20.10.2017

[RECENZJA] "Ladies Man" - Katy Evans


To mężczyzna, z którym nie chodzi się na randki.

To mężczyzna, przed którym ostrzegała cię mama.
To mężczyzna, który złamie ci serce.

Tahoe Roth to najlepszy przyjaciel Malcolma Sainta. Człowiek o twarzy anioła i duszy diabła. Ten facet, którego jedno spojrzenie powoduje przyspieszone bicie serca, seks traktuje jak lekarstwo na wszystko.
Gina jest piękną dziewczyną, która w obecności Tahoe woli być ostrożna. Kiedyś ją odrzucił, a ona odrzuciła jego. Oboje czują się rozbici. Wygląda na to, że tych dwóch części nie można już ze sobą połączyć.
Choć czują do siebie niewiarygodną chemię i fantazjują o sobie bez opamiętania, pozostają jedynie przyjaciółmi. W końcu Gina uświadamia sobie, że jedyny facet, którego pragnie to uparty i niedostępny Tahoe Roth.







Tytuł: Ladies Man
Autor: Katy Evans
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 370

Myślę, że jeśli dość regularnie zaglądacie na bloga, to wiecie już, że ja uwielbiam Katy Evans. Powodów mojej miłości jest wiele, a Tahoe Roth jest kolejnym z nich. Myślę, że nie ma kobiety, która jest w stanie przejść obok tego pana z okładki obojętnie. Dziś o moim kolejnym spotkaniu z twórczością Katy Evans! 

Katy Evans jest amerykańską autorką literatury obyczajowej dla kobiet. Jej książki znajdują się na listach bestsellerów "New York Timesa" oraz "USA Today". Mieszka w Teksasie wraz z mężem, dwójką dzieci i trzema psami. Zadebiutowała książką "Real".

Gina wie, że Tahoe Roth powinien zostać tylko przyjacielem. T-Rex, bo tak go właśnie nazywa, stanowi seksowny obiekt kobiecych fantazji. Jego życie to nawet nie jest skakanie z kwiatka na kwiatek. On po prostu zaprasza do łóżka dziewczynę, a później nie chce jej znać. A Gina potrzebuje czegoś więcej. Tahoe dobrze wie, że ona zasługuje na więcej... i twierdzi, że nie może jej tego dać.

18.10.2017

[RECENZJA] "Cuda i cudeńka" - Agnieszka Olejnik

W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.
Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich sąsiadów, nietuzinkowe postaci, które sprawiają, że życie dziewczyny staje się jeszcze barwniejsze niż dotychczas.
Wśród jej nowych przyjaciół jest Francesca, ekscentryczna Włoszka po przejściach, która prowadzi mały sklepik z cudeńkami. Lena, która uwielbia zmiany, dołącza do niej. Zaczyna również korespondować z tajemniczym Borysem, właścicielem mieszkania na strychu, który skrywa bolesną tajemnicę.
Dzięki świątecznej wymianie pyszności, mieszkańcy kamienicy lepiej poznają siebie i swoje sekrety. Najwyraźniej kamienne anioły opiekują się nimi, prostując pokręcone ścieżki, którymi prowadzi ich los. 
„Cuda i cudeńka” to pełna ciepła opowieść o odzyskanych nadziejach, potrzebie bliskości, sile kobiecej przyjaźni i zwyczajnej, codziennej dobroci.
A wszystko to przyprawione odrobiną wiary w cuda.





Tytuł: Cuda i cudeńka
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 354

Ta powieść to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Olejnik. Nie wiedziałam zupełnie, czego powinnam się spodziewać po tej historii. Jednak zaraz przeczytacie o tym, jak cudowna była to opowieść!

Agnieszka Olejnik jest autorką powieści obyczajowych. Nauczycielka z zawodu, szczęśliwa mama i ogrodniczka. Jej historie są optymistyczne, bo uważa, że właśnie tym co dobre należy się dzielić. 

Dwudziestosześcioletnia Helena Botula, która niedawno straciła pracę, postanawia przeprowadzić się do babci i zająć się opieką nad nią. Zamieszkuje w kamienicy, gdzie życie każdego z sąsiadów toczy się za zamkniętymi drzwiami. Lenka postanowiła zburzyć mury, które przez lata budowała wokół siebie jej babcia. Dziewczyna zdobywa zaufanie sąsiadów, a przede wszystkim zaczyna ich ze sobą jednoczyć. Postanawia zająć się także roślinkami pewnego pisarza, który mieszka na poddaszu, lecz wyjechał na czas nieokreślony. Od jednej wiadomości rozpoczynają się ich ciekawe wymiany maili...

15.10.2017

[RECENZJA] "Dance & Sing & Love - Miłosny układ" - Layla Wheldon

Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii?
Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.






Tytuł: Dance & Sing & Love - Miłosny układ
Autor: Layla Wheldon
Wydawnictwo: Editio Red
Liczba stron: 526

"Debiutancka powieść młodej autorki z Polski, która odniosła sukces na Wattpadzie" - rozumiecie, jak odstraszające może być to zdanie dla wielu czytelników? Tak, właśnie. Tyle, że ja postanowiłam nie kierować się uprzedzeniami. Chciałam sprawdzić, czym właściwie jest "Miłosny układ" i jak smakuje... w formie książki. Bo nie da się ukryć, że autorka odniosła ogromny sukces! W końcu każda osoba publikująca na Wattpadzie marzy, żeby docelowo ujrzeć swą historię w formie papierowej książki. Tylko nielicznym się udaje.

Layla Wheldon to pseudonim młodej autorki Sandry Sotomskiej, pod którym publikowała na platformie wattpad.com. Jest studentką informatyki, lecz jej pasja to pisanie. "Miłosny układ" to jej debiut, który przez długi czas utrzymywał się na pierwszym miejscu w kategorii romans. Sandra interesuje się muzyką, językiem angielskim, kulturą Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Australii. 

Młoda Livia Innocenti jest zawodową tancerką, która wraz ze swoim zespołem występuje w teledyskach i na koncertach największych gwiazd muzyki. Dziewczyna razem z całą grupą jedzie do Rzymu, gdzie mają rozpocząć trasę koncertową u boku Jamesa Sheridana - bardzo popularnego piosenkarza. James jest wyniosły, denerwujący i wiecznie pijany. A Livia nie może na niego patrzeć... pomimo tego, że jest nieprzyzwoicie przystojny.

13.10.2017

[RECENZJA] "Lustereczko, powiedz przecie" - Alek Rogoziński

Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Wkrótce okazuje się, że nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na tak desperacki czyn. Zaintrygowana Róża rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajdują się też psychopaci, gotowi na wszystko, aby tylko zdobyć tytuł Najprzystojniejszego Polaka Roku...
"Lustereczko, powiedz przecie" to drugi tom przygód Róży Krull i dwójki jej przyjaciół, a zarazem współpracowników – menadżerki Betty i PR-owca Pepe. Tym razem w rozwiązaniu zagadki kryminalnej pomaga im też sam Mister Polski, Rafał Maślak.












Tytuł: Lustereczko, powiedz przecie
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia 
Liczba stron: 336

Książę Komedii Kryminalnej powrócił z drugim tomem serii "Róża Krull na tropie" i oczywiście, a jakżeby inaczej, zrobił to z nie lada przytupem! Alek Rogoziński to jeden z tych autorów, którzy nigdy nie zawodzą! 

Aleksander Rogoziński zadebiutował w 2015 roku powieścią "Ukochany z piekła rodem". Drugą jego publikacją było "Morderstwo na Korfu", czyli kontynuacja "Ukochanego...". Z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz (od 2007 roku związany z magazynem "Party"). Kocha muzykę i uwielbia podróżować. Marzy o zwiedzaniu świata. Pisarstwo jest jego pasją, a dzięki tej pasji udało mu się wydać już pięć powieści, a kolejne są w przygotowaniu.

Róża Krull, znana pisarka powieści kryminalnych, zupełnie przypadkowo staje się świadkiem samobójstwa młodego i przystojnego mężczyzny. Okazuje się, że nieboszczyk był faworytem do zdobycia tytułu Najprzystojniejszego Polaka Roku. Róża rozpoczyna własne śledztwo. A w rozwiązaniu zagadki pomagają jej nie tylko Betty i Pepe, ale także sam Rafał Maślak...

11.10.2017

[RECENZJA PREMIEROWA] "Consolation" - Corinne Michaels | PATRONAT MEDIALNY

Uzależniająca. Intensywna. Emocjonująca.
To historia o złamanych sercach, tęsknocie, słodko-gorzkim smaku zakazanego owocu. Porywająca. Wzruszająca. Chwytająca za serce.
Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg!
Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem. Nawet nie byłam nim zainteresowana.Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem.
Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama. Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.












Tytuł: Consolation
Autor: Corinne Michaels
Wydawnictwo: Szósty Zmysł 
Liczba stron: 400

Trzeba być bardzo odważnym, żeby zostać żołnierzem. Jednak jeszcze więcej odwagi wymaga zgoda na zostanie żoną żołnierza. To dobrowolne skazywanie się na miłość do szlachetnego człowieka, ale także na ciągłe oczekiwanie i życie w bezustannym strachu o to, czy kiedykolwiek powróci... Zapraszam Was na premierową recenzję książki, która wstrząsnęła moim światem.

Corinne Michaels jest bestsellerową autorką dziewięciu książek z gatunku romans, które znalazły się na listach New York Timesa, USA Today i Wall Street Journal. Jest kochającą mamą dwójki dzieci i szczęśliwą żoną byłego żołnierza Marynarki Wojennej. Pisała, oczekując na jego powrót...

Gdy Natalie jest w ostatnich tygodniach ciąży, do jej drzwi pewnego dnia pukają przyjaciele jej męża, którzy przynoszą informację, jakiej nigdy miała nadzieję nie usłyszeć... W jednej chwili Natalie zostaje całkiem sama, a jej córeczka rodzi się jako półsierota... Żegna swojego męża, który zginął na misji. Popada w depresję i zupełnie nie spodziewa się, że Liam, najlepszy przyjaciel jej męża, okaże się być podporą w najgorszych chwilach, ale i światełkiem w tunelu...

30.09.2017

[RECENZJA] "Absolwentka" - SJ Hooks

Profesor literatury Stephen Worthington wiele nauczył się w sypialni dzięki swojej nieposkromionej studentce Julii Wilde. Ich znajomość miała polegać na przyjemności bez zobowiązań, lecz z czasem zmieniła się w coś o wiele głębszego – przynajmniej dla Stephena.
Zakochany po uszy, ma dość „koleżeńskiego seksu”. Julia jednak nie chce słyszeć o poważnych uczuciach. Stephen przypuszcza, że to nonszalanckie podejście do ich związku jest tylko fasadą.

















Tytuł: Absolwentka
Autor: SJ Hooks
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 320

Okładka jest całkiem przyjemna dla oka, prawda? Szkoda tylko, że to wszystko, co ma do zaoferowania kontynuacja "Debiutanta". Już Wam wspominałam, że moja tolerancja na gnioty się skończyła. Nie zamierzam przebierać w słowach. Zapraszam na bardzo negatywną recenzję "Absolwentki"!

SJ Hooks od zawsze interesowała się językiem angielskim, chociaż pochodzi z Danii. Ma tytuł licencjata z literatury angielskiej i magistra w dziedzinie badań amerykańskich. Matka dwójki dzieci. Marzy o byciu pełnoetatową pisarką.

To miał być tylko seks, ale dla Stephena relacja z Julią zaczęła znaczyć coś więcej. Szalona, bezpruderyjna i pociągająca studentka nauczyła swojego wykładowcę, jak uprawiać seks, żeby robić to dobrze. Uczucia miały nigdy nie dochodzić do głosu, lecz nad sercem po prostu nie dało się zapanować... Jak zmienić zwykły układ z Julią w prawdziwy związek?

29.09.2017

[RECENZJA] "Zachód słońca w Central Parku" - Sarah Morgan

Frankie jest konkretna i rzeczowa, nie lubi wylewności, nie wierzy też w romantyczne związki. Ale choć wygląda na silną i opanowaną, kłębi się w niej mnóstwo emocji. Rozwód rodziców i złośliwość rówieśników mocno ją zraniły, dlatego Frankie ukrywa się za pozą twardzielki i za okularami. Nie może jednak udawać i maskować się w nieskończoność. Na szczęście może liczyć na przyjaciółki, a zwłaszcza brata jednej z nich, Matta, który szczególnie ją lubi. Lecz co robić, kiedy to właśnie Matt, najlepszy przyjaciel, staje się problemem, odkrywając przed nią własne sekrety?
















Tytuł: Zachód słońca w Central Parku
Autor: Sarah Morgan
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 336

Chociaż już wiele książek Sarah Morgan pojawiło się w Polsce, to ja spotkałam się z jej twórczością po raz pierwszy. Czy to spotkanie zaliczam do udanych?

Sarah Morgan jest amerykańską autorką bestsellerowych romansów, które znalazły się na listach USA Today. Od dziecka marzyła o pisaniu pełnych miłości i optymizmu historii. Była nominowana do kilku nagród literackich. Obecnie spełnia swoje marzenia.

Frankie to dziewczyna, która absolutnie nie wierzy w miłość. Uważa, że każdy związek prędzej czy później musi się rozpaść. Takie podejście do życia zrodziło się w dziewczynie przez jej matkę i żenujące wyskoki, jakich ta się dopuszcza. Jest jednak ktoś, kto chce za wszelką cenę rozebrać mur Frankie. Tym kimś jest Matt - najlepszy przyjaciel.