13.11.2017

[RECENZJA] "Tu i teraz" - Tomasz Kieres

Monika i Michał, trzydziestokilkulatkowie, od lat pracują w jednej firmie i znają się jak łyse konie. Są przyjaciółmi z pracy, choć prywatnie rzadko się spotykają. Gdy lecą na planowaną od dawna delegację do Pragi, nie przypuszczają, że te kilka dni przewróci ich życie do góry nogami. Targani namiętnością, tęsknotą, a jednocześnie poczuciem winy i świadomością krzywdy wyrządzonej swoim najbliższym, zadają sobie pytanie, czy uczucie, które ich połączyło, jest prawdziwe. Czy to nie jest tylko miłostka, przygoda pod wpływem okoliczności, odskocznia od codziennego życia? Czy liczy się tu i teraz, czy mają prawo zniszczyć swoje małżeństwa i rodziny?
















Tytuł: Tu i teraz
Autor: Tomasz Kieres
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 264


Zabrałam się za tę powieść spontanicznie i z czystej ciekawości. Stwierdziłam, że skoro opis mnie zainteresował, to warto dać szansę powieści Tomasza Kieresa. Czy było interesująco?

Monika i Michał to przyjaciele z pracy, których relacja nigdy nie wykraczała poza mury biura. W końcu oboje zostają wysłani w delegację do Pragi, gdzie mają zobaczyć, jak pracuje współpracująca z nimi firma. To tam dostrzegają, że ich znajomość ewoluuje... To tam dochodzi do czegoś, co zmienia między nimi wszystko...

Z debiutami to różnie bywa. Ciężko zaistnieć, wybić się, zachwycić. O książce Tomasza Kieresa nie słyszałam nigdzie. Co więcej, jestem pewna, że Wy także o niej nie słyszeliście. A szkoda...
Lekki styl autora od razu zdobył moje uznanie. Kieres opisywał wszystko zgrabnie, a przy tym świetnie operował błyskotliwymi dialogami bohaterów. Książkę czytało mi się bardzo szybko i bez praktycznie żadnych trudności. Sama historia okazała się być jednak nie tak prosta, jak mogłam na początku przypuszczać...
Monika i Michał dopuszczają się zdrady - zarówno fizycznej, jak i uczuciowej. Autor skupia się na tym, co akt wspomnianej zdrady im daje, a także jak rzutuje na ich dalsze życie. Przecież po powrocie z Pragi życie rodzinne jednego i drugiego musi toczyć się dalej... Oni jednak chcą żyć tu i teraz, nie zastanawiać się nad konsekwencjami. Kieres sam ich nie ocenia, ale pozwala zrobić to czytelnikowi...
Potępienie dla Moniki i Michała nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Z jednej strony mamy tych zdradzanych i przysięgę małżeńską, która zostaje złamana. Z drugiej jest uczucie, które się rodzi między bohaterami, a przecież wiadomo, że nie zawsze da się zapanować nad odruchami serca. Czytelnik zastanawia się, czy można było tego wszystkiego uniknąć... Jednocześnie wie, że pewne rzeczy po prostu się dzieją. 
Mamy tutaj obraz wyjścia z bezpiecznej strefy przyjaźni do skrajnie niebezpiecznej strefy miłości zrodzonej ze zdrady. Książka jest interesująca, a bohaterowie dobrze wykreowani... A ich historia toczy się przez lata. 
Czy wyszczególniłam jakieś wady? Owszem. 
Myślę, że wspomniane przejście od przyjaźni do miłości nastąpiło zbyt szybko. W końcu bohaterowie przez lata znali się i przyjaźnili, a tu nagle w ciągu chwili stwierdzili, że są w sobie zabójczo zakochani. Nie było powolnej chemii, a wybuch uczuć. Mało realny.
Drugą wadą jest przesadny dramatyzm. Były momenty, gdy błyskotliwe dialogi przemieniały się takie rodem z opery mydlanej. Miałam wrażenie, jak gdyby autor w tych dramatycznych momentach na siłę chciał czytelnika wzruszyć. Cóż, na mnie to nie podziałało.
"Tu i teraz" to opowieść o miłości, która nie powinna się zdarzyć. Podana w zgrabny sposób, będąca debiutem dość dobrym, że wartym zauważenia i poznania. 
Moja ocena: 6/10 



Jest tu i teraz, my jesteśmy tu i teraz. Nie wiem, co będzie jutro i tym bardziej nie wiem, co będzie, gdy wrócimy. Mamy dla siebie ten czas i chcę, żebyśmy go wykorzystali. Będziemy mogli powiedzieć, że zawsze mamy Pragę.



Instagram



Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Novae Res.
 

4 komentarze:

  1. Nie znam twórczości tego autora, może zacznę od tej właśnie książki. ;)

    https://czytam-wszystko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Również nie znam twórczości tego autora. Ale lubię odkrywać nowe światy literackie. Może dam szansę tej książce.

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda - nie słyszałam ani o autorze, ani o książce. Ale z chęcią bym poznała tę historię :)

    OdpowiedzUsuń