13.09.2017

[RECENZJA] "Czaromarownik" od wydawnictwa Kobiecego!


Koniec 2017 roku zbliża się wielkimi krokami, a wydawnictwo Kobiece szykuje dla nas coś wspaniałego i godnego zainteresowania!
"Czaromarownik" to kalendarz na nadchodzący 2018 rok. Stworzony przez kobiety i przeznaczony dla kobiet. Co ma w sobie takiego, że jest lepszy od innych, zwyczajnych kalendarzy? 


Ta magiczna propozycja od wydawnictwa Kobiecego ma przepiękną okładkę, ale tak naprawdę okładka to tylko początek licznych zalet tego bardzo kobiecego kalendarza. 
Dla mnie zawsze najważniejszym było, żeby mieć przy każdym dniu dużo miejsca na zapiski i notatki. W "Czaromarowniku" jeden dzień przypada na jedną stronę w kalendarzu, co dla mnie jest po prostu świetną opcją, bo mam manię notowania i zapisywania... wszystkiego! 



Przez cały rok z "Czaromarownikiem" towarzyszą nam złote myśli i sentencje. Oczywiście z imieninami też będziemy na bieżąco! 



Nie da się nie zauważyć, że ten kalendarz w całej swojej formie odbiega od prostoty i zwyczajności. Wiadomym jest, że nikt lepiej nie rozpozna potrzeb kobiety, jeśli nie druga kobieta. Autorki kalendarza wniosły do środka szeroko pojętą wiedzę i ciekawostki z licznych dziedzin życia: począwszy od mody i urody, poprzez odżywianie, przesądy, wierzenia, aż po horoskop i wiele innych magicznych smaczków! Szukacie jakichś nowych, ciekawych i łatwych przepisów na oczyszczenie organizmu? Tu to znajdziecie! Jesteście ciekawe, jakie ubrania powinna posiadać w swojej szafie każda kobieta? Z "Czaromarownika" się tego dowiecie! 
Ten kalendarz to ponad 220 stron magii, kobiecości i oryginalności! Polecam! 


Nominacja do "Czaromarownika"!
Tak się składa, że wydawnictwo Kobiece pozwoliło mi podzielić się "Czaromarownikiem" z inną blogerką. Ja chciałabym zaczarować tym kalendarzem Kasię z cowartoczytac.blogspot.com

PREMIERA: 13.10.2017 r.

8 komentarzy:

  1. Ciekawe, chociaż ja niestety nie korzystam z takich kalendarzy :P
    W każdym razie całkiem przyjemnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja uwielbiam kalendarze w formie papierowej :D kalendarz wydaje się dość oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, jak mi miło! Nawet nie wiesz jak udało Ci się wstrzelić w moje potrzeby! Ostatnio narzekalam, że nie mam kalendarza, a baaardzo mi potrzebny, żeby ogarnąć natłok egzemplarzy recenzenckich i wszystko rozliczać w terminie. :) Czaromarownik wydaje się być idealny dla kogoś takiego jak ja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajny! Wpisuję na listę zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałam nominowana do recenzji tegoż kalendarza i nie mogę się doczekać aż dostanę do w swoje łapki i będe wąchać przeglądać i zaznaczać ważne dla mnie rzeczy <3
    Uwielbiam takie kalendarze i koniecznie go potrzebuje!

    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudowny pomysł :D Aż będę musiała go zdobyć jakoś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mnie urzekł! Cudowna oprawa, no i praktyczność - odkąd zaczęłam studiować, kalendarz to dla mnie gadżet niezbędny, bez niego pewnie już dawno bym się pogubiła :D Chociaż jestem przerażona, że czas leci tak szybko, to jednak nie mogę się doczekać, aż zacznę korzystać z CzaroMarownika <3
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze na studiach od razu bym to kupiła. Teraz niestety przerzuciłam się na notowanie na komputerze w biurze i w komórce. A szkoda, bo ten konkretny kalendarz kusi :) jednak szkoda, żeby leżał nieużywany...

    Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń