12.09.2017

Blogowe podsumowanie wakacji i BOOK HAUL!


Były plany i wielkie marzenia, a okazało się, że nic z tego nie wyszło! Ja po prostu muszę wbić sobie do głowy, że jeśli coś planuję, to nic z tego nie wychodzi, więc lepiej nic nie planować, a wtedy może samo wyjdzie. Mamy już wrzesień, więc pora podsumować letni wakacyjny okres: o tym, jak malutko przeczytałam i o tym, ile książek dotarło do mojej biblioteczki! Dwa miesiące w niestandardowym podsumowaniu! Zapraszam! 


Lipiec był miesiącem całkowicie zdominowanym przez przygotowania do ślubu. 21 lipca wyszłam za mąż, a później przez kilkanaście dni dochodziłam do siebie po tych wielkich emocjach! Weny do czytania nie miałam wcale, a w sierpniu zdecydowanie zbyt mocno przywaliły mnie wszelakie obowiązki, więc również nie poczytałam.
Czytelniczy wynik z lipca i sierpnia tak jednym słowem? Opłakany! 


  1. "W ogniu namiętności. Historie miłosne" - Sylvia Day, 416 stron, recenzja na blogu
  2. "Przyszłość ma twoje imię" - Elżbieta Rodzeń, 544 strony, recenzja na blogu
  3. "Przyrodni brat" - Penelope Ward, 272 strony, recenzja na blogu
  4. "Felicia zaginęła" - Jørn Lier Horst, 352 strony, recenzja na blogu
  5. "Sexy Bastard. Hard" - Eve Jagger, 282 strony, recenzja na blogu
  6. "Franco" - Kim Holden, 320 stron, 9/10 


Z czytaniem było bardzo kiepsko, ale za to zdobyczy książkowych trochę się nazbierało. 





























  1. "Wróć za mną" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa YA!;
  2. "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?" - przedślubny prezent;
  3. "Rogue" - patronacki egzemplarz finalny od wydawnictwa Papierowy Księżyc;
  4. "W labiryncie ulubionych miejsc" - zakup własny, książka upolowana w Inter Marche za 9,99 zł;
  5. "Na pastwiska zielone" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Smak Słowa;
  6. "Oczy wilka" - egzemplarz recenzencki od autorki Alicji Sinickiej;
  7. "Dyskretne szaleństwo" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Kobiecego;
  8. "Ostatni pocałunek" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Kobiecego;
  9. "Przyszłość ma twoje imię" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Zysk i S-ka;
  10. "Dance. Sing. Love. Miłosny układ" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Editio Red;
  11. "Kolonia karna" - prezent ślubny dla mnie i mojego męża;
  12. "Crashed" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Editio Red;
  13. "Przyrodni brat" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Editio Red;
  14. "Sexy Bastard. Hard" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Kobiecego;
  15. "MMA Fighter. Przebaczenie" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Kobiecego;
  16. "Absolwentka" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Harper Collins;
  17. "Zachód słońca w Central Parku" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Harper Collins.

Moja biblioteczka w ciągu wakacji wzbogaciła się o siedemnaście nowych tytułów. Dwie książki dostałam w prezencie, jedną kupiłam sama, a czternaście otrzymałam od wydawnictw. 

A jak Wam minęły wakacje pod względem czytelniczym, blogowym, książkowym? 


10 komentarzy:

  1. Ja miałam dużo atrakcji w wakacje, ale mało czytelniczych niestety. Na czytanie miałam niewiele czasu, chociaż ten czas co był wykorzystałam całkiem nieźle :)

    Ślub, piękna sprawa, dziś, dokładnie dziś mijają dwa lata od mojego ślubu :) Gratuluję i pięknego wspólnego życia! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepiej 6 książek niż w ogóle :D I dużo dołączyło do Twojej biblioteczki!

    Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, mogłabyś jakoś napisać coś o tym jak to jest być blogerką książkową? Chodzi mi głównie o to na jakiej zasadzie dostajesz książki od wydawnict, czy potem musisz je zwracać? Czy wydawnictwa sami do ciebie piszą? Interesuje mnie to bardzo, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ej, sześć książek to wcale nie taki zły wynik, biorąc pod uwagę okoliczności! ;)
    Gratulacje ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje i wszystkiego najlepszego w nowym, małżeńskim życiu :)

    Zdobycze znaczne, ale i przeczytanych pozycji wcale nie jest tak mało! Poza tym teraz pewnie będziesz miała więcej czasu na nadrabianie zaległości 😊

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak na tak pracowite miesiące, to cudne wyniki! Serdecznie gratuluję zamążpójścia!
    Moje podsumowanie jest na blogu, na którego serdecznie zapraszam, i jeśli jesteś zainteresowana, to wrzucam link: cos-o-ksiazkach.blogspot.com
    Pozdrawiam serdecznie i życzę jeszcze lepszych wyników w kolejnych miesiącach.

    OdpowiedzUsuń
  7. 6 książek i to i tak dobrze :D biblioteczka rośnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwsze gratuluję zmiany stanu cywilnego! To chyba wystarczająco usprawiedliwia skromniejszą liczbę przeczytanych książek od tej, z początku zamierzonej. Lepiej poza tym 6 książek, niż żadnej! Ja aktualnie cieszę się ostatnim miesiącem wakacji, który mam zamiar wykorzystać lepiej niż poprzednie i czytać, czytać, czytać!

    Pozdrawiam, dziewczyna z książkami

    OdpowiedzUsuń
  9. Uważam, że to i tak dobry wynik! :) Świetny stosik!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja przeczytałam około 15 książek, ale liczyłam okres wakacyjny od połowy czerwca i może dlatego :) Miałam zamieszanie z kursem na prawo jazdy, więc też nie miałam głowy do czytania.
    A z książek dostanych mam tylko "Zachód słońca w Central Parku" i dziś wstawiłam jej recenzję, także zapraszam jeśli masz ochotę :)

    Pozdrawiam
    volusequat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń