30.09.2017

[RECENZJA] "Absolwentka" - SJ Hooks

Profesor literatury Stephen Worthington wiele nauczył się w sypialni dzięki swojej nieposkromionej studentce Julii Wilde. Ich znajomość miała polegać na przyjemności bez zobowiązań, lecz z czasem zmieniła się w coś o wiele głębszego – przynajmniej dla Stephena.
Zakochany po uszy, ma dość „koleżeńskiego seksu”. Julia jednak nie chce słyszeć o poważnych uczuciach. Stephen przypuszcza, że to nonszalanckie podejście do ich związku jest tylko fasadą.

















Tytuł: Absolwentka
Autor: SJ Hooks
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 320

Okładka jest całkiem przyjemna dla oka, prawda? Szkoda tylko, że to wszystko, co ma do zaoferowania kontynuacja "Debiutanta". Już Wam wspominałam, że moja tolerancja na gnioty się skończyła. Nie zamierzam przebierać w słowach. Zapraszam na bardzo negatywną recenzję "Absolwentki"!

SJ Hooks od zawsze interesowała się językiem angielskim, chociaż pochodzi z Danii. Ma tytuł licencjata z literatury angielskiej i magistra w dziedzinie badań amerykańskich. Matka dwójki dzieci. Marzy o byciu pełnoetatową pisarką.

To miał być tylko seks, ale dla Stephena relacja z Julią zaczęła znaczyć coś więcej. Szalona, bezpruderyjna i pociągająca studentka nauczyła swojego wykładowcę, jak uprawiać seks, żeby robić to dobrze. Uczucia miały nigdy nie dochodzić do głosu, lecz nad sercem po prostu nie dało się zapanować... Jak zmienić zwykły układ z Julią w prawdziwy związek?

29.09.2017

[RECENZJA] "Zachód słońca w Central Parku" - Sarah Morgan

Frankie jest konkretna i rzeczowa, nie lubi wylewności, nie wierzy też w romantyczne związki. Ale choć wygląda na silną i opanowaną, kłębi się w niej mnóstwo emocji. Rozwód rodziców i złośliwość rówieśników mocno ją zraniły, dlatego Frankie ukrywa się za pozą twardzielki i za okularami. Nie może jednak udawać i maskować się w nieskończoność. Na szczęście może liczyć na przyjaciółki, a zwłaszcza brata jednej z nich, Matta, który szczególnie ją lubi. Lecz co robić, kiedy to właśnie Matt, najlepszy przyjaciel, staje się problemem, odkrywając przed nią własne sekrety?
















Tytuł: Zachód słońca w Central Parku
Autor: Sarah Morgan
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 336

Chociaż już wiele książek Sarah Morgan pojawiło się w Polsce, to ja spotkałam się z jej twórczością po raz pierwszy. Czy to spotkanie zaliczam do udanych?

Sarah Morgan jest amerykańską autorką bestsellerowych romansów, które znalazły się na listach USA Today. Od dziecka marzyła o pisaniu pełnych miłości i optymizmu historii. Była nominowana do kilku nagród literackich. Obecnie spełnia swoje marzenia.

Frankie to dziewczyna, która absolutnie nie wierzy w miłość. Uważa, że każdy związek prędzej czy później musi się rozpaść. Takie podejście do życia zrodziło się w dziewczynie przez jej matkę i żenujące wyskoki, jakich ta się dopuszcza. Jest jednak ktoś, kto chce za wszelką cenę rozebrać mur Frankie. Tym kimś jest Matt - najlepszy przyjaciel.

22.09.2017

[ZAPOWIEDŹ] Świąteczno-zimowe zapowiedzi książkowe



Wiem, wiem. Na moim blogu nigdy nie pojawiają się posty z zapowiedziami. Dlaczego? A bo wychodzę z założenia, że tego typu wpisy publikowane są na tylu blogach, że wszyscy jesteśmy na bieżąco i u mnie to po prostu nie jest potrzebne. Dodatkowo wpadliście pewnie w lekką konsternację na widok tytułu, bo mamy dopiero końcówkę września, a ja piszę o świętach i tym samym wyprzedam świąteczne reklamy Coca-Coli i Cyfrowego Polsatu. 
Mam jednak kilka mocnych powodów do tego, żeby ten post opublikować. Od jakiegoś tygodnia wydawnictwa oraz autorzy dzień przy dniu publikują zapowiedzi zimowych nowości książkowych, a mnie za każdym razem niemal skręca z zachwytu, bo te okładki i opisy... to jest takie piękne! 
Mam wrażenie, że tegoroczne święta mogą być inne. Bo nie tylko wydawnictwa zalewają nas mocą samych cudowności, ale i synoptycy trąbią wszędzie o tym, że czeka nas zima stulecia! Czyżby święta miały być wreszcie białe? 
Uznajcie więc ten post za wyraz troski o Was i Wasze portfele... Dzięki mojemu pośpiechowi zdążycie zrobić oszczędności, żeby móc kupić te wszystkie cuda, kiedy nastanie dzień ich premier!

20.09.2017

[RECENZJA] "Jutro będziemy szczęśliwi" - Anna Dąbrowska

Życie pisze własne scenariusze...
Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.
Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?
Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.













Tytuł: Jutro będziemy szczęśliwi
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 304

Pisanie o książkach Anny Dąbrowskiej nie zawsze przychodzi mi z łatwością, ale czytanie jej książek za każdym razem sprawia mi wielką przyjemność i przyprawia o nowe dreszcze podekscytowania. Po lekturze "W rytmie passady" długo nie mogłam się pozbierać... Z drżącym sercem sięgnęłam po "Jutro będziemy szczęśliwi". Anna Dąbrowska pokazała swoje kolejne oblicze...

Anna Dąbrowska - żona i matka dwóch chłopców. Mieszka w Inowrocławiu, a pisanie było jej pasją od szkoły podstawowej. Zadebiutowała w 2015 roku, wydając powieść pt. "Stalowe serce" pod pseudonimem Laven Rose. Lubi czytać, a jej ulubionym zespołem jest Thirty Seconds to Mars. "Nakarmię cię miłością" to jej druga wydana powieść. "W rymie passady" - trzecia książka Anny Dąbrowskiej - ukazała się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka. We wrześniu 2017 roku wydana została czwarta powieść autorki pt. "Jutro będziemy szczęśliwi".

Zuzannę i Adama połączyło wielkie uczucie, które zdawało się być na tyle silne, żeby przetrwać wszystko. Jednak Adam zniknął... Tak po prostu zerwał z Zuzą kontakt i nie wyjaśnił jej niczego. Dziewczyna przez trzy lata starała się poskładać złamane serce, a gdy powoli wychodziła na prostą, do niewielkiej miejscowości, w której wszystko się zaczęło, wrócił Adam. Tuż przed Bożym Narodzeniem...

13.09.2017

[RECENZJA] "Czaromarownik" od wydawnictwa Kobiecego!


Koniec 2017 roku zbliża się wielkimi krokami, a wydawnictwo Kobiece szykuje dla nas coś wspaniałego i godnego zainteresowania!
"Czaromarownik" to kalendarz na nadchodzący 2018 rok. Stworzony przez kobiety i przeznaczony dla kobiet. Co ma w sobie takiego, że jest lepszy od innych, zwyczajnych kalendarzy? 

12.09.2017

Blogowe podsumowanie wakacji i BOOK HAUL!


Były plany i wielkie marzenia, a okazało się, że nic z tego nie wyszło! Ja po prostu muszę wbić sobie do głowy, że jeśli coś planuję, to nic z tego nie wychodzi, więc lepiej nic nie planować, a wtedy może samo wyjdzie. Mamy już wrzesień, więc pora podsumować letni wakacyjny okres: o tym, jak malutko przeczytałam i o tym, ile książek dotarło do mojej biblioteczki! Dwa miesiące w niestandardowym podsumowaniu! Zapraszam!