01.08.2017

[RECENZJA] "Juiceman" - Andrew Cooper

Ponad 100 przepisów na soki i koktajle, których każdy chciałby spróbować.
W książce znajdują się przepisy na soki, musy, energetyczne drinki bezalkoholowe i toniki, herbaty i gorące napoje, dietetyczne lody i sorbety.
Andrew Cooper jest aktorem i modelem. Propaguje zdrowe odżywianie w Wielkiej Brytanii. Nie wyobraża sobie życia bez kolorowych i ultrazdrowych własnoręcznie robionych soków i koktajli. Swoją pasję postanowił połączyć z misją i teraz aktywnie promuje zdrowe żywienie, którego bardzo istotnym elementem są soki warzywne, także dla najmłodszych.













Tytuł: Juiceman
Autor: Andrew Cooper
Wydawnictwo: Buchmann
Liczba stron: 244



Media w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy bardzo upodobały sobie zwrot "moda na zdrowe odżywianie". Z jednej strony jest to powód do radości, bo jeśli coś jest modne, to przyciąga do siebie szerokie grono odbiorców. Z drugiej strony moda z czasem przemija, a to oznacza, że jakiś procent obecnie zdrowo odżywiających się ludzi finalnie i tak wyląduje w McDonaldzie czy KFC. Wydawnictwa postanowiły wyjść naprzeciw osobom, które poszukują książek o zdrowym trybie życia. 
Ja osobiście uwielbiam gotować, a miłość do kulinarnych odkryć zrodziła się we mnie razem z przejściem na weganizm. Moja półka ugina się od książek kucharskich i poradników, jak żyć zdrowo i jeść smacznie. Im więcej takich książek mam, tym trudniej mnie zadowolić. Sięgnęłam po pozycję "Juiceman" z czystej ciekawości, bo zdałam sobie sprawę, że koktajle, które rutynowo przygotowuję już mi się znudziły i przydałoby się coś nowego. 
Czy Andrew Cooper wytyczył ścieżki, których wcześniej nie znałam?


"Ale przystojny ten pan z okładki" - dokładnie taka była moja pierwsza myśl, gdy rozerwałam paczkę od wydawnictwa. Możecie się śmiać lub nie, ale jestem tylko kobietą. Po pobieżnym przekartkowaniu książki zachwyciłam się żywą kolorystyką każdej strony oraz pięknymi i smakowitymi zdjęciami koktajli. 
Każda dobra książka kucharska, czy też poradnik powinna zawierać wstęp i spis treści. "Juiceman" nie jest wyjątkiem w tej kwestii. Mnie osobiście zachwyciła tabela informująca o tym, co daje nam poszczególny owoc czy warzywo...

Szpinak - zdrowy układ krążenia
Jarmuż - kości i sprawność umysłowa
Kolendra - wzrost komórek
Ogórki - skóra i paznokcie
Awokado - tłuszcze zdrowe dla serca
Arbuzy - redukcja wagi
Pomarańcze - prawidłowe ciśnienie krwi
Kokosy - nawadnianie
Nasiona chia - działanie energetyzujące



Oprócz wspomnianej, pełnej ciekawostek tabeli autor przygotował dla czytelnika skrupulatny kuchenny niezbędnik, który podzielił na następujące kategorie:
ŚWIEŻE: warzywa, owoce, zioła
SUSZONE: przyprawy, orzechy i migdały, ziarna-nasiona-pestki, owoce, gotowe produkty, tłuszcze i ocet
ZMIELONE I SPROSZKOWANE
ODŻYWKI DLA SPORTOWCÓW
EGZOTYCZNE SKŁADNIKI

Cooper wyszedł czytelnikowi naprzeciw nawet w kwestii potrzebnego sprzętu, co bardzo mile mnie zaskoczyło! 
Po świetnie przygotowanym i ciekawym wstępie rozpoczynają się poszczególne działy - kolejny raz autor serwuje moc interesujących wskazówek! 


Przestudiowałam tę książkę kilkanaście razy i za każdym kolejnym razem odnajdywałam w niej coś nowego. Z niemałą ekscytacją wypróbowywałam kolejne przepisy, smakowałam coraz to nowych koktajli. 
Andrew Cooper swoją wiedzę teoretyczną wsparł o doświadczenia i praktykę. Spodobało mi się jego nowatorskie podejście do koktajli. Niejednokrotnie czułam się zaintrygowana proponowanymi połączeniami! 
Dzięki książce "Juiceman" doceniłam przede wszystkim imbir. Nie ten sproszkowany, tylko korzeń. Już przy pierwszym połączeniu, tj. z marchewką, jabłkiem i pomarańczą, całkowicie zdobył moje uznanie. Wyrazisty smak idealnie komponował się z znanymi na co dzień owocami. Oprócz tego odkryłam nowe możliwości dla przepysznego i bardzo zdrowego jarmużu, który właśnie z imbirem okazał się strzałem w dziesiątkę! 
Pomyśleliście kiedyś, żeby połączyć buraka i pomarańczę, czarny pieprz i ananasa, grejpfruta i selera naciowego, czy truskawki z papryczką chilli i burakiem? Nie, ja też nie! 
Właśnie dlatego Andrew Cooper stworzył książkę wyjątkową! Postawił na odważne połączenia, zmotywował do próbowania nowych, a przede wszystkim zdrowych i przepysznych koktajli, które stanowić mogą świetną alternatywę dla oklepanych posiłków! Autor przy tworzeniu przepisów pomyślał o wszystkim: o zdrowiu i wzmocnieniu w chorobie, o odporności i zastrzyku energii, gdy czasem nam jej brakuje, o niedoborach witamin i potrzebie spożycia jakiejś słodkiej przyjemności. 
Oprócz soków i koktajli, które naturalnie kojarzą się z latem, Andrew Cooper w swojej książce umieścił także rozdział z herbatami i ciepłymi napojami na okres jesienno-zimowy. Nie mogę się już doczekać tych długich wieczorów z książką i kubkiem "Gorącego Jabłkowego Uzdrowiciela"! 
Jak by tego było mało, to i rozdział o mlekach roślinnych się znalazł! Ja uwielbiam eksperymentować i próbować coraz to nowych mlek roślinnych. Dzięki tej książce mogłam po raz pierwszy stworzyć mleko samodzielnie! 
Wisienką na torcie jest drugi od końca rozdział zatytułowany "JEDZENIE: śniadanie, płynny lunch, na wynos, lody". Ten rozdział to niezliczona ilość odkryć i inspiracji! 
Kawa z orzechami nerkowca? Owsianka marchwiowo-jabłkowa? Miseczka zielonego giganta na śniadanie? Arbuzowe gazpacho? Bananowiec? Nawet nie macie pojęcia, jakie cuda kryją się za tymi nazwami! 
Przedostatnim rozdziałem są "DRINKI", czyli drobna przyjemność dla pełnoletnich według Juicemana - te przepisy mam zamiar dopiero sprawdzić! 
Autor pomyślał także o resztkach i cudach, które można z tego przygotować: peelingi z pulpy migdałowej znajdziecie tylko w tej książce! 

Szczerze mogę Wam polecić książkę "Juiceman". Jeśli chcecie się zdrowo odżywiać (lub już to robicie) i poszukujecie przepysznych nowości, a przy tym ciągle zwracacie uwagę na oczyszczanie organizmu, to nie powinniście dłużej zwlekać z kupnem tej książki! Świetna propozycja dla każdego, kto dba o siebie i swoje zdrowie! 
Moja ocena: 10/10



Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Buchmann.



1 komentarz:

  1. Zastanawiam się nad zakupem tej książki, ponieważ w tym roku czeka mnie matura inosgwo nauki czego wynikiem może być jedzenie w pośpiechu i zaśmiecanie organizmu. A jako wielka zwolenniczka herbat i nietypowych rozwiązań porozgladam się za tą pozycja. Pozdrawiam Ciebie ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń