21.08.2017

[RECENZJA] "W ogniu namiętności. Historie miłosne" - Sylvia Day

Cztery gorące historie, cztery fascynujące opowieści z namiętnością w roli głównej. Rachel, Layla, Ana i Darcy: cztery kobiety, których całkowicie odmienne życiowe ścieżki prowadzą do tego samego celu: wielkiej, wszechogarniającej, dzikiej i bezpruderyjnej miłości. Nie ma fantazji, której nie można zrealizować, nie ma rozkoszy, po którą nie można sięgnąć, nie ma zasad, których nie można złamać. Są pragnienia, fantazje i żądze, które trzeba zaspokoić. Za wszelką cenę.





















Tytuł: W ogniu namiętności. Historie miłosne
Autor: Sylvia Day
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 416

Książki Sylvii Day są znane i lubiane w naszym kraju. Ja sama miałam przyjemność poznać serię o Crossie, która okazała się być o niebo lepsza od trylogii Pięćdziesięciu odcieni autorstwa E L James. Po zbiór opowiadań sięgnęłam z ciekawością i była to jedna z najgorszych decyzji czytelniczych, jakie kiedykolwiek podjęłam. Jak Day mogła stworzyć takiego gniota? 

Sylvia Day jest autorką ponad dwudziestu książek z gatunku literatury erotycznej i kobiecej. Jej powieści docierały do pierwszych miejsc bestsellerów "New York Timesa". Łączny nakład liczony jest w dziesiątkach milionów egzemplarzy. Była nominowana przez czytelników do Nagrody Goodreads dla Najlepszego autora. 

Zbiór opowiadań przedstawia kolejno namiętne historie czterech kobiet: Rachel, Layli, Any oraz Darcy. Każda z nich jest inna i każda przeżywa swoje erotyczne uniesienia, każda walczy o miłość do tego jednego, wybranego mężczyzny...

05.08.2017

[RECENZJA] "Rogue" - Katy Evans | PATRONAT MEDIALNY

On twierdzi, że nie oznacza dla niej niczego dobrego. 
Ona nienawidzi myśli, że on może mieć rację. 

Brooke Dumas odnalazła swojego Remingtona Tate’a w historii pod tytułem REAL. Teraz nadeszła kolej, by jej najlepsza przyjaciółka, Melanie, spotkała mężczyznę, dzięki któremu zaśpiewa jej serce. 

Po latach poszukiwań, pewnej nocy w deszczu, silny i tajemniczy Greyson King przychodzi jej na pomoc. Śmiały, może być takim kochankiem, przyjacielem i obrońcą, jakiego szukała. Kiedy się kochają, wymawia jej imię tak, jakby to coś znaczyło. Jakby ona coś znaczyła – a to wszystko, o czym w życiu marzyła. 
Jednak Greyson znika na całe dni, bez jednego słowa wyjaśnienia, a kiedy się pojawia, mówi, że jedynie ją skrzywdzi. Lecz gdy go przy niej nie ma, jej serce cierpi jeszcze bardziej. 
Wtedy Melanie odkrywa mroczny świat, który Greyson tak bardzo starał się przed nią ukryć, i zaczyna podejrzewać, że ich nieoczekiwane spotkanie wcale nie musiało być dziełem przypadku. 
Wplątana w wir uczuć, Melanie nie ma nikogo, kto mógłby uchronić ją przed upadkiem… prócz mężczyzny, od którego powinna uciekać.





Tytuł: Rogue
Autor: Katy Evans
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Liczba stron: 400

Oto mój piąty patronat medialny, ale zdecydowanie pierwszy, który doprowadził mnie do łez. Ta książka, ta historia, stała się szczególnie bliska mojemu sercu i to już od, dosłownie, pierwszych stron. A dalej? Dalej już było tylko lepiej! 

Katy Evans jest amerykańską autorką literatury obyczajowej dla kobiet. Jej książki znajdują się na listach bestsellerów "New York Timesa" oraz "USA Today". Mieszka w Teksasie wraz z mężem, dwójką dzieci i trzema psami. Seria "Real" ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc.

Melanie, najlepsza przyjaciółka Brooke, skrycie marzy o księciu na białym koniu, lecz przez jej życie i łóżko przewijają się tylko nieodpowiedni, jednorazowi faceci. W bardzo deszczową noc na jej drodze staje on, Greyson King. To on ratuje jej ukochany samochód przed klęską żywiołową i to on odwraca jej życie do góry nogami... A ona się zatraca, chociaż wie, że to może być bardzo niebezpieczne...

03.08.2017

[RECENZJA] "Światło, które utraciliśmy" - Jill Santopolo

Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo.

Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem.
Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się też ostatnią?










Tytuł: Światło, które utraciliśmy
Autor: Jill Santopolo
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 352

Chyba każdy z nas pamięta - mniej lub bardziej dokładnie - co robił 11 września 2001 roku. Nawet nie jestem w stanie wyrazić, jak bardzo chciałam przeczytać tę powieść. Miałam od początku konkretne oczekiwania i spodziewałam się czegoś naprawdę mocnego. Jaki był efekt końcowy?

Jill Santopolo dorastała w Nowym Jorku z dwiema siostrami. Ukończyła literaturę angielską na Uniwersytecie Kolumbia z tytułem licencjata. Obecnie pracuje jako dyrektor do spraw wydawniczych i nadal mieszka w Nowym Jorku.

11 września 2001 roku Nowy Jork zmienił się na zawsze. Dla tysięcy osób ten dzień był ostatnim, lecz właśnie tego dnia życie Lucy i Gabe'a rozpoczęło się na nowo. Połączyła ich miłość, która przez lata, wielokrotnie trudne i pełne tęsknoty, nie dawała o sobie zapomnieć...

01.08.2017

[RECENZJA] "Juiceman" - Andrew Cooper

Ponad 100 przepisów na soki i koktajle, których każdy chciałby spróbować.
W książce znajdują się przepisy na soki, musy, energetyczne drinki bezalkoholowe i toniki, herbaty i gorące napoje, dietetyczne lody i sorbety.
Andrew Cooper jest aktorem i modelem. Propaguje zdrowe odżywianie w Wielkiej Brytanii. Nie wyobraża sobie życia bez kolorowych i ultrazdrowych własnoręcznie robionych soków i koktajli. Swoją pasję postanowił połączyć z misją i teraz aktywnie promuje zdrowe żywienie, którego bardzo istotnym elementem są soki warzywne, także dla najmłodszych.













Tytuł: Juiceman
Autor: Andrew Cooper
Wydawnictwo: Buchmann
Liczba stron: 244



Media w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy bardzo upodobały sobie zwrot "moda na zdrowe odżywianie". Z jednej strony jest to powód do radości, bo jeśli coś jest modne, to przyciąga do siebie szerokie grono odbiorców. Z drugiej strony moda z czasem przemija, a to oznacza, że jakiś procent obecnie zdrowo odżywiających się ludzi finalnie i tak wyląduje w McDonaldzie czy KFC. Wydawnictwa postanowiły wyjść naprzeciw osobom, które poszukują książek o zdrowym trybie życia. 
Ja osobiście uwielbiam gotować, a miłość do kulinarnych odkryć zrodziła się we mnie razem z przejściem na weganizm. Moja półka ugina się od książek kucharskich i poradników, jak żyć zdrowo i jeść smacznie. Im więcej takich książek mam, tym trudniej mnie zadowolić. Sięgnęłam po pozycję "Juiceman" z czystej ciekawości, bo zdałam sobie sprawę, że koktajle, które rutynowo przygotowuję już mi się znudziły i przydałoby się coś nowego. 
Czy Andrew Cooper wytyczył ścieżki, których wcześniej nie znałam?