22.06.2017

[RECENZJA] "Prokurator" - Paulina Świst

Trzydziestoletnia, niezwykle atrakcyjna Kinga Błońska jest szczęśliwą kobietą. To znaczy była. Od wielu lat dzieliła życie z tym samym mężczyzną a zawodowo, jako błyskotliwa adwokatka, odnosiła sukcesy na sali sądowej. Teraz jednak fortuna przestała jej sprzyjać: nie dość, że przyłapała męża na zdradzie, to musiała również podjąć się prowadzenia sprawy groźnego bandyty „Szarego”. Co gorsza, „Szary” jest jej przyrodnim bratem, z którym od dawna nie miała – i nie chciała mieć – nic do czynienia.
Wydarzenia ostatnich tygodni postanawia odreagować w dyskotece. Po raz pierwszy w życiu ma ochotę zachować się nieodpowiedzialnie… i udaje się jej to aż za bardzo. Ląduje w mieszkaniu Łukasza, którego dopiero co poznała na parkiecie. Po niesamowitych miłosnych uniesieniach, zaspokojna seksualnie, ale skacowana moralnie, ukradkiem wraca do domu. Zaledwie kilka godzin później przekonuje się, że pech upodobał ją sobie na dobre: "facet na jedną noc" okazuje się prokuratorem prowadzącym sprawę jej przyrodniego brata. Jakby tego było mało, wszystko wskazuje na to, że pozasłużbowe kontakty Kingi i Łukasza nie ograniczą się do jednego gorącego spotkania…






Tytuł: Prokurator
Autor: Paulina Świst
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 320

"Świetna okładka" - to była moja pierwsza myśl, gdy zobaczyłam tę książkę gdzieś na Facebooku. Następnie moją uwagę zwrócił opis nad imieniem i nazwiskiem autorki, który głosi: "Jeszcze żadna nowa gwiazda nie eksplodowała z taką siłą na firmamencie polskiego kryminału". Wreszcie opis - no miazga! Muszę to przeczytać! Debiut, który ma być aż tak dobry? Ja już się przekonałam.

Paulina Świst urodziła się 27.09.1986 roku w Gliwicach. Ukończyła prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie prowadzi swoją własną kancelarię adwokacką we Wrocławiu. Pasjonatka piłki nożnej, Long Island Iced Tea i wojennych gier komputerowych. "Świst" nie jest jej prawdziwym nazwiskiem - tego prawdziwego prawdopodobnie nigdy nie poznamy. 

Kinga Błońska, młoda i atrakcyjna pani adwokat, po perturbacjach w życiu osobistym i przez trwający obecnie armagedon w życiu zawodowym postanawia spędzić wieczór w barze spijając kolejne drinki. Przez zupełny przypadek poznaje przystojnego i seksownego Łukasza, który sprawia, że postanawia raz zachować się nierozsądnie, dlatego... spędza z nim noc. Znika z mieszkania Łukasza zanim ten się obudzi, a kilka godzin później staje naprzeciw niego na sali sądowej, bo oto jej "kochanek na jedną noc" okazuje się prokuratorem w głośnym procesie jej przyrodniego brata...

O tym debiucie mówi się dużo, głośno i często. Sama książka, jak i autorka wzbudzają wielkie zainteresowanie, łatwo się domyślić dlaczego. Akcja powieści dzieje się w świecie polskiej palestry - a jak wiadomo o polskich prawnikach lubi pisać Remigiusz Mróz, czasem naginając kodeks na potrzeby powieści, czego ja jako laik nie wychwycę, ale osoby znające się na rzeczy już tak. Paulina Świst postanowiła wbić się ze swoim debiutem pomiędzy kolejne thrillery prawnicze Mroza, żeby namieszać... i to bardzo.
Książka reklamowana jest słowami "Ostry seks, ostry język, ostra jazda". A więc po kolei...
W "Prokuratorze" jest erotyka, bohaterowie uprawiają seks i niewątpliwie jest on ostry, ale podany przez autorkę w tak smacznej formie, że za to należą się spore ukłony! Nie ma tutaj żadnego biczowania, związywania i nie wiadomo czego jeszcze. Między Łukaszem i Kingą występuje ogromna namiętność i hipnotyzująca chemia, a to wyzwala między nimi niesamowite pokłady erotycznego pragnienia. Autorka poradziła sobie z tym tematem - pod względem pisarskim - śpiewająco!

To miał być niezobowiązujący numerek. Do cholery, skąd mogłam wiedzieć, że trafię na faceta, który mimo kilku naprawdę parszywych cech charakteru albo właśnie dzięki nim sprawiał, że cały czas nie mogłam wyrzucić go z głowy. 

Warsztat Pauliny Świst jest naprawdę bardzo dobry. Mamy tutaj zdecydowaną przewagę męskich bohaterów, którzy są groźni, brutalni i genialnie wykreowani. Wśród nich jest Kinga, równa babka swoją drogą, i jej przyjaciółka Lilka. Rzeczywiście, język jakim się posługują jest ostry. Mamy tutaj przekleństwa, nie łudźcie się, że nie. To nie jest historyjka dla młodszych czytelników, więc pruderia zdecydowanie musi odejść w cień. Granice pomiędzy kobietami a mężczyznami we wzajemnej komunikacji zacierają się, bo przekleństwa i mocne słowa padają od każdego bohatera. I są bardzo na miejscu.
Nie myślcie sobie, że "Prokurator" to erotyk mający swoje umiejscowienie w świecie polskiej palestry. Paulina Świst obnaża w swej książce mnóstwo wad polskich prawników, działania Sądów. Wątek sensacyjny, mający ścisły związek z bratem przyrodnim głównej bohaterki - "Szarym" - jest prowadzony i rozwijany dynamicznie, a dzięki temu akcja brnie stale do przodu, lekturę pochłania się niemal na raz! W swoich notatkach do "Prokuratora" określiłam zwroty wydarzeń w książce jako "hardkorowe akcje" i chyba te słowa najlepiej oddają to, co tam się dzieje.
Powieść nie ma rozdziałów, ale narracja prowadzona jest z perspektywy zarówno Kingi, jak i Łukasza. Przez pierwsze kilkanaście stron miałam problem z wczuciem się w tak szybkie przeskoki od jednego bohatera do drugiego, ale im dalej w książkę, tym czytelnik lepiej rozumie celowość tego zabiegu. 
Paulina Świst zadebiutowała z rozmachem! "Prokurator" zawiera w sobie idealną ilość erotyzmu, akcji, sensacji. Obnaża przywary polskiej palestry, pokazuje co jest złe, a jednocześnie nie stanowi ostatniego słowa, czy kropki nad "i". Mam wrażenie, że autorka ma jeszcze sporo do powiedzenia, a jeszcze więcej do udowodnienia wszystkim czytelnikom, którzy lubują się w literaturze prawniczej! Ten debiut nie jest po prostu dobry. To świetna i fundująca skoki adrenaliny lektura, którą ma się ochotę pochłonąć na raz! Jestem w obecnej chwili usatysfakcjonowana, ale... Pani Paulino, czekam na więcej!
Moja ocena: 8/10

Kinga, powiedz, jak to jest możliwe? Pijesz jak facet, klniesz jak facet, znasz się na piłce jak facet, a czasem zachowujesz się jak najdurniejsza platynowa blondi z Manieczek? Miał ci wyznać miłość do grobowej deski z bukietem róż? Przecież nie zostawiłabyś na nim suchej nitki i haniebnie go wyśmiała. Nie cierpisz tego typu facetów.




Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Akurat.


***

Hej! Słyszeliście o debiucie Pauliny Świst? :) Jesteście zainteresowani tą pozycją? Planujecie przeczytać? :) A może już jesteście po lekturze? ;) Dajcie znać! :) 

8 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki, zamierzam po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że masz podobne odczucia do moich :) Ostatnio czytałam dość negatywną opinię na temat tej pozycji, z którą się zupełnie nie zgadzam, więc super się złożyło, że mam wsparcie w chwaleniu tej książki :)
    Malwina

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie czytam książkę i już wiem, że to był dobry wybór ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, mam taką małą prośbę z racji tego, że czytasz sporo książek. Szukam pewnej książki, ale niestety nie pamiętam ani tytułu ani autora. Jest to książka z kategorii young adult, w której dziewczyna zapada w śpiączkę, a jej chłopak zakochuje się w jej przyjaciółce/siostrze, po czym ta przyjaciółka zachodzi w ciążę. Niestety tylko tyle pamiętam, może tobie coś wpadnie do głowy. Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nic mi nie przychodzi niestety do głowy! :( Tak ciekawą książkę z pewnością bym zapamiętała, ale nie pomogę. :(

      Usuń
  5. Jak na debiut zapowiada się naprawdę z klasą :) Chociaż myślę, że niekoniecznie jest to książka pod mój gust, to może sprawię ją komuś z rodziny na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka świetna, ale z pewnością nie jest mocnym kryminałem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka forma twórczości powinna być zakazana. Nie dość, że pseudonim, to jeszcze anonim. Przecież to mógł napisać gangster...

    OdpowiedzUsuń