26.06.2017

[POST SPECJALNY] Książki po angielsku [ze słownikiem]!

























Hej, hej! Dziś przychodzę do Was z postem bardzo specjalnym, bo dotyczącym pewnej świetnej idei pewnego świetnego wydawnictwa! Jestem przekonana, że słyszeliście już o książkach po angielsku od [ze słownikiem]! Ale co tak naprawdę w trawie piszczy? Zapraszam!


Jestem jedną z tych osób, które po ukończeniu nauki w liceum zaprzestały używania języka angielskiego. Nigdy nie byłam wybitna, ale radziłam sobie na tyle, żeby dobrze zdać maturę i w razie potrzeby dogadać się z spotkanym obcokrajowcem. W którymś momencie zdałam sobie sprawę, że zapomniałam sporej ilości słówek, a mój problem przedstawia się następująco: oglądając serial w języku angielskim rozumiem co mówią aktorzy, lecz sama nie potrafiłabym im odpowiedzieć. Nawet nie macie pojęcia, jak przykro mi było, że inni czytelnicy mogą sięgać po książki w języku angielskim, a ja... po prostu nie. 

Właśnie wtedy natrafiłam na wydawnictwo [ze słownikiem]! I było to nie lada odkrycie! 

Podejmując się współpracy z wspomnianym wydawnictwem chciałam sprawdzić siebie oraz to, czy książki rzeczywiście zostały wydane tak, żeby językowy laik był w stanie znaleźć przyjemność z lektury powieści wydanej w języku angielskim.

Postanowiłam sięgnąć po dwa tytuły oznaczone kolorem zielonym, czyli przeznaczone dla dzieci. Jeśli dostatecznie często zaglądacie na blog, to wiecie, że moja czytelnicza przygoda rozpoczęła się od książki "Tajemniczy ogród" autorstwa Frances Hodgson Burnett. Czy jesteście sobie w stanie wyobrazić poziom mojej ekscytacji, kiedy zobaczyłam, że wydawnictwo [ze słownikiem] ma tę książkę w swojej ofercie? 



Tajemniczy ogród jest powieścią obyczajową napisaną przez Frances Hodgson Burnett, opublikowaną w roku 1911. Książka zaliczana jest do literatury dziecięcej i uważana za najlepszą powieść tej autorki. Historia opowiada losy Mary Lennox, dziewczynki urodzonej w Indiach., wychowywanej przez hinduską nianię. Mary jest dziewczynką samolubną i niegrzeczną, która po śmierci rodziców przeprowadza się do Anglii, do swojego wujka. W wielkim domu czuje się opuszczona i osamotniona, ale zmienia się to w chwili, gdy kolorowy ptaszek pokazuje jej wejście do tajemniczego ogrodu, zapomnianego od 10 lat. O dziwo, pomimo opuszczenia i braku opieki, wciąż rosną w nom róże oraz inne rzadkie i wrażliwe kwiaty. Ogród staje się jej drugim domem. 

Uwielbiam historię Mary nie tylko za to, że była pierwszą, jaką samodzielnie poznałam. Uwielbiam przede wszystkim liczne metafory i wartości ukryte w "Tajemniczym ogrodzie". Chociaż powieść w języku polskim czytałam już kilka razy i znam ją na wylot, to możliwość powolnego odkrywania tej historii w języku angielskim, gdzie musiałam dwa razy bardziej skupić się na każdym odczytywanym zdaniu, żeby zrozumieć sens, sprawiło mi ogromną radość i wiele frajdy! Każdy książkoholik w skrytości serca marzy o tym, żeby móc swoją ulubioną książkę przeczytać w oryginale. Ja dostałam szansę, żeby to zrobić i jestem absolutnie usatysfakcjonowana! "The Secret Garden" to nowa-stara historia Mary Lennox, którą pokochałam przed laty, a po lekturze w języku angielskim zakochałam się na nowo! 


Drugim tytułem wybranym przeze mnie była kultowa "Księga dżungli" autorstwa Rudyarda Kiplinga. Tego zbioru opowiadań nigdy wcześniej nie miałam okazji poznać, więc stwierdziłam, że może warto rzucić się na "głęboką wodę" i zatopić się w lekturze właśnie po angielsku? 

Księga dżungli to zbiór opowiada angielskiego pisarza Rudyarda Kiplinga wydany w latach 1893-1894. Akcja opowiadań umiejscowiona jest na terenie Indii, zawiera wiele informacji nt. kraju, jak i jego folkloru. Książka zawiera informacje z pierwszej ręki, ponieważ jej autor urodził się w Indiach, dzięki czemu zdobył niezbędną wiedzę do napisania książki. Trzy pierwsze rozdziały książki opowiadają o losach Mowgliego - chłopca, który został wychowany przez wilki. Został odbity tygrysowi i przyjęty do wilczej watahy. Chłopiec nauczył się praw dżungli oraz języka zwierząt. Spotkamy tutaj dobrze znanych bohaterów - panterę Bagheera oraz niedźwiedzia Baloo. Mowgli dotarta w bezpiecznej i radosnej atmosferze, ale zdaje sobie sprawę, że kiedyś przyjdzie mu się zmierzyć z tygrysem, przez którym został uchroniony. 

Gdy myślę o autorze, to zawsze pierwszym moim skojarzeniem jest film pt. "My boy Jack". Rudyard Kipling przeżył prywatnie ogromną stratę i właśnie z tym obrazem mi się zawsze kojarzył. Możliwość poznania jego słynnych na całym świecie opowiadań zaowocowała nowym skojarzeniem. Wreszcie zrozumiałam popularność i fenomen "Księgi Dżungli". Cudowne opowiadania dla dzieci, które stanowią przyjemność także dla dorosłego czytelnika. Bardzo spodobało mi się ujęcie zwierząt i istotnej roli, jaką odgrywały w całej historii. 


Czy polecam? Zdecydowanie tak. Książki wydawnictwa [ze słownikiem] są wydawane pięknie i rzetelnie. Czytanie po angielsku staje się łatwiejsze dzięki słowniczkowi na początku książki, a także wytłuszczonym słowom, które są tłumaczone na marginesach każdej strony. To świetna okazja do nauki języka angielskiego lub uzupełnienia jakichkolwiek językowych braków. Oferta wydawnictwa sukcesywnie się powiększa, więc oprócz książek dla dzieci znajdziecie tam także takie klasyki, jak "Duma i uprzedzenie" Jane Austen, "Wielkiego Gatsby'ego" F. Scotta Fitzgeralda, "Drakulę" Brama Stokera i wiele innych! Czytanie po angielsku może być przyjemne nawet dla takich osób, jak ja, które chciałyby, ale niekoniecznie by mogły, gdyby nie wydawnictwo [ze słownikiem]. 
Takie książki poszerzają naszą wiedzę, nasze horyzonty. Idea wydawnictwa jest moim zdaniem fenomenalna, a książki przez nich wydawane kierowane są do czytelników młodszych i starszych! Jestem zauroczona i szczerze Wam polecam! 

Po więcej informacji na temat oferty wydawnictwa zapraszam na stronę!

Teraz możecie się zdziwić, że u progu lata dałam zdjęcia zimowe, ale mam do nich olbrzymi sentyment, więc mi wybaczcie. :) 


3 komentarze:

  1. Rozejrzę się za tym wydawnictwem. Pięknie dziękuję za info.
    "Tajemniczy ogród" uwielbiam, czytam to w kółko, jak mam chandrę i zły dzień. Mam wydanie angielskie, Pinngwina, nie adaptowane, ale daję radę. Tylko ta gwara z Yorkshire jest trudna do zrozumienia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam dwie ich książki i baaaardzo ich lubię, za pomysł, za wykonanie i za stałe poszerzenie oferty ;)

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń