5/24/2017

[RECENZJA PREMIEROWA] "Do zobaczenia nigdy" - Eric Lindstrom

Parker Grant jest niewidoma. Straciła mamę w wypadku samochodowym, jej tata popełnił samobójstwo, a Scott - były chłopak - zawiódł zaufane. To całkiem sporo jak na jedną nastolatkę. Parker stara się być twardą dziewczyną. Kiedy nie biega swoją ulubioną trasą, zajmuje się udzielaniem porad życiowych przyjaciołom ze szkoły. Robi wszystko, żeby nie płakać, ale nie może już dłużej udawać, że nic złego się nie stało. A kiedy w końcu zrozumie, co tak naprawdę przytrafiło się jej ojcu i dlaczego Scott tak się wobec niej zachował, odkryje, że nie wszystkie rzeczy są takie, jakimi się wydają. 

















Tytuł: Do zobaczenia nigdy
Autor: Eric Lindstrom
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 334

Nawet jeśli okładka nie przyciągnęła mojego wzroku, to zdecydowanie zainteresował mnie opis. Już raz miałam przyjemność czytać świetną książkę o niewidomej dziewczynie, więc liczyłam, że i tym razem to będzie strzał w dziesiątkę! Czy miałam rację? 

Eric Lindstrom przed rozpoczęciem swojej pisarskiej kariery był dyrektorem kreatywnym, scenarzystą i projektantem gier komputerowych. Jest współautorem słynnej gry Tomb Rider: Legend, za którą otrzymał nominację do nagrody BAFTA w 2016 roku. Wydał dwie powieści z gatunku new adult: Do zobaczenia nigdy oraz The Tragic Kind of Wonderful

Parker jest taką zwyczajną i niezwyczajną nastolatką. Z jednej strony nie wyróżnia się w tłumie, a z drugiej każdy zwraca na nią uwagę, bo jest niewidoma. Parker dźwiga na swych nastoletnich barkach ciężar, który nie daje jej o sobie zapomnieć zwłaszcza nocami. Do tego w jej życiu pojawia się Scott - były chłopak, a także ktoś zupełnie nowy i bardzo interesujący...


Autor bardzo precyzyjnie podszedł do dość delikatnego tematu - ślepoty. Ciężko jest postawić się w sytuacji, która jest nam obca, a jednocześnie opisać to tak, żeby było wiarygodnie. Linstromowi się udało!
Historia opowiada o dziewczynie, która naprawdę sporo przeszła i której został odebrany jeden z najważniejszych zmysłów. Musiała odnaleźć się w świecie rówieśników i jednocześnie jasno przekonać ich, że jest taka sama jak wszyscy. Parker to postać niezwykle inteligentna i zaradna, a także potrafiąca w samotności radzić sobie z ogromnymi problemami, których większość by po prostu nie uniosła. 
Byłam święcie przekonana, że ta opowieść zdobędzie moje serce, ale w którymś momencie zaczęło być zbyt przeciętnie. 
Nie zrozumcie mnie źle - powieść jest dobrze napisana oraz nie utraciła fabuły na rzecz niczego. Chodzi o to, że ta książka jest bardzo, ale to bardzo młodzieżowa. Opowiadająca o młodzieży, ale i przeznaczona dla młodzieży. Nie dziwi mnie to, gdyż wydawnictwo YA! właśnie takie książki wydaje. 
W którymś momencie dotarł do mnie fakt, że chyba jestem już nieco za stara na tego typu historie, bo nie znalazłam w niej nic odkrywczego, a te subtelne podchody pomiędzy dziewczętami a chłopcami wydały mi się tak... infantylne. Nic nie mogłam na to poradzić.
Podczas dobrze zapowiadającej się lektury "Do zobaczenia nigdy" dopadło mnie znużenie. Historia jest po prostu zwyczajna, odpowiednia dla kogoś w wieku od trzynastu do siedemnastu lat. Może odnajdzie się w tej powieści także ktoś starszy, kto lubi takie słodkie i niewinne szkolne klimaty.
Nie chcę być niesprawiedliwa wobec opowieści o Parker. Ta książka nie była zła. Mnie nie zdobyła, bo prawdopodobnie zbyt wiele lepszych książek już przeczytałam, ale to wcale nie oznacza, że i Wy będziecie zobojętniali wobec "Do zobaczenia nigdy". 
Nie odradzam i nie polecam. Pozostawiam Wam wybór co do tej lektury. 
Moja ocena: 4/10 

Może myślisz, że jestem stereotypową niewidomą dziewczyną, która udowadnia wszystkim, że nie potrzebuje litości. I zamiast być miła dla tych, którzy tylko starają się jej pomóc, zachowuje się jak zimna, rozżalona suka, bo nie ma czegoś, co wszyscy wokół biorą za pewnik.



Instagram



Za egzemplarz przedpremierowy bardzo dziękuję wydawnictwu YA! 



***

Hej. :) Planujecie sięgnąć po tę pozycję? :) 
























8 komentarzy:

  1. Jaką inną książkę czytałaś z niewidomą dziewczyną? :D
    Mnie bardzo ciągnie do tej książki, bo przyznam szczerze że ciekawi mnie ta historia. Nie czytałam nic o niewidomych osobach, może to dlatego. Teraz jednak obawiam się lekko, że dla mnie będzie też zbyt młodzieżowa. Zauważyłam właśnie, że ostatnio co raz częściej łapię się na tym, że już tak bardzo nie wciągają mnie typowe młodzieżówki. Jednak w tym przypadku może będzie inaczej. Nie pozostaje mi więc nic innego jak samej się przekonać :).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka o której Klaudia wspomina,to "Ósmy kolor tęczy" Martyny Senator.Udało mi się ją kiedyś wygrać w konkursie na tym blogu.Warto przeczytać :) pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję, na pewno przyjrzę się jej bliżej :).

      Usuń
  2. Okładka wygląda bardzo zachęcająco i przeczytałabym książkę o Parker ale sama już nie wiem czy była by w moim typie. Przeczytałam dość dużo młodzieżówek i zawierały one nie tylko słodkie historie, ale też dosyć trudne przeżycia. Może w przyszłości po nią sięgnę żeby przekonać się jaka jest.
    Pozdrawiam!
    pasjanaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka może i wygląda zachęcająco ale jakoś mnie to wszystko nie uwiodło więc chyba odpuszczę sobie lekturę tej książki.

    www.worldbysabina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się zbyt "przekombinowana". Nie mówię,że nie ma ludzi, których doświadcza mocno los, ale czasem myślę, że autorzy tak kombinują, tak bardzo chcą stworzyć coś oryginalnego, grać na emocjach itd.,że staje się to po prostu niestrawne...
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie czekam na swój egzemplarz, ale po Twojej recenzji nasunęło mi się trochę wątpliwości. Takie delikatne tematy trzeba umieć poruszyć tak, aby nie wyszła z tego przesłodzona, ale też nie na siłę dramatyczna historia. A ja przyznaję, że ostatnio też mam trochę przesyt młodzieżówek, więc nie wiem, jakie będzie moje ostateczne wrażenie po tej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny tytuł tej książki. Naprawdę świetny pomysł. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, kiedy już do mnie trafi.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń