06.05.2017

[RECENZJA] "Kluczowy świadek" - Jørn Lier Horst

Książkowy debiut uznanego pisarza kryminałów Jørna Liera Horsta, Kluczowy świadek jest realistyczną opowieścią zbudowaną na autentycznej historii.
Preben Pramm leży martwy od tygodnia. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady wyszukanych tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali.
Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i najwidoczniej żadnego kontaktu z ludźmi z zewnątrz. Jaka była tajemnica Pramma? Czemu musiał umrzeć w tak brutalny sposób?














Tytuł: Kluczowy świadek
Autor: Jørn Lier Horst
Wydawnictwo: Smak Słowa
Liczba stron: 336

Niepokojąca sowa na okładce, nazwisko autora powszechnie wychwalanego, czy informacja, że powieść oparta jest na faktach - nie wiem, co w głównej mierze sprawiło, że zapragnęłam przeczytać "Kluczowego świadka". Lubię kryminały, ale tylko te dobre i trzymające w napięciu do końca. To było moje pierwsze spotkanie z Horstem. Czy będą kolejne? 

Jørn Lier Horst jest pisarzem i dramaturgiem norweskiego pochodzenia. Do września 2013 roku pracował jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Studiował kryminologię, filozofię i psychologię. Za kryminały z serii o Williamie Wistingu autor otrzymał wiele prestiżowych nagród. 

Preben Pramm był samotnym, spokojnym staruszkiem, który pasjonował się ornitologią. Nie rzucał się w oczy i miał swoje własne dziwactwa. Nikt by się nie spodziewał, że zostanie znaleziony martwy we własnym domu i to po tygodniu od zabójstwa. Skrępowane oraz nagie ciało staruszka i dom przewrócony do góry nogami - to właśnie zastaje William Wisting, gdy dociera na miejsce zbrodni. Wiadomo, że morderca czegoś szukał... Tylko czego, skoro Pramm nie posiadał zbyt wiele? 


Chociaż "Kluczowego świadka" przeczytałam kilka dni temu, to nadal nie mogę uwierzyć, że ta powieść była debiutem autora. Debiut. Debiut tak dobry, że to aż niewiarygodne! 
Jørn Lier Horst wkroczył z impetem w pisarski świat i postanowił to zrobić z historią, która została oparta na faktach. Faktach, które Horst widział na własne oczy, a nie o których przeczytał w internecie. 
Preben Pramm jest fikcyjnym bohaterem, ale przedmowa do wydania polskiego napisana przez autora informuje czytelnika, że historia oparta jest na prawdziwej i do dnia dzisiejszego nierozwiązanej zagadce zabójstwa 71-letniego Ronalda Ramma. Horst, będąc świeżo upieczonym policjantem, został wezwany na swoje pierwsze w życiu miejsce zbrodni i to, co opisał w "Kluczowym świadku" nie jest wytworem wyobraźni - on to widział na własne oczy! 

(...) Jedynym miejscem, w którym panował znośny porządek, była półka nad kominkiem, na której stało kilka wypchanych małych ptaków. Na szczycie kominka królowała sowa, śledząca wszystko swoimi szklanymi oczami.

Prawdopodobnie ten fakt przyczynił się do tego, że opisy w tej książce były bardzo plastyczne, mocne i oczywiście realistyczne, a przede wszystkim doprowadzające do najróżniejszych emocjonalnych stanów. 
Książka wciągnęła mnie bez reszty od wspomnianej wcześniej przedmowy autora. Jestem osobą, która od dawna interesuje się nierozwiązanym zagadkami kryminalnymi, więc lekturę "Kluczowego świadka" połykałam niemal zachłannie! Kryminał napisany świetnym językiem, a jednocześnie zawierający ponadprzeciętną wiedzę z zakresu prowadzenia śledztwa w sprawach morderstwa. 

Lubił takie wyzwania. Lubił spotykać nowych ludzi i pozbawiać ich kolejnych warstw dzięki odpowiednio postawionym pytaniom, aż docierał do ich wnętrza i odkrywał ich prawdziwe ja. Uwielbiał korzystać ze swojej wiedzy o człowieku, by formułować właściwe pytania, zadawać je we właściwym czasie i we właściwym kontekście, a potem otrzymywać właściwe odpowiedzi.


Ciężko oprzeć się wrażeniu, że główny bohater "Kluczowego świadka" - William Wisting - jest w pewnym stopniu alter ego samego autora. To oczywiście niewątpliwa zaleta, bo Wisting jest bohaterem bardzo ludzkim, dopracowanym i wielowymiarowym. Zafascynowała mnie jego nieodparta inteligencja i umiejętność łączenia najdrobniejszych poszlak, których ja, jako czytelnik i laik kryminalistyki w życiu bym nie dopasowała. Wisting jest ojcem, jest mężem, jest komisarzem i przełożonym dla wielu młodych policjantów. Jedną z najbardziej niespodziewanych zalet tego bohatera było świetne podejście do współpracy z młodszymi policjantami! Za to już na początku zdobył moją sympatię!
Śledztwo prowadzone przez Wistinga i jego współpracowników było bardzo rzeczowe i ukierunkowane na dokładne poznanie przeszłości ofiary, a także zdobycie wszelkich dowodów i wykluczenie osób niezwiązanych ze sprawą. 
Jørn Lier Horst zadebiutował epicko! "Kluczowy świadek" to genialny, wciągający, intrygujący, realistyczny i niebywale zaskakujący kryminał, którego akcja chwyta czytelnika za gardło i nie puszcza aż do ostatniej strony! Powieść czyta się ekspresowo, a towarzyszą temu naprawdę solidne skoki adrenaliny! Krótkie rozdziały skutecznie budują napięcie, a całość jest świetna i satysfakcjonująca! Jedno jest pewne: chcę więcej Horsta i Wistinga! 
Moja ocena: 9/10 

Twój milczący świadek właśnie stał się kluczowym świadkiem.





Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Smak Słowa.



***

Hej, hej! Czy znacie już twórczość Horsta? Czytaliście jego wcześniej wydane w Polsce kryminały? Jeśli tak, to czy podobały Wam się? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach! 

6 komentarzy:

  1. Tym szokiem, tymi emocjami przekonałaś mnie. Lubię po lekturze książki jeszcze długo przeżywać jej akcję.
    I sowa na okładce jest bardzo niepokojąca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście o książce już słyszałam, regularnie widuję ją chociażby na Instagramie, ale dopiero Twoja recenzja sprawiła, że mam na nią taką wielką chrapkę! Widać, że powieść wywarła na Tobie ogromne wrażenie, wciąż czuć emocje, które wywołała, na dodatek mnie przekonało oparcie historii na faktach + wiedza autora dotycząca policyjnego śledztwa. Zdecydowanie muszę przeczytać, jestem mega zaintrygowana :D
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mignęła mi kilka razy ta okładka, ale nie wiedziałam, że to kryminał. Zapowiada się ciekawie, jak będę miała okazję to na pewno do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem i raczej na tym się nie skończy. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi również bardzo się podobał Kluczowy Świadek i już z niecierpliwością czekam aż wydawnictwo wydawnictwo drugi tom . Pozdrawiam tomandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam kilka książek z tej serii i również jestem mile zaskoczona, że debiut Horsta wypadł tak dobrze. :) Czekam na resztę brakujących tomów!

    OdpowiedzUsuń