12.04.2017

[RECENZJA] "Zranieni" - H. M. Ward

Sidney i Peter. Piękna dziewczyna i wyjątkowy mężczyzna. Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten piękny facet, bosko zbudowany i silny, a przy tym inteligentny i wrażliwy, jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką, a także — co gorsza — studentką.
Byłoby łatwiej, gdyby Sidney nie ścigały demony przeszłości, a także, gdyby Peter nie nosił w sobie bolesnych wspomnień o śmierci i rozstaniu. Oboje czują, że nie są sobie obojętni — łączy ich więź silniejsza od bólu i strachu. Miłość, którą przyjmują z niedowierzaniem, będzie jednak wymagać odwagi, woli i mocy. Najpierw trzeba stawić czoła przeszłości, aby móc rozpocząć budowę wspólnego szczęścia.







Tytuł: Zranieni
Autor: H. M. Ward
Wydawnictwo: Editio Red
Liczba stron: 204

Wiele razy w przeszłości miałam wątpliwą przyjemność czytać książki o niewielkiej objętości, które okazywały się po prostu bardzo kiepskie. Powieść "Zranieni" zainteresowała mnie swoim opisem, ale zmartwiłam się, gdy zobaczyłam, że jest to książka naprawdę cieniutka. Czy Ward udało się wykorzystać potencjał historii na zaledwie dwustu stronach? 

H. M. Ward zadebiutowała w 2011 roku. Obecnie jest bestsellerową autorką romansów i książek z gatunku young adult. Jej książki sprzedały się w nakładzie 5 milionów egzemplarzy. 

Przyjaciółka namówiła Sydney, żeby wybrała się z nią na podwójną rankę. Dziewczyna, chociaż niechętnie, przystała na propozycję, jak zawsze ulegając namową. W wyniku wielkiego nieporozumienia zasiadła do stolika obcego mężczyzny... A ten mężczyzna za pomocą jednej nocy przewrócił jej życie do góry nogami. Następnego ranka okazało się, że Peter... jest jej wykładowcą na studiach i przełożonym. Los postanowił znów z niej zakpić, bo akurat ten jeden mężczyzna - ideał, musiał być tym, którego mieć nie mogła...


Historia Sydney i Petera to jedna z tych, które powstają na modłę schematu: studentka i wykładowca. Zastanawiałam się od samego początku, czy Ward będzie w stanie wyciągnąć coś nowego z tego znanego już wątku. W "Zranionych" zakochałam się od razu! 
Spotkanie głównych bohaterów było oryginalne, zabawne i zupełnie nie takie, jakiego spodziewałam się po opisie z tyłu książki. Właściwie od pierwszej sekundy ich spotkania wiedziałam, że nie będę w stanie oderwać się od tej historii.
Jak ta powieść mnie wciągnęła, to naprawdę nie macie pojęcia! Dosłownie wpadłam niczym śliwka w kompot, z zapartym tchem podążając za Sydney i Peterem, że nie wspomnę o tym, jak bardzo odurzyła mnie ich niesamowita, miażdżąca i wywołująca dreszcze chemia! 

Od dawna nie dopuszczałam do siebie nikogo. Trzymałam każdego na dystans. Kiedy to się stało, wzniosłam mury broniące wszystkim dostępu do twierdzy mojego serca. Nie ma w nich pęknięć ani szczelin, przez które ktoś mógłby wedrzeć się do środka - i to właśnie dlatego nie rozumiem swojej dzisiejszej reakcji.


Fantastyczne jest dla mnie to, że autorka zachowała zdrowy rozsądek w kreowaniu postaci Petera. Facet był przystojny, ale nieprzerysowany, interesujący, ale nie perfekcyjny do bólu. Urzekła mnie jego niewymuszona pasja do tańca, namiętność, magnetyzm i to, że potrafił się zawstydzić jak mały chłopiec. Sydney od początku idealnie się w niego wpasowywała (i nie mam tu na myśli fizyczności!). Ward stworzyła interesującą młodą kobietę, która w przeszłości przeszła naprawdę wiele, a jej traumy, lęki i niektóre zachowania były całkowicie zrozumiałe i możliwe do wytłumaczenia. 
Nie spodziewałam się, że autorka będzie w stanie zawrzeć w tej cieniutkiej książeczce taki kawał dobrej, bardzo emocjonalnej historii, gdzie główni bohaterowie nie będą nijacy, a akcja nie będzie się skupiała tylko na jednym.
To jest pełen chemii romans, ale nie należy postrzegać tej powieści w kategoriach erotyku. To nie jest erotyk. Owszem, mamy tutaj subtelną namiętność, ale to wstęp... Wstęp do dalszych wydarzeń, których już się nie mogę doczekać w kolejnej części! 
Gwarantuję, że "Zranieni" zafundują Wam pełen emocji i zniewalającej chemii wieczór, kiedy nie będziecie mogli się oderwać, kiedy dacie się porwać uczuciu zrodzonemu z przypadku, które powinno przestać istnieć z momentem wschodu słońca... 
Moja ocena: 7/10 


Najbardziej przeraża mnie nie to, co on wie, tylko to, czego nie wie. Jestem od niego uzależniona. (...) Przyzwyczaiłam się już do brzmienia jego głosu, widoku jego twarzy. Za każdym razie, kiedy Peter wchodzi do pokoju, za każdym razem, kiedy obraca mnie w tańcu, czuję spokój, a nawet coś więcej - czuję się szczęśliwa. 





Za książkę dziękuję wydawnictwu Editio Red.



***

Hej, hej! Jak zawsze dajcie znać, czy udało mi się Was zachęcić do lektury "Zranionych". :) Mam nadzieję, że dacie szansę Sydney i Peterowi. :) A jeśli chcielibyście zawalczyć o tę książkę w rozdaniu, to będzie do wygrania w konkursie rocznicowym na blogu. :) 

9 komentarzy:

  1. Książka ląduje na mojej liście życzeń

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę ją przeczytać 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Często czytam ten schemat, ale go lubię. Jak będe miała ochotę na coś lekkiego, to może sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pierwszych miejscach tbru się nie znajdzie, ale na tych dalszych na pewno

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dla mnie :( Przeczytałam i nie spodobała mi się, nie trafiła w mój gust :( Ciężko mi było znaleźć cokolwiek co mi się spodobało :( Po kolejne części raczej nie sięgnę.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam Twoje zdanie, książka niestety mnie nie porwała. Czytałam (i czytam) naprawdę sporo książek z półki New Adult, i ta na ich tle wypada dosyć słabo. Dałabym jej 3 gwiazdki na 5 (na zachętę). Ostatnio pisałam o zbliżających się premierach romansów New Adult, zajrzyjcie, zobaczcie, co niedługo pojawi się na polskim rynku. Polecam i pozdrawiam!
      ROMANSE NEW ADULT – NAJGORĘTSZE ZAPOWIEDZI!

      Usuń
  6. O popatrz, nawet nie wiedziałam, że mam w domu coś tak dobrego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wciągająca historia miłosna, chętnie ją poznam ale dopiero wtedy gdy będzie juz drugi tom, nie lubię jak mi sie wątek w powieści urywa i muszę czekać na kolejną książkę

    OdpowiedzUsuń