03.02.2017

[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA] "Spowiedź diabła" - Adrian Bednarek

Siedemnastoletnia Sonia, dziewczyna z dobrego i bogatego domu, zostaje oskarżona o zabójstwo brata bliźniaka. Odurzony alkoholem i narkotykami chłopak zastaje ją podczas erotycznej randki on-line, a następnie wypada z balkonu, skręcając sobie kark. Zrozpaczeni rodzice usiłują ratować przynajmniej ostatnie ze swoich dzieci i za kwotę dwóch milionów złotych wynajmują kancelarię Kuby Sobańskiego oraz jego wspólniczki Sandry. Tymczasem z kliniki odwykowej wychodzi dawna dziewczyna Kuby, Julia - obecnie pisarska celebrytka, autorka bestsellerowej książki Sypiałam z Rzeźnikiem Niewiniątek
















Tytuł: Spowiedź diabła
Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 420

"Spowiedź diabła", czyli trzecia część historii Kuby Sobańskiego, to książka, której desperacko wyczekiwałam od momentu przeczytania ostatniego zdania "Procesu diabła". Po fenomenalnym drugim tomie oczekiwałam po kolejnym tak wiele, że właściwie nie dopuszczałam do siebie myśli, by Adrian Bednarek mógł mnie rozczarować. Czy kontynuacja historii o Rzeźniku Niewiniątek utrzymała wybitnie wysoki poziom poprzedniego tomu? 

Adrian Bednarek urodził się w 1984 roku w Częstochowie. Jest absolwentem Akademii Ekonomicznej w Katowicach. W 2014 roku zadebiutował powieścią "Pamiętnik Diabła", która ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res. "Proces Diabła" to kontynuacja wstrząsającego thrillera, którą wydało Wydawnictwo Zysk i S-ka. "Spowiedź diabła" jest trzecią wydaną powieścią tego autora. 

Julia Merk, była dziewczyna Kuby Sobańskiego, po wyjściu z kliniki odwykowej napisała książkę o swoim związku z Rzeźnikiem Niewiniątek. Szybko stała się sławna, a jej każdy krok śledzili paparazzi. Tymczasem do kancelarii Sobańskiego trafiła siedemnastoletnia Sonia - dziewczyna oskarżona o zamordowanie swojego brata. Matka Sonii zaproponowała dwa miliony złotych za uratowanie jej córki przed więzieniem. A w Internecie, na blogu poświęconym fanom Rzeźnika Niewiniątek, uaktywnił się brutalny naśladowca pierwotnego seryjnego mordercy... 


Kuba Sobański jest jednym z najlepiej wykreowanych bohaterów, jakich spotkałam we wszystkich przeczytanych do tej pory książkach. To mężczyzna, który ma niezliczoną ilość twarzy i wcieleń. Kiedy myślałam już, że znam Kubę Sobańskiego i właściwie jestem w stanie domyślić się jego kolejnych ruchów, wtedy autor napisał "Spowiedź diabła"... i udowodnił mi, że tak naprawdę nic a nic nie wiem o panie Sobańskim.
Główny bohater "Pamiętnika diabła", "Procesu diabła" i "Spowiedzi diabła" jest każdym po trochu. Za dnia właściciel kancelarii, mężczyzna elegancki, inteligentny, sprytny, poważny i seksowny. Nocą przemienia się w kogoś, kto może się stać najgorszym i ostatnim koszmarem swojej ofiary. W przystojnym i wysportowanym ciele dorosłego mężczyzny skrywa się dusza człowieka skrzywdzonego przed laty, ale także demona, który upaja się cudzym cierpieniem.
Kuba Sobański sam w sobie jest wszystkim, czego może pragnąć czytelnik lubujący się w najlepszych thrillerach psychologicznych. Jako jedyny, właściwie od samego początku, wywołuje we mnie szereg paradoksalnych i zupełnie niezrozumiałych emocji: lubię go i nienawidzę jednocześnie, imponuje mi swoją inteligencją i przebiegłością, ale na równi odczuwam irytację, że pomimo jego demonicznego zła nie dotyka go karma. Jakkolwiek nie chciałabym opisać i określić tytułowego diabła, to jedno jest pewne: autor pieczołowicie dopracował swojego głównego bohatera, nie pozostawił niczego przypadkowi, zadbał o to, by czytelnik realnie bał się przypadkowego spotkania z nim. Za to należą się wielkie ukłony! 
Adrian Bednarek zadebiutował dobrym, chociaż nie idealnym "Pamiętnikiem diabła", który otrzymał ode mnie ocenę - pamiętam to dokładnie - 8/10. Później poczułam się absolutnie zmiażdżona "Procesem diabła" (a książka otrzymała ode mnie ocenę 10/10 i znalazła się w dziesiątce najlepszych książek przeczytanych w 2016 roku), więc teraz zastanawiam się, co mam zrobić... Bo "Spowiedź diabła" jest po prostu perfekcyjna! 


Każdy człowiek wydziela sobie przestrzeń, którą traktuje jako całkowicie intymną. Podobnie jest z częściami ciała. Niektóre z nich stanowią osobistą, nienaruszalną enklawę, do której nikt nie ma prawa dostępu. Naruszenie jej powoduje zadrę do końca życia. Niszczy poczucie intymności, wywołuje strach, często budzi nienawiść. Zmienia na resztę życia. 



Autor jeszcze bardziej dopracował swój warsztat i bez najmniejszego trudu odnalazł się w świecie starszego o kolejne kilka lat Kuby Sobańskiego. Lektura "Spowiedzi diabła" już od prologu wywołała we mnie te dobrze znane uczucie niepokoju połączonego z ekscytacją. Trzeba być naprawdę dobrym i świadomym pisarzem, żeby napisać książkę, która wciąga czytelnika już od pierwszej strony. Adrian Bednarek świetnie to potrafi! 
Bardzo zaimponowało mi to, jak płynnie autor połączył wydarzenia z pierwszego i drugiego tomu, jednocześnie pokazując, że przeszłość bardzo mocno wpłynęła na obecne życie głównego bohatera. Dawne błędy i grzechy ciągle czaiły się za rogiem, ale jedno pozostało niezmienne: Kuba Sobański nie stracił przekonania, że jest kimś więcej i był gotowy bronić swojego bezpieczeństwa w raju za wszelką cenę.
Chylę czoła w kierunku autora za to, jak potraktował wątek niejakiej Julii Merk - ówczesnej dziewczyny głównego bohatera, a w "Spowiedzi diabła" pisarki-celebrytki, która wyszła z kliniki odwykowej i postanowiła napisać o swoim życiu. Nie mniejsze wrażenie zrobiła na mnie rola Sandry, czyli postaci bardzo charakterystycznej i mającej w książce spore znaczenie. Wisienką na torcie bez wątpienia jest Sonia - nastolatka, która zostaje klientką kancelarii Kuby Sobańskiego.
Każda z wymienionych wyżej bohaterek została tak pieczołowicie dopracowana, jak sam główny bohater. Sądzę, że fizyczni, realistyczni i doszlifowani bohaterowie to domena twórczości Adriana Bednarka. Ten autor ma po prostu wrodzony talent do kreowania niezapomnianych postaci! Nie potrafię zdecydować, która z kobiet pojawiających się w otoczeniu Kuby Sobańskiego zdumiała i wstrząsnęła mną najbardziej...
Nie ma sensu podchodzić do "Spowiedzi diabła" z przekonaniem, że wie się, co nastąpi na kartach tej powieści. Miałam swoje przypuszczenia i domysły przed rozpoczęciem lektury, ale Adrian Bednarek dość szybko to wszystko wymazał i zafundował mi tak niemożliwą do opanowania jazdę, że po wszystkim długo nie mogłam dojść do siebie. Zaskoczenia, zaskoczenia i jeszcze raz zaskoczenia! Autor w swojej trzeciej książce wspiął się na najwyższy stopień zła, brutalności i zepsucia, ale to wszystko sprawia, że ta książka jest po prostu idealnym thrillerem psychologicznym! Adrian Bednarek w pełni rozumie i świetnie odnajduje się w świecie, który stworzył. Rozumie mroczne mechanizmy kierujące głównym bohaterem, rozkłada na części pierwsze jego osobę, wprowadza do jego życia mnóstwo skrajnych momentów, a wreszcie doprowadza czytelnika do takiego etapu mroku, że właściwie trudno jest złapać kolejny oddech. Thrillery psychologiczne powinny wywoływać dreszcz niepokoju i wzbudzać lekki strach. Mnie "Spowiedź diabła" wprowadziła w stan niemałego przerażenia... do tego stopnia, że opuszczając swój pokój zapalałam w domu wszystkie światła.
Historia Kuby Sobańskiego wstrząsa do granic możliwości, zaskakuje, ale także uczy, że warto mieć oczy dookoła głowy. Epilog sprawia, że naprawdę ciężko się otrząsnąć. Świat tytułowego diabła jest do cna przesiąknięty mrokiem i złem, ale jednocześnie uzależnia tak bardzo, że czytelnik ma ochotę zatracić się w nim bez reszty, a wszelkie fizyczne mechanizmy obronne nie są w stanie nas przed tym powstrzymać. 
Jeśli mam dać Wam jedną radę, to będzie ona brzmiała tak: koniecznie musicie poznać historię Kuby Sobańskiego i przez cały czas spodziewajcie się niespodziewanego. Szczerze polecam! Kawał absolutnie genialnej lektury! 
Moja ocena: 10/10

Nałóg, najprzyjemniejszy z grzechów, za każdym razem przybliżający swym fałszywym spełnieniem do piekła. Pozbycie się go ze swojego życia jest o wiele trudniejsze niż zaproszenie go. Ja swojego pozbyłem się kilka lat temu. Zrobiłem to świadomie, podobnie jak świadomie się na niego zdecydowałem. Chciałem spróbować tylko jeden raz. Pewnie każdy nałogowiec używał tych słów: spróbować  sprawdzić, czy pomoże mi zapomnieć.



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Novae Res.



***

Hej, hej! :) Znacie już twórczość Adriana Bednarka? Zaryzykowaliście spotkanie z Kubą Sobańskim? Dajcie znać w komentarzach, jak zawsze. ;) 




2 komentarze:

  1. Nic tylko biec i czytać!

    Obserwuję ;)

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem Twojej recenzji. Przekonałaś mnie, że warto kupić tę książkę, szczególnie, że uwielbiam historie, które są nieprzewidywalne i sprawiają, że do ostatniej strony czytelnik utrzymywany jest w napięciu. Jednocześnie, cieszy mnie fakt, że autorzy tacy jak Adrian Bednarek zostają docenieni za swoją pracę. Talenty powinno się wspierać!

    OdpowiedzUsuń