13.02.2017

[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA] "Diabolika" - S.J. Kincaid

Diaboliki NIE ZNAJĄ LITOŚCI.
Diaboliki są SILNE.
Ich przeznaczeniem jest ZABIJAĆ w obronie człowieka, dla którego zostały wyhodowane.
NIC WIĘCEJ SIĘ NIE LICZY.
Wyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.
Służę córce senatora, Sidonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.
Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką.
Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?

Obserwowałaś kiedyś tygrysa? Prawdziwe tygrysy to same mięśnie i ścięgna, mają szczęki tak mocne, że mogłyby przegryźć najpotężniejszego z ludzi, a jednak gdy się skradają, polują, w ich ruchach jest gracja, którą nie mogą pochwalić się nawet najbardziej wyrafinowane z łagodnych stworzeń.
Właśnie taka jest Nemezis – diabolika.




Tytuł: Diabolika
Autor: S.J. Kincaid
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 416

Lwia część mojego serca należy do literatury fantasy i dystopii. Uwielbiam te emocje, uwielbiam wartką akcję i adrenalinę. "Diabolika" zwróciła moją uwagę swoją przepiękną okładką i opisem zwiastującym niesamowitą historię. Czy książka spełniła moje oczekiwania?

S.J. Kincaid urodziła się w Alabamie. Od dziecka marzyła o zostaniu astronautką, lecz brak umiejętności matematycznych skutecznie uniemożliwił jej podążanie w kierunku spełnienia tego marzenia. Zainteresowanie tematyką SF postanowiła przełożyć na pisanie książek z tego gatunku. Zadebiutowała trylogią "Insygnia". Mieszkała już w wielu miejscach: Kalifornii, Oregonie, New Hampshire, Szkocji i nie zamierza na tym poprzestać. 

Nemezis została wyhodowana tak, by chronić Sydonię von Impirnian - córkę Senatora. Została jej diaboliką i tylko ją kochała. Od zawsze była w stanie zabić każdego, kto tylko byłby w stanie zagrozić Donii. W końcu nadszedł moment, gdy Cesarz zażądał przyjazdu Sydonii do siebie. Nemezis pojechała za nią i postanowiła udawać, po raz kolejny narażając swoje życie, żeby chronić jedyną ukochaną osobę...

Od początku spodobał mi się sam pomysł na fabułę. Autorka postanowiła wyjść poza wszystkie znane i waleczne bohaterki książek fantasy, zapraszając nas do świata diaboliki, czyli istoty wyhodowanej do ochrony i bezwzględnego mordowania w imię tej jednej osoby, której miała służyć swoją opieką. Świat przedstawiony obrazuje daleką przyszłość, gdzie technologia i istnienie życia rozprzestrzeniło się na cały kosmos. Podobało mi się to, jak Kincaid dopracowała realia swej powieści. Niesamowita dokładność najmniejszych detali sprawiła, że bez trudu odnalazłam się w tym niesamowitym, niebezpiecznym i rozwiniętym świecie. Autorka wykazała się naprawdę niewyobrażalną wyobraźnią, pokazując czytelnikowi, że świetnie się czuje w stworzonych realiach i bardzo dobrze je rozumie. 
Diabolika Nemezis jest postacią brutalną i w zamierzeniu niezdolną do odczuwania miłości. Jednak jej wyjątkowość polega na tym, że ma w sobie iskrę człowieczeństwa... Ta iskra sprawia, że potrafi dobrze udawać Sydonię, że zaczyna dostrzegać wartość przyjaźni, że poznaje smak miłości. 

Nie zależało mi na podziękowaniach. Liczyło się tylko bezpieczeństwo Donii. Byłam jej diaboliką. Jedynie ludzie pragnęli pochwał. Diabolików nie można było zaliczać do ludzi.

Kolejnym wielkim plusem "Diaboliki" są bohaterowie: różnorodni, oryginalni, tajemniczy, nieprzewidywalni, niebezpieczni... Akcja niejednokrotnie mnie zaskakiwała, morderstwa przyprawiały o niemały dreszcz, a kłamstwa i oszustwa otulone wielkim bogactwem tylko pogłębiały geniusz całej tej historii. 
Ta powieść traktuje o dalekiej przyszłości, ale to nie przeszkodziło autorce pokazać za pomocą bohaterów ogromu zepsucia, przerażającej bezwzględności, pragnienia krwi i władzy, które to cechy są tak typowe dla ludzi z przeszłości, teraźniejszości i będą aktualne również w przyszłości. 
Po opisie na tyle okładki nie spodziewałam się, że gdzieś tam, w tym brutalnym świecie znajdzie się miejsce na rozkwit głębokich uczuć pomiędzy zaszufladkowanym chłopakiem, a dziewczyną, która nie jest człowiekiem. Wątek miłosny absolutnie mnie pochłonął! Nie był głównym wątkiem, tylko umiejętnie wplątanym pomiędzy te kluczowe, a jednak zupełnie mnie rozczulił i zauroczył.
S.J. Kincaid wykonała kawał genialnej pisarskiej roboty! "Diabolika" to porywająca, pełna zwrotów akcji, brutalności i tajemnic historia, gdzie sprawy polityki i morderstwa zamiatane pod dywan tworzą uzależniającą mieszankę! Genialna powieść z gatunku fantasy, dystopia na naprawdę świetnym poziomie! Mam nadzieję, że kontynuacja pojawi się szybko, bo pokochałam ten świat, nie mogę przestać pragnąć więcej! Nemezis to bohaterka, która kładzie na łopatki wszystkie inne! Czterysta szesnaście stron wybitnie dobrej historii! 
Moja ocena: 8/10 


Nie rozumiesz, dlaczego Nemezis nigdy się nie śmiała? Nigdy nie pozwalano jej się śmiać, nigdy nie dawano jej ku temu powodu. Nie wiem, jak było w zagrodach, ale to musiało być przerażające, traumatyczne doświadczenie. A ja traktowałam ją niewiele lepiej. 



Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu Otwarte i Moondrive.



PREMIERA: 15.02.2017

***

Hej! Słyszeliście już o "Diabolice"? Macie zamiar sięgnąć po tę powieść, czy już to zrobiliście? Koniecznie dajcie znać, czy jesteście zainteresowani, czy okładka Wam się podoba, czy opis zwrócił Waszą uwagę. :) 


6 komentarzy:

  1. Już chyba drugi raz dziś trafiam na recenzję tej książki. Muszę przyznać, że mnie zaintrygowała. Jestem ciekawa tego, jak zostanie odebrana przez resztę blogosfery po premierze :)

    Pozdrawiam, ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. No i mnie przekonałas! Teraz na pewno ją kupię :D Gdzies widziałam że Diabolika jest porównywana do igrzysk smierci. Czy to prawda? Czy Nemezis jest choć troche podobna do Katnis?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam zamiaru sięgać po najnowszą propozycję Moondrive, ale zewsząd otaczają mnie tak pozytywne opinie, że teraz sama chcę się przekonać o co tyle szumu :D. Okładka zdecydowanie przyciąga wzrok, ale jakoś nie jestem pewna, czy faktycznie mi się podoba - myślę, że moją opinię mogłaby zweryfikować treść ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję się bardzo zachęcona :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromny szum wokół tej książki! Myślę, że znajdzie się na liście "must read". Odrobinę zniechęca mnie ta "kosmiczna otoczka", bo nie jestem fanką sf...Ktoś jeszcze czytał i może polecić?

    OdpowiedzUsuń