1/30/2017

[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA] "Do trzech razy śmierć" - Alek Rogoziński

Autorka powieści kryminalnych, Róża Krull, otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarzy, odbywający się we dworku pod Krakowem. Już pierwszego dnia jej koleżanka po piórze zostaje otruta. Wszystko wskazuje na to, że morderca, który zostawił na miejscu zbrodni czarną różę, wciela w życie fabułę jednej z powieści Krull. A inni zaproszeni pisarze wcale nie są tak niewinni, jak się wydaje... 
Pisarka rozpoczyna prywatne śledztwo. Pomagają jej w tym zakochany w gotowaniu specjalista od public relations, zafascynowany kryminałami boy hotelowy oraz trzy szalone blogerki. Czy detektywi-amatorzy okażą się skuteczniejsi od policji?
"Do trzech razy śmierć" to pierwsza część nowej serii komedii kryminalnych, zatytułowanej "Róża Krull na tropie". 












Tytuł: Do trzech razy śmierć
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 328

Doczekałam się dnia, gdy najnowsza powieść Alka Rogozińskiego znalazła się w moim posiadaniu - oczywiście za sprawą samego autora. Zachęcający opis, interesująca okładka i start z nową serią komedii kryminalnych. Spodziewałam się wszystkiego, co najlepsze, bo po trzech poprzednich książkach autora wiedziałam, że Alek Rogoziński jest po prostu niezawodny. Nie będę obijać w bawełnę i napiszę to wprost: zapraszam na recenzję najlepszej książki Księcia Komedii Kryminalnej! 

Aleksander Rogoziński zadebiutował w 2015 roku powieścią "Ukochany z piekła rodem". Drugą jego publikacją było "Morderstwo na Korfu", czyli kontynuacja "Ukochanego...". Z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz (od 2007 roku związany z magazynem "Party"). Kocha muzykę i uwielbia podróżować. Marzy o zwiedzaniu świata. Pisarstwo jest jego pasją, która zaowocowała nawiązaniem współpracy z wydawnictwem Filia i wydaniem dwóch kolejnych książek: "Jak cię zabić, kochanie?" oraz "Do trzech razy śmierć". 

Róża Krull, autorka kryminałów, otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarzy. Pomimo niechęci i złych przeczuć wyjeżdża na weekend do dworku w Kopielnikach, gdzie podczas kolacji dochodzi do zabójstwa. Jedna z zaproszonych pisarek zostaje otruta, a niebawem kolejna traci życie w sposób, który Róża Krull opisała w jednej ze swoich książek. Na miejscu każdej zbrodni morderca pozostawia czarną różę... I to jedyny znak, że przestępstwa mają bardzo mroczne podłoże. Róża Krull postanawia podjąć się prywatnego śledztwa i odgadnąć, kto jest mordercą...

Alek Rogoziński w pełni zasłużył sobie na tytuł Księcia Komedii Kryminalnej. Ten człowiek ma po prostu tak genialne poczucie humoru, a jednocześnie niebywały zmysł obserwacji i zdolność do tworzenia ciekawych zagadek, że nie sposób rozczarować się przy jakiejkolwiek jego książce. 
Cieszę się, że autor postanowił stworzyć serię z Różą Krull, bo po przeczytaniu pierwszego tomu mam ogromny apetyt na więcej! Główna bohaterka jest genialną kobietą! Zabawna, nieco opryskliwa, czasem roztargniona i lekko szalona, ale mająca w sobie tyle ikry, że nie da się nie obdarzyć jej sympatią. Domeną twórczości Alka Rogozińskiego jest tworzenie różnorodnych, interesujących i charakterystycznych postaci. W jego najnowszej książce mamy ich mnóstwo! Pisarki skromne, lubiące dobrze zjeść, szukające młodszych partnerów, rywalizujące ze wszystkimi dookoła i tak zapatrzone w siebie, że aż trudno je znieść. A oprócz tego trzy szalone blogerki, jeden młody boy hotelowy i nareszcie wisienka na torcie, czyli znana z "Ukochanego..." oraz "Morderstwa na Korfu" Betty i (werble proszę!)... Krzysztof Darski, czyli moja absolutna miłość! 

To jest właśnie kwintesencja mojego seksapilu - pomyślała z goryczą pisarka. - Adonis patrzy na mnie jak na starą pralkę, ale za to mam obślinione pół dłoni przez jakiegoś karłowatego wypłosza. Pięknie, nic tylko się obwiesić na tym zdobnym żyrandolu. Swoją drogą, ciekawe, gdzie go kupili. Pasowałby mi do pracowni...

Bardzo spodobał mi się pomysł napisania książki o pisarzach i stworzenia powieści o morderstwach inspirowanych tymi, które zostały opisane przez główną bohaterkę w jej książce. Dzięki tej historii czytelnik ma możliwość zajrzeć do pisarskiego świata i poznać różne oblicza zazdrości, niesnasek i prywatnych brudów, które na co dzień ukrywane są przed czytelnikami (bo jakoś trudno uwierzyć w to, że wszyscy się kochają i uwielbiają - to po prostu niemożliwe). Autor zapewne przerysował nieco negatywną stronę emocji pomiędzy pisarzami na potrzeby powieści i zbudowania odpowiedniego wrażenia, ale nie da się ukryć, że jest w tym coś prawdziwego! 
Kolejnym atutem tej książki są absolutnie fenomenalne metafory i porównania, które są kolejną domeną Alka Rogozińskiego! Nie mam pojęcia, skąd autor bierze na to wszystko pomysły, ale życzę sobie (i Wam, jako czytelnikom) by to źródło inspiracji nie miało dna, bo uwierzcie mi, naprawdę przy tej książce można boki rwać ze śmiechu. Do tej pory nie mogę zapomnieć zdania, gdzie autor podsunął mi wizję Nergala śpiewającego w Arce Noego... Wyobrażacie to sobie?! 

(...) Pepe odebrał wtedy SMS-a o zagadkowej treści: "Stoję koło Murzyna i nie umiem go przejechać. Co mam zrobić?", na który w pierwszym odruchu odpowiedział: "Znajdź Białego i go przejedź, może dostaniesz mniejszy wyrok".

Sama zagadka kryminalna została świetnie skonstruowana, a wszystko to było podsycane przez tajemnice bohaterów, które powoli wychodziły na jaw. Ciągle obecny był motyw tajemniczej czarnej róży i ciężko było mi zgadnąć, jaki to wszystko może mieć finał. Alek Rogoziński mnie przechytrzył! 
Dobrze napisane komedie kryminalne mają to do siebie, że człowiek ma ochotę się śmiać w momentach, gdy po prostu nie powinien. Bo co można myśleć o sobie samym, jeśli na kartach powieści giną ludzie, bohaterowie pozostali przy życiu czują strach, a ty z ledwością powstrzymujesz śmiech? Jeśli o czymś mogę Was zapewnić, to o tym, że "Do trzech razy śmierć" bawi do łez, skutecznie poprawia nastrój i wciąga od pierwszej strony! 
Lista plusów tej powieści jest bardzo długa, więc nie zaszkodzi, jeśli dodam do niej jeszcze jeden punkt. Śledztwo - genialnie przedstawione i świetnie prowadzone. Bardzo podobało mi się to, że chociaż pozornie Róża Krull i Krzysztof Darski prowadzili dwa osobne śledztwa, to oboje działali na zasadzie "po sznurku do kłębka", by ostatecznie zjednoczyć siły przed samym finałem. Uwielbiam takie jednoczenie sił, gdy bohaterowie wiedzą już kto jest mordercą, a czytelnik jeszcze ma totalny mętlik w głowie! 
Cóż mogę na koniec dodać? Alek Rogoziński spisał się na medal! Jestem absolutnie zauroczona Różą Krull i już nie mogę się doczekać drugiego tomu jej przygód, czyli "Zabójczej korekty". Marzę o tym, żeby Krzysztof Darski nadal był obecny w tej historii, bo w końcu mamy z główną bohaterką wiele wspólnego nie tylko w kwestii Darskiego, ale też w kwestii pewnego super przystojnego amerykańskiego aktora, a to już jest solidna podstawa do tego, by autor umieścił w drugim tomie sobowtóra Matta Bomera! Po prostu, tak dla formalności, napiszę tylko, że polecam z całego serca
Moja ocena: 9/10 

Róża potaknęła, bo i ją podobieństwo przedstawiciela naszych służb do amerykańskiego boga seksu nieco zbijało z pantałyku. Tym bardziej, że zdjęcie przystojnego Amerykanina miała ustawione jako wygaszać komórki, tapetę laptopa i, jakby tego było mało, nosiła je też w portfelu i pokazywała czasem co bardziej namolnym podrywaczom jako fotografię swojego narzeczonego. 





Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorowi Alkowi Rogozińskiemu. 


***


Dziś tylko jedno pytanie: czy jest na sali ktoś, kto jeszcze nie zamówił najnowszej książki Alka Rogozińskiego?! 


8 komentarzy:

  1. Zgłaszam się niechętnie, że jest, ale nadrobię to niedopatrzenie! Już w kolejce czeka jedna książka tego autora i jestem naprawdę zaintrygowana :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka o pisarzach? Ciekawy wątek. Podoba mi się to i tytuł, ale to za mało, żebym sięgnęła po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie zamówiłam :( Ale przeczytam na pewno :)
    Malwina

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie zamówiłam, czytałam jedną jego książkę i nie byłam przekonana. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie czytałaś "Jak cię zabić, kochanie". Do mnie też ona nie trafiła. Dwie pozostałe są kapitalne.

      Usuń
  5. Właśnie będę się za nią brała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Alek Rogoziński to pewniak. Każda jego książka jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń