12/08/2017

[RECENZJA] "Pudełko z marzeniami" - Magdalena Witkiewicz & Alek Rogoziński

Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że teraz w tym miejscu stoi restauracja. Prowadzi ją rówieśniczka Michała, Malwina. Ma ona problem ze swoim ukochanym, który "odszedł w siną dal", i babcią, która po powrocie z wieloletniego pobytu we Francji koniecznie chciałaby serwować w jej restauracji żabie udka i ślimaki. 
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną, zdobyć jej zaufanie, a potem w tajemnicy przed nią odzyskać swój spadek. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.
„Pudełko z marzeniami” to przewrotna i zaskakująca komedia romantyczna o tym, że czasem warto zrezygnować z marzeń po to, by… wreszcie zaczęły się one spełniać.







Tytuł: Pudełko z marzeniami
Autorzy: Magdalena Witkiewicz & Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 336


Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński postanowili spełnić marzenie swoich czytelników - napisali razem książkę! Sama powieść przez pewien czas okryta była tajemnicą, a niewiele mówiące przesyłki o zapachu cynamonu tylko podsycały zainteresowanie odbiorców. W końcu ujawniono zarówno tytuł, jak i nazwiska autorów! Oto książka, która jest idealna #nietylkoodswieta. 

Magdalena Witkiewicz powszechnie uznawana jest za ekspertkę od szczęśliwych zakończeń. Autorka bestsellerów takich jak "Pierwsza na liście", czy "Szkoła żon". 
Alek Rogoziński, okrzyknięty Księciem Komedii Kryminalnej, jest autorem bestsellerów: "Jak cię zabić, kochanie", "Do trzech razy śmierć, czy "Lustereczko, powiedz przecie". 

Po tym, jak został zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika, trzydziestoletni Michał wyrusza na poszukiwanie skarbu, którego istnienie ma odmienić w jego życiu wszystko. Okazuje się jednak, że w miejscu ukrycia wspomnianego skarbu prosperuje teraz restauracja, której właścicielką jest trzydziestoletnia Malwina. Kobieta została sama, bo jej ekscentryczny i niezdecydowany co do swego stylu życia chłopak postanowił wyjechać. Obiecał, że wróci, ale obietnica ta przestała obowiązywać w kilka sekund po tym, jak zamknęły się za nim drzwi. Teraz Malwina musi skupić się na prowadzeniu swojej restauracji, a Michał ma nadzieję zdobyć jej zaufanie i w tajemnicy przed nią poszukać skarbu. Tak się jednak składa, że pewne staruszki, dwójka dzieci i święty Ekspedyt mają zupełnie inne plany...

12/06/2017

[RECENZJA] "Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą" - autor zbiorowy | PATRONAT MEDIALNY

Podaruj najbliższym historie, które niczym zapach świątecznego piernika magicznie wypełnią wasze serca... Zbiór dziesięciu ciepłych opowieści, których tematyka związana jest ze świętami Bożego Narodzenia. Współautorkami są głównie pisarki reprezentujące szeroko pojętą literaturą obyczajową (Małgorzata Falkowska, Anna Harłukowicz-Nieczynow, Joanna Jax, Patrycja May, Diane Rose, Beata Schoenmakers, Łucja Wilewska), ale także pisarki kojarzone dotąd z literaturą grozy, które zaprezentują swą twórczość w nowej odsłonie (Joanna Dorota Bujak, Carla Mori, Joanna Pypłacz). Te czasem zabawne, czasem nostalgiczne historie pokazują z różnych perspektyw i w odmiennych stylistykach magię towarzyszącą świętom. Choć nie zawsze są one pasmem jedynie szczęśliwych chwil, z pewnością jest to czas cudów, kiedy wszystko może się odmienić.










Tytuł: Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą
Autorzy: Joanna Dorota Bujak, Małgorzata Falkowska, Anna Harłukowicz-Niemczynow, Joanna Jax, Patrycja May, Carla Mori, Joanna Pypłacz, Diane Rose, Beata Schoenmakers, Łucja Wilewska
Wydawnictwo: Videograf SA
Liczba stron: 352

W tym roku mamy niesamowity wysyp świątecznych książek. Nowych tytułów jest tyle, że doprawdy łatwo się pogubić. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego z tego całego gąszczu nowości powinniście wybrać właśnie "Czas cudów", jako lekturę dla siebie lub bliskiej osoby? Cóż, sprawa wygląda banalnie prosto: jeśli chcecie poczuć magię świąt na własnej skórze, to możecie to osiągnąć dzięki tej właśnie książce. 

Oto antologia, która powstała z połączenia sił dziesięciu unikatowych autorek: Joanny Doroty Bujak (autorki powieści grozy pt. "Ogniskowa"), Małgorzaty Falkowskiej (autorki powieści obyczajowej pt. "Poszukiwani poszukiwany"), Anny Harłukowicz-Niemczynow (autorki powieści obyczajowej pt. "W maratonie życia"), Joanny Jax (autorki serii "Zemsta i przebaczenie"), Patrycji May (autorki powieści obyczajowej pt. "Pamiętnik ze starej szafy"), Carli Mori (autorki powieści grozy pt. "Kostuszka"), Joanny Pypłacz (autorki powieści grozy pt. "Mechaniczna ćma"), Diane Rose (autorki powieści obyczajowej pt. "Carpe Diem") oraz Łucji Wilewskiej (autorki powieści pt. "Ósme niebo"). 

11/28/2017

[RECENZJA] "Z popiołów" - Martyna Senator

Kiedyś wyobrażałam sobie, że moje życie jest pięciolinią, na której każda chwila zostaje zapisana w postaci odpowiednio dobranych nut. A ja niczym wybitny kompozytor codziennie dopisuję dalszą część bezkresnego utworu. Jedne dźwięki są skoczne i wesołe, inne żałosne i pełne melancholii. Wszystkie razem tworzą niepowtarzalną melodię, którą nuci moje serce.
Jednak kilka dni temu wszystko umilkło, a całość zaczęła przypominać urwany hejnał.
Wydarzenia z przeszłości zmieniły Sarę nie do poznania, odcisnęły piętno na jej poczuciu własnej wartości i zaufaniu do ludzi. Jest teraz pewna, że miłość sprowadza się jedynie do cierpienia. Przynosi ból, łzy i rozczarowanie. Przekonał się o tym także Michał, którego wykorzystała była dziewczyna.
Przypadkowe spotkanie dwóch poranionych dusz uruchamia ciąg niespodziewanych zdarzeń i pozwala im poznać życie na nowo. Budowany od lat mur, którym otaczała się Sara, zaczyna pękać za sprawą opiekuńczego Michała. ​







Tytuł: Z popiołów
Autor: Martyna Senator
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 336

Gdy myślę o twórczości Martyny Senator, to od razu przypominają mi się cudowne emocje, jakich dostarczyły mi wszystkie wcześniej poznane historie spod pióra tej autorki. "Z popiołów" to całkiem nowe oblicze Martyny Senator! 

Martyna Senator ukończyła informatykę i ekonometrię na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Na co dzień jest jednym z wielu trybików w międzynarodowej korporacji. Pisze niezależnie od pory dnia i nocy, a zamiast kwiatów woli dostawać długopisy. Stara się uczyć na błędach, chociaż nie zawsze jej się to udaje. Stawia wszystko na jedną kartę, mimo że czasem przegrywa. Jest zodiakalnym lwem, ale wie, co to pokora. Ceni szczerość i konstruktywną krytykę. Zadebiutowała w 2015 roku powieścią „Kiedy wolność mówi szeptem”. (lubimyczytac.pl)

Sara przeszła w swoim życiu więcej, niż byłby w stanie znieść przeciętny człowiek. Nie ufa łatwo ludziom, bo po prostu boi się kolejnego bólu. Poznany przypadkowo Michał coś w niej zmienia... Zaczyna powoli rozbierać mur, którym otoczyła się dziewczyna. Pokazuje jej, że miłość potrafi leczyć... i robi to wtedy, gdy zupełnie się tego nie spodziewamy.

11/26/2017

[RECENZJA] "Hotel pod jemiołą" - Richard Paul Evans

Nawet w najbardziej szarym życiu może zdarzyć się historia jak z najpiękniejszej powieści.
Kimberly prawie się poddała. Śmierć matki, dwukrotnie zerwane zaręczyny i nieudane małżeństwo sprawiają, że nie wierzy już w szczęście. Pozwala sobie tylko na jedno marzenie – pragnie napisać powieść o miłości.
W urokliwym hotelu "Pod Jemiołą" organizowany jest kurs dla początkujących pisarzy. Kim poznaje tam tajemniczego Zeke’a, z którym nawiązuje wyjątkową więź. Taką, jaka zdarza się tylko ludziom, którzy podobnie patrzą na świat.
Czy przypadkowe spotkanie będzie dla Kimberly początkiem wielkich zmian?
Czy do najważniejszej powieści – jej własnego życia – los dopisze szczęśliwe zakończenie?
"Hotel pod Jemiołą" to wyjątkowy prezent od Richarda Paula Evansa. Tym razem bestsellerowy autor przypomina, że jeśli nie tracimy wiary, najlepsze lata naszego życia są zawsze przed nami.







Tytuł: Hotel pod jemiołą
Autor: Richard Paul Evans
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 304

Richard Paul Evans jest jednym z tych autorów, którego książki rzucały mi się w oczy wiele razy, a ja jakoś nigdy nie miałam z nimi po drodze. W końcu postanowiłam sięgnąć po świąteczną nowość Evansa. Zaciekawił mnie opis, a chociaż okładka nie zrobiła na mnie zbyt pozytywnego wrażenia, to poczułam, że to jest moment, żeby powiedzieć "tak" twórczości tego autora. 

Richard Paul Evans jest bestsellerowym amerykańskim pisarzem, którego książki sprzedały się w nakładzie jedenastu milionów egzemplarzy i zostały przetłumaczone na dwadzieścia dwa języki. Autor jest laureatem wielu literackich nagród. 

Kimberly od początku nie miała w życiu łatwo... Najpierw jej matka popełniła samobójstwo, gdy była dzieckiem, a w dorosłym życiu dwukrotnie stała się ofiarą zerwanych zaręczyn i jednego nieudanego małżeństwa z niewiernym człowiekiem. Pracując w salonie Lexusa postanowiła sięgnąć po marzenie o zostaniu pisarką. Dzięki ojcu jedzie na kurs dla początkujących pisarzy romansów. Tam rozpoczyna nowy rozdział swojego życia...

11/17/2017

[POST SPECJALNY] Moje patronaty medialne - dlaczego warto przeczytać?


Z racji tego, że w drodze mam już kilka nowych patronatów medialnych, to dziś chciałabym Wam przybliżyć te, które pojawiły się od początku istnienia mojego bloga. Postanowiłam wrócić do początków, do pierwszych zaszczytów i okrzyków radości. :) 
Jesteście ciekawi? Zapraszam!

11/13/2017

[RECENZJA] "Tu i teraz" - Tomasz Kieres

Monika i Michał, trzydziestokilkulatkowie, od lat pracują w jednej firmie i znają się jak łyse konie. Są przyjaciółmi z pracy, choć prywatnie rzadko się spotykają. Gdy lecą na planowaną od dawna delegację do Pragi, nie przypuszczają, że te kilka dni przewróci ich życie do góry nogami. Targani namiętnością, tęsknotą, a jednocześnie poczuciem winy i świadomością krzywdy wyrządzonej swoim najbliższym, zadają sobie pytanie, czy uczucie, które ich połączyło, jest prawdziwe. Czy to nie jest tylko miłostka, przygoda pod wpływem okoliczności, odskocznia od codziennego życia? Czy liczy się tu i teraz, czy mają prawo zniszczyć swoje małżeństwa i rodziny?
















Tytuł: Tu i teraz
Autor: Tomasz Kieres
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 264


Zabrałam się za tę powieść spontanicznie i z czystej ciekawości. Stwierdziłam, że skoro opis mnie zainteresował, to warto dać szansę powieści Tomasza Kieresa. Czy było interesująco?

Monika i Michał to przyjaciele z pracy, których relacja nigdy nie wykraczała poza mury biura. W końcu oboje zostają wysłani w delegację do Pragi, gdzie mają zobaczyć, jak pracuje współpracująca z nimi firma. To tam dostrzegają, że ich znajomość ewoluuje... To tam dochodzi do czegoś, co zmienia między nimi wszystko...

11/09/2017

[RECENZJA] "Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem" - Sophie Manolas

Poznaj klucz do dobrego zdrowia!
Proste i sprawdzone przepisy na pyszne dania dla całej rodziny. Wykorzystaj moc zbawiennych właściwości superfood! Nie ma nic cenniejszego niż zdrowie! Superfood to prosta, smaczna i kolorowa kuchnia, dzięki której odnajdziesz najwspanialszą i najzdrowszą wersję siebie!
Sophie Manolas, ekspertka ds. żywienia i właścicielka przydomowego ogródka, omawia ponad 60 superfoods, podpowiada, jak najlepiej wykorzystać ich zbawienne właściwości, oraz podaje proste przepisy, od których lektury aż cieknie ślinka! Zdrowe odżywianie jeszcze nigdy nie było tak smaczne i łatwe! Już dziś rozpocznij tę fascynującą kulinarną przygodę i pamiętaj: dobre jedzenie to podstawa dobrego życia!
Odpowiednia dieta oznacza właściwy start we wszystkim, co robisz w życiu. Babcia zawsze powtarzała: „Zdrowie jest najważniejsze!” – nie ma wątpliwości, że miała rację. Regularne spożywanie różnorodnych, pełnowartościowych posiłków to najlepszy sposób, by uniknąć groźnych chorób, a przy tym wyglądać i czuć się świetnie przez całe życie. No i te niesamowite smaki! Dieta bogata w świeże produkty i mikroelementy sprawi, że nabierzesz energii, a przy okazji na pewno skorzysta Twoja rodzina.
Sophie Manolas jest ekspertką do spraw odżywiania. Dzieciństwo spędzone na wsi utwierdziło ją w przekonaniu, że posiadanie przydomowego ogródka i spożywanie świeżych produktów już od najmłodszych lat jest bardzo ważne dla naszego zdrowia. Choroba, z którą stoczyła długą walkę – zespół policystycznych jajników – zmobilizowała ją do rozpoczęcia studiów związanych z odżywianiem i dietetyką, ponieważ jedynym skutecznym lekarstwem na jej problemy okazała się zmiana diety. Teraz swoją wiedzą i – przepisami! – dzieli się z kobietami na całym świecie.
Manolas przekonuje, że właściwy dobór menu wcale nie oznacza ciężkiej pracy w kuchni ani nudnej diety – odpowiednie odżywanie może się okazać niezwykle smaczną przygodą. Ta książka dostarczy Ci informacji i zainspiruje Cię do przekroczenia progu kuchni i gotowania według Twoich zasad. Wszystko po to, żeby odnaleźć najwspanialszą, najzdrowszą i pełną wewnętrznej równowagi wersję siebie!
Sophie Manolas jest dietetykiem klinicznym. Dzieciństwo na wsi nauczyło ją znaczenia domowych warzyw i świeżych produktów dla dobrego zdrowia. Impulsem do studiowania dietetyki była długa walka z zespołem policystycznych jajników – zmiana diety okazała się być skutecznym sposobem leczenia. Po zdobyciu kwalifikacji Sophie otworzyła własną praktykę, specjalizując się w zagadnieniach zdrowia hormonalnego kobiet. Osiągnęła wielki sukces dzięki praktycznemu podejściu i przystępnym radom dotyczącym wykorzystywania jedzenia jako lekarstwa. W jej domu obowiązują zasady, na których opiera się idea permakultury – Sophie i jej partner sami uprawiają swój ogród owocowo-warzywny
i przygotowują posiłki.





Tytuł: Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem
Autor: Sophie Manolas
Wydawnictwo: Buchmann
Liczba stron: 200

Nie od dziś wiadomo, że przyjmowane przez nas pokarmy wpływają znacząco na nasze zdrowie i samopoczucie. Odporność stanowi klucz do walki z przeziębieniami, ale od sposobu żywienia zależy także stan naszej skóry, włosów czy paznokci. Pamiętajmy również, że źródłem wszelkich witamin są właśnie owoce i warzywa. A Sophie Manolas postanowiła dokładnie przybliżyć nam co i dlaczego jeść powinniśmy.

10/20/2017

[RECENZJA] "Ladies Man" - Katy Evans


To mężczyzna, z którym nie chodzi się na randki.

To mężczyzna, przed którym ostrzegała cię mama.
To mężczyzna, który złamie ci serce.

Tahoe Roth to najlepszy przyjaciel Malcolma Sainta. Człowiek o twarzy anioła i duszy diabła. Ten facet, którego jedno spojrzenie powoduje przyspieszone bicie serca, seks traktuje jak lekarstwo na wszystko.
Gina jest piękną dziewczyną, która w obecności Tahoe woli być ostrożna. Kiedyś ją odrzucił, a ona odrzuciła jego. Oboje czują się rozbici. Wygląda na to, że tych dwóch części nie można już ze sobą połączyć.
Choć czują do siebie niewiarygodną chemię i fantazjują o sobie bez opamiętania, pozostają jedynie przyjaciółmi. W końcu Gina uświadamia sobie, że jedyny facet, którego pragnie to uparty i niedostępny Tahoe Roth.







Tytuł: Ladies Man
Autor: Katy Evans
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 370

Myślę, że jeśli dość regularnie zaglądacie na bloga, to wiecie już, że ja uwielbiam Katy Evans. Powodów mojej miłości jest wiele, a Tahoe Roth jest kolejnym z nich. Myślę, że nie ma kobiety, która jest w stanie przejść obok tego pana z okładki obojętnie. Dziś o moim kolejnym spotkaniu z twórczością Katy Evans! 

Katy Evans jest amerykańską autorką literatury obyczajowej dla kobiet. Jej książki znajdują się na listach bestsellerów "New York Timesa" oraz "USA Today". Mieszka w Teksasie wraz z mężem, dwójką dzieci i trzema psami. Zadebiutowała książką "Real".

Gina wie, że Tahoe Roth powinien zostać tylko przyjacielem. T-Rex, bo tak go właśnie nazywa, stanowi seksowny obiekt kobiecych fantazji. Jego życie to nawet nie jest skakanie z kwiatka na kwiatek. On po prostu zaprasza do łóżka dziewczynę, a później nie chce jej znać. A Gina potrzebuje czegoś więcej. Tahoe dobrze wie, że ona zasługuje na więcej... i twierdzi, że nie może jej tego dać.

10/18/2017

[RECENZJA] "Cuda i cudeńka" - Agnieszka Olejnik

W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.
Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich sąsiadów, nietuzinkowe postaci, które sprawiają, że życie dziewczyny staje się jeszcze barwniejsze niż dotychczas.
Wśród jej nowych przyjaciół jest Francesca, ekscentryczna Włoszka po przejściach, która prowadzi mały sklepik z cudeńkami. Lena, która uwielbia zmiany, dołącza do niej. Zaczyna również korespondować z tajemniczym Borysem, właścicielem mieszkania na strychu, który skrywa bolesną tajemnicę.
Dzięki świątecznej wymianie pyszności, mieszkańcy kamienicy lepiej poznają siebie i swoje sekrety. Najwyraźniej kamienne anioły opiekują się nimi, prostując pokręcone ścieżki, którymi prowadzi ich los. 
„Cuda i cudeńka” to pełna ciepła opowieść o odzyskanych nadziejach, potrzebie bliskości, sile kobiecej przyjaźni i zwyczajnej, codziennej dobroci.
A wszystko to przyprawione odrobiną wiary w cuda.





Tytuł: Cuda i cudeńka
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 354

Ta powieść to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Olejnik. Nie wiedziałam zupełnie, czego powinnam się spodziewać po tej historii. Jednak zaraz przeczytacie o tym, jak cudowna była to opowieść!

Agnieszka Olejnik jest autorką powieści obyczajowych. Nauczycielka z zawodu, szczęśliwa mama i ogrodniczka. Jej historie są optymistyczne, bo uważa, że właśnie tym co dobre należy się dzielić. 

Dwudziestosześcioletnia Helena Botula, która niedawno straciła pracę, postanawia przeprowadzić się do babci i zająć się opieką nad nią. Zamieszkuje w kamienicy, gdzie życie każdego z sąsiadów toczy się za zamkniętymi drzwiami. Lenka postanowiła zburzyć mury, które przez lata budowała wokół siebie jej babcia. Dziewczyna zdobywa zaufanie sąsiadów, a przede wszystkim zaczyna ich ze sobą jednoczyć. Postanawia zająć się także roślinkami pewnego pisarza, który mieszka na poddaszu, lecz wyjechał na czas nieokreślony. Od jednej wiadomości rozpoczynają się ich ciekawe wymiany maili...

10/15/2017

[RECENZJA] "Dance & Sing & Love - Miłosny układ" - Layla Wheldon

Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii?
Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.






Tytuł: Dance & Sing & Love - Miłosny układ
Autor: Layla Wheldon
Wydawnictwo: Editio Red
Liczba stron: 526

"Debiutancka powieść młodej autorki z Polski, która odniosła sukces na Wattpadzie" - rozumiecie, jak odstraszające może być to zdanie dla wielu czytelników? Tak, właśnie. Tyle, że ja postanowiłam nie kierować się uprzedzeniami. Chciałam sprawdzić, czym właściwie jest "Miłosny układ" i jak smakuje... w formie książki. Bo nie da się ukryć, że autorka odniosła ogromny sukces! W końcu każda osoba publikująca na Wattpadzie marzy, żeby docelowo ujrzeć swą historię w formie papierowej książki. Tylko nielicznym się udaje.

Layla Wheldon to pseudonim młodej autorki Sandry Sotomskiej, pod którym publikowała na platformie wattpad.com. Jest studentką informatyki, lecz jej pasja to pisanie. "Miłosny układ" to jej debiut, który przez długi czas utrzymywał się na pierwszym miejscu w kategorii romans. Sandra interesuje się muzyką, językiem angielskim, kulturą Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Australii. 

Młoda Livia Innocenti jest zawodową tancerką, która wraz ze swoim zespołem występuje w teledyskach i na koncertach największych gwiazd muzyki. Dziewczyna razem z całą grupą jedzie do Rzymu, gdzie mają rozpocząć trasę koncertową u boku Jamesa Sheridana - bardzo popularnego piosenkarza. James jest wyniosły, denerwujący i wiecznie pijany. A Livia nie może na niego patrzeć... pomimo tego, że jest nieprzyzwoicie przystojny.

10/13/2017

[RECENZJA] "Lustereczko, powiedz przecie" - Alek Rogoziński

Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Wkrótce okazuje się, że nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na tak desperacki czyn. Zaintrygowana Róża rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajdują się też psychopaci, gotowi na wszystko, aby tylko zdobyć tytuł Najprzystojniejszego Polaka Roku...
"Lustereczko, powiedz przecie" to drugi tom przygód Róży Krull i dwójki jej przyjaciół, a zarazem współpracowników – menadżerki Betty i PR-owca Pepe. Tym razem w rozwiązaniu zagadki kryminalnej pomaga im też sam Mister Polski, Rafał Maślak.












Tytuł: Lustereczko, powiedz przecie
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia 
Liczba stron: 336

Książę Komedii Kryminalnej powrócił z drugim tomem serii "Róża Krull na tropie" i oczywiście, a jakżeby inaczej, zrobił to z nie lada przytupem! Alek Rogoziński to jeden z tych autorów, którzy nigdy nie zawodzą! 

Aleksander Rogoziński zadebiutował w 2015 roku powieścią "Ukochany z piekła rodem". Drugą jego publikacją było "Morderstwo na Korfu", czyli kontynuacja "Ukochanego...". Z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz (od 2007 roku związany z magazynem "Party"). Kocha muzykę i uwielbia podróżować. Marzy o zwiedzaniu świata. Pisarstwo jest jego pasją, a dzięki tej pasji udało mu się wydać już pięć powieści, a kolejne są w przygotowaniu.

Róża Krull, znana pisarka powieści kryminalnych, zupełnie przypadkowo staje się świadkiem samobójstwa młodego i przystojnego mężczyzny. Okazuje się, że nieboszczyk był faworytem do zdobycia tytułu Najprzystojniejszego Polaka Roku. Róża rozpoczyna własne śledztwo. A w rozwiązaniu zagadki pomagają jej nie tylko Betty i Pepe, ale także sam Rafał Maślak...

10/11/2017

[RECENZJA PREMIEROWA] "Consolation" - Corinne Michaels | PATRONAT MEDIALNY

Uzależniająca. Intensywna. Emocjonująca.
To historia o złamanych sercach, tęsknocie, słodko-gorzkim smaku zakazanego owocu. Porywająca. Wzruszająca. Chwytająca za serce.
Tej historii nie zapomnisz. A kiedy poznasz jej zakończenie, będziesz marzyć o tym, aby natychmiast poznać jej dalszy ciąg!
Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem. Nawet nie byłam nim zainteresowana.Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem.
Tyle że mój mąż nie żyje, a ja czuję się samotna. Tęsknię za nim i ląduję w ramionach Liama. Jedna wspólna noc zmienia wszystko. Teraz muszę zdecydować, czy naprawdę go kocham, czy jest dla mnie tylko nagrodą pocieszenia.












Tytuł: Consolation
Autor: Corinne Michaels
Wydawnictwo: Szósty Zmysł 
Liczba stron: 400

Trzeba być bardzo odważnym, żeby zostać żołnierzem. Jednak jeszcze więcej odwagi wymaga zgoda na zostanie żoną żołnierza. To dobrowolne skazywanie się na miłość do szlachetnego człowieka, ale także na ciągłe oczekiwanie i życie w bezustannym strachu o to, czy kiedykolwiek powróci... Zapraszam Was na premierową recenzję książki, która wstrząsnęła moim światem.

Corinne Michaels jest bestsellerową autorką dziewięciu książek z gatunku romans, które znalazły się na listach New York Timesa, USA Today i Wall Street Journal. Jest kochającą mamą dwójki dzieci i szczęśliwą żoną byłego żołnierza Marynarki Wojennej. Pisała, oczekując na jego powrót...

Gdy Natalie jest w ostatnich tygodniach ciąży, do jej drzwi pewnego dnia pukają przyjaciele jej męża, którzy przynoszą informację, jakiej nigdy miała nadzieję nie usłyszeć... W jednej chwili Natalie zostaje całkiem sama, a jej córeczka rodzi się jako półsierota... Żegna swojego męża, który zginął na misji. Popada w depresję i zupełnie nie spodziewa się, że Liam, najlepszy przyjaciel jej męża, okaże się być podporą w najgorszych chwilach, ale i światełkiem w tunelu...

9/30/2017

[RECENZJA] "Absolwentka" - SJ Hooks

Profesor literatury Stephen Worthington wiele nauczył się w sypialni dzięki swojej nieposkromionej studentce Julii Wilde. Ich znajomość miała polegać na przyjemności bez zobowiązań, lecz z czasem zmieniła się w coś o wiele głębszego – przynajmniej dla Stephena.
Zakochany po uszy, ma dość „koleżeńskiego seksu”. Julia jednak nie chce słyszeć o poważnych uczuciach. Stephen przypuszcza, że to nonszalanckie podejście do ich związku jest tylko fasadą.

















Tytuł: Absolwentka
Autor: SJ Hooks
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 320

Okładka jest całkiem przyjemna dla oka, prawda? Szkoda tylko, że to wszystko, co ma do zaoferowania kontynuacja "Debiutanta". Już Wam wspominałam, że moja tolerancja na gnioty się skończyła. Nie zamierzam przebierać w słowach. Zapraszam na bardzo negatywną recenzję "Absolwentki"!

SJ Hooks od zawsze interesowała się językiem angielskim, chociaż pochodzi z Danii. Ma tytuł licencjata z literatury angielskiej i magistra w dziedzinie badań amerykańskich. Matka dwójki dzieci. Marzy o byciu pełnoetatową pisarką.

To miał być tylko seks, ale dla Stephena relacja z Julią zaczęła znaczyć coś więcej. Szalona, bezpruderyjna i pociągająca studentka nauczyła swojego wykładowcę, jak uprawiać seks, żeby robić to dobrze. Uczucia miały nigdy nie dochodzić do głosu, lecz nad sercem po prostu nie dało się zapanować... Jak zmienić zwykły układ z Julią w prawdziwy związek?

9/29/2017

[RECENZJA] "Zachód słońca w Central Parku" - Sarah Morgan

Frankie jest konkretna i rzeczowa, nie lubi wylewności, nie wierzy też w romantyczne związki. Ale choć wygląda na silną i opanowaną, kłębi się w niej mnóstwo emocji. Rozwód rodziców i złośliwość rówieśników mocno ją zraniły, dlatego Frankie ukrywa się za pozą twardzielki i za okularami. Nie może jednak udawać i maskować się w nieskończoność. Na szczęście może liczyć na przyjaciółki, a zwłaszcza brata jednej z nich, Matta, który szczególnie ją lubi. Lecz co robić, kiedy to właśnie Matt, najlepszy przyjaciel, staje się problemem, odkrywając przed nią własne sekrety?
















Tytuł: Zachód słońca w Central Parku
Autor: Sarah Morgan
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 336

Chociaż już wiele książek Sarah Morgan pojawiło się w Polsce, to ja spotkałam się z jej twórczością po raz pierwszy. Czy to spotkanie zaliczam do udanych?

Sarah Morgan jest amerykańską autorką bestsellerowych romansów, które znalazły się na listach USA Today. Od dziecka marzyła o pisaniu pełnych miłości i optymizmu historii. Była nominowana do kilku nagród literackich. Obecnie spełnia swoje marzenia.

Frankie to dziewczyna, która absolutnie nie wierzy w miłość. Uważa, że każdy związek prędzej czy później musi się rozpaść. Takie podejście do życia zrodziło się w dziewczynie przez jej matkę i żenujące wyskoki, jakich ta się dopuszcza. Jest jednak ktoś, kto chce za wszelką cenę rozebrać mur Frankie. Tym kimś jest Matt - najlepszy przyjaciel.

9/22/2017

[ZAPOWIEDŹ] Świąteczno-zimowe zapowiedzi książkowe



Wiem, wiem. Na moim blogu nigdy nie pojawiają się posty z zapowiedziami. Dlaczego? A bo wychodzę z założenia, że tego typu wpisy publikowane są na tylu blogach, że wszyscy jesteśmy na bieżąco i u mnie to po prostu nie jest potrzebne. Dodatkowo wpadliście pewnie w lekką konsternację na widok tytułu, bo mamy dopiero końcówkę września, a ja piszę o świętach i tym samym wyprzedam świąteczne reklamy Coca-Coli i Cyfrowego Polsatu. 
Mam jednak kilka mocnych powodów do tego, żeby ten post opublikować. Od jakiegoś tygodnia wydawnictwa oraz autorzy dzień przy dniu publikują zapowiedzi zimowych nowości książkowych, a mnie za każdym razem niemal skręca z zachwytu, bo te okładki i opisy... to jest takie piękne! 
Mam wrażenie, że tegoroczne święta mogą być inne. Bo nie tylko wydawnictwa zalewają nas mocą samych cudowności, ale i synoptycy trąbią wszędzie o tym, że czeka nas zima stulecia! Czyżby święta miały być wreszcie białe? 
Uznajcie więc ten post za wyraz troski o Was i Wasze portfele... Dzięki mojemu pośpiechowi zdążycie zrobić oszczędności, żeby móc kupić te wszystkie cuda, kiedy nastanie dzień ich premier!

9/20/2017

[RECENZJA] "Jutro będziemy szczęśliwi" - Anna Dąbrowska

Życie pisze własne scenariusze...
Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.
Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?
Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.













Tytuł: Jutro będziemy szczęśliwi
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 304

Pisanie o książkach Anny Dąbrowskiej nie zawsze przychodzi mi z łatwością, ale czytanie jej książek za każdym razem sprawia mi wielką przyjemność i przyprawia o nowe dreszcze podekscytowania. Po lekturze "W rytmie passady" długo nie mogłam się pozbierać... Z drżącym sercem sięgnęłam po "Jutro będziemy szczęśliwi". Anna Dąbrowska pokazała swoje kolejne oblicze...

Anna Dąbrowska - żona i matka dwóch chłopców. Mieszka w Inowrocławiu, a pisanie było jej pasją od szkoły podstawowej. Zadebiutowała w 2015 roku, wydając powieść pt. "Stalowe serce" pod pseudonimem Laven Rose. Lubi czytać, a jej ulubionym zespołem jest Thirty Seconds to Mars. "Nakarmię cię miłością" to jej druga wydana powieść. "W rymie passady" - trzecia książka Anny Dąbrowskiej - ukazała się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka. We wrześniu 2017 roku wydana została czwarta powieść autorki pt. "Jutro będziemy szczęśliwi".

Zuzannę i Adama połączyło wielkie uczucie, które zdawało się być na tyle silne, żeby przetrwać wszystko. Jednak Adam zniknął... Tak po prostu zerwał z Zuzą kontakt i nie wyjaśnił jej niczego. Dziewczyna przez trzy lata starała się poskładać złamane serce, a gdy powoli wychodziła na prostą, do niewielkiej miejscowości, w której wszystko się zaczęło, wrócił Adam. Tuż przed Bożym Narodzeniem...

9/13/2017

[RECENZJA] "Czaromarownik" od wydawnictwa Kobiecego!


Koniec 2017 roku zbliża się wielkimi krokami, a wydawnictwo Kobiece szykuje dla nas coś wspaniałego i godnego zainteresowania!
"Czaromarownik" to kalendarz na nadchodzący 2018 rok. Stworzony przez kobiety i przeznaczony dla kobiet. Co ma w sobie takiego, że jest lepszy od innych, zwyczajnych kalendarzy? 

9/12/2017

Blogowe podsumowanie wakacji i BOOK HAUL!


Były plany i wielkie marzenia, a okazało się, że nic z tego nie wyszło! Ja po prostu muszę wbić sobie do głowy, że jeśli coś planuję, to nic z tego nie wychodzi, więc lepiej nic nie planować, a wtedy może samo wyjdzie. Mamy już wrzesień, więc pora podsumować letni wakacyjny okres: o tym, jak malutko przeczytałam i o tym, ile książek dotarło do mojej biblioteczki! Dwa miesiące w niestandardowym podsumowaniu! Zapraszam! 

8/31/2017

[TOP 3] Najlepsi "KRYMINALIŚCI"
































Jeszcze nie tak dawno temu starałam się raczej stronić od kryminałów, bo twierdziłam, że to nie jest gatunek dla mnie. Z czasem to przekonanie diametralnie się zmieniło i wykształcił się we mnie instynkt poszukiwacza: stwierdziłam, że chcę znaleźć autorów, których kryminały będę pożerać na raz. Właśnie dlatego powstał ten wpis: żebyście i Wy mogli dowiedzieć się, jacy trzej autorzy są najlepszymi kryminalistami, jakich poznałam! Jesteście ciekawi? Zapraszam! 

8/29/2017

[RECENZJA] "Sexy Bastard. Hard" - Eve Jagger


Silny, arogancki i nieznoszący sprzeciwu Ryder to król nocnego życia w Atlancie. Na co dzień jest właścicielem klubu nocnego, po godzinach zarządza potajemnie podziemnym ringiem.


Wkrótce na jego drodze pojawia się Cassie, która po ucieczce z Londynu wraca do rodzinnej Atlanty. Dziewczyna licząc na spokojne życie, nie spodziewa się, że pewnej nocy do jej domu wtargnie wściekły Ryder Cole. Bezwzględny mężczyzna zamierza ukarać brata Cassie za niespłacone długi.

Aby ocalić brata, Cassie wdaje się w niebezpieczny układ z Ryderem i zaczyna angażować się w jego szemrane interesy. Wkrótce obezwładniające pożądanie między nimi jest nie do ukrycia. Niestety nie obejdzie się bez konsekwencji. Ryder nie pozwoli jej tak po prostu odejść, a Cassie nie może ukrywać się w nieskończoność.










Tytuł: Sexy Bastard. Hard
Autor: Eve Jagger
Wydawnictwo: Kobiece
Liczba stron: 282

Zawsze miałam słabość do seksownych okładek z pięknymi nagimi męskimi torsami. Wydawnictwo Kobiece w tej kwestii absolutnie wymiata! Opis "Hard" bardzo mnie zaintrygował głównie przez to, że pojawiła się tam wzmianka o "nielegalnych walkach". Ja ten motyw wręcz kocham - dokładnie od momentu, gdy po raz pierwszy obejrzałam film "Fighting" z Channingiem Tatumem. Czy powieść spełniła moje oczekiwania? 

Eve Jagger zadebiutowała powieścią "Hard" z serii "Sexy Bastard". Seria okazała się absolutnym hitem w Ameryce. Autorka ma dwójkę dzieci i męża. Eve już w szkole średniej próbowała swoich sił w pisarstwie, ale dopiero niedawno postanowiła stworzyć dłużą opowieść, która nadawałaby się do wydania w formie książki.

Cassie wreszcie zdobyła się na to, żeby uciec z Londynu i powrócić do Atlanty. W rodzinnym domu nie zastała swojego brata, ale zamiast tego w nocy wtargnęli do jej sypialni mężczyźni rządni krwi Jacksona. Okazało się, że jej młodszy brat zaciągnął kilkutysięczny dług u wpływowego i niebezpiecznego mężczyzny, a on postanowił upomnieć się o swoje. Ryder nie planował ulegać, ale pod wpływem uroku Cassie zgodził się, żeby dziewczyna odpracowywała w jego klubie dług brata. I od tego wszystko się zaczęło...

8/27/2017

[RECENZJA] "Przyrodni brat" - Penelope Ward


Dziewczyna nie powinna pragnąć tego, kto ją dręczy.


Greta była cichą nastolatką, a jej życie miało swój spokojny rytm — szkoła, nauka, dorywcza praca i dom... Kiedy pewnego dnia w domu pojawił się jej przyrodni brat Elec, nie była na to przygotowana. Nienawidziła tego, jak wyżywał się na niej, dając upust swojej niechęci wobec nowej rodziny. Nienawidziła tego, że sprowadzał do swojego pokoju różne dziewczyny z ich szkoły. Nienawidziła tego, że coraz bardziej ją fascynował. Zbuntowany, irytujący i odpychający, coraz bardziej pociągał Gretę. Jego aroganckie zachowanie, muskularne ciało, pięknie wyrzeźbiona twarz sprawiły, że jej ciało wbrew umysłowi reagowało tak, jak jeszcze nigdy przedtem. Łączące ich uczucia zaczęły się zmieniać, aż pewnej nocy przekroczyli granicę, spoza której nie było już odwrotu...
Następnego dnia Elec wrócił do Kalifornii, zniknął z jej życia równie nagle, jak się w nim pojawił. Minęły lata, od kiedy widziała go po raz ostatni. Gdyby nie rodzinna tragedia, która pewnego dnia zaskoczyła wszystkich, pewnie już nigdy nie stanęliby ze sobą twarzą w twarz. Oszołomiona Greta stwierdza, że nastolatek, dla którego straciła głowę, wyrósł na mężczyznę, który dziś potrafi doprowadzić ją do szaleństwa.
Ze śmierci zrodziło się życie. Z nienawiści zrodziła się miłość.




Tytuł: Przyrodni brat
Autor: Penelope Ward
Wydawnictwo: Editio Red
Liczba stron: 272

Ta okładka nigdy nie powinna ujrzeć światła dziennego. Chłopak bez nosa zdecydowanie powinien wylądować w koszu na śmieci, bo do takiego tytułu można było stworzyć dziesiątki innych okładek. Nie zraziłam się jednak tym, co widnieje na froncie, bo opis wystarczająco mnie zaciekawił. Jaki okazał się "Przyrodni brat"? 

Penelope Ward jest autorką jedenastu powieści zajmujących wysokie miejsca na listach bestsellerów. Jej książki sprzedały się w liczbie ponad miliona egzemplarzy. "Przyrodni brat" zajął pierwsze miejsce na liście serwisu Amazon za rok 2014 w kategorii niezależnie publikowanych książek w wersji elektronicznej.

Kiedy do domu Grety wprowadza się jej przyrodni brat, Elec, dziewczyna od początku czuje do niego niechęć pomieszaną z fascynacją. Chłopak jest zbuntowany i zdecydowanie dla niej nieprzyjemny, a przy tym skutecznie odpiera wszelkie próby nawiązania kontaktu. W końcu dochodzi między nimi do przełomu zza którego nie ma już odwrotu, a następnego dnia Elec wyjeżdża. Greta nie widzi go przez kolejne kilka lat...