26.06.2017

[POST SPECJALNY] Książki po angielsku [ze słownikiem]!

























Hej, hej! Dziś przychodzę do Was z postem bardzo specjalnym, bo dotyczącym pewnej świetnej idei pewnego świetnego wydawnictwa! Jestem przekonana, że słyszeliście już o książkach po angielsku od [ze słownikiem]! Ale co tak naprawdę w trawie piszczy? Zapraszam!

22.06.2017

[RECENZJA] "Prokurator" - Paulina Świst

Trzydziestoletnia, niezwykle atrakcyjna Kinga Błońska jest szczęśliwą kobietą. To znaczy była. Od wielu lat dzieliła życie z tym samym mężczyzną a zawodowo, jako błyskotliwa adwokatka, odnosiła sukcesy na sali sądowej. Teraz jednak fortuna przestała jej sprzyjać: nie dość, że przyłapała męża na zdradzie, to musiała również podjąć się prowadzenia sprawy groźnego bandyty „Szarego”. Co gorsza, „Szary” jest jej przyrodnim bratem, z którym od dawna nie miała – i nie chciała mieć – nic do czynienia.
Wydarzenia ostatnich tygodni postanawia odreagować w dyskotece. Po raz pierwszy w życiu ma ochotę zachować się nieodpowiedzialnie… i udaje się jej to aż za bardzo. Ląduje w mieszkaniu Łukasza, którego dopiero co poznała na parkiecie. Po niesamowitych miłosnych uniesieniach, zaspokojna seksualnie, ale skacowana moralnie, ukradkiem wraca do domu. Zaledwie kilka godzin później przekonuje się, że pech upodobał ją sobie na dobre: "facet na jedną noc" okazuje się prokuratorem prowadzącym sprawę jej przyrodniego brata. Jakby tego było mało, wszystko wskazuje na to, że pozasłużbowe kontakty Kingi i Łukasza nie ograniczą się do jednego gorącego spotkania…






Tytuł: Prokurator
Autor: Paulina Świst
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 320

"Świetna okładka" - to była moja pierwsza myśl, gdy zobaczyłam tę książkę gdzieś na Facebooku. Następnie moją uwagę zwrócił opis nad imieniem i nazwiskiem autorki, który głosi: "Jeszcze żadna nowa gwiazda nie eksplodowała z taką siłą na firmamencie polskiego kryminału". Wreszcie opis - no miazga! Muszę to przeczytać! Debiut, który ma być aż tak dobry? Ja już się przekonałam.

Paulina Świst urodziła się 27.09.1986 roku w Gliwicach. Ukończyła prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie prowadzi swoją własną kancelarię adwokacką we Wrocławiu. Pasjonatka piłki nożnej, Long Island Iced Tea i wojennych gier komputerowych. "Świst" nie jest jej prawdziwym nazwiskiem - tego prawdziwego prawdopodobnie nigdy nie poznamy. 

Kinga Błońska, młoda i atrakcyjna pani adwokat, po perturbacjach w życiu osobistym i przez trwający obecnie armagedon w życiu zawodowym postanawia spędzić wieczór w barze spijając kolejne drinki. Przez zupełny przypadek poznaje przystojnego i seksownego Łukasza, który sprawia, że postanawia raz zachować się nierozsądnie, dlatego... spędza z nim noc. Znika z mieszkania Łukasza zanim ten się obudzi, a kilka godzin później staje naprzeciw niego na sali sądowej, bo oto jej "kochanek na jedną noc" okazuje się prokuratorem w głośnym procesie jej przyrodniego brata...

19.06.2017

[RECENZJA] "Dwór cierni i róż" - Sarah J. Maas

Dziewiętnastoletnia Feyra jest łowczynią. Podczas srogiej zimy zapuszcza się w pobliże muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythianu, krainy zamieszkanej przez rasę obdarzonych magią śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem. Podczas polowania Feyra zabija ogromnego wilka. Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z wysokiego rodu Tamlin w postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn.
Feyra musi wybrać - albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do Prythianu i spędzi tam resztę swoich dni. Pozornie dzieli ich wszystko - wiek, pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im się wydaje. Czy Feyra będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia?











Tytuł: Dwór cierni i róż
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros
Liczba stron: 528

O tej książce pisało się i mówiło dużo. Bardzo, bardzo dużo. 99,9% recenzji na które trafiałam wychwalało tę powieść pod niebiosa. Tylko jedna blogerka, którą śledzę była na "nie". Mnogość pochwał sprawiła, że postanowiłam zacząć swoją przygodę z Maas właśnie od pierwszego tomu serii "Dwory". Czy dołączyłam do fanów tej historii?

Sarah J. Maas jest bestsellerową pisarką książek fantasy. Autorka uwielbianej na całym świecie serii "Szklany Tron". W 2015 roku wydała "Dwór cierni i róż", czyli nowy cykl o tym samym tytule, który także zyskał status bestsellera. 

Dziewiętnastoletnia Feyra mieszka w małej i ubogiej chacie ze swoimi dwoma siostrami oraz ojcem. Jest jedyną żywicielką rodziny i to na jej barkach spoczywa zdobywanie pokarmu. Gdy nadchodzi sroga zima, Feyra podczas polowania morduje olbrzymiego wilka. Niedługo po tym do jej chałupy wpada potwór, który każe jej wybrać: albo zostanie zabita, albo resztę swojego życia spędzi na Dworze Wiosny w ramach kary za zabicie fae. Feyra postanawia pójść z potworem i tym sposobem trafia za mur, gdzie otaczają ją nieprzychylni fae. Jej wróg okazuje się Księciem Dworu Wiosny, a Feyra musi zdecydować, czy nadal chce pielęgnować w sobie nienawiść do tego rodzaju istot, czy postara się jakoś odnaleźć w nowej rzeczywistości...

16.06.2017

[RECENZJA] "Dziewczyna na miesiąc: kwiecień-maj-czerwiec" - Audrey Carlan

Mia Saunders musi zdobyć milion dolarów. Taką sumę pożyczył jej ojciec, a teraz został pobity i zapadł w śpiączkę. Mia musi spłacić ten dług, żeby uratować swoją rodzinę przed wierzycielami. Aby mieć pieniądze na kolejne raty, zatrudnia się jako ekskluzywna dziewczyna do towarzystwa. Co oznacza, że dotrzymuje towarzystwa bogatym i wpływowym mężczyznom. Jest wynajmowana co miesiąc i na miesiąc. Była już w Malibu z przystojnym reżyserem, w Seattle została muzą znanego malarza, a w Chicago wcieliła się w rolę narzeczonej włoskiego restauratora.
Kolejne miesiące "Dziewczyny na miesiąc" zapowiadają się ekscytująco i zaskakująco.
Baseball, piwo i hot boy w kwietniu, a to za sprawą Masona Mace’a Murphy’ego najlepszego miotacza w drużynie Boston Red Sox. Niedojrzały, arogancki, zarozumiały, irytujący, ale też utalentowany sportowiec musi się ustatkować, żeby pozyskać nowych reklamodawców i fanów. Mia ma wpłynąć na zmianę jego wizerunku.
Stroje kąpielowe, słońce, surfing i seksowny Samoańczyk, a wszystko na wyspie Oahu, na Hawajach, gdzie wyrusza Mia w maju, aby być modelką w kampanii strojów kąpielowych znanego projektanta mody Angela D'Amico, który chce pokazać światu, że piękno nie zależy od rozmiaru.
Polityka, falliczne rzeźby i dość kobiet. Tak, to wszystko w czerwcu w Waszyngtonie, ramię w ramię z dużo starszym Warrenem Shipleyem, jednym z najbogatszych ludzi na świecie.





Tytuł: Dziewczyna na miesiąc: kwiecień-maj-czerwiec
Autor: Audrey Carlan
Wydawnictwo: Edipresse
Liczba stron: 436

Po pierwszym, w mojej opinii, udanym tomie serii "Calendar Girl" z niecierpliwością sięgnęłam po tom drugi. Opis bardzo mnie zaciekawił, a i bez tego zachodziłam w głowę co też napotka Mię Saunders w kolejnych miesiącach jej niecodziennej pracy. Czy tom drugi utrzymał poziom tomu pierwszego?

Audrey Carlan jest bestsellerową autorką mieszkającą w California Valley razem z mężem i dwoma synami. Tworzy powieści, które odpowiadają jej preferencją czytelniczym: namiętne i szalone historie miłosne. 

W kwietniu Mia jest dziewczyną dla Mace'a - pewnego siebie baseballisty, który musi popracować nieco nad swoim wizerunkiem. W maju Mia odwiedza Hawaje, a tam zostaje modelką bielizny u boku bardzo przystojnego mężczyzny. Czerwiec przynosi zaskoczenie i niemiłe doświadczenia... Drugi kwartał roku jest pełen emocji i nowych przeżyć, ale jest ktoś, kto nie daje Mii o sobie zapomnieć...

14.06.2017

[RECENZJA PREMIEROWA] "Początek wszystkiego" - Robyn Schneider

Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego.
Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.
Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.
Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki.











Tytuł: Początek wszystkiego
Autor: Robyn Schneider
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 320

Chyba nie ma osoby, której ta okładka by się nie podobała. Mnie absolutnie zdobyła i to już od pierwszego wejrzenia! Byłam ogromnie ciekawa historii Ezry i Cassidy. Spodziewałam się czegoś lekkiego i przyjemnego. Czy to dostałam?

Robyn Schneider jest absolwentką Uniwersytetu Columbia, gdzie studiowała pisarstwo. Mieszka w Los Angeles. Jest bestsellerową autorką powieści dla młodzieży. 

Ezra był szkolną gwiazdą - przystojny, lubiany, a do tego sportowiec. Wszystko zmieniło się, gdy rzuciła go dziewczyna, a on sam roztrzaskał sobie kolano w wypadku samochodowym i został zmuszony do przerwania sportowej kariery. Z najpopularniejszego chłopaka stał się odludkiem. Gdy do jego klasy dołączyła Cassidy, nie spodziewał się, że jej pojawienie się będzie początkiem wszystkiego...

12.06.2017

[RECENZJA] "Debiutant" - SJ Hooks

We wtorki i piątki Stephen Worthington wykłada na uczelni. W weekendy chodzi na obiad do rodziców. Kilka razy w tygodniu ćwiczy na siłowni z młodszym bratem, a wieczorem wraca do domu o rozsądnej godzinie. Zawsze sam.
Stephen ma tylko jeden problem, który nazywa się Julia Wilde. Najbardziej nieposkromiona studentka, jaką spotkał. Nieuprzejma, prowokująca, nieznośnie irytująca. Stephen nie może się doczekać końca semestru, żeby Julia wreszcie zniknęła mu z oczu.
Życie jest jednak pełne niespodzianek. Pewnego wieczoru Stephen trafia do mieszkania Julii. Nagle staje się uczniem w sypialni wyrafinowanej bogini seksu.
















Tytuł: Debiutant
Autor: SJ Hooks
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 272

Do tej pory literatura erotyczna wypełniona była dominującymi i ociekającymi testosteronem mężczyznami, którzy górowali nad kobietą w każdej dziedzinie życia. SJ Hooks postanowiła odwrócić wszystko o 180 stopni i stworzyć kobietę, która zdominuje faceta. Ryzykowne? Zgadza się. Jesteście ciekawi, jak ten zabieg udał się autorce?

SJ Hooks od zawsze interesowała się językiem angielskim, chociaż pochodzi z Danii. Ma tytuł licencjata z literatury angielskiej i magistra w dziedzinie badań amerykańskich. Matka dwójki dzieci. Marzy o byciu pełnoetatową pisarką.

Stephen ma 33 lata. Jest samotnym kawalerem, który żyje według określonego schematu, ubiera się jak na wykładowcę akademickiego przystało, a jedynym szaleństwem jakiego doświadcza w życiu jest jego brat. Problemem Stephena jest Julia Wilde - najbardziej nieokrzesana i zbuntowana studentka, jaką kiedykolwiek miał. Mężczyzna odlicza dni do końca ich wspólnych zajęć, ale wcześniej między tą dwójką dzieje się coś, co odwraca ich życie do góry nogami...

10.06.2017

[ZAPOWIEDŹ] "Miłość. Wydanie drugie poprawione" od 13 czerwca w księgarniach! | PATRONAT MEDIALNY



Kochani! Z radością informuję, że już 13 czerwca swą premierę będzie miała książka "Miłość. Wydanie drugie poprawione" autorstwa Anny Gratkowskiej, która ukaże się nakładem wydawnictwa Replika, a mój blog Porozmawiajmy o książkach objął ją patronatem medialnym. :) 

07.06.2017

Book Haul #23 & #24































Hej, hej! Dziś znów coś, co wszyscy lubią najbardziej, czyli BOOK HAUL! Tym razem znów z dwóch miesięcy, bo tak się złożyło, że z kwietnia nie miałam Wam wiele do pokazania. Dotarło do mnie zaledwie sześć książek, ale za to w maju... Tak, to było spore szaleństwo!
Jesteście ciekawi? Zapraszam na duży BOOK HAUL kwietniowo-majowy. :)
I pomyśleć, że nie kupiłam z tego stosu ani jednej książki...

05.06.2017

Podsumowanie miesiąca: maj



Maj już za nami... Szok, jak ten czas leci! Lipiec zbliża się wielkimi krokami i w tym roku to będzie miesiąc przełomowy w moim życiu - niebawem Wam zdradzę dlaczego. :) Nie poczytałam za wiele, ale nie mogę narzekać. Na blogu za to panował ogromny ruch! Jesteście ciekawi? Zapraszam na podsumowanie maja! :)

03.06.2017

[RECENZJA] "Zapisane w wodzie" - Paula Hawkins

"Alec, obudź się. Obudź się! Nel Abbott nie żyje. Znaleźli ją w wodzie. Skoczyła". 

"Julio, to ja. Musisz oddzwonić. Oddzwoń. Proszę. To ważne. Oddzwoń, jak tylko będziesz mogła, dobrze? Chcę… To ważne". 

Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej siostry. 
Jules nie odbiera, ignorując jej prośbę o pomoc. 
Nel umiera. Mieszkańcy miasteczka mówią, że „skoczyła“. A Jules musi wrócić do miejsca, z którego kiedyś uciekła – miała nadzieję, że na dobre – aby zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą. 
Julia się boi. Tak bardzo się boi. Dawno pogrzebanych wspomnień, starego młyna, świadomości, że Nel nigdy by tego nie zrobiła. 
A najbardziej boi się wody i zakola rzeki, które miejscowi nazywają Topieliskiem. 








Tytuł: Zapisane w wodzie
Autor: Paula Hawkins
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 366

Chyba każdy słyszał o książce "Dziewczyna z pociągu" - debiucie, który zebrał tyle samo dobrych opinii, co złych. Krytyka przeplatała się idealnie z głosami pełnymi zachwytu. Tym sposobem Paula Hawkins stała się autorką rozpoznawalną, stała się swojego rodzaju ikoną. O ile ekranizacja sławnej "Dziewczyny z pociągu" przeszła bez większego echa, o tyle o książce dalej się mówi. A ja jej jeszcze nie czytałam... Zaryzykowałam i postanowiłam najpierw zapoznać się z "Zapisane w wodzie". Jak wypadło spotkanie z Paulą Hawkins?

Paula Hawkins urodziła się i wychowała w Zimbabwe, przeprowadziła się do Londynu w 1989 roku. Zadebiutowała thrillerem Dziewczyna z pociągu. Książka została przetłumaczona na ponad czterdzieści języków i okazała się literackim fenomenem. Została zekranizowana z Emily Blunt w roli głównej. Zapisane w wodzie to druga powieść autorki. 

Życie małego miasteczka Beckford od stuleci kręci się wokół rzeki zwanej Topieliskiem. W którymkolwiek kierunku się nie spojrzy, to zawsze widać rzekę. Mieszkańcy doskonale wiedzą, jak wiele kobiet zginęło w wodach Topieliska. Danielle Abott miała swego rodzaju obsesję na punkcie tego miejsca i związanych z nim tragedii. Niewiarygodne dla wszystkich było to, że w końcu sama skoczyła...

01.06.2017

[ZAPOWIEDŹ] "Początek wszystkiego" od 14 czerwca w księgarniach!




Tytuł: Początek wszystkiego
Autor: Robyn Schneider
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 320
PREMIERA: 14.06.2017


Masz jedno życie, dzikie i cenne...

Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego.
Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.
Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.
Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki.

30.05.2017

[RECENZJA] "Dziewczyna na miesiąc: styczeń-luty-marzec" - Audrey Carlan

Mia Saunders potrzebuje pieniędzy, dużo pieniędzy. Ma rok na spłacenie długu, który zaciągnął jej ojciec. Teraz przestępcy grożą jej rodzinie, bo chcą odzyskać kasę. Przecież chodzi o milion dolarów. Mia Saunders to młoda buntowniczka, która próbuje swoich sił jako aktorka. Niespodziewana wiadomość odmienia jej życie - jej ojciec pożyczył dużo pieniędzy i naraził się byłemu chłopakowi Mii, jednemu z licznego grona niewiele wartych facetów, dla których dziewczyna straciła niegdyś głowę. Żeby pomóc ojcu i uratować swoją rodzinę, Mia musi spłacić dług, zatrudnia się więc jako ekskluzywna dziewczyna do towarzystwa w firmie ciotki, aby co miesiąc dokonywać spłat. Wystarczy, że spędzi miesiąc z bogatym facetem, z którym nie musi uprawiać seksu, aby mieć na kolejną ratę. Łatwizna?

Pierwsze trzy miesiące - Styczeń, luty, marzec - spędza kolejno w Malibu, w Seattle i w chicago. mężczyźni, którzy płacą za jej czas, są znani i bogaci. Weston charles channing trzeci - scenarzysta i reżyser znanej serii filmów - zatrudnia Mię, aby strzegła go przed zakusami młodych kobiet gotowych na wszystko, byle tylko trafić do świata show biznesu. W lutym jest muzą znanego francuskiego malarza Aleca Dubois i pozuje do obrazów, w marcu zamieszkuje z Anthonym Fasano i jego partnerem Hectorem. Tym razem Mia wciela się w rolę narzeczonej Anthony`ego - boksera i spadkobiercy bogatej włoskiej rodziny, który pilnie strzeże swojego sekretu przed najbliższymi .





Tytuł: Dziewczyna na miesiąc: styczeń-luty-marzec
Autor: Audrey Carlan
Wydawnictwo: Edipress
Liczba stron: 420

Gdy po raz pierwszy przeczytałam opis pierwszej części "Dziewczyny na miesiąc", to pomyślałam sobie jedno: autorka wpadła na genialny, ale bardzo ryzykowny pomysł. Pomysł, na którym można łatwo się wyłożyć. Pomysł, który można łatwo spartaczyć. W końcu to nie lada sztuka, żeby wymyślić dwunastu różnych mężczyzn i zafundować głównej bohaterce dwanaście atrakcyjnych i interesujących miesięcy...

Audrey Carlan jest bestsellerową autorką mieszkającą w California Valley razem z mężem i dwoma synami. Tworzy powieści, które odpowiadają jej preferencją czytelniczym: namiętne i szalone historie miłosne. 

Mia Sauders zostaje obarczona długiem swojego ojca, który leży w szpitalu. Musi oddać milion dolarów byłemu chłopakowi. Dziewczyna postanawia zaryzykować i zatrudnia się jako dziewczyna do towarzystwa. Spędza z klientem miesiąc, a w zamian za to otrzymuje sumę tak dużą, że jest w stanie zapłacić ratę u byłego chłopaka. Podróżuje po kraju i napotyka różnych mężczyzn. Wszystko zaczyna się od Westona...

28.05.2017

[POST SPECJALNY] Seria "Czerwona królowa" autorstwa Victorii Aveyard, czyli fragmenty i rabat!






















Jestem pewna, że każdy z Was rozpoznaje odwróconą koronę, która zbroczona jest krwią...

Tak, dziś chcę opowiedzieć Wam o serii "Czerwona królowa"! Jesteście ciekawi? 
Zapraszam!

26.05.2017

[TOP 10] Autorzy, których książki mogę czytać w "ciemno"
































Hej! W mojej ostatniej TOP-ce było dość kontrowersyjnie, bo napisałam o autorkach, których fenomenu nie rozumiem. Dziś będzie pozytywnie, bo przedstawię Wam dziesięciu autorów, których książki mogę czytać w ciemno! Tak wiecie: bez czytania opisu, bez zobaczenia okładki! Jesteście ciekawi? Zapraszam! :) 

24.05.2017

[RECENZJA PREMIEROWA] "Do zobaczenia nigdy" - Eric Lindstrom

Parker Grant jest niewidoma. Straciła mamę w wypadku samochodowym, jej tata popełnił samobójstwo, a Scott - były chłopak - zawiódł zaufane. To całkiem sporo jak na jedną nastolatkę. Parker stara się być twardą dziewczyną. Kiedy nie biega swoją ulubioną trasą, zajmuje się udzielaniem porad życiowych przyjaciołom ze szkoły. Robi wszystko, żeby nie płakać, ale nie może już dłużej udawać, że nic złego się nie stało. A kiedy w końcu zrozumie, co tak naprawdę przytrafiło się jej ojcu i dlaczego Scott tak się wobec niej zachował, odkryje, że nie wszystkie rzeczy są takie, jakimi się wydają. 

















Tytuł: Do zobaczenia nigdy
Autor: Eric Lindstrom
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 334

Nawet jeśli okładka nie przyciągnęła mojego wzroku, to zdecydowanie zainteresował mnie opis. Już raz miałam przyjemność czytać świetną książkę o niewidomej dziewczynie, więc liczyłam, że i tym razem to będzie strzał w dziesiątkę! Czy miałam rację? 

Eric Lindstrom przed rozpoczęciem swojej pisarskiej kariery był dyrektorem kreatywnym, scenarzystą i projektantem gier komputerowych. Jest współautorem słynnej gry Tomb Rider: Legend, za którą otrzymał nominację do nagrody BAFTA w 2016 roku. Wydał dwie powieści z gatunku new adult: Do zobaczenia nigdy oraz The Tragic Kind of Wonderful

Parker jest taką zwyczajną i niezwyczajną nastolatką. Z jednej strony nie wyróżnia się w tłumie, a z drugiej każdy zwraca na nią uwagę, bo jest niewidoma. Parker dźwiga na swych nastoletnich barkach ciężar, który nie daje jej o sobie zapomnieć zwłaszcza nocami. Do tego w jej życiu pojawia się Scott - były chłopak, a także ktoś zupełnie nowy i bardzo interesujący...

23.05.2017

[TOP 5] Autorzy, których fenomenu nie rozumiem

























Hej, hej! Dziś przychodzę do Was z postem, który może się okazać przysłowiowym kijem włożonym w mrowisko. Przedstawię Wam pięciu autorów (a właściwie tak wyszło, że autorek), którzy są powszechnie uwielbiani, a ja... nie rozumiem ich fenomenu. 
Pragnę jednak zaznaczyć, że to zestawienie jest podyktowane wyłącznie moją opinią i Wy nie macie obowiązku się z nią zgadzać, dlatego każdy z Was może wyrazić w komentarzu swoje zdanie i mam nadzieję, że nie będzie to post sprzyjający wybuchom konfliktów. 
Każdy ma prawo do swojego zdania, więc je szanujmy! :) 
Zapraszam!

18.05.2017

WYNIKI dużego rocznicowego rozdania!


Dziękuję!
Dziękuję Wam za tak liczny udział i za to, że chcieliście przyłączyć się do świętowania 2. rocznicy Porozmawiajmy o książkach!
Wiem, że (nie)cierpliwie czekaliście na wyniki dużego rocznicowego rozdania, a więc wreszcie są!
Przeczytajcie uważnie post. :) Zapraszam!

16.05.2017

[RECENZJA] "W rytmie passady" - Anna Dąbrowska

Julita, uczennica warszawskiego liceum, w niczym nie przypomina typowej nastolatki. Nie chodzi na imprezy ani na randki, nie spotyka się z przyjaciółmi. Żyje w cieniu wydarzenia z przeszłości, które nie pozwala jej zachowywać się tak jak klasowe koleżanki. Pewnego dnia otrzymuje propozycję, która może jej pomóc przełamać strach. Jedyne, co musi zrobić, to zatańczyć w konkursie kizomby. Marcel jest tancerzem i instruktorem, który zaraża swoją pasją innych w szkole tańców latynoamerykańskich. Jego życie ulega całkowitej przemianie, kiedy dowiaduje się o chorobie matki. Światełkiem w tunelu okazuje się konkurs tańca, w którym mężczyzna postanawia wystartować. Wygraną chciałby przeznaczyć na pomoc matce. Dwoje obcych sobie ludzi zaczyna łączyć jedno pragnienie, chociaż każde z nich postrzega zwycięstwo w zupełnie innym wymiarze. Wydaje się, że Julitę i Marcela dzieli przepaść, której nie można pokonać, a jednak… W tańcu i miłości wszystko może się zdarzyć.





Tytuł: W rytmie passady
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 392


Nie o każdej książce napisać łatwo. Czasem powieść jest tak nijaka, że właściwie trudno znaleźć coś, o czym można wspomnieć w recenzji. Są jednak takie historie, które poruszają w czytelniku najwrażliwsze i najgłębiej ukryte struny... "W rytmie passady" rozbiło mnie emocjonalnie na milion najmniejszych kawałeczków... Zapraszam do przeczytania recenzji! 

Anna Dąbrowska - żona i matka dwóch chłopców. Mieszka w Inowrocławiu, a pisanie było jej pasją od szkoły podstawowej. Zadebiutowała w 2015 roku, wydając powieść pt. "Stalowe serce" pod pseudonimem Laven Rose. Lubi czytać, a jej ulubionym zespołem jest Thirty Seconds to Mars. "Nakarmię cię miłością" to jej druga wydana powieść. "W rymie passady" - trzecia książka Anny Dąbrowskiej - ukazała się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka. 

Julita jest nietypową nastolatką. Trzyma się na uboczu w towarzystwie jedynej przyjaciółki. Nie chodzi na imprezy, nie otacza się wianuszkiem znajomych, zupełnie nie wpasowuje się w model warszawskiej młodzieży. Jej jedyną rozrywką są zajęcia zumby. I to właśnie tam zaczepia ją Marcel, prosząc o to, żeby została jego partnerką w konkursie kizomby. A Julita, godząc się na propozycję chłopaka, będzie musiała pokonać wiele swoich prywatnych przeszkód...

06.05.2017

[RECENZJA] "Kluczowy świadek" - Jørn Lier Horst

Książkowy debiut uznanego pisarza kryminałów Jørna Liera Horsta, Kluczowy świadek jest realistyczną opowieścią zbudowaną na autentycznej historii.
Preben Pramm leży martwy od tygodnia. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady wyszukanych tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali.
Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i najwidoczniej żadnego kontaktu z ludźmi z zewnątrz. Jaka była tajemnica Pramma? Czemu musiał umrzeć w tak brutalny sposób?














Tytuł: Kluczowy świadek
Autor: Jørn Lier Horst
Wydawnictwo: Smak Słowa
Liczba stron: 336

Niepokojąca sowa na okładce, nazwisko autora powszechnie wychwalanego, czy informacja, że powieść oparta jest na faktach - nie wiem, co w głównej mierze sprawiło, że zapragnęłam przeczytać "Kluczowego świadka". Lubię kryminały, ale tylko te dobre i trzymające w napięciu do końca. To było moje pierwsze spotkanie z Horstem. Czy będą kolejne? 

Jørn Lier Horst jest pisarzem i dramaturgiem norweskiego pochodzenia. Do września 2013 roku pracował jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Studiował kryminologię, filozofię i psychologię. Za kryminały z serii o Williamie Wistingu autor otrzymał wiele prestiżowych nagród. 

Preben Pramm był samotnym, spokojnym staruszkiem, który pasjonował się ornitologią. Nie rzucał się w oczy i miał swoje własne dziwactwa. Nikt by się nie spodziewał, że zostanie znaleziony martwy we własnym domu i to po tygodniu od zabójstwa. Skrępowane oraz nagie ciało staruszka i dom przewrócony do góry nogami - to właśnie zastaje William Wisting, gdy dociera na miejsce zbrodni. Wiadomo, że morderca czegoś szukał... Tylko czego, skoro Pramm nie posiadał zbyt wiele? 

04.05.2017

[RECENZJA] "Najdłuższa noc" - M. Bukowski, M. Dancewicz


Kraków, grudzień 1904 roku. Na Plantach zostaje znalezione brutalnie okaleczone ciało kobiety. Nie ma przy nim żadnych dokumentów ani rzeczy osobistych, więc zidentyfikowanie ofiary jest niemożliwe. Trzy miesiące później dochodzi do kolejnej zbrodni. Czyżby miasto terroryzował seryjny morderca? 
Kraków paraliżuje strach. Miasto huczy od plotek. Mordercę należy znaleźć, zanim popełni kolejną zbrodnię. 
Początek XX wieku, belle époque, czas rozkwitu nie tylko sztuki, ale także techniki. Teatr miejski przy placu Świętego Ducha posiada własną elektrownię, po ulicach miasta jeżdżą już pierwsze automobile. W Krakowie otwiera się nowoczesne laboratorium kryminalistyczne, a informacje zdobyte dzięki nowym metodom będą miały ogromne znaczenie dla prowadzonego śledztwa. Nawet najwięksi sceptycy przyznają wkrótce, że działalność laboratorium jest doprawdy imponująca. 
Misternie skonstruowana intryga, morderstwa popełniane z zimną krwią, przestępczy Kraków i tajemnicza symbolika – „Najdłuższa noc” to książka, której lektura usatysfakcjonuje nawet najwytrawniejszych czytelników kryminałów. Autorzy Marek Bukowski i Maciej Dancewicz, nie tylko przedstawiają mroczną historię i tworzą pełnokrwistych bohaterów. Pokazują również, jak rodziła się nowa epoka, jak wyglądało zderzenie postępu cywilizacyjnego i przełomu obyczajowego ze światem biedy i zabobonów.





Tytuł: Najdłuższa noc
Autorzy: Marek Bukowski & Maciej Dancewicz
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 382


Telewizja TVN bardzo szeroko reklamowała swój najnowszy serial pt. "Belle Epoque", ale już po pierwszym odcinku pojawiła się ogromna fala krytyki. Ja postanowiłam nie oglądać serialu - chciałam najpierw sięgnąć po książkę. Czy "Najdłuższa noc" zdobyła moje uznanie? 

Marek Bukowski jest absolwentem PWST w Krakowie. Zagrał kilkadziesiąt ról filmowych i telewizyjnych. Pisze scenariusze, próbuje swych sił także w reżyserii. 
Maciej Dancewicz ukończył historię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest autorem licznych tekstów historycznych, które publikowane były m.in. w "Rzeczypospolitej". Reżyser i scenarzysta filmów dokumentalnych. 

Jest grudzień 1904 roku. Na Plantach w Krakowie przypadkowy człowiek dokonuje makabrycznego odkrycia - ktoś pozostawił na ławce okaleczone ciało kobiety. Kolejne odkrycia wstrząsają mieszkańcami Krakowa i wzbudzają strach. Do miasta wraca niespełna trzydziestoletni Jan Edigley-Korycki, dowiedziawszy się o śmierci swej matki. Jan postanawia wytropić seryjnego zabójcę i doprowadzić go przed wymiar sprawiedliwości. 

02.05.2017

Podsumowanie miesiąca: kwiecień


Hej, hej! Kolejny miesiąc za nami, więc pora krzyknąć: witajcie w maju! Dziś zapraszam Was na kwietniowe podsumowanie czytelniczo-blogowe. Pogoda nie dopisywała (i w sumie nadal nie dopisuje), ale trochę poczytałam, a na blogu i Facebooku trochę się działo. Jesteście ciekawi? :) 

18.04.2017

[POST SPECJALNY] Duże rocznicowe rozdanie, czyli 11 książek do wygrania!


Kochani! Dziś przychodzę do Was z czymś absolutnie wspaniałym i wyjątkowym! Jestem Wam niewypowiedzianie wdzięczna za to, że tu ze mną jesteście. Bez Was Porozmawiajmy o książkach by nie istniało! Jestem wdzięczna za Waszą obecność, komentarze, cudowne słowa... 
Cieszę się, że mogę dzielić z Wami moją pasję i miłość do książek, dlatego postanowiłam zorganizować w ramach wdzięczności takie DUŻE ROCZNICOWE ROZDANIE! 
Dlaczego duże? Otóż w puli nagród znajduje się aż 11 książek, trzy koszulki, trzy nagrody pocieszenia oraz jedna niespodzianka! 
Przeczytajcie uważnie ten post i weźcie udział, bo jest o co walczyć! Zapraszam! 

15.04.2017

[POST URODZINOWY] 2. rocznica Porozmawiajmy o książkach!


Nadszedł ten dzień.
To właśnie tego dnia, ale przed dwoma laty - 15 kwietnia 2015 roku - zasiadłam do komputera, uruchomiłam bloggera i postanowiłam stworzyć moje małe miejsce w Internecie...
Miejsce, gdzie będę mogła dzielić się wrażeniami z lektury, gdzie wyrzucę swoje zachwyty i frustracje. 
Nie spodziewałam się, że po dwóch latach nadal tu będę. Nie spodziewałam się, że wytrwam w tym "działaniu", że się w tym odnajdę i że z dumą będę patrzeć na rozkwit tego miejsca.
Najbardziej jednak nie spodziewałam się tego, że będziecie tu ze mną WY! Tyle ludzi, tyle niesamowitych osobowości... 
COŚ WSPANIAŁEGO! 
Dwa lata to szmat czasu. Dwa lata to wiele dni, jeszcze więcej godzin, znacznie więcej minut i niewyobrażalna liczba sekund. 
Dzięki Porozmawiajmy o książkach poznałam niesamowitych ludzi! 

12.04.2017

[RECENZJA] "Zranieni" - H. M. Ward

Sidney i Peter. Piękna dziewczyna i wyjątkowy mężczyzna. Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten piękny facet, bosko zbudowany i silny, a przy tym inteligentny i wrażliwy, jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką, a także — co gorsza — studentką.
Byłoby łatwiej, gdyby Sidney nie ścigały demony przeszłości, a także, gdyby Peter nie nosił w sobie bolesnych wspomnień o śmierci i rozstaniu. Oboje czują, że nie są sobie obojętni — łączy ich więź silniejsza od bólu i strachu. Miłość, którą przyjmują z niedowierzaniem, będzie jednak wymagać odwagi, woli i mocy. Najpierw trzeba stawić czoła przeszłości, aby móc rozpocząć budowę wspólnego szczęścia.







Tytuł: Zranieni
Autor: H. M. Ward
Wydawnictwo: Editio Red
Liczba stron: 204

Wiele razy w przeszłości miałam wątpliwą przyjemność czytać książki o niewielkiej objętości, które okazywały się po prostu bardzo kiepskie. Powieść "Zranieni" zainteresowała mnie swoim opisem, ale zmartwiłam się, gdy zobaczyłam, że jest to książka naprawdę cieniutka. Czy Ward udało się wykorzystać potencjał historii na zaledwie dwustu stronach? 

H. M. Ward zadebiutowała w 2011 roku. Obecnie jest bestsellerową autorką romansów i książek z gatunku young adult. Jej książki sprzedały się w nakładzie 5 milionów egzemplarzy. 

Przyjaciółka namówiła Sydney, żeby wybrała się z nią na podwójną rankę. Dziewczyna, chociaż niechętnie, przystała na propozycję, jak zawsze ulegając namową. W wyniku wielkiego nieporozumienia zasiadła do stolika obcego mężczyzny... A ten mężczyzna za pomocą jednej nocy przewrócił jej życie do góry nogami. Następnego ranka okazało się, że Peter... jest jej wykładowcą na studiach i przełożonym. Los postanowił znów z niej zakpić, bo akurat ten jeden mężczyzna - ideał, musiał być tym, którego mieć nie mogła...