29.06.2016

[RECENZJA] "Przekroczyć granice" - Katie McGarry

Nikt nie wie, co zdarzyło się tamtego wieczoru, kiedy Echo Emerson z popularnej dziewczyny stała się outsiderką z dziwnymi bliznami na rękach. Nawet Echo nie pamięta całej prawdy o tym strasznym wieczorze. Jedyne, czego pragnie, to aby jej życie wróciło do normalności.
Kiedy pojawia się Noah Hutchins, zabójczo przystojny i wykorzystujący dziewczyny samotnik w czarnej skórzanej kurtce, świat Echo zmienia się w niewyobrażalny sposób. Pozornie nic ich nie łączy. Z tajemnicami, które oboje skrywają, bycie razem jest w zasadzie niemożliwe.
Jednak niezwykłe przyciąganie między nimi nie chce zniknąć. W takiej sytuacji Echo musi zadać sobie pytanie, jak daleko mogą przesunąć granice i co zaryzykuje dla chłopaka, który może nauczyć ją znowu kochać.











Tytuł: Przekroczyć granice
Autor: Katie McGarry
Wydawnictwo: MUZA SA
Liczba stron: 496


Uwielbiam powieści z gatunku Young Adult tak bardzo, że nie potrafię się im oprzeć. Gdy wiem, że jakaś książka opowiada o nastoletniej miłości, to chwytam po nią bez zastanowienia. Jestem romantyczką i najbardziej przemawiają do mnie historie z solidnym ładunkiem emocjonalnym. "Przekroczyć granice" to powieść licząca prawie pięćset stron. Czy spełniła moje oczekiwania? 

Katie McGarry to młoda amerykańska pisarka, która tworzy powieści z gatunku Young Adult. Uwielbia muzykę i programy reality. "Przekroczyć granice" jest pierwszym tomem cyklu powieści o nastolatkach. 

Echo Emerson z popularnej i uwielbianej dziewczyny stała się odludkiem skrytym za długimi rękawami i rękawiczkami. Cała szkoła pulsowała od plotek na jej temat, a domysłów o pochodzenie blizn na jej rękach nie było końca. Noah Hutchins to członek grupy ćpunów i chuliganów, którzy drwią sobie z zasad. Chociaż Echo i Noah znali się od dawna, to nigdy nie zwracali na siebie uwagi... Do czasu, gdy ich drogi nie połączyły się dzięki działaniom pewnej nielubianej terapeutki, która bardzo chciała im pomóc...

27.06.2016

[RECENZJA] "Stinger. Żądło namiętności" - Mia Sheridan

Los czasem płata figle...
Kto powiedział, że konferencje branżowe muszą być nudne? Nawet jeśli tak bywa, to na pewno nie w Las Vegas, mieście, w którym wszystko może się zdarzyć. To właśnie tam pewna poważna młoda osoba, Grace Hamilton, uczestnicząca w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, poznaje Carsona Stingera, aktora z branży erotycznej, z którym spędza kilka upojnych chwil. Ale cóż może na dłużej połączyć dwoje tak odmiennych ludzi, mających całkowicie inne poglądy na świat i życie?
Grace to dziewczyna, która uparcie dąży do realizacji swoich celów, a Carson żyje z dnia na dzień i na niczym szczególnie mu nie zależy. Oboje doskonale wiedzą, że ich drogi skrzyżowały się tylko na chwilę... A jednak nie potrafią o sobie zapomnieć.
Kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu wpadają na siebie ponownie, nie mogą odrzucić tej szansy. Zwłaszcza że w międzyczasie oboje nieco dojrzeli, a Stinger porzucił branżę porno na rzecz służby w armii USA. Romans pięknej pani prokurator i przystojnego komandosa nie przypomina sielanki, ale czy życie bez emocji jest ciekawe?




Tytuł: Stinger. Żądło namiętności
Autor: Mia Sheridan
Wydawnictwo: Septem
Liczba stron: 404

Sensualna okładka zwróciła mój wzrok od pierwszej chwili, gdy tylko natrafiłam na tę powieść. Chociaż to "żądło" w tytule wydało mi się całkowicie nie na miejscu (bo to takie mało subtelne i nieco... dziwne?), to byłam szalenie zaintrygowana historią aktora porno i studentki prawa. Od początku zastanawiałam się, czym ta powieść może mnie zaskoczyć. 

Mia Sheridan to bestsellerowa autorka "New York Timesa", "USA Today" oraz "Wall Street Journal". Mieszka z mężem w Cincinnati w stanie Ohio. Pisze powieści o ludziach i przeznaczeniu, bo to trafia do niej najmocniej. W Polsce zostały wydane powieści "Bez słów", "Calder. Narodziny odwagi", "Finding. Eden" oraz "Stinger. Żądło namiętności". 

Grace Hamilton jedzie do Las Vegas na konferencję dla studentów prawa. Na miejscu okazuje się, że w tym samym czasie i miejscu odbywają się także Targi Erotyczne. Tego samego dnia Grace poznaje Carsona Stingera, aktora heteroseksualnego. Chociaż jego styl bycia bardzo jej nie odpowiada, to chłopak zdecydowanie zyskuje w jej oczach przy bliższym poznaniu. Postanawiają spędzić ze sobą weekend i nie biorą pod uwagę tego, że moment rozstania na zawsze naznaczy ich serca bolesną tęsknotą...

24.06.2016

[RECENZJA] "Siedem listów z Paryża" - Samantha Vérant

Samantha Vérant odnajduje w końcu miłość swojego życia – w dwadzieścia lat po pierwszym spotkaniu.
Jako dziewiętnastolatka, podczas podróży po Europie, Samantha poznała Jean-Luca – przystojnego Francuza, specjalistę od astronautyki. Spędzili razem jedną dobę, włócząc się po ulicach Paryża. Gdy wróciła do domu, Jean-Luc przysłał jej siedem pięknych listów miłosnych. Ona jednak mu nie odpisywała.
Dwie dekady później, stojąc na progu rozwodu i zastanawiając się, co w jej życiu poszło nie tak, Samantha odnajduje stare listy od Jean-Luca. Z pomocą internetu odnajduje go, żeby mu przesłać zaległe przeprosiny. Wkrótce się okazuje, że łączące ich uczucie jest wciąż równie silne jak wtedy, gdy zostawiła go samego na peronie paryskiego dworca. 
Samantha zdaje sobie sprawę, że wyjazd do Francji, żeby spotkać się tam z mężczyzną, z którym spędziła tylko jeden słoneczny i namiętny dzień, to szaleństwo, ale to na takie właśnie szaleństwo czekała całe życie.






Tytuł: Siedem listów z Paryża
Autor: Samantha Vérant
Wydawnictwo: MUZA SA
Liczba stron: 368

Z biografiami jakoś nigdy nie było mi szczególnie po drodze, ale "Siedem listów z Paryża" zwróciło moją uwagę. Przeczytałam opis i zdałam sobie sprawę, że mam szansę zapoznać się z historią miłosną, która nie zdarza się codziennie. Otworzyłam się na nowy gatunek literacki i słowo daję, była to bardzo dobra decyzja!

Samantha Vérant jest wielbicielką podróży, samozwańczą koneserką win oraz pasjonatką francuskiej kuchni. Obecnie mieszka na południu Francji z mężem, którego poznała w 1989 roku, a później zniknęła na dwie dekady, by po tak wielu latach zawalczyć o szansę, którą w przeszłości przepuściła przez palce. 

Dziewiętnastoletnia Samantha i jej przyjaciółka Tracey wyruszyły w 1989 roku na wycieczkę po Europie. Trafiły do Paryża na jedną dobę i to właśnie tam Samantha poznała przystojnego Francuza o imieniu Jean-Luc. Spędzili ze sobą zaledwie kilkanaście szalonych i namiętnych godzin, a później rozstali się na dwadzieścia lat. Gdy Samantha wróciła tamtego roku do domu, czekały na nią listy... konkretnie sześć miłosnych listów od Jean-Luca. Siódmy list przyszedł w listopadzie, lecz Samantha nigdy na żaden z nich nie odpisała. Po wielu życiowych trudnościach postanowiła odnaleźć swojego Francuza i sprawdzić, jak mogłoby wyglądać jej życie, gdyby mu wtedy odpowiedziała...

21.06.2016

[RECENZJA] "Gregor i tajemne znaki" - Suzanne Collins

Od wieków myszy – chrupacze – były zmuszone stale uciekać, przeganiane z zajmowanych przez nie terenów przez szczury. Teraz jednak chrupacze znikają, a młoda królowa Luksa, która zawdzięcza im życie, zrobi wszystko, by dowiedzieć się dlaczego.
Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Gregor i Botka wrócili z Podziemia, gdzie musieli pozostawić chorą mamę. Teraz przyłączają się do wyprawy, której celem ma być jedynie zdobycie informacji – Gregor jest szczęśliwy, że tym razem nie ciąży na nim żadna przepowiednia. Kiedy jednak wychodzi na jaw, jaki los czeka myszy i być może ludzi, wyprawa okazuje się dużo bardziej dramatyczna, niż podejrzewali – a chłopak zaczyna rozumieć, jakiemu proroctwu musi jeszcze stawić czoło.
Moce Gregora zostają wystawione na śmiertelną próbę w tej pełnej napięcia i przygód przedostatniej części Kronik Podziemia „Gregor i tajemne znaki”.









Tytuł: Gregor i tajemne znaki
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 366

Każdy książkoholik zapewne zna ten paradoksalny stan, kiedy bardzo chce się poznać finałowe wydarzenia w życiu bohaterów i jednocześnie całkowicie tego nie chce, bo przecież dobrnięcie do końca będzie końcem wszystkiego. Ja mam tak w przypadku "Kronik Podziemia". To już czwarty tom przygód Gregora, więc przed nami tylko wielki finał. Życzyłabym sobie mieć tak dużo silnej woli, by opóźniać czytanie tej serii, ale po prostu... nie potrafię. 

Suzanne Collins  jest autorką bestsellerowej trylogii "Igrzyska Śmierci". Jej kariera z pisarstwem rozpoczęła się już w 1991 roku, kiedy zaczęła tworzyć programy telewizyjne dla dzieci. Jej pięciotomowy cykl "Kronik Podziemia" rozkochał w sobie miliony ludzi na całym świecie. W 2010 roku magazyn TIME umieścił ją na liście stu najbardziej wpływowych ludzi. Obecnie mieszka w Connecticut z rodziną i trzema kotami.

Sytuacja w Podziemiu staje się coraz bardziej niepokojąca. Szczury próbują przejąć panowanie, a ofiar jest z dnia na dzień coraz więcej. Gregor i jego przyjaciele postanawiają dowiedzieć się, jak można powstrzymać szczury przed ich przerażającą działalnością. Po raz kolejny są zmuszeni stawiać czoła licznym niebezpieczeństwom, a cała wyprawa ujawnia przed Gregorem przerażający fakt - nad jego głową wisi kolejna trudna i mroczna przepowiednia. 

18.06.2016

[RECENZJA] "Tytany" - Victoria Scott

Odkąd tytany pojawiły się w Detroit, świat Astrid Sullivana obraca się wokół tych pół koni, pół maszyn, które dosiadane przez dżokejów startują w morderczych i emocjonujących wyścigach. Wraz z najlepszą przyjaciółką dziewczyna spędza wiele godzin na torze. Fascynują ją nie tylko emocje związane z wyścigami, ale też to, jak bardzo te zaprogramowane, półmechaniczne stworzenia wydają się prawdziwe. Astrid marzy, by kiedyś dotknąć jednego z nich.…ale też trochę ich nienawidzi. Jej ojciec stracił wszystko na zakładach bukmacherskich. Dziewczyna widzi też przepaść między bogatymi dżokejami, których stać na kosztowne maszyny do jazdy, a jej przyjaciółmi i sąsiadami, którzy czasem ostatnie pieniądze stawiają w zakładach, licząc na łut szczęścia.
Ale kiedy Astrid ma szansę wystartować na jednym z tytanów w derbach, postanawia zaryzykować wszystko. Ponieważ dla dziewczyny stojącej po złej stronie toru wyścigi to coś więcej niż szansa na sławę i pieniądze. To także heroiczna walka o lepszą przyszłość.






Tytuł: Tytany
Autor: Victoria Scott
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 336

Victoria Scott całkowicie i nieodwracalnie zdobyła moje serce dzięki swoim dwóm poprzednim powieściom, czyli "Ogień i woda" oraz "Kamień i sól". Z niecierpliwością wyczekiwałam nowej książki tej autorki - "Tytanów". Czy powieść spełniła moje wysoko postawione oczekiwania? 

Victoria Scott debiutowała serią o Dantem Walkerze. Powieść "Ogień i woda" została przetłumaczona na trzynaście języków. Obecnie mieszka z mężem i córką w Filadelfii. Aktualnie pracuje nad dwoma powieściami: "Violet Grenade" oraz "Hear the Wolves". W szkole średniej była cheerleaderką oraz klasowym wesołkiem. 

Astrid Sullivan mieszka w Detroit z dwoma siostrami i rodzicami. Od dziecka z pasją podglądała wyścigi tytanów - pół koni, pół maszyn. Choć hazard związany z tymi wyścigami w znaczącym stopniu zniszczył jej rodzinę, siedemnastoletnia dziewczyna dociera do takiego momentu w swoim życiu, gdy musi dosiąść mechanicznego konia i zawalczyć w Derbach Tytanów, bo od tego zależy przyszłość jej bliskich. Dzięki pomocy starego Gałgana oraz przyjaciółki Magnolii staje w szranki z bogatymi i pewnymi siebie dżokejami... A jej tytan jest inny... ma uczucia. 

15.06.2016

[RECENZJA] "Teraz albo nigdy" - Sarah Dessen

Macy musi być idealna. Idealna córka, idealna uczennica, idealna dziewczyna. W ten sposób nie będzie kłopotem dla matki, która po śmierci męża i tak ledwo się trzyma. Dzięki temu będzie pasowała do Jasona, jej chłopaka, zakochanego w sobie nerda.
Jej życie musi być zaplanowane – tylko odpowiedzialne decyzje i rozsądne wybory. Wakacje? Praca i nauka do egzaminów. I – rzecz jasna – tęsknota za Jasonem, który wyjechał na obóz naukowy.
Macy w swoich planach nie uwzględniła tylko jednego – że życie potrafi zaskakiwać.
Na czas wakacji znajduje pracę w firmie cateringowej. Choć panuje tam chaos – coś, czego dotychczas unikała jak ognia – nowe towarzystwo bardzo dobrze na nią wpływa. Cała załoga, a zwłaszcza przystojny Wes, sprawia, że poukładany świat Macy rozpada się na kawałki, co ku jej zaskoczeniu coraz bardziej jej się podoba.







Tytuł: Teraz albo nigdy
Autor: Sarah Dessen
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Liczba stron: 384


Ilekroć patrzę na okładkę, to myślę sobie, że chciałabym mieć taką ładną bransoletkę. Sarah Dessen nie zawiodła mnie przy moim pierwszym spotkaniu z jej twórczością, bo "Kołysanka" bardzo mi się spodobała, więc z entuzjazmem sięgnęłam po "Teraz albo nigdy". Czy i tym razem autorce udało się zdobyć moje serce? 

Sarah Dessen urodziła się 6 czerwca 1970 roku. Mieszka w Chapel Hill w Karolinie Północnej. Jest mężatką i matką jedynej córki o imieniu Sasha. Zadebiutowała w 1996 roku książką "To Lato". Do dnia dzisiejszego wydała trzynaście powieści. W Polsce nakładem wydawnictwa Harper Collins ukazały się jej trzy książki: "Kołysanka", "Ktoś taki jak ty" oraz "Teraz albo nigdy".

Macy Queen ma siedemnaście lat i od półtora roku jest w związku z Jasonem. Musi robić wszystko, by być ze wszystkich stron idealna, bo taki jest właśnie jej chłopak. Gdy Ukochany wyjeżdża na Obóz Mózgowców, a niedługo później pisze jej w mailu, że powinni zrobić sobie przerwę w związku, Macy postanawia wywrócić do góry nogami całe swoje życie. Zatrudnia się do pomocy w Firmie Cateringowej "Fortuna" i zaprzyjaźnia się z ludźmi, którzy jeszcze do niedawna w ogóle nie byli w jej stylu. Największe zamieszanie w jej sercu robi Wes - chłopak z niesamowitą pasją...

13.06.2016

[RECENZJA] "Moje nowe życie" - Meg Rosoff

Zaskakująca i mądra książka o dorastaniu w świecie, który zmienia się na zawsze.
Piętnastoletnia mieszkanka Nowego Jorku, Daisy, zostaje wysłana do Anglii do swojej ciotki i kuzynów, których nigdy wcześniej nie miała okazji poznać. Daisy nie długo cieszy spokojnym pobytem na farmie. Tuż po jej przyjeździe ciotka wyjeżdża w biznesową podróż, a w Londynie wybuchają bomby. Miasto zostaje zaatakowane przez nieznaną armię.
Mieszkańcy wioski zostają odcięci od sieci elektrycznej, co czyni farmę jeszcze bardziej odizolowaną od centrum dramatycznych wydarzeń. Mimo toczącej się wojny dom ciotki jawi się jako najbezpieczniejsze miejsce na ziemi, w którym między Daisy a jej kuzynami rodzi się niezwykła więź.
Ale konflikt zbrojny rozwija się, zostawione same sobie dzieci muszą stawić czoła nieznanemu i przerażającemu światu, który zmieni je na zawsze…








Tytuł: Moje nowe życie
Autor: Meg Rosoff
Wydawnictwo: YA!
Liczba stron: 196

Powieść o nastolatkach, którzy zmuszeni są sami walczyć o przetrwanie w obliczu rozwijającego się konfliktu zbrojnego zainteresowała mnie bez dwóch zdań. Książka o niewielkiej objętości, ale czy z satysfakcjonującą treścią? 

Meg Rosoff to amerykańska pisarka urodzona w Bostonie. Od 1989 roku żyje w Londynie, gdzie mieszka z mężem i córką. Laureatka prestiżowej nagrody literackiej im. Astrid Lindgren. Pisze powieści dla młodzieży i porusza w nich problemy dotyczące współczesnych nastolatków. W 2016 roku nakładem wydawnictwa YA! ukazała się książka "A gdybym zniknęła?". Na podstawie książki "Moje nowe życie" powstał film pt. "Jeżeli nadejdzie jutro". 

Piętnastoletnia Daisy zostaje zmuszona do opuszczenia Nowego Jorku i wysłana do Anglii, gdzie mieszkają jej krewni, których nigdy wcześniej nie poznała. Ciotka Penn niedługo po jej przyjeździe wyjeżdża, a Daisy i jej kuzynostwo zostają sami na farmie. Właśnie wtedy wybucha wojna, a choć przez długi czas nie dotyczy ona grupy nastolatków, to w końcu Daisy zostaje zmuszona do rozdzielenia się z kuzynami i wraz z najmłodszą Piper muszą walczyć o przetrwanie i możliwość ponownego ujrzenia bliskich...

10.06.2016

Book Haul #12 - maj


Hej, hej! :D Tradycyjnie, jak co miesiąc, zapraszam na post prezentujący moje książkowe zdobycze z minionego miesiąca. W maju trafiło do mnie dziewiętnaście książek. Zrobiłam trochę zakupów, bo było dużo ciekawych promocji, a i egzemplarze recenzenckie sowicie mnie zasypały. Miejsca na półkach jest tyle, co kot napłakał, a ja zastanawiam się, dlaczego nikt nie sprzedaje miejsca w pakiecie z książkami? :) By nie przedłużać, zapraszam Was na majowy BOOK HAUL! 

Instagram

08.06.2016

Podsumowanie miesiąca - maj 2016


Hej, hej! Czerwiec trwa, więc pora podsumować maj. Ubiegły miesiąc był spokojny i umiarkowanie zapracowany. Prywatnie byłam dość zabiegana, bo dwukrotnie odwiedzili nas goście z Gdańska, a także swoje osiemnaste urodziny obchodziła moja jedyna siostra, więc trzeba było dopiąć na ostatni guzik wiele spraw i pomóc przy przygotowaniach. Przeczytałam więcej książek niż w kwietniu, który totalnie mnie pokonał, więc uznaję, że nie mam na co narzekać. By nie rozpisywać się więcej, zapraszam na podsumowanie! 

Instagram

05.06.2016

ROZDANIE: Weź udział i wybierz sobie nagrodę!


Drodzy Czytelnicy! Wielkimi krokami zbliżamy się do pełnej liczby wyświetleń, a 200 obserwatorów wybiło już dawno temu i ja to przegapiłam. Teraz postanowiłam się zrehabilitować i wydumałam rozdanie, jakiego jeszcze na tym blogu nie było. Gra jest warta świeczki, bo i nagrody są nie byle jakie, dlatego mam nadzieję, że chętnie weźmiecie udział i pozwolicie mi podziękować Wam należycie za wszystkie odwiedziny bloga i obecność. 

Co można wygrać w rozdaniu?
Nagroda składać się będzie z trzech części. 


  1. Pierwsza i najciekawsza część: książka. Jaka? To wiecie tylko Wy! Każdy uczestnik rozdania sam wybiera jaką książkę chce wygrać! 
  2. Druga nagroda: książka-niespodzianka. Wygrana osoba otrzyma ode mnie książkę, której tytuł pozna w momencie, gdy otworzy przesyłkę. Zapewniam Was, że to naprawdę genialna pozycja! 
  3. Nagroda trzecia: zakładki magnetyczne. Osoba, która wygra, będzie mogła rozgościć się w sklepie EpikBox i sama wybrać sobie jeden dowolny pakiet zakładek magnetycznych!

Prawda, że nagrody są warte zachodu? :) 

Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w rozdaniu?
  1. Zaobserwuj blog Porozmawiajmy o książkach (możesz to zrobić za pomocą okienka "Obserwatorzy" po lewej stronie lub za pomocą okienka Google+  na samym dole) - wspomnij w zgłoszeniu pod jaką nazwą obserwujesz;
  2. Napisz tytuł książki, którą chciałbyś/chciałabyś wygrać;
  3. W odpowiedzi konkursowej odpowiedz na następujące pytanie: "Jakie są Twoje ulubione kwiaty?". Uzasadnienie nie jest wymagane.
  4. Możesz udostępnić baner konkursowy na swoim blogu/Facebooku/Twitterze/Instagramie. Będzie mi niezmiernie miło! 

Regulamin:
  1. Rozdanie trwa od 05.06.2016 roku do 30.06.2016 roku (do godziny 23:59). 
  2. Nagrody zostaną ufundowane przez właścicielkę bloga Porozmawiajmy o książkach.
  3. Zgłosić się może absolutnie każdy, kto spełnia wymagania rozdania.
  4. Nagroda zostanie wysłania w ciągu dziesięciu dni roboczych od momentu przesłania przez Zwycięzcę danych do wysyłki (potrzebny jest czas na kompletację nagrody). 


Na koniec życzę Wam wszystkim powodzenia i mam nadzieję, że chętnie weźmiecie udział w rozdaniu. :)
Moc uścisków i podziękowań! :* 



03.06.2016

[RECENZJA] "Moje serce należy do ciebie" - Alessio Puleo

Historia młodzieńczej miłości w bardzo romantycznym wydaniu, rozgrywająca się jednak we współczesnych i bliskich życia realiach.

Przedmowę do książki napisał popularny autor Federico Moccia.

W klasie 18-letniego Alexa pojawia się nowa uczennica, Ylenia. Chłopak postanawia zwrócić na siebie jej uwagę. Ale Ylenia skrywa tajemnicę i postanawia trzymać chłopaka na dystans. W końcu jednak nie jest w stanie przeciwstawić się uczuciu. Alex jest pewien, że nic ich nie rozłączy, dopóki się nie dowiaduje, że dziewczyna cierpi na ciężką i nieuleczalną wadę serca. Jej jedyną szansą jest przeszczep. W dniu egzaminu maturalnego Alex odbiera telefon ze szpitala z informacją, że Ylenia jest umierająca. Wybiega zrozpaczony na ulicę...









Tytuł: Moje serce należy do ciebie
Autor: Alessio Puleo
Wydawnictwo: MUZA SA
Liczba stron: 384


Nie każda nastoletnia miłość musi być słodka i poznaczona błahymi problemami. O trudach, na które człowiek nie ma wpływu, opowiada historia Ylenii i Alexa przedstawiona w powieści "Moje serce należy do ciebie".

Alessio Puleo - urodzony w 1981 roku włoski pisarz, który służył w policji od 2001 roku. Aktor z pasji; zyskał sławę dzięki występom w sztukach Szekspira. Jego pierwsza powieść opowiadała o przeżyciach w służbach mundurowych i nosiła tytuł "La mamma dei carabinieri" (2007). 

Nastoletnia Ylenia zmuszona jest porzucić swoje dotychczasowe życie w Bogocie i przeprowadzić się do Włoch. Trafia do nowej szkoły i klasy, a już pierwszego dnia poznaje roztrzepanego Alexa, który wpada na nią z impetem. Między dwójką zupełnie różnych nastolatków rodzi się przyjaźń, która przeradza się w miłość o której oboje boją się myśleć. Ich relacja nie jest łatwa, a wszystko doszczętnie niszczy informacja, że Ylenia jest śmiertelnie chora na serce, a jej dni są już policzone...

01.06.2016

[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA] "Jak cię zabić, kochanie?" - Alek Rogoziński

Trzydziestoletnia Kasia ma szansę odziedziczyć ogromny spadek. Jest tylko jeden warunek - musi wysłać na tamten świat niekochanego przez siebie męża. Jak się jednak okaże, nie dość, że jest to piekielnie trudne zadanie, to i ona sama szybko zamieni się z myśliwego w ściganą zwierzynę. Rozpoczyna się komedia omyłek, w której każdy może przez przypadek stać się i ofiarą, i mordercą...




















Tytuł: Jak cię zabić, kochanie?
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnoctwo: Filia
Liczba stron: 336


Niespodziewana przesyłka z zawartością w postaci przedpremierowego egzemplarza najnowszej książki jednego z moich ulubionych polskich autorów była jak zastrzyk pozytywnej energii na cały tydzień. Do tego otrzymałam przepiękną dedykację, więc nie mogło być lepiej. Pamiętam, jak Alek Rogoziński zadał kiedyś na swoim fanpage'u pewne pytanie retoryczne, które brzmiało mniej więcej tak: "Jak można napisać kryminał bez morderstwa?". Ja już wiem i przyznaję, że było... ciekawie. 

Aleksander Rogoziński zadebiutował w 2015 roku powieścią "Ukochany z piekła rodem". Drugą jego publikacją było "Morderstwo na Korfu", czyli kontynuacja "Ukochanego...". Z wykształcenia filolog, z zawodu dziennikarz (od 2007 roku związany z magazynem "Party"). Kocha muzykę i uwielbia podróżować. Marzy o zwiedzaniu świata. Pisarstwo jest jego pasją, a dzięki tej pasji udało mu się wydać trzecią powieść pt. "Jak cię zabić, kochanie?".

Kasia Donek i jej mąż Darek żyją obok siebie, ale nie ze sobą. Przestali się kochać tak dawno temu, że już nawet nie pamiętają tego przełomowego momentu. Oboje borykają się z pewnym problemem... stara i totalnie zbzikowana ciotka zapisała im w testamencie ogromną fortunę, ale postawiła jeden warunek: muszą dorobić się potomka. Czas ucieka, dziecka brak, a pieniądze mogą im przejść koło nosa. Kasia postanawia położyć wszystko na jedną kartę i... wysłać na drugi świat swojego męża.