20.12.2016

[RECENZJA] "Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań" - Rainbow Rowell, Jenny Han, David Levithan i inni

Znana piosenkarka udaje kogoś innego, by uciec przed sławą. 
Skazany na prace społeczne młodociany przestępca musi wziąć udział w przygotowaniach do jasełek i zakochuje się w najbardziej nieodpowiedniej dla niego osobie.
Dziewczyna adoptowana przez Świętego Mikołaja zastanawia się, czy dla miłości jest gotowa opuścić krainę elfów… 
Nieważne, skąd pochodzisz, czy jesteś elfem czy zagubionym w świecie dorosłych nastolatkiem – uwierz w magię świąt!
A jeśli nie uwierzysz – czy to oznacza, że ona nie istnieje?
Przecież wszyscy pragniemy tego samego: by ktoś podarował nam miłość.













Tytuł: Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań
Autorzy: Rainbow Rowell, Kelly Link, Matt de la Pena, Jenny Han, Stephanie Perkins, David Levithan, Holly Black, Gayle Forman, Myra McEntire, Kiersten White, Ally Carter, Laini Taylor
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 432


Opowiadania rządzą się swoimi prawami, zupełnie niezależnymi od tych, które obowiązują w przypadku powieści. Jeśli to są opowiadania świąteczne, to ich zadanie jest konkretne - mają wprowadzać w nastrój. Dziś opowiem Wam o książce, która w ubiegłym roku była prawdziwym wydawniczym hitem. Wydawnictwo postarało się o odpowiednią reklamę, zadbało o wizualną formę książki. Ja otrzymałam "Po prostu miłość" w prezencie, lecz dopiero po opadnięciu wszystkich emocji postanowiłam zapoznać się z tą lekturą. Czy było warto?


Dwunastu autorów książek dla młodzieży połączyło siły, żeby stworzyć zbiór niezapomnianych świątecznych opowiadań. W pierwszej kolejności napawałam wzrok piękną oprawą, wspaniałym i dokładnym wykonaniem, a dopiero później przystąpiłam do czytania.
Ogólnie rzecz biorąc bardzo mi się podobało, bo większość opowiadań była bardzo świąteczna, magiczna, wzruszająca i oryginalna. Kilka opowiadań wypadło gorzej, dlatego najlepiej jeśli po kolei Wam o nich opowiem.
Pierwszym opowiadaniem w książce jest "Północ" autorstwa Rainbow Rowell. Tu nie święta odgrywały najważniejszą rolę, lecz sylwester. Autorka zadbała jednak o odpowiednią ilość śniegu i zimy, a także lekkość, wyważoną ilość słodyczy i całą masę piękna tego opowiadania. Byłam bardzo na tak!
Kelly Link napisała opowiadanie pt. "Dama i lis". Szybko okazało się, że miała bardzo oryginalny pomysł, może nieco dziwny, ale z pewnością interesujący i nie pozwalający się oderwać. Całość była urocza i magiczna, a i tu śniegu nie zabrakło.

Hayley nie nałożyła sobie mięsa. Nigdy tego nie robiła. Powiedziała mi wcześniej, że zabijanie i pożeranie niewinnych zwierząt to akt okrucieństwa. Stwierdziła, że to wypacza naturalny porządek rzeczy i że ludzie nie powinni jeść mięsa. Dlatego ona przestała.

Matt de la Pena w "Aniołach na śniegu" postawił na romantyzm, który rozbudził w moim żołądku stado motyli. Wzruszyłam się, a nawet rozbudziłam w sobie skojarzenia do jednej z moich ulubionych historii miłosnych, czyli "Idealnej chemii" Simone Elkeles. Trzecie opowiadanie okazało się przepiękne i magiczne, momentami nieco smutne, ale w ogólnym rozrachunku znalazło się zdecydowanie na podium.
Jenny Han w opowiadaniu "Gwiazda polarna wskaże ci drogę" zabrała nas do krainy świętego Mikołaja, gdzie pośród elfów i ton śniegu mieszkała zwykła dziewczyna. To kolejne oryginalne opowiadanie, opowiedziane w piękny sposób i tak świąteczne, jak to tylko możliwe. 
"Cud Charliego Browna" autorstwa Stephanie Perkins całkowicie roztopiło moje serce! Piękna historia, mnóstwo choinek i wspaniała świąteczna niespodzianka, która sprawia, że człowiek samoistnie się uśmiecha.
Niestety szóste opowiadanie było bardzo rozczarowujące. David Levithan i jego "Kryzysowy Mikołaj" w ogóle mnie nie porwali. Rozumiałam zamysł autora i morał, jaki próbował przekazać, lecz do mnie osobiście to krótkie i miałkie opowiadanie nie przemówiło.
Siódme opowiadanie również mnie rozczarowało, lecz ponad wszystko wprowadziło w niemałą konsternację. Holly Black, autorka opowiadania "Krampuslauf" stworzyła najgorszą, najdziwniejszą, najbardziej beznadziejną historię, jaka znalazła się w tym zbiorze opowiadań. Jeśli kiedyś wrócę do "Podaruj mi miłość", to opowiadanie z pewnością pominę.
"Coś ty narobiła, Sophie Roth?", to ekspresowo przeczytane, piękne, słodkie, przyjemne i urocze opowiadanie autorstwa Gayle Forman, które szczerze mogę Wam polecić! Mnie niesamowicie wprowadziło w świąteczny nastrój.

Czasami, kiedy spojrzenie jej piwny oczu krzyżowało się ze spojrzeniem moich ciemnobrązowych, czułem się, jakby wyciągała rękę i sięgała gdzieś na dno mojej duszy, odnajdując tam najintymniejsze wyznania.

Myra McEntire, autorka opowiadania "Jezus Malusieńki leży wśród wojenki" zdecydowanie mnie rozbawiła, bo jej bohaterowie byli chaotyczni, niezorganizowani, ale całość skomponowała się w bardzo romantyczną i pouczającą historyjkę, która ze świętami wspólnego ma wszystko.
Dziesiąte opowiadanie okazało się absolutnie najlepsze z najlepszych! "Witamy w Christmas w Kalifornii" autorstwa Kiersten White porwało mnie bez reszty, rozkochało w sobie na sto procent, rozczuliło i wzruszyło! Ta historia była bardzo amerykańska, ale jednocześnie słodka i wprost pachnąca pierniczkami. Zakończenie było przepiękne! Całość? Palce lizać! 
Przedostatnie opowiadanie, czyli "Gwiazda Betlejemska" Ally Carter to szalona, niepozorna, zabawna historia, która zafundowała mi trochę śmiechu i rozluźnienia. Końcówka była nieco przekoloryzowana, ale ogólnie rzecz biorąc na plus.

Pytanie brzmi: czy wolałabyś być świetna w czymś, co lubisz, czy średnio dobra w czymś, co kochasz?

Laini Taylor, autorka opowiadania "Dziewczyna, która obudziła śniącego", stworzyła opowiadanie z ciekawym motywem, ale jakikolwiek potencjał nie został wykorzystany. Historia została przegadana, było męcząco, bardzo dziwnie i niestety nie wprawiło mnie w świąteczny nastrój.
Podsumowując... "Podaruj mi miłość" to zbiór diametralnie różnych opowiadań, które charakteryzowały się pomysłowością i oryginalnością. Dziewięć opowiadań było bardzo dobrych, uroczych, świątecznych i przyjemnych tak, jak być powinny. Trzy opowiadania okazały się słabe, nudne, przegadane, usypiające i zniechęcające. 
Generalnie uważam, że jest to bardzo dobra lektura na przedświąteczny i świąteczny czas. Warto zatopić się w tych dwunastu opowiadaniach, przekonać się na własnej skórze co Wam się podoba, a co już niekoniecznie. Gwarantuję, że Wasza dusza wypełni się świąteczną magią, że wieczory z twórczością tych dwunastu autorów nie będą czasem straconym. 
Moja ocena: 8/10

Wreszcie ktoś mi wyjaśnił, że elfy Świętego Mikołaja to nie są tego rodzaju elfy, a listy pisze się tylko  po to, żeby tata i babcia nie musieli się zastanawiać, co mi kupić. Wtedy zaczęłam prosić o normalne rzeczy, takie jak dżinsy rurki i nowe trampki.




***

Hej! Jestem pewna, że słyszeliście już o tej książce. A czy czytaliście? A może dopiero macie to w planach? Dajcie koniecznie znać w komentarzach. :)


5 komentarzy:

  1. Moja opinia podobnie jak u Ciebie - pozytywne wrażenia po lekturze, mimo że to już rok od czasu kiedy się z nią zapoznałam. Być może teraz, kiedy już nadszedł czas przedświąteczny, zapoznam się z nią jeszcze raz ;)

    Pozdrawiam,
    http://faaantasyworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki nie czytałam jeszcze. Piękne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio czytałam tę wersję z opowiadaniami wakacyjnymi. Trochę się jednak na niej zawiodłam, więc nie wiem czy sięgnę po opowiadania świąteczne ;P
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie odwrotnie xd pierwsze opowiadanie bylo tak męczące ze nie wiedziałam czy dam szanse książce, za to Kryzysowy Mikołaj rozbawił mnie do lez xd
    Okładka jest piękna *-* i to wykonanie w środku po prostu magia xd Książka zdobi mój parapet jako dekoracja świąteczna xD

    Pozdrawiam
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o niej bardzo dużo w tamtym roku, bardzo chcę ją przeczytać, ale odkładałam to na święta tego roku, by wczuć się w ten świąteczny klimat. Niestety stało się tak, że zapomniałam o niej, cieszę się, że trafiłam na twoją recenzję, bo teraz będę mogła ją przeczytać :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń