12.11.2016

[RECENZJA] "Odcięci" - Sebastian Fitzek & Michael Tsokos

Laboratorium Medycyny Sądowej.
Paul Herzfeld, profesor medycyny sądowej, ekspert w zbrodniach ekstremalnych. Z ciał bestialsko zamordowanych odczytuje dowody, znajduje ślady, demaskuje morderców. Nawet z ciał, których już prawie nie ma.
Ale tym razem zamiera z przerażenia: w głowie makabrycznie zmasakrowanej ofiary znajduje numer telefonu własnej córki. Komórka jest wyłączona, ale informacja w poczcie głosowej nie pozostawia cienia wątpliwości: Hannah została porwana. Umrze, jeśli Herzfeld zawiadomi policję. Na końcu wiadomości słyszy, że niejaki Eryk się skontaktuje...
Odludna wyspa na Morzu Północnym.
Linda, młoda rysowniczka komiksów, szuka tu schronienia przed byłym chłopakiem i ukojenia panicznego lęku. Na plaży znajduje ciało z wyrytym na piersi imieniem Eryk. Obok telefon z powtarzającym się nieodebranym numerem.
Linda naciska klawisz. Odbiera Paul Herzfeld... Wie, że ciało porywacza skrywa tropy prowadzące do córki...
Ale szaleje sztorm i wyspa jest odcięta od świata... Herzfeld nie zdoła tam dotrzeć. Musi przekonać sparaliżowaną strachem Lindę, by własnoręcznie dokonała sekcji zwłok... A potem jeszcze następnych... To ona musi zebrać od zmarłych dowody, by Herzfeld mógł uratować córkę i ich oboje.
W tym desperackim śledztwie i szaleńczym pościgu profesor Herzfeld zmierzy się z cieniami i tragicznymi ofiarami... własnej uczciwości zawodowej.










Tytuł: Odcięci
Autorzy: Sebastian Fitzek & Michael Tsokos
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 352


Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, co może powstać z połączenia wyobraźni wybitnego autora thrillerów psychologicznych i wiedzy genialnego profesora medycyny sądowej, to ja Wam dziś na to pytanie odpowiem. Zapraszam! 

Sebastian Fitzek jest pisarzem i dziennikarzem, który ukończył prawo. W 2006 roku ukazał się jego pierwszy thriller, a na dzień dzisiejszy jego książki tłumaczone są na 18 języków. Jest jednym z nielicznych niemieckich pisarzy, których książki wydawane są w Wielkiej Brytanii i USA. 
Michael Tsokos jest wybitnym i szanowanym na całym świecie profesorem medycyny sądowej, który od 2007 roku kieruje Krajowym Instytutem Medycyny Sądowej i Społecznej w Berlinie. Jest autorem thrillera psychologicznego pt. "Smak śmierci".

Paul Herzfeld pracuje w Federalnym Urzędzie Kryminalnym. Zajmuje się przeprowadzaniem najtrudniejszych sekcji zwłok. W czaszce makabrycznie zmasakrowanej kobiety znajduje maleńką kapsułkę z wiadomością... Na karteczce widnieje imię "Hannah" i podany jest numer telefonu. Wiadomość na poczcie głosowej uświadamia Herzfelda, że jego córka została porwana. 
Tymczasem na ogarniętej wichurą wyspie Helgoland, dwudziestoczteroletnia Linda ukrywająca się przed swoim szalonym byłym chłopakiem, znajduje ciało mężczyzny, który ma na sobie koszulkę z imieniem Erick. Dzwoniący bezustannie telefon sprawia, że drogi Lindy i Paula krzyżują się w śmiercionośnej rozgrywce z seryjnym i psychopatycznym mordercą. 


Oczekiwałam tej książki od dnia, gdy skończyłam lekturę "Smaku śmierci" Michaela Tsokosa. Wiedziałam, że mogę spodziewać się wielkich emocji i szczegółowych opisów rozkładu ludzkiego ciała, ale to co w rzeczywistości otrzymałam było czymś znacznie większym. Fitzek i Tsokos to duet absolutnie IDEALNY! 
Książka rozpoczyna się od prologu, który wywołuje dreszcz niepokoju, ale w kontekście dalszych wydarzeń zdaje się być całkowicie niezrozumiały. Mamy tu motyw stalkingu i to przedstawiony tak przerażająco, że miałam ochotę skoczyć do drzwi i upewnić się, że są dobrze zamknięte. O stalkingu usłyszałam po raz pierwszy dość dawno i perspektywa długotrwałego i intensywnego prześladowania już wtedy mnie przeraziła. W "Odciętych" można to zjawisko odczuć niemal cieleśnie. 
Fitzek to mistrz thillerów. Wie to każdy, kto przeczytał chociaż jedną jego książkę. Trzeba mieć jednak na uwadze, że "Odcięci" nie byliby "Odciętymi", gdyby nie widoczny wkład wiedzy i doświadczenia profesora Tsokosa. Szczegółowe opisy sekcji zwłok i zmasakrowanych ciał ludzkich, brutalność podana w najmniejszych detalach i do tego jawność niewysłowionego cierpienia cielesnego oraz psychicznego sprawiły, że pochłaniałam tę lekturę z drżącym sercem i gardłem ściśniętym niemal do bólu. Nie jestem w stanie policzyć, jak wiele razy po plecach przebiegł mi dreszcz przerażenia i niepokoju. Listopadowy klimat i długie wieczory tylko wzmagały te intensywne odczucia. 
O zaskoczeniach i zwrotach akcji mogłabym pisać długo i wyczerpująco, bo one pojawiały się na każdym kroku. Jeszcze w żadnej książce nie spotkałam tak wielkiej mocy ostatnich zdań. Każdy rozdział kończy się w sposób przerażający i nie pozwalający przerwać lektury. Bo "Odciętych" czyta się na raz. Pomimo strachu i adrenaliny, pomimo niepewności i jakiegokolwiek dyskomfortu. To książka, której nie można tak po prostu odłożyć w połowie! 
Zabójcza i przerażająca gra pozorów, kłamstw i wskazówek funduje niebezpiecznie wysokie skoki ciśnienia. Melisa naprawdę się przyda. 
Ta książka to bezustanne napięcie i akcja. Niemal trudno uwierzyć, że wszystko odbywa się w czasie około dwudziestu czterech godzin - wierzcie mi, to doba wyjęta z najgorszego koszmaru. 
W "Odciętych" trupy ścielą się gęsto, a plastyczność szczegółowych opisów sprawia, że wszystkie brutalne i krwawe sceny stają nam przed oczami jak żywe (lub często nieszczególnie żywe). 
Ta powieść to strach w najczystszej postaci. To zło, które pożera... Pozornie różne wątki łączą się ze sobą w punkcie absolutnie krytycznym i zdumiewającym. Siła zemsty jest motorem napędowym, który prowadzi do najbardziej okrutnych mordów. Jakkolwiek czytelnik nie będzie próbował analizować tej historii, to jedno jest pewne: nie przewidzicie zakończenia. Zakończenie absolutnie zwala z nóg! Dwa wybitne umysły stworzyły przerażającą historię, która jest unikatowa i całkowicie nieprzewidywalna. 
Polecam Wam z całego serca! To najlepszy, najbardziej realistyczny i przerażający thriller, jaki kiedykolwiek czytałam! Idealny na długie i chłodne wieczory. Będziecie przerażeni. Jeśli lubicie się bać i macie mocne nerwy, to musicie przeczytać "Odciętych". Na koniec dodam tylko jedno: spodziewajcie się niespodziewanego. 
Moja ocena: 10/10


Wielu sprawców czerpie swoją wiedzę z kryminałów i hollywoodzkich filmów i myślą, że jeśli chce się ukryć tożsamość ofiary, wystarczy wyrwać zwłokom wszystkie zęby. Tylko nieliczni wiedzą, że ten sposób co prawda utrudnia identyfikację na podstawie uzębienia, ale jej nie uniemożliwia. Natomiast usunięcie żuchwy i górnej szczęki oraz obu dłoni jednoznacznie wskazywało na profesjonalistę.




Za możliwość przeczytania książki "Odcięci" bardzo dziękuję wydawnictwu Amber. 

Znalezione obrazy dla zapytania amber wydawnictwo


***

Hej, hej! :) Dziś na blogu mrocznie i przerażająco, ale jednocześnie idealnie, bo ten thriller naprawdę bije na głowę wszystkie inne. :) Czytaliście książki Sebastiana Fitzka? Lubicie thillery z dreszczem grozy? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach. :) 

4 komentarze:

  1. świetna nota, już sama fabuła mocno mnie zacheciła, ale teraz to wiem, że muszę dodać ją do listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem do końca pewna, czy faktycznie lubię się bać, ale ostatnio chodzi za mną ochota na oglądanie horrorów, więc... może po prostu zastąpię film książką? To brzmi, jak dobry plan ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie klimaty, motyw porwania może nieco mniej, ale myślę, że i tak sięgnę po tę książkę :)
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, po takiej recenzji mam ochotę jak najszybciej przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń