18.08.2016

[RECENZJA] "Jak powietrze" - Agata Czykierda-Grabowska

Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość.

Niektórym może się wydawać, że Oliwii niczego nie brakuje – przystojny chłopak, świetne studia, wieczory spędzane w warszawskich klubach. Ale gdy los stawia na jej drodze Dominika, w jego bursztynowych oczach dziewczyna dostrzega coś, czego nie dał jej wcześniej nikt inny.
Dominik mieszka w obskurnej kamienicy na Pradze i musi zajmować się młodszym rodzeństwem. W jego życiu nie ma miejsca na rozrywki ani nawet na marzenia.
Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wkrótce okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. On przynosi jej długo oczekiwany spokój, ona jest dla niego jak powietrze.

Ale czy taka miłość ma szanse przetrwać?
Czy Dominik potrafi odciąć się od bolesnej przeszłości?
Czy da się żyć bez powietrza?






Tytuł: Jak powietrze
Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Wydawnictwo: OMG Books
Liczba stron: 480

Znacie to uczucie, gdy zakochujecie się w jakiejś książce jeszcze zanim ją przeczytacie? Ja tak miałam z "Jak powietrze". Ta okładka od pierwszego wejrzenia skradła moje serce, a fakt, że powieść została napisana przez wspaniałą Agatę Czykierdę-Grabowską sprawił, że musiałam poznać historię Oliwii i Dominika. Czy książka spełniła moje wysokie oczekiwania? 

Agata Czykierda-Grabowska urodziła się 26.03.1983 roku w Tomaszowie Lubelskim. W maju 2015 roku nakładem wydawnictwa Novae Res ukazała się jej debiutancka powieść pt. "Kiedy na mnie patrzysz". Autorka prowadzi bloga z opowiadaniami oraz publikuje w serwisie Wattpad. Tworzy historie z nurtu New Adult oraz Young Adult. 20 lipca 2016 roku swą premierą miała jej druga powieść pt. "Jak powietrze".

Oliwia to zwyczajna dziewczyna, która mieszka w ojcem. Od roku jest w związku z Szymonem. Jedno wydarzenie przewraca jej życie do góry nogami... Wszystko dzieje się tak szybko, bo ten chłopak po prostu wchodzi na pasy, a ona go potrąca. Zapomina o spotkaniu z Szymonem i stara się pomóc poszkodowanemu. A jest nim Dominik. Chłopak prosi ją o pomoc, a to jedno wydarzenie sprawia, że oboje przewartościowują swoje życie i odnajdują brakujące elementy roztrzaskanych serc... 


Całkiem niedawno czytałam "Kiedy na mnie patrzysz", a powieść (będąca przecież debiutem) zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Oczekiwałam po "Jak powietrze" wszystkiego co najlepsze i dostałam idealnie to, czego pragnęłam. 
Przy pierwszym podejściu do tej lektury przesiedziałam pół nocy, bo nie potrafiłam się oderwać. Następnego dnia było dokładnie tak samo... Autorka w znany mi już sposób zrzuciła na mnie emocjonalną bombę, której nie potrafiłam się oprzeć. Mój żołądek wypełniał się motylami, oczy zachodziły łzami, a na skórze występowały dreszcze. Pożerałam zachłannie "Jak powietrze" i jednocześnie błagałam w duchu, by ta powieść nie umykała mi w tak zastraszającym tempie. 

Kochaj i daj się kochać, a gdy kiedyś wpadniesz do oceanu, niczego nie będziesz żałować.

Dominik to bohater, który rozkochał mnie w sobie od pierwszej chwili, a ja do dnia dzisiejszego nie potrafię rozstrzygnąć kogo wolę: Alka czy Dominika. Został wyciosany z bolesnych i mrocznych wydarzeń, a życie nie dawało mu zbyt wielu powodów do radości. Autorka porzuciła wszelkie schematy i stworzyła młodego mężczyznę, który nie był kolejnym literackim playboyem. Dominik okazał się do bólu prawdziwy i realny, a jego odwaga i odpowiedzialność niejednokrotnie wywołały drżenie mojego serca. Tak młody człowiek, którego dusza nosiła dziesiątki blizn, potrafił zaopiekować się swoim młodszym rodzeństwem, jednocześnie porzucając własne szczęście na rzecz zapewnienia im wszystkiego, co tylko mógł. 

Jego śmiech wydał się Oliwii czymś zupełnie niesamowitym. Jakby dane jej było zobaczyć tęczę podczas ulewy. 

Oliwia to dziewczyna, która idealnie wypełniała wszelkie braki w osobowości Dominika. Bardzo ją polubiłam, bo była dość odważna, żeby spalić za sobą mosty i zawalczyć o to, co dawało jej szczęście. Nie zawsze zachowywała się mądrze, ale była pełna empatii i ciepła, które nadawało tej powieści niesamowitą moc. 
Autorka stworzyła prawdziwych bohaterów, takich z krwi i kości, przez co "Jak powietrze" było dla mnie historią bardzo realną, taką, w której prawdziwe istnienie pragnęłam wierzyć.
Agata Czykierda-Grabowska jest autorką, która ufa, że istnieje coś takiego jak przeznaczenie. Bohaterowie "Jak powietrze" byli sobie przeznaczeni, a ich miłość, wielokrotnie okalana bólem i strachem, była niezwykła i rozbudzająca we mnie wszystko, co potrafią rozbudzić tylko najlepsze historie. Uwielbiam New Adult, a autorka napisała książkę, która w pełni oddaje klasę tego gatunku. Jestem oddaną fanką twórczości pani Agaty i ja nie proszę, ale błagam o więcej! 

Odkąd pojawiłaś się w moim... w naszym życiu, wszystko wydaje się... lepsze. A Bóg mi świadkiem, że mało było w nim dobrych rzeczy.

Ta książka jest wszystkim, co tak kocham: pięknie wygląda na zewnątrz, a w środku zawiera ogromne bogactwo i wartości, które każdy z nas powinien znać. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że to nie pieniądze czynią człowieka bogatym, ale siła z jaką potrafi kochać. Dominik był biedny do dnia, gdy Oliwia omal go nie zabiła, a ten dzień paradoksalnie zapoczątkował zmianę, która uczyniła go najbogatszym człowiekiem na świecie. 
Jeśli kochacie New Adult, to "Jak powietrze" jest pozycją obowiązkową. Realna, do bólu emocjonalna, przepiękna i wzruszająca historia o sile miłości, która staje się światłem rozjaśniającym wszystkie cienie. Po raz kolejny moje serce puchnie z dumy, że tak niesamowitą powieść napisała wybitnie utalentowana Polka, która tworzy duszą, która swe powieści faszeruje emocjami, jakich nie sposób zbagatelizować i nie przeżywać całym sobą... ciałem oraz duszą. POLECAM po tysiąckroć! To mądra książka o ogromnej mocy.
Moja ocena: 8/10

Jeśli ktoś dzieli się z tobą częścią swojego życia, to ten ktoś chce, żebyś pozostał w nim na dłużej.


Za możliwość poznania historii Oliwii i Dominika dziękuję OMG Books


oraz autorce Agacie Czykierdzie-Grabowskiej.



***

Hej! Kochani, czy czytaliście już "Jak powietrze"? Czy znacie twórczość Agaty Czykierdy-Grabowskiej? Koniecznie piszcie mi w komentarzach! :) Moc uścisków! :* 


14 komentarzy:

  1. Kolejna piękna recenzja, która jest dokładnie taka, jak myślałam, że będzie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja coraz bardziej przekonuję się do polskich autorów, więc z pewnością sięgnę o tę książkę, skoro ją tak zachwalasz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście okładka jest cudna, kojarzy się z latem i wolnością:) Myślę, że też by mnie tak wciągneła, potrzebuje takiej lektury na koniec lata:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że nie tylko ja mam takie spostrzeżenia.
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    www.zaczytanawiedzma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie było przeczytać opinię o książce, która reklamuje się jako pierwsza polska powieść New Adult, bo jest to coś nowego. Okładka faktycznie przyciąga spojrzenie, a wnętrze wydaje się bardzo ciekawe. Mam nadzieję, że będę miała okazję przeczytać tę książkę:)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Po książkę sięgnęłam od razu po tym jak mi ją poleciłaś i...to był strzał w dziesiątkę,zresztą jak wszystkie Twoje polecenia.Już po pierwszych 10 stronach wiedziałam,że jest to książka,od której nie będę mogła się oderwać.Historia Oliwii i Dominika porywa,ściska za serce,wyciska łzy.Bohaterzy uzupełniają się wzajemnie,są jak słynne dwie połówki pomarańczy.A najbardziej chwyciło mnie za serce uczucie jakim Dominik obdarzał swoje rodzeństwo,co dla nich robił,jak je traktował.W książce się zakochałam i czekam już na kolejne pozycje Autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już sporo dobrego o tej książce, a teraz i Ty ją polecasz. Co prawda polska autorka mnie nieco odstrasza, ale myślę, że sięgnę po tę książkę w wolnej chwili :)
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że książka wywarła na Tobie tak pozytywne wrażenie. Znam debiut autorki i wspominam go całkiem pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle różnych opinii krąży o tej książce... Cóż, Twoja jest tą bardzo na plus, ostatnio czytałam inną bardzo na minus. Myślę, że po prostu sama muszę się przekonać, jak do mnie trafi ta historia. ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. O, dopiero się zorientowałam, że autorka pochodzi z mojego rodzinnego miasta :D Co do książki - chyba zdecyduję się ją przeczytać. Muszę się na własnej skórze przekonać, co będę o tej powieści sądzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach tę książkę. Zbiera bowiem bardzo dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zauważyłam, że te książkę się kocha, albo nienawidzi :P Z jednej strony trochę mnie do niej ciągnie, ale z drugiej nieco się obawiam. Na pewno jej nie kupię, ale może wypożyczę z biblioteki :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za polskimi książkami, jedyna polska autorka, jak przypadła mi do gustu to Nina Reichter ("Ostatnia Spowiedź", więc wątpię, abym sięgnęła po "Jak powietrze", pomimo wielu pozytywnych recenzji :/
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://zanimdorosne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zgodzić się z tym co piszesz. Pięknie to wszystko ujęłaś. :)

    OdpowiedzUsuń