26.07.2016

[RECENZJA] "Magisterium. Próba żelaza" - Cassandra Clare & Holly Black

Dwunastoletni Callum mieszka ze swoim ojcem, który niegdyś był magiem, lecz po śmierci żony zrezygnował z czarów i postanowił wychować swojego syna jak zwykłego chłopca, ignorując budzące się w nim magiczne zdolności. Kiedy Call zostaje wezwany na obowiązkowy egzamin do Magisterium – szkoły magii, Alastair przekonuje syna, że ten powinien za wszelką cenę uniknąć rekrutacji, by nie mieć żadnych związków z niebezpiecznym magicznym światem. Pomimo katastrofalnego przebiegu egzaminu Callum zostaje przyjęty do Magisterium i zostaje uczniem Mistrza Rufusa. 
W szkole magii chłopiec zaprzyjaźnia się Aaronem i Tamarą, z którymi wspólnie zgłębia tajniki czarów i podchodzi do coraz bardziej wymagających sprawdzianów. Pomimo niepokornego charakteru i licznych wątpliwości dotyczących pobytu w szkole, Callum radzi sobie coraz lepiej i zaczyna traktować Magisterium jak swój drugi dom...







Tytuł: Magisterium. Próba żelaza
Autorzy: Holly Black i Cassandra Clare
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 352

Powieści fantasy jako pierwsze zagrzały miejsce w moim sercu za sprawą znanej wszystkim serii o "Harrym Potterze". Chociaż obecnie smakuję wszystkie gatunki literackie, to sentyment do powieści z magią w tle tkwi we mnie bezustannie. "Magisterium" wzbudziło moje zainteresowanie dawno temu, a fakt, że współautorką tej serii jest Cassandra Clare tylko to zainteresowanie wzmógł. Na serwisie Lubimy Czytać zobaczyłam wiele opinii, które jasno określały "Magisterium" jako "odgrzewany kotlet" po "Harrym Potterze". Sprawdziłam, czy rzeczywiście w tych opiniach było coś prawdy. Zapraszam do recenzji! 

Holly Black jest współautorką serii "Kroniki Spiderwick" i laureatką nagrody Newbery Honor za powieść "Doll Bones". Cassandra Clare zyskała sławę dzięki serii fantasy pt. "Dary Anioła" oraz trylogii "Diabelskie Maszyny". Obie autorki mieszkają w zachodnim Massachusetts w odległości dziesięciu minut drogi od siebie. Z ich zamiłowania do fantasy powstało "Magisterium", seria o dobru i złu, która zaplanowana została na pięć tomów. Znają się od dziesięciu lat i są dobrymi przyjaciółkami.

Callum Hunt to właściwie typowy nastolatek, którego jedyną cechą wyróżniającą z tłumu była dająca się we znaki, spowalniająca go noga. Wychowywany przez ojca wierzył, że szkoła magii nazywana "Magisterium" jest złem, którego musi unikać. Gdy staje do sprawdzianu mającego zdecydować czy nadaje się na ucznia tej szkoły, Callum robi wszystko by tylko odpaść. Nieopatrznie zostaje wybrany przez wielkiego Mistrza Rufusa, a wraz z nim dwójka dwunastolatków: Aaron i Tamara. Rodząca się przyjaźń jest jak zbawienie wobec otaczających ich zagadek i niebezpieczeństw...


Ogień chce płonąć, woda chce płynąć, powietrze chce się unosić, ziemia chce wiązać, chaos chce pożerać. 
"Próba żelaza" to jedna z tych książek, które wciągają od pierwszej strony. Prolog tej książki to jedna i ogromna niewiadoma. A później zaczyna się akcja właściwa, czyli moment, gdy Callum staje do walki o miejsce w "Magisterium", którego wcale nie chce. Ale dostaje się i jest to moment, gdy musi skonfrontować wpajane mu przez ojca nauki o tym, jak ta szkoła jest zła, z poczuciem odnalezienia swojego miejsca na Ziemi. 
Zdążyłam już poznać talent Cassandry Clare i wcale nie zdziwiło mnie, że autorkom bez trudu przyszło perfekcyjne nakreślenie rzeczywistości w której znaleźli się bohaterowie. Nie było zbędnych i usypiających opisów, a tylko konkrety, które przekładały się na uzależniającą i pędzącą do przodu fabułę. 
Trójka głównych bohaterów to mieszanka wybuchowa, bo każdy z nich posiada pewną wiązkę mocnych i unikalnych cech. Otoczeni swoimi rówieśnikami, objęci opieką wielkiego Mistrza, początkowo nie do końca potrafili zrozumieć celowość tego, co się z nimi działo w porównaniu z treningami innych uczniów. Uczyli się siebie, a także poznawali prawa rządzące szkołą. W nawarstwiające się problemy teraźniejszości wplatały się tajemnice z przeszłości, a wszystko to otoczone było przyprawiającą o dreszcze mgłą Chaosu.


Pamiętaj, co twój ojciec mówił o magii, chłopcze. Przez nią możesz stracić wszystko.

Gdy po raz pierwszy patrzy się na okładkę "Próby żelaza", to można nie dostrzec wielu istotnych elementów. Po przeczytaniu pierwszego tomu ta okładka nabiera nowego znaczenia, a detale z których jest złożona układają się w logiczną całość. 
Przeczytałam pierwszy tom "Magistrium" i skonfrontowałam tę powieść z żyjącym we mnie Potteromaniakiem. Z czystym sumieniem mogę napisać, że zupełnie nie rozumiem porównań, czy zarzutów czytelników, jakoby ta historia była zlepkiem wątków z "Harry'ego Pottera". J.K.Rowling nie wykupiła sobie monopolu na motyw szkoły magii. Choć saga o Potterze jest dziełem dla mnie bezcennym, to szczerze przyznaję, że "Magisterium" jest historią całkowicie nową, świeżą, zachwycającą! Black i Clare odcisnęły na kartach powieści ogrom swojej wyobraźni i zdecydowanie nie czerpały pomysłów od Rowling. Uważam, że każdy, kto z zapartym tchem pożerał "Harry'ego Pottera", tak samo zakocha się w świecie "Magisterium", bo nie brakuje tam magii, zwrotów akcji, wielkich mocy, ogromnego zła i mnóstwa tajemnic. A wiecie co było najlepsze w pierwszym tomie "Magisterium"? Zakończenie, bo to właśnie ono całkowicie wbiło mnie w fotel! Już nie mogę się doczekać "Miedzianej rękawicy", bo wyczuwam natężenie magicznej mocy tak wielkie, że nie wiem jak emocjonalnie to zniosę. Polecam! Fani dobrych powieści fantasy będą zachwyceni. Bo to jest dobre. A nawet więcej niż dobre. Callum Hunt jest godnym (choć zupełnie innym) następcą Harry'ego Pottera! 
Moja ocena: 8/10

Myśli są wolne i nie podlegają żadnej władzy.




Za możliwość wkroczenia do świata "Magisterium" bardzo dziękuję wydawnictwu Albatros.



***

Hej! Jak Wam się podoba dzisiejsza recenzja? Znacie już "Magisterium"? A może rozkochaliście się w poprzednich publikacjach Cassandry Clare? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach, jak zawsze. :) Moc uścisków! :*


7 komentarzy:

  1. Pamiętam, jak jeszcze kilka miesięcy temu strasznie chciałam przeczytać tę książkę. W końcu skończyło się tak, że w ogóle nie planuje tego zrobić:D. Może kiedyś, jak nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po tę książkę chcę sięgnąć już od dawna, w sumie od kiedy została wydana w Polsce. Niestety sugerując się opiniami bałam się, że książka może faktycznie być podobna do HP ale skoro Ty nie widzisz powiązań to może rzeczywiście ich nie ma. Wkrótce muszę sięgnąć po tę pozycję tym bardziej, że ostatnio wyszedł drugi tom :)
    Pozdrawiam,
    NeedRead

    OdpowiedzUsuń
  3. Po takie powieści fantasy z przyjemnością sięgam, kuszą mnie mocno swoim światem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna do przeczytania! :)
    PS zostaje na dłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie to w ogóle drażnią takie porównania. Nie twierdzę, że nie ma na rynku popłuczyn po jakichś znanych powieściach, które czasem podchodzą niemal pod plagiat, ale wciskanie takich nieustannych porównań też jest mimo wszystko zbędne. O "Magisterium", przyznaję, nie słyszałam :) Właśnie zakochuję się w stylu pani Clare, dlatego i po tę serię z przyjemnością sięgnę. Brzmi naprawdę świetnie, a Twoja recenzja wystarczająco mnie przekonała. Muszę przeczytać :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio w moje ręce wpada coraz więcej fantastyki i lubię te wycieczki w krainę magii. Zaciekawiłaś mnie tą serią. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tą książęe bardzo chciałabym przeczytać, Z Darów Anioła tej autorki czytałam tylko pierwszą część, a ta seria wydaje się bardzo intrygująca.
    Nominowałam Cię do LBA, byłoby mi miło, gdybyś odpowiedziała na moje pytania :)
    Pozdrawiam!
    https://loony-blog.blogspot.com/2016/08/6-7-8-9-wielki-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń