21.06.2016

[RECENZJA] "Gregor i tajemne znaki" - Suzanne Collins

Od wieków myszy – chrupacze – były zmuszone stale uciekać, przeganiane z zajmowanych przez nie terenów przez szczury. Teraz jednak chrupacze znikają, a młoda królowa Luksa, która zawdzięcza im życie, zrobi wszystko, by dowiedzieć się dlaczego.
Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Gregor i Botka wrócili z Podziemia, gdzie musieli pozostawić chorą mamę. Teraz przyłączają się do wyprawy, której celem ma być jedynie zdobycie informacji – Gregor jest szczęśliwy, że tym razem nie ciąży na nim żadna przepowiednia. Kiedy jednak wychodzi na jaw, jaki los czeka myszy i być może ludzi, wyprawa okazuje się dużo bardziej dramatyczna, niż podejrzewali – a chłopak zaczyna rozumieć, jakiemu proroctwu musi jeszcze stawić czoło.
Moce Gregora zostają wystawione na śmiertelną próbę w tej pełnej napięcia i przygód przedostatniej części Kronik Podziemia „Gregor i tajemne znaki”.









Tytuł: Gregor i tajemne znaki
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 366

Każdy książkoholik zapewne zna ten paradoksalny stan, kiedy bardzo chce się poznać finałowe wydarzenia w życiu bohaterów i jednocześnie całkowicie tego nie chce, bo przecież dobrnięcie do końca będzie końcem wszystkiego. Ja mam tak w przypadku "Kronik Podziemia". To już czwarty tom przygód Gregora, więc przed nami tylko wielki finał. Życzyłabym sobie mieć tak dużo silnej woli, by opóźniać czytanie tej serii, ale po prostu... nie potrafię. 

Suzanne Collins  jest autorką bestsellerowej trylogii "Igrzyska Śmierci". Jej kariera z pisarstwem rozpoczęła się już w 1991 roku, kiedy zaczęła tworzyć programy telewizyjne dla dzieci. Jej pięciotomowy cykl "Kronik Podziemia" rozkochał w sobie miliony ludzi na całym świecie. W 2010 roku magazyn TIME umieścił ją na liście stu najbardziej wpływowych ludzi. Obecnie mieszka w Connecticut z rodziną i trzema kotami.

Sytuacja w Podziemiu staje się coraz bardziej niepokojąca. Szczury próbują przejąć panowanie, a ofiar jest z dnia na dzień coraz więcej. Gregor i jego przyjaciele postanawiają dowiedzieć się, jak można powstrzymać szczury przed ich przerażającą działalnością. Po raz kolejny są zmuszeni stawiać czoła licznym niebezpieczeństwom, a cała wyprawa ujawnia przed Gregorem przerażający fakt - nad jego głową wisi kolejna trudna i mroczna przepowiednia. 


Suzanne Collins udowodniła niejednokrotnie, że jest fenomenalną i bardzo utalentowaną pisarką. Trylogia "Igrzyska Śmierci" podobała mi się, ale to "Kroniki Podziemia" całkowicie zawładnęły moim sercem. Każdy kolejny tom zachwycał mnie coraz bardziej; niesamowita wyobraźnia, genialnie przedstawiony świat Podziemia, zwroty akcji i charakterystyczni bohaterowie - to wszystko i wiele więcej składa się na fenomen historii Gregora. 
Każdy tom przedstawiał nam kolejne przygody głównego bohatera, obrazował jego dorastanie w warunkach bynajmniej nie spokojnych, komfortowych czy naturalnych. Uroczym spoiwem i nieodłączną częścią każdego tomu jest przesłodka siostra Gregora, Botka. To ona jest niczym promyczek nadziei w ciemnym i przerażającym tunelu.
Ciężko jest napisać recenzję czwartego tomu, by nie spojlerować Wam wydarzeń z poprzednich części "Kronik Podziemia", dlatego będę ostrożna.
"Gregor i tajemne znaki" to kolejne objawienie rozlicznych umiejętności prozatorskich Suzanne Collins. Autorka dała z siebie jeszcze więcej niż w poprzednich tomach. Zafundowała czytelnikowi zastrzyk szaleńczych emocji i zwrotów akcji. Ta lektura nie przebiegała w spokoju, bo pęd wydarzeń, kolejne tajemnice i walki zostały przedstawione tak precyzyjnie, że ciężko było o oddech. Wydarzenia czwartego tomu zmuszają czytelnika do udziału w akcji, do przeżywania całym sobą tego, co działo się z bohaterami. 

Na tę koronę przysięgę składam, nie spocznę, póki nie spełnię jej. Pomszczę śmierć waszą, tym wszystkim biada, którzy przelali niewinną krew. 

Poprzednie części, choć pełne niesamowitych niespodzianek, były opowieścią o chłopcu, który walczył i próbował odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W "Tajemnych znakach" Gregor doskonale zna swoje miejsce w Regalii, wie do czego został przeznaczony i robi wszystko, żeby spełnić swoje zadanie. Jest dzielny i świadomy zagrożeń, dojrzewa z rozdziału na rozdział. Nowe wydarzenia doświadczają go o wiele bardziej niż wszystkie poprzednie. Jest dużo walki i niepewności o dalszy los, a brutalność i strata uświadamiają czytelnikowi, że nie jest to już lekka historyjka dla młodszych czytelników. Chociaż opowiada o dwunastoletnim chłopcu, to nie przedstawia scen bitw na gumowe miecze. Tu jest strata, smutek, tęsknota i niepewność. Autorka wprowadziła historię Gregora na zupełnie nowy poziom. 
Suzanne Collins dała nam nową dawkę swojej genialnej wyobraźni, dzięki której stworzyła tą fantastyczną historię. Pokazała, że świat Gregora jest jej tak bliski, jak realia w których żyła Katniss. Zaskoczyła mnie tak wiele razy, że teraz z prawdziwym drżeniem wyczekuję finałowego tomu, a jednocześnie boję się, jak poukładam w sercu moją tęsknotę za bohaterami, których tak mocno pokochałam. Autorka dała nam przedsmak kolejnych wydarzeń i nowo powstałych relacji między bohaterami, które mogą rozwinąć się na tuziny różnych kierunków w ostatnim tomie. Spodziewam się, że "Gregor i kod Pazura" będzie idealnym zwieńczeniem "Kronik Podziemia". Ze swojej strony mogę dodać już tylko jedno: nie dajcie się dłużej przekonywać do historii Gregora, bo to seria tak fenomenalna, że porwie Was z mocą, z jaką przed laty porywał "Harry Potter". Czy potrzeba Wam bardziej dosadnych argumentów?
Moja ocena: 9/10 

(...) Chciałem ci powiedzieć, że życie jest krótkie. I ma ono do zaoferowania tylko kilka dobrych rzeczy. Nie udawaj, że jedna z nich właśnie ci się nie przytrafia.


Instagram



Za możliwość przeczytania czwartego tomu "Kronik Podziemia" bardzo dziękuję wydawnictwu IUVI.




***

Hej! Jestem bardzo ciekawa, czy rozpoczęliście już przygodę z Gregorem? Lubicie twórczość Suzanne Collins? Koniecznie piszcie mi w komentarzach. :) Moc uścisków! :* 



8 komentarzy:

  1. Mam tak samo z tą serią, z jednej strony chce poznać już zakończenie,a z drugiej nie chce rozstawać się z bohaterami i tym całym światem. I szczerze powiem, ze boję się tego ostatniego tomu, bo może się źle skończyć :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chcę zapoznać się z bohaterami i z całą serią :) Pomimo, że wydaje się być powieścią dla nieco młodszych czytelników, bardzo mnie do siebie przyciąga.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę nie czytałam jeszcze ani jednego tomu "Kronik Podziemia"!
    Nie wiem dlaczego, ale jakoś mi z nią nie po drodze, ale mam nadzieję, że znajdę je w bibliotece, bo po twojej recenzji całość zapowiada się naprawdę świetnie! :)
    Pozdrawiam!
    https://zaczytana-iadala.blogspot.com/
    PS. Zapraszam na rozdanie z "Czerwoną królową" na moim blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna ciekawa seria, jaka mnie interesuje...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomimo że to książka skierowana dla młodszych czytelników chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię tę serię :D Pozdrawiam :D
    Fluff

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tą serią. Jeśli chciałabyś przeczytać coś z zupełnie innej dziedziny to polecam "Antydepresanty" Mariki. To połączenie autobiografii ze zbiorem tekstów piosenek, po części też trochę książka psychologiczna.
    http://w-rytmie-muzyki.blog.pl/2016/06/23/marta-marika-kosakowska-antydepresanty-czyli-kiedy-slowa-piosenek-staja-sie-poezja/

    OdpowiedzUsuń