09.05.2016

Podsumowanie miesiąca: kwiecień + BOOK HAUL #11!


&



Cześć! Dziś post ze stosikiem i podsumowanie razem. A dlaczego? Bo kwiecień totalnie, całkowicie i miażdżąco mnie pokonał... Wyniki są tak fatalne, że postanowiłam połączyć te dwa posty, by się najzwyczajniej w świecie przed Wami nie ośmieszać. Przeczytałam książki bardzo dobre, ale było ich wybitnie miało. Zdobyłam cuda, ale tylko kilka... Nie przedłużając, zapraszam Was na podsumowanie kiepskiego miesiąca i stosik z tego kiepskiego miesiąca. ;) 


Co napisałam w kwietniu?
W kwietniu napisałam trzynaście postów, a dziewięć z nich było recenzjami. :) 

Jak przedstawiają się statystyki? 
  • Instagram: 696 (+126)
  • Facebook: 1208 (+46)
  • Obserwacje na blogu: 208 (+26) / Google+: 27
  • Wyświetlenia bloga: prawie 45 000

Ile książek przeczytałam w kwietniu?


Wstyd, ogromny wstyd! Przeczytałam tylko trzy książki, co jest dalekie od dziewiątek z poprzednich trzech miesięcy... Jakość lektur kwietnia była niesamowicie wysoka, co jest jedynym pocieszającym aspektem. 
  1. "Raven" - Sylvain Reynard, 512 stron, recenzja na blogu
  2. "Rewizja" - Remigiusz Mróz, 628 stron, 9/10
  3. "Zanim się pojawiłeś" - Jojo Moyes, 384 strony, 10/10

Przeczytałam łącznie 1.524 strony, co daje około 50 stron dziennie. Wiem, bardzo słabo. Czy mogę się jakoś usprawiedliwić? Zdecydowanie. Po raz pierwszy od pięciu lat miałam prawdziwego kaca książkowego, bo "Zanim się pojawiłeś" rozwaliło moje emocje na miliardy drobnych kawałeczków. 

Jakie plany na maj? 
Nie mam konkretnych planów, ale wiem, że zdecydowanie chciałabym przeczytać więcej niż w kwietniu. :) 

Wydarzenie kwietnia...
Trochę się działo, bo:
1. Nasz piękny kraj odwiedziła wspaniała Colleen Hoover, a ja miałam okazję spotkać ją w Poznaniu. :) 


2. Porozmawiajmy o książkach dołączyło na Twittera. :)
3. Blog w kwietniu obchodził pierwszą rocznicę swojego istnienia! <3 Dziękuję, że ze mną jesteście. :) 

Piosenka miesiąca...


Ta piosenka to jakaś magia, a do tego tak bardzo blisko ma związek z Malecem. <3 


BOOK HAUL


Zdobycze książkowe wypadły tak skromnie, jak wszystko w kwietniu.
  1. "Ugly love" - egzemplarz papierowy od wydawnictwa Otwarte
  2. "Blisko chmur" - egzemplarz finalny patronatu medialnego Porozmawiajmy o książkach od Wydawnictwa Videograf SA
  3. "Tylko ty" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa MUZA i agencji Business and Culture
  4. "Wyścig" - egzemplarz finalny od wydawnictwa Akurat i agencji Business and Culture
  5. "Radość kwiatów" - egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Harper Collins Polska 



Kwiecień był dla mnie mało owocny, ale liczę na to, że maj będzie dużo lepszy. :) A jak u Was? Ile książek przeczytaliście? Jakie perełki trafiły do Waszych biblioteczek? :) Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach. <3 




14 komentarzy:

  1. Spotkanie z Hoover musiało być wspaniałe *~* ! Zazdroszczę też swojego własnego egzemplarza jej najnowszej książki, którą swoją drogą muszę w końcu przeczytać.
    Co do wyników kwietniowych, nie ma się co podłamywać. Każdy jest człowiekiem i ma swoje wzloty oraz upadki. Ja często nie mam czasu na czytanie, ale jakoś daje radę. Raz jest lepiej, a raz gorzej ;)
    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyżbyś była z Poznania? ;) A ja nadal nie przeczytałam żadnej powieści Hoover... Ale za to w kwietniu było siedemnaście <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł na bloga: szablon :) Zazwyczaj spotykam się z tradycyjnymi :)
    Super podsumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie, to Twój kwiecień wcale nie wypadł tak źle. :) Ja u siebie nawet podsumowania nie robię, bo nie bardzo mam co w nim napisać...

    OdpowiedzUsuń
  5. 50 stron dziennie to wcale nie tak źle! :D Piękne zdobycze i świetne podsumowanie ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno w maju będzie o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie kwiecień był najlepszym miesiącem pod względem przeczytanych książek, ale nawet mimo to nie udało mi się napisać aż tylu recenzji, co Tobie, więc jest to jakieś pocieszenie dla Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Według mnie trzy książki to i tak dobry wynik :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo wszystko gratuluję :)
    Oj wiele, wiele z powyższych pozycji sama chciałabym posiadać, przeczytać, także zazdroszczę :)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe wyniki! Gratuluję i życzę aby maj był jeszcze lepszy.
    Zazdroszczę spotkanie z Colleen Hoover. Ja niestety nie mogłam się wybrać :(.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie liczy się ilość, tylko jakość :)
    Mimo wszystko gratuluję i życzę, by maj był znacznie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi w kwietniu też nie udało się przeczytać zbyt wiele, ale twoje pozycje tak czy siak, były świetne! :)
    Pozdrawiam!
    zaczytana-iadala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie liczy się ilość a jakość, a skoro te były dobre to miałaś udany kwiecień;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Wcale nie było tak źle. Na poprawę zawsze można znaleźć czas :)

    OdpowiedzUsuń