08.04.2016

Podsumowanie miesiąca: marzec 2016


Kwiecień w pełni, wiosna w pełni, więc czas na podsumowania. :)
Marzec był miesiącem spokojnym, świątecznym i niestety chorobowym. Wiosnę tradycyjnie powitałam kaszlem i katarem, ale małymi kroczkami udało mi się bakcyla zwalczyć. :) 
Nie przedłużając, zapraszam na podsumowanie. :) 

Co napisałam w marcu?

W marcu napisałam dziewięć postów, a osiem z nich było recenzjami. :)


Jak przedstawiają się statystyki?
  • Instagram: 570
  • Facebook: 1162
  • Obserwacje na blogu: 182
  • Wyświetlenia bloga: ponad 39 000

Ile książek przeczytałam w marcu? 

W moje czytanie wkradła się pewna liczba... W styczniu przeczytałam dziewięć książek, w lutym przeczytałam dziewięć książek, a w marcu... także przeczytałam dziewięć książek. :) 





  1. "W krainie srebrnej rzeki" - Sofia Caspari, 536 stron, recenzja na blogu
  2. "Blisko chmur" - Sylwia Trojanowska, 312 stron, recenzja na blogu
  3. "W krainie wodospadów" - Sofia Caspari, 496 stron, recenzja na blogu
  4. "Cukiernia w ogrodzie" - Carole Matthews, 463 strony, recenzja na blogu
  5. "Słodko-gorzka" - Marta Malek, 210 stron, recenzja na blogu
  6. "Uwikłani: Obsesja" - Laurelin Paige, 372 strony, recenzja na blogu
  7. "Tak słodko..." - Tammara Webber, 398 stron, recenzja na blogu
  8. "Wyścig" - Jenny Martin, 401 stron, recenzja przedpremierowa wkrótce
  9. "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" - Kirsty Moseley, 352 strony, recenzja na blogu

Przyznać się muszę, że to pierwszy miesiąc od początku istnienia bloga, gdy czytałam wyłącznie egzemplarze recenzenckie i nie ruszyłam żadnej prywatnie zakupionej lektury.
W marcu przeczytałam łącznie 3 540 stron, co daje około 114 stron dziennie. Trzymam ten sam czytelniczy poziom od początku roku. ;) 

Jakie plany na kwiecień?
Cóż, będzie przedpremierowa recenzja "Wyścigu" Jenny Martin, a do tego dwa konkursy patronackie z "Blisko chmur" Sylwii Trojanowskiej. W kwietniu Porozmawiajmy o książkach kończyć będzie roczek, a więc organizuję dla Was kilka atrakcji - szczegóły niebawem. :) 

Piosenka miesiąca...


Oszalałam na punkcie "Shadowhunters" i moje szaleństwo w pełni obejmuje tą cudowną piosenkę! <3 


Oto podsumowanie marca! :D Jak oceniacie moje czytelnicze i blogowe osiągnięcia? :) Jak Wam upłynął marzec? Ile książek przeczytaliście? Koniecznie piszcie mi w komentarzach, bo jak zawsze bardzo na to czekam. :) Moc uścisków! :D 


12 komentarzy:

  1. No to fajnie magiczne liczby się pojawiają co miesiąc, pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wyniku! Ja w marcu miałam jakiegoś okropnego, czytelniczego kaca i przeczytałam właściwie tylko jedną książkę :( Na szczęście, już mi przeszło.
    Uwielbiam te piosenki Ruelle z Shadowhunters. Mogłabym ich słuchać bez końca, a szczególnie tej, która pojawiła się przy scenie z Malecem <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo! Świetny wynik. :) Osobiście nigdy nie dobiję pewnie aż do takiej liczby książek w jednym miesiącu, ale dawno przestała mieć dla mnie znaczenie ilość. :D
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wyniku! :) I mam nadzieję, że choróbska odeszły w siną dal i już nie wrócą! :)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A tej piosenki nie słyszałam, rewelacyjna!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały wynik, jak Ty to robisz, mi się udaje przeczytać maksymalnie 7 książek, a i tak zarywam noce, w dzień niestety mam za dużo innych obowiązków :( Ja też ostatnio czytam wyłącznie recenzenckie i w ogóle nie znajduję czasu na własne książki ;) Życzę Ci równie owocnego kwietnia! Pozdrawiam cieplutko, zaczytanego weekendu! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wynik! Mnie w minionym miesiącu trochę przyblokowała nauka, no i w kwietniu niestety podobnie, potem jednak zamierzam to sobie odbić i czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wyniku :) mnie w marcu udało się przeczytać tylko 4 książki,ale mieliśmy remont w domu,więc wolny czas był przeznaczony na to.Wierzę,że w tym miesiącu pójdzie mi lepiej :)
    I życzę Ci dużo zdrowia,mnie też wiosna przywitała kaszlem i katarem,ale na szczęście to już przeszłość :)
    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wynik! Mój nieco biedniejszy, ale mimo to jestem zadowolona :) Piosenka piękna, wpadła właśnie na moją playlistę. Jestem ciekawa serii książek Caspari i pewnie w najbliższej przyszłości się z nią zapoznam :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Same 9 ;) Cudny wynik, mi udało się przeczytać o 3 książki mniej, ale też generalnie nie jest źle! Ja z przyjaciółką na razie jesteśmy... Hmm... Średnio nastawione do "Shadowhunters". Jesteśmy na jakimś 6 odcinku, no i nie zachwyca :/ Pozdrawiam <3

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielki szacunek, przeczytałaś mnóstwo książek, które sama chętnie bym pochłonęła. :) tempo masz szalone. :) I tyle recenzji. :) Szacunek, no. :D

    OdpowiedzUsuń