23.04.2016

[CYKL] Co Ci powiedzą?!: Bloger vs. cała reszta


Hej! :) W ostatnim czasie było tak dużo recenzji, więc dziś zapraszam na nowy cykl, taki z przymrużeniem oka, na rozluźnienie. :)
"Co Ci powiedzą?!" to nowa seria postów, które będą się od czasu do czasu na blogu pojawiać. O co chodzi? W każdym poście będę przedstawiać reakcje ludzi stroniących od książek względem tych, którzy czytają, czyli Nas. :) Cykl nie ma na celu ośmieszania i pokazywania wyższości czytających nad nieczytającymi! Pewne sytuacje pochodzą z mojego własnego doświadczenia, więc wyssane z palca również nie są. Zapraszam i upraszam, by do wpisu podejść na całkowitym luzie. ;) 

BLOGER VS. CAŁA RESZTA


grafika beauty, gif, and gif animation
Jesteś blogerem? A co to?! 

Już miałam kilka takich sytuacji, że na wieść o tym, że jestem blogerem, ludzie reagowali zmarszczeniem brwi i zdziwieniem. Pytali co to jest i o co chodzi, a ja musiałam im tłumaczyć, że prowadzę taką stronę w Internecie, gdzie piszę recenzje książek i dzięki temu mogę kontaktować się z ludźmi, którzy także kochają czytać. 

Haha! A ktoś cię w ogóle czyta?

To pytanie jest już prawie klasykiem. Wtedy zazwyczaj uśmiechałam się i mówiłam, że owszem, czyta mnie kilka osób. A dzięki temu, że ktoś mnie czyta, to mogę się rozwijać i zawierać współprace z wydawnictwami, które przysyłają mi książki do recenzji. 

CO?! DOSTAJESZ KSIĄŻKI ZA DARMO?! 

W takich chwilach osoby nieczytające zupełnie zapominają, że książki ich nie interesują. Liczy się tylko to, że ktoś mi coś przysyła, a ja za to nie płacę. I mogę tłumaczyć do znudzenia, że to wcale nie jest za darmo, bo owszem, nic za książkę nie płacę, ale muszę ją przeczytać w określonym terminie i napisać jej recenzję, a także opublikować w wymaganych miejscach. Tyle, że moje słowa to jak grochem o ścianę, a rozmówca przestaje słuchać zaraz po tym, jak wypowiem słowa: "Tak, nie płacę za książki, ale...", bo jest zbyt pochłonięty swoimi kosmatymi myślami.

O, to też założę bloga! Serio, że ja nie dam rady?!

Bo to przecież takie proste, prawda? Ludzie myślą, że założą bloga, a po tygodniu wydawnictwa zasypią ich książkami, a czytelnicy zlecą się ze wszystkich stron świata. Takiej osobie, której wyobraźnia podsuwa zbyt kolorowe wyobrażenia ciężko wytłumaczyć, że blog to coś więcej niż "darmowe książki". Zazwyczaj jest zapał, super kwiecista wizja sukcesu i myśl, że się uda, bo nie ma innej opcji. Na szczęście takie przekonanie szybko mija, a delikwent wnet zapomina o nieprzemyślanym pomyśle blogowej "kariery".


Hej! :) Jak Wam się podoba taki lekki post dla odmiany? :) Czy i Wy spotkaliście się z podobnymi reakcjami na wieść, że jesteście blogerami? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach! :) Moc uścisków! :)


Pamiętajcie o urodzinowym rozdaniu! :)

17 komentarzy:

  1. tak mam dokładnie tak samo jak ktoś słyszy, że prowadzę bloga i nawiązuje współpracę, to że wszystko jest takie cudowne :D Chociaż czasami dzięki temu ktoś nowy dołącza do blogosfery i pojawiają się nowi książkoholicy :D Pozdrawiam ^^ http://citeofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się tym jakoś zbytnio nie chwalę i oprócz moich przyjaciół nikt o tym nie wie, więc takich reakcji nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post! Oczywiście zgadzam się ze wszystkim :) Właśnie każdy mówi, a bo ty to książki za darmo zakładasz, a nie widzą ile trzeba pracy włożyć w prowadzenie bloga, pisanie tak, żeby ktoś chciał cię czytać i jeszcze mieć czas na komentowanie innych i inne promocje bloga... nie obs/obs kom/kom nie uznaję za promocje... moze i takie blogi maja statystyki, ale ile wartości... No właśńie. Świetny post rób tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahah, świetny post! :D Sama nie spotkałam się z takimi reakcjami, bo tylko garstka znajomych wie o tym, że mam bloga, ale jestem skłonna uwierzyć,że są ludzie, którzy faktycznie tak reagują.

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja BYŁAM NIESTETY wyśmiewana przez kilka osób ze studiów,za to że prowadzę bloga. Kiedy jednak otrzymałam kosmetyki do testów żarciki się skończyły. Niestety zawiść jest wszędzie.

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze spotkałam się z pytaniem "ile na tym zarabiasz?". A kiedy odpowiadam, że bardzo trudno na tym zarobić, od razu widzę pobłażliwe spojrzenie. Jakby za wszystkim trzeba było zarabiać, bo inaczej nie ma sensu tego robić. :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach Ci ludzie... Tak to jest jak nie czyta się książek..
    No nic trzeba im nadal tłumaczyć. Niestety od tego nie uciekniemy. :)
    Pozdrawiam
    http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahahha uśmiałam się ;D Chcę więcej takich postów :) Miło się czyta Twoje recenzje, ale takie posty dla odmiany też są przyjemne :) Ale dalej się śmieję z tych obrazków xD i opisów, poprawiłaś mi humor :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo prawdziwy post! W blogosferze jestem właściwie od niedawna i już widzę, jaka to ciężka praca! Trzeba przecież pamiętać, że nikt nie siedzi 24 na dobę i nie czyta, bo mamy jeszcze masę innych obowiązków ;)
    Pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też to znam! Choć nie powiem, czasem to po prostu zaczyna irytować, a po chwili przeradza się w ból. Bo nawet jeśli się starasz i próbujesz wytłumaczyć, chcesz, żeby ktoś zrozumiał twoja pasję, to oni wszyscy i tak nadal są takimi samymi, bezmózgimi osobami.
    Pozdrawiam cieplutko,
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Skąd ja znam takie sytuacje? Samo życie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha świetne te reakcje. Fajnie że stworzyłaś takie coś. Moim najczęstszym przypadkiem jest dziwienie się że dostaje książki za darmo i to jeszcze przed premierą. No ale co zrobisz...
    Tacy ludzie jak przedstawiłaś często bardziej zazdroszczą niż się dziwią. :)
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie tak! Chociaż mnie się pytają często: ale jak to książki? Nie pieniądze? Pfff, tak za darmo to robisz?

    Nie rozumieją, że możliwość otrzymania książki za free to dla nas fajna nagroda sama w sobie ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja o blogowaniu powiedziałam tylko najbliższym osobom i przez to nie miałam takich sytuacji, o których opisujesz. Jednak to nie zmienia faktu, że pewnie jeszcze kiedyś spotkam takich ludzi i wtedy od razu na myśl przyjdzie mi Twoja notka. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozbawiłaś mnie tym postem, jak nie wiem :D Ale to takie prawdziwe... :D Szczególnie z tym o darmowych książkach ;)

    Ps. Gif z Kristen i podpis pod nim mnie zniszczył :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z takimi reakcjami i zapewne nie spotykam, ponieważ nikt w moim otoczeniu nie wie o tym, że prowadzę cokolwiek na blogu. No, może współlokatorka "coś tam" wie, ale jest to coś w stylu "no i gdzieś to tam piszę o książkach, ale nieważne, idziemy coś zjeść? Taka ładna pogoda!" :D


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Hhahaha, to jest naprawdę genialne i takie prawdziwe. Widziałam kilka zapytań w internecie, gdzie ludzi prosili o pomoc w tym, jak zdobyć współpracę, chociaż nawet nie mieli jeszcze bloga. Jak ja zaczynałam blogowanie, to nawet nie śniłam o tym, że nawiążę jakąś współpracę z wydawnictwem :) Blogować się powinno dla przyjemności, a egzemplarze recenzenckie powinny być miłym dodatkiem, a nie na odwrót :D

    ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń