2/08/2016

[TYDZIEŃ MIŁOŚCI] TOP 5: Najlepsze książki o miłości


Cześć! Nareszcie nadszedł ten dzień! Na Porozmawiajmy o książkach startuje TYDZIEŃ MIŁOŚCI, a to oznacza, że przez siedem dni będziecie otrzymywać dawkę miłości ode mnie. :) W grafiku zaplanowane są dwie recenzje (czwartek oraz niedziela), będzie prawdziwie niesamowity i wyjątkowy konkurs (a może nawet dwa :D), do tego trochę muzyki oraz filmu, ale przede wszystkim miłość, miłość, miłość. :) Nie przedłużając, zapraszam na poniedziałkowe zestawienie TOP 5. Dziś w centrum znajdują się najlepsze książki o miłości. :)




5.
Seria "Rywalki" - Kiery Cass



Kiera Cass to autorka, która wbiła się na szczyty list bestsellerów, wydając książkę o zwykłej dziewczynie, która startuje w Eliminacjach, by zawalczyć o serce księcia Illei - Maxona. Książki mają przepiękne okładki, panujący w nich królewski klimat sprawia, że każda czytelniczka może choć przez moment przypomnieć sobie, jak to było marzyć w dzieciństwie o zostaniu księżniczką. America Singer jest ambasadorką marzeń każdej z nas, kibicujemy jej, bo chcemy, by ostatecznie włożyła koronę i by Maxon wybrał właśnie ją. Historia miłosna przedstawiona w tej serii zniewala, wywołuje drżenie serca i motylki w brzuchu. Zdecydowanie polecam. :)

4. "Przypadki Callie i Kaydena" - Jessica Sorensen


Gdy kupowałam tę powieść na 19. Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie, przemiła pani z wydawnictwa Zysk i S-ka uśmiechnęła się do mnie i powiedziała, że jest to bardzo dobry wybór. Ostrzegła mnie także, że emocje towarzyszące tej lekturze potrafią wymknąć się spod kontroli... Cóż mogę napisać? Ta powieść porusza nie tylko przepiękną okładką, ale także treścią. Książkę czyta się ekspresowo, ale ładunek emocjonalny jest przy tym tak wielki, że wprost nie da się zapanować nad łzami, śmiechem, czy bólem serca. Jest to przepiękna, ale także bardzo trudna historia o miłości, którą jednak niewątpliwie należy poznać. :) 

3. "I wciąż ją kocham" - Nicholas Sparks


Ta powieść już chyba zawsze będzie częścią mnie. Minęło tyle lat odkąd czytałam ją po raz pierwszy i jak do tej pory ostatni, a nadal jej wspomnienie wywołuje niesamowite emocje. Tych łez, tej nocy i tego kaca książkowego nie sposób zapomnieć. Historia niezwykłej miłości żołnierza Zielonych Beretów oraz zwykłej dziewczyny zagrzała stałe miejsce w moim sercu. Bolesny fakt ich rozstań i odległości, która była bezustanną przeszkodą, doprowadzał mnie do stanu skrajnego załamania, ale nie da się ukryć, że jest to historia miłości tak potężnej, że koniecznie powinniście ją poznać. :)

2. "Maybe Someday" - Colleen Hoover


Spędziłam z tą książką jeden dzień. Jeden dzień niesamowitych emocji, drżenia serca, motylków w brzuchu, potoku łez i uczuciowych huraganów. Gdy znalazłam się w świecie Sydney i Ridge'a, wszystko inne przestało mieć znaczenie. Wiedziona wcześniejszymi doświadczeniami z literaturą Colleen Hoover wiedziałam, że doświadczę niesamowitej historii, ale w ostatecznym rozrachunku mogę przyznać, że ta powieść okazała się jeszcze lepsza i bardziej emocjonalna od swej silnej poprzedniczki, czyli "Hopeless". :)

1. "Idealna chemia" - Simone Elkeles


"Idealna chemia" to powieść, która nie może poszczycić się ładną okładką, ale zdecydowanie jest najpiękniejszą historią miłosną, jaką kiedykolwiek czytałam. Mimo upływu lat, nadal wywołuje we mnie te same emocje, nadal mnie zniewala i nie ma sobie równych. To historia najprawdziwszej, najbardziej burzliwej i poznaczonej różnicami rasowymi miłości, jaką widział świat i uważam, że powinna ją przeczytać każda dziewczyna czy kobieta, bo to, co udało się ująć autorce w tej powieści jest najwyższą wartością samą w sobie. POLECAM! 


Oto pierwsze miłosne zestawienie tego tygodnia. :) Pięć książek, które rozkochały mnie w sobie całkowicie i nieodwracalnie. Dajcie mi znać w komentarzach, jakie są Wasze ulubione książki o miłości. :) Czytaliście może którąś z książek wymienionych przeze mnie powyżej? :) Czekam na Wasze odpowiedzi! Przesyłam Wam dużo, dużo miłości. <3 :)

20 komentarzy:

  1. Zanm "Przypadki Callie i Kaydena", "Maybe someday" oraz "Idealna chemię" - i wszystkie trzy były świetna :)
    "I wciąż ja kocham" na pewno kiedyż przeczytam. Natomiast "Rywalki" raczej mnie nie interesują :)
    Świetne zestawienie :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nic z tego nie czytaałaaaam...! Ale doszła do mnie Maybe i może wchłonę ją za tydzień :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rywalki były bardzo przeciętne. Nie rozumiem ogólnego zachwytu nad tą serią. Natomiast co do Maybe Someday się zgodzę. Naprawdę pięknie rozpisany wątek miłosny :) Nie mogłam się oderwać czytając!
    http://zagoramiksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Twojego zestawienia czytałam na razie tylko "I wciąż ją kocham" - również uwielbiam tę książkę! Mogłabym do niej wracać i chyba nigdy mi się nie znudzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham "Rywalki" Kiery Cass, taka bajkowa historia. Maybe Someday jestem w trakcie, ale jeszcze jakoś mnie nie poruszyła ta historia.
    Buziaki :*
    Książkowy duet

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zestawienie :) z wymienionej listy czytałam całą serię Rywalek (dzięki Tobie) oraz "I wciąż ją kocham" Sparksa,która jest wspaniała.Pozostałe pozycje mam na liście książek do przeczytania w tym roku. Dla mnie wspaniałą książką o miłości,taką którą pamiętam po wielu,wielu latach jest "Pamiętnik" Sparksa.Chwycił mnie za serce,pokazał,że miłość trwa wiecznie. Inną pozycją,która znalazłaby się w moim rankingu książek o miłości jest książka "Skazani na ból" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Opisana tam miłość Aleksa i Amelii,pełna bólu,cierpienia i emocji wycisnęła morze łez z moich oczu,ścisnęła moje serce i zostawiła trwały ślad w mej pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tej ,,Top 5'' przeczytałam tylko ,,Maybe Someday''oraz ,, Przypadki Callie i Kaydena'' i absolutnie rozumiem zachwyty nad tymi pozycjami. Mnie samą chwyciły za serducho, że nawet długo po ich skończeniu, nie byłam w stanie powiedzieć, co tak naprawdę o nich myślę, ani co mi się w nich spodobało, tak bardzo. Rywalki czekają na mojej półce od września, niestety nie jestem w stanie się za nie zabrać, przez spojlery ;-; Książki Sparksa wręcz uwielbiam, więc po ,,I wciąż ją kocham'' niebawem również sięgnę! Świetny post ;-)
    Pozdrawiam :D
    http://atramentowe-ruiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł z tym tygodniem miłości, naprawdę! :D Walentynek nie znoszę, ale może je ciutkę polubię, skoro szykuje się jeszcze wiele ciekawych postów :) Bardzo fajne zestawienie, osobiście uwielbiam "I wciąż ją kocham", jestem też po drugiej części "Rywalek" i już mogę powiedzieć, że zakochałam się w tej serii. Co do pozostałych tytułów, mam je dopiero w planach, ale nadrobię na pewno, szczególnie "Maybe someday". Też planuję jutro co nieco skrobnąć o książkach o miłości, nawet mnie udzielił się ten klimat i postanowiłam napisać coś w związku ze zbliżającą się okazją :P
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. "I wciąż ją kocham" i "Idealna chemia" czekają grzecznie na swoją kolej ;) "Maybe Someday" przeczytałam w wakacje i po prostu się ZAKOCHAŁAM ♥♥♥ za to "Selekcja" w ogóle nie przypadła mi do gustu. Dla mnie to takie trochę zbyt puste lale i sam książę. Ugh... całkowicie zapomniałam a walentynkach (u mnie mówi się na to "wale tynki" albo "dzień świra" xD). Jeden z najbardziej nielubianych dni w roku... :/

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. "Rywalki" niekoniecznie w moim guście, ale nad pozostałymi czterema warto się pochylić! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja droga, może chciałabyś bym Cię podlinkowała z tym postem pod moim 'miesiącem miłości'? ;) Koniecznie tam wpadnij i daj mi znać w komentarzu! :)

    PS. Zapraszam Cię do siebie na post o 50 faktach na mój temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dwie książki (właściwie to cztery) z tej listy przeczytałam -Rywalki i Maybe Someday. Z Rywalek uwielbiam Jedyną♥ Jestem osobą, która przy książce nigdy nie płakała więc doprowadzenie mnie do wzruszenia jest trudne. Pani Cass jednak się udało. Jeśli chodzi o Maybe Someday to w końcu ktoś docenia tą książkę. Ta historia rozdarła mi serducho. Miałam takiego kaca, że kończąc tą książkę nad ranem nie wiedziałam co ze sobą zrobić...

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tych wszystkich książek czytałam tylko "I wciąż ją kocham". Bardzo piękna książka o miłości, wierności i pokonywaniu dzielących nas różnic.
    W niedługim czasie zamierzam też przeczytać książkę "Przypadki Callie i Kaydena". Bardzo dużo osób chwali tą książkę :)

    http://ksiazkowyswiatwyobrazni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie sięgnę po Twoje propozycje, u mnie na razie numer jeden to ,,Love, Rosie" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też bardzo chętnie przeczytam, co zaproponowałaś. A jeśli szukasz jeszcze innych książek o miłości, które warto przeczytać to polecam sięgnąć po Zazdrośnice E.E. Schmitta. Moim zdaniem świetna książka.

    OdpowiedzUsuń
  16. ,,Idealna chemia" to świetna książka.

    OdpowiedzUsuń
  17. do listy dodałabym jeszcze "Spóźnionych kochanków" Williama Whartona

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja uwielbiam książki Marty W. Staniszewskiej i Alicji Masłowskiej Burnos. Miłość, radość życia, wielkie rozterki i prawdziwe ludzkie emocje – oto czego od książek dla kobiet oczekują współczesne Czytelniczki. Tego w książkach obu Pań zdecydowanie nie brakuje – polecam

    OdpowiedzUsuń