2/14/2016

[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA] "Ósmy kolor tęczy" - Martyna Senator | PATRONAT

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/291000/291065/446321-352x500.jpg Minęło pięć lat, odkąd Lilka straciła wzrok. Dzisiaj stoi u progu dorosłości, a jej życie wydaje się szczęśliwe, choć nieco monotonne. Wszystko się zmienia, gdy na jej drodze pojawia się Tomek. Znajomość, która początkowo miała ograniczać się do zwykłych korepetycji z fizyki, dość szybko przeradza się w znacznie głębszą zażyłość. Lilka na nowo odkrywa świat, w którym żyje. Każdego dnia coraz śmielej przekracza własne granice i robi to, co wcześniej wydawało jej się niewykonalne. Jednak nowa rzeczywistość skrywa w sobie wiele tajemnic. Kim tak naprawdę jest Tomek? Dlaczego tak bardzo zależy mu na znajomości z Lilką? I wreszcie: co zrobi Lilka, gdy pozna odpowiedzi na pytania, których nikt nawet nie odważył się zadać? 








Tytuł: Ósmy kolor tęczy
Autor: Martyna Senator
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 232


Powieści obyczajowe z wyraźnym wątkiem miłosnym stanowią ośrodek mojego czytelniczego gustu. Gdy więc pojawia się okazja przeczytania takiej powieści, dodatkowo napisanej przez Autorkę, której pierwsza książka bardzo mi się spodobała... nie widzę innej możliwości, jak tylko brać się od razu za czytanie. 

Martyna Senator jest absolwentką Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, gdzie ukończyła informatykę i ekonometrię. Pracuje w korporacji, a pisaniem zajmuje się w wolnych chwilach. Zadebiutowała powieścią "Kiedy wolność mówi szeptem", która ukazała się nakładem Wydawnictwa Videograf. 

Główną bohaterką jest osiemnastoletnia Lilka. Nie jest to zwyczajna, beztrosko korzystająca z młodości dziewczyna. Jej życie zmieniło się diametralnie przed pięcioma laty, gdy w wypadku zginęła jej mama, a ona sama bezpowrotnie utraciła wzrok. Od tego momentu żyje w świecie ciemności, nie wychodzi z domu i nie widuje się z nikim poza siostrą, przyjaciółką siostry, swoim przyjacielem, ojcem oraz babcią. Niespodziewanie i w dość nieprzyjemnych okolicznościach poznaje Tomka, który irytuje ją i ciekawi jednocześnie. Jak by tego było mało, Tomek zostaje jej korepetytorem. A to, co zaczyna dziać się później przechodzi jej najśmielsze oczekiwania... 



- Masz na sobie garnitur - mruczę, przesuwając dłońmi po jego klatce piersiowej. - Niech zgadnę: czarny jak smoła?
- Pudło. Ciemnogranatowy jak wieczorne niebo w bajkach Disneya.
Śmieję się, całkowicie rozbrojona tym porównaniem.
- Jesteś całkiem niezły w opisywaniu mi świata.
- Kolejny powód, żeby być razem.
- A są jakieś inne? - przekomarzam się z nim.
- Całe mnóstwo.
- Na przykład jakie? 
- Taki, że się w tobie zakochałem.

Już podczas lektury "Kiedy wolność mówi szeptem" byłam zachwycona stylem Martyny Senator, który był tak lekki, piękny i bardzo absorbujący. To nie zmieniło się w "Ósmym kolorze tęczy". Są to oczywiście dwie zupełnie różne historie, jednak obie zdecydowanie trzeba poznać! 
W "Ósmym kolorze tęczy" Autorka porusza ważny problem... młoda dziewczyna traci wzrok, jej życie całkowicie się zmienia, odcina się od otoczenia, zamyka się na wszystko co dobre. Tomek to chłopak, który wkracza do jej życia z negatywnie brzmiącym hukiem, a następnie robi w duszy i umyśle Lilki prawdziwy bałagan. Jego metody są zaskakujące, ale także szalenie ekscytujące. Z każdą stroną bohaterowie nabierają w wyobraźni czytelnika wyraźnych kształtów, bez trudu zaczyna się ich lubić, a relacja jaka się między nimi rodzi wywołuje najprzyjemniejsze motylki w brzuchu. Powieść wciąga szaleńczo, czas przestaje istnieć, liczy się tylko to, co przeżywa Lilka i wszyscy jej bliscy. Autorka stworzyła bardzo delikatną, ale niesamowicie emocjonalną relację, która sprawia, że czytelnik zaczyna się śmiać, a za moment płacze i nic nie może na to poradzić. Jest to historia nie tylko o trudnej przeszłości i niewidomej nastolatce. Lilka jest młodą i ciekawą bohaterką, która ma dużo do zaoferowania. Zaczyna się ją lubić od razu, jest normalna, nieprzerysowana, taka jak być powinna. Powieść porusza temat pierwszej miłości, tajemnic nigdy nie wypowiadanych na głos, traumy po ciężkich wydarzeniach i walki o samą siebie. Lektura z pewnością nakłania do refleksji, a także pokazuje, że powinniśmy doceniać to, jak wiele mamy, ale także nie oceniać nigdy osób niewidomych, czy jakkolwiek inaczej dotkniętych przez los, bo ci ludzie są tacy sami, jak my, a wielokrotnie potrafią dostrzec więcej, niż ktokolwiek inny. Warto o tym pamiętać i warto sięgnąć po tę niesamowitą powieść, bo jest cenna od pierwszej do ostatniej strony. A końcówka zaskakuje i pozostawia czytelnika z rozdygotanym sercem. POLECAM! 



PREMIERA: 15 LUTY 2016!

Zasypiam, lecz tylko pozornie. Miejsce obok mnie - puste. Poduszka niewygnieciona i jakoś tak chłodniej. Chłodniej niż wtedy, gdy całe me ciało skrywałeś w swych ramionach.
Myślami widzę swe odbicie w Twoich źrenicach. I nawet uśmiech masz taki realny. W myślach walczymy na poduszki. A potem leżymy wśród piór. W myślach walczymy na poduszki. A potem leżymy wśród piór.


Za powieść i możliwość objęcia jej patronatem medialnym dziękuję Wydawnictwu Videograf! 



Cześć. :) Dziś finałowy dzień Tygodnia Miłości i jednocześnie bardzo znacząca recenzja. Dlaczego? Bo to moja pierwsza patronacka powieść. <3 Ogromnie się cieszę, bo nie dość, że logo mojego bloga widnieje na tyle okładki, to jeszcze na skrzydełku jest moja rekomendacja, co jest powodem do niesamowitej euforii! :) <3 Dajcie mi znać w komentarzach, co sądzicie o "Ósmym kolorze tęczy" i czy chcielibyście ją przeczytać? :) Mam nadzieję, że tak, bo książka jest cudowna! <3 Moc uścisków! 

12 komentarzy:

  1. gratulacje objęcia patronatu! :) i chyba w najbliższym czasie trzeba się zabrać za tę powieść :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję patronatu!
    A co do książki, na razie chyba ją odpuszczę, bo i tak czekałby w dłuuugiej kolejce ;)
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje oczywiście patronatu! Ten cytat z garniturem był.. Hymm słodki. Wchodząc w tą recenzję spodziewałam się, że to będzie nudny jak flaki z olejem romansik, ale jednak zaskoczyłaś mnie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Baaardzo chcę ją przeczytać <33

    wielopasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję patronatu! Nie lubię zbytnio romansów, tylko od czasu do czasu mogę przeczytać. Ale Ty bardzo mnie zachęciłaś do przeczytania tej książki!
    Pozdrawiam i obserwuję :*
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję patronatu :) odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu :) życzę Ci jeszcze wielu patronackich powieści :) co do książki,to uwielbiam takie lektury,które po zakończeniu pozostawiają cyt." rozdygotane serce". Po raz kolejny zachęciłaś mnie do przeczytania jakiejś książki,jeśli tylko będę miała okazję,to z pewnością ją przeczytam i podzielę się refleksjami po lekturze.
    Pozdrawiam i żałuję,że Tydzień Miłości już dobiegł końca :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Musisz przyjąć moje serdeczne gratulację! Cóż za osiągnięcie! :* A o książce w życiu nie słyszałam, ale jak już się ukaże; koniecznie muszę ją dorwać! I jeszcze ten tytuł, taki cudny *.*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka piękna okładka. Fabuła mnie zaciekawiła, skusiłabym się na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam o poprzedniej powieści tej autorki właśnie z Twojej recenzji. Spodobał mi się tytuł, okładka, no i sama fabuła bardzo przyciągała, bo tak się składa, że obyczajówki z porządnym romansem w tle to również mój ulubiony rodzaj literatury :D Tutaj sytuacja się powtarza - śliczny wygląd, intrygujący tytuł, a także pomysł na historię, która, jak czuję, może wkraść mi się do serca. Oj, bardzo jestem ciekawa tej książki, poprzedniej zresztą też. Muszę się zatem zapoznać z twórczością Martyny Senator - fakt, że to rodzima autorka, jeszcze bardziej mnie przyciąga :D
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje! To ogromne wyróżnienie :)
    O książce pierwszy raz słyszę, ale na pewno po nią sięgnę po premierze :D Szukałam książki do wyzwania wydanej w 2016 roku i właśnie ją znalazłam dzięki Tobie! :) Tak strasznie zachęciłaś mnie tą recenzją, że nie mogę doczekać się kiedy ją przeczytam ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje patronatu i rekomendacji.
    Mnie również zachwyciła ta książka. Piękna i przejmująca.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z każdym Twoim słowem! Książka warta polecenia i warta przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoja recenzja zachęciła mnie do tego, by przełamać moją początkową niechęć i jednak przeczytać tę książkę.
    Dziś do mnie dotarła, także... Oby nasze wrażenia po przeczytaniu były podobne ;)

    OdpowiedzUsuń