19.01.2016

[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA] "Amber" - Gail McHugh

Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło.
Brock Cunningham jest uroczym, zielonookim uwodzicielem-gentlemanem, Amber nie może się oprzeć jego urokowi. Wkrótce ten intrygujący mężczyzna zaczyna wypełniać cały jej świat, każdą myśl i każdy oddech. Ryder Ashcroft – niebieskooki wytatuowany „zły chłopak”, natychmiast zniechęca ją do siebie, kiedy jednak udaje mu się ją pocałować, natychmiast kradnie część jej serca, duszy i umysłu. Ku swojemu ogromnemu zdumieniu i przerażeniu, Amber zakochuje się w nich obu. A potem następuje coś, co zmienia wszystko, i Amber nie wie, czy kiedykolwiek uda jej się powrócić do normalnego życia.





Tytuł: Amber
Autor: Gail McHugh
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 592


Gail McHugh to matka trójki dzieci, mężatka i zdeklarowana miłośniczka czekolady. Zadebiutowała powieścią "Collide", która ukazała się nakładem Artia Books 17 września 2013 roku, a następnie została bestsellerem New York Timesa. To samo Wydawnictwo wydało także "Pulse", a 9 czerwca 2015 roku ukazała się trzecia powieść Gail pt. "Amber To Ashes". 

Życie Amber Moretti nigdy nie było usłane różami. Dziewczyna miała za sobą kiepską przeszłość, a studia miały sprawić, że wreszcie coś zmieni się na lepsze. Kiedy zaczęła utwierdzać się w przekonaniu, że kontroluje swoje życie, nieoczekiwanie na jej drodze stanął niegrzeczny Ryder Ashroft, a zaraz po nim szarmancki Brock Cunningham. To, co zaczyna się dziać z umysłem i sercem Amber przechodzi jej najśmielsze oczekiwania. Uczucia zalewają ją dwoma silnymi strumieniami, a gdy dziewczyna zdaje sobie sprawę, że zakochała się w dwóch chłopakach jednocześnie - najlepszych kumplach - wie, że jej życie stanie się jeszcze bardziej skomplikowane... 


Gail McHugh zachwyciła mnie swoim debiutanckim "Collide". Wiedziałam, że przeczytam "Amber" od razu, jak tylko się pojawi. Gdy więc nieoczekiwanie dostałam propozycję przedpremierowej lektury tej wyczekiwanej powieści... sami rozumiecie, nie było opcji, żebym odmówiła. Wiedziałam na co się piszę. Wiedziałam, że będzie dużo emocji...
Nigdy jednak nie przypuszczałam, że "dużo emocji" okaże się największym niedopowiedzeniem na świecie! Gail McHugh stworzyła genialnych bohaterów. Zarówno buntowniczy Ryder, jak i ułożony Brock oczarowali mnie niemal od razu. Oboje byli zachwycający, choć tak różni, skomplikowani i nieprzewidywalni, ale uzależniający do granic wytrzymałości. Bez trudu wczułam się w emocje Amber, wsiąknęłam w jej myśli i emocje z taką łatwością, jak gdybym znała ją całe życie. Nie byłam tylko naocznym świadkiem wydarzeń opisywanych przez Autorkę. Uczestniczyłam w tych wydarzeniach myślami, wyobraźnią i emocjami. 
Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z jej konsekwencjami, rzeźbi naszą duszę.
Gail McHugh dała popis niebywale skomplikowanej relacji, która zrodziła się między trójką tajemniczych, wielowymiarowych postaci, które mimo całej swej siły nie były w stanie oprzeć się miłości i pożądaniu, jaka ich wchłonęła. Całą trójką brnęli w te destrukcyjne uczucia, nie potrafiąc się im oprzeć. W tej powieści mamy przykład tak silnej miłości, jakiej na próżno szukać w jakichkolwiek innych książkach. Tutaj wszystko ociera się o szaleństwo, o gotowość do zniszczenia wszystkich stałych punktów w życiu, byleby tylko móc kochać. Jest to relacja bardzo skomplikowana, niewątpliwie kontrowersyjna, ekstremalnie burzliwa, niemożliwa do określenia w prostych słowach, a ponad wszystko niesamowita. 
Potrzebuję cię sto razy bardziej niż kolejnego oddechu, tysiąc razy bardziej niż kolejnego uderzenia serca, i milion razy bardziej niż kolejnego przebudzenia się pod słońcem na naszym niebie...
Na niezwykłość "Amber" składa się wiele czynników... genialne pióro Autorki, nieziemsko charakterne postacie, uczucia gorące jak słońce, przepiękna okładka i relacja, która pochłania czytelnika od samego początku i wciąga tak bardzo, że powrót do rzeczywistości przypomina śmiertelny upadek z ogromnej wysokości. Nie mam wątpliwości co do tego, że "Amber" powinni przeczytać wszyscy, którzy zakochali się w "Collide", którzy uwielbiają szaleńczą dawkę uczuć i perfekcyjnie odmierzoną ilość erotyzmu. Radzę jednak zaopatrzyć się w chusteczki, zarezerwować sobie kilka godzin w samotności i przygotować się na historię, która wstrząśnie Waszymi emocjami, myślami i duszą. Polecam, po stokroć polecam. Książka kontrowersyjna, burzliwa i wprost idealna. Już nie mogę się doczekać drugiego tomu tej niesamowitej historii. 
Zło, które dokonało się tego wieczoru, na zawsze nas zmieniło. Jesteśmy inni. Pozbawieni nadziei na jakąkolwiek normalną przyszłość.


Instagram



Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu Akurat

 

oraz 

Business & Culture



Kochani, "Amber" za kilkanaście dni pojawi się w księgarniach. Jestem ogromnie ciekawa, kto z Was zamierza przeczytać tę niesamowitą powieść? Jeśli nie byliście do tej pory przekonani, to koniecznie porzućcie wszelkie rozterki i sięgajcie po "Amber", bo to historia, która solidnie wstrząśnie Waszymi emocjami. :) Całusy! :*

11 komentarzy:

  1. Ciągnie mnie do każdej z książek tej autorki, ale żadnej jeszcze nie mam i nie miałam okazji przeczytać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuuuu...to mnie teraz nakręciłaś. Już nie mogę się doczekać kiedy książka trafi w moje ręce.Zapewne w dzień premiery pojadę do księgarni,a potem zarwę noc.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję, że ta książka rozgrzałaby mnie co czerwoności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam tę książkę, bo wydaję się być świetna!
    Karolina http://karolinaprzybyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Już tyle recenzji czytałam, że nie sposób odmówić! Byle szybko znalazła się w bibliotece.. ;)

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że jest taka gruba, ale z pewnością szybko się ją pochłania :)
    Już nie mogę się doczekać, aż wpadnie w moje ręce :D
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam mieszane uczucia co do tej pozycji. Obawiam się, że nie dam rady przebrnąć przez owy trójkąt. Z pewnością sięgnę żeby zaspokoić swoją ciekawość, wiele mnie przyciąga do tej pozycji, ale mimo wszystko i tak się obawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Również mi się podobała, teraz czekam na drugi tom. Co dalej z Amber...? Biorąc pod uwagę słowa ze wstępu, dużo może się jeszcze wydarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też urzekła mnie okładka. Ogólnie bardzo dużo słyszałam nie tylko o samej autorce, ale również o tej książce, bo ostatnio ten tytuł coraz częściej pojawia się w recenzenckiej części blogosfery. Jestem niesamowicie ciekawa twórczości Gail McHugh, ale "Amber..." jak na razie zainteresowało mnie najbardziej. Opis fabuły może nie brzmi jakoś odkrywczo (prawdę powiedziawszy wpasowuje się do oklepanego już trójkąta miłosnego), ale ja takie rzeczy wprost uwielbiam, a skoro są świetni i bohaterowie, i styl, a ponadto ogromna dawka emocji, to stanowczo nie mogę oprzeć się tej książce. Stanowczo muszę przeczytać!
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytam romansów i raczej nie zamierzam - mam często wrażenie, że najlepsze wątki miłosne są w książkach, które z założenia o tym uczuciu mówić nie miały. Za często wydaje mi się to sztuczne :)
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam mieszane uczucia po tej książce, ale to pewnie przez zakończenie ;) Bohaterowie,rzeczywiście byli intrygujący,w szczególność męskie postacie. Na pewno przeczytam drugą część oby była tak samo dobra jak ta .
    Zapraszam do mnie na bloga http://gawronkaandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń