09.01.2016

[RECENZJA] "Proces Diabła" - Adrian Bednarek


Morderca zwany Rzeźnikiem Niewiniątek kilka lat temu siał terror na ulicach Krakowa. Sprawił, że ulice opustoszały, a dziewczyny bały się zostawać same w domach. Rozpętał chaos, który uczynił go sławnym na całą Polskę. Ujęty przez policję i skazany na dożywocie, został zabity przez współwięźnia. Teraz jest tylko miejską legendą, mrocznym wspomnieniem, opowieścią służącą ku przestrodze dla nieostrożnych młodych kobiet. Tak uważają wszyscy oprócz mnie… Tylko ja wiem, że Rzeźnik Niewiniątek nigdy nie został złapany, żyje i ma się całkiem dobrze. Widzę jego twarz za każdym razem, gdy spojrzę w lustro. Od kilku lat moja niezwykła potrzeba przegrywa ze strachem przed popełnieniem błędu. Żeby uciszyć mroczne myśli, skupiam się na budowaniu adwokackiej kariery. 
W Krakowie i okolicach dochodzi do serii rytualnych mordów na prostytutkach. Policja po długich poszukiwaniach w końcu aresztuje podejrzanego. Jestem coraz lepszym prawnikiem, dlatego wkrótce będę miał okazję poznać osobiście Rozpruwacza z Krakowa jako jego obrońca. 



Tytuł: Proces Diabła
Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 372


Adrian Bednarek urodził się w 1984 roku w Częstochowie. Jest absolwentem Akademii Ekonomicznej w Katowicach. W 2014 roku zadebiutował powieścią "Pamiętnik Diabła", która ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res. "Proces Diabła" to kontynuacja wstrząsającego thrillera, którą wydało Wydawnictwo Zysk i S-ka. 


Pewnie niektórzy z Was pamiętają, że na początku swojego blogowania recenzowałam "Pamiętnik Diabła". Wówczas uznałam książkę za dobry, choć nie idealny debiut, który mną wstrząsnął, zasiał ziarno strachu i sprawił, że zaczęłam baczniej obserwować otaczających mnie ludzi. Doszukałam się kilku wad, lecz z zaciekawieniem wyczekiwałam kontynuacji. 

Akcja "Procesu Diabła" rozpoczyna się trzy lata po wydarzeniach opisanych w "Pamiętniku Diabła". Jakub Sobański jest początkującym prawnikiem w dobrze prosperującej kancelarii. W tym samym czasie Krakowem znów zaczynają wstrząsać brutalne morderstwa; tym razem ofiarami padają prostytutki. Ku zaskoczeniu opinii publicznej zatrzymany zostaje znany na całym świecie doktor Remiszewski. Prokuratura stawia mu zarzuty poczwórnego zabójstwa i jednokrotnego usiłowania zabójstwa, a adwokatem Remiszewskiego zostaje nie kto inny, a Kuba. Od tej pory wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli... Sprawa Rozpruwacza z Krakowa, pozornie najważniejsza, spada na dalszy plan, gdy Adrianna Remiszewska pojawia się w drzwiach celi swego ojca, a uśpione demony Kuby Sobańskiego budzą się do życia... 

Moje oczekiwania co do "Procesu Diabła" były dość spore. Przede wszystkim chciałam dowiedzieć się, jakie postępy poczyni Autor w kwestii przedstawianej historii, ale i swojego pisarskiego warsztatu. Nie ukrywam, że bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że kontynuacja ukarze się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka, a gdy pierwszy raz ujrzałam okładkę wiedziałam, że będzie dobrze, bowiem oprawa bardzo mi się spodobała, a przede wszystkim w pełni oddała to, czym jest ta opowieść. 
Książkę przeczytałam bardzo, bardzo szybko. To, co działo się ze mną, moimi myślami i emocjami przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Już od pierwszej strony poczułam, że Kuba chwyta mnie za gardło i wciąga do swojego świata, nakłaniając bez trudu, bym mu towarzyszyła. Z drżącym sercem poznawałam jego myśli i mierzyłam się z jego demonami, a przez to paradoksalnie, ale jednak... zaczęłam go lubić. To, co nie wydarzyło się w pierwszej części, teraz wreszcie mnie dopadło. Sympatia do Kuby Sobańskiego wrosła we mnie, a ja nic nie mogłam na to poradzić. 
To, co uderzyło mnie od samego początku, to ogromny postęp, jaki zrobił Autor. Historia została przemyślana w najmniejszych szczegółach, styl ewoluował do tego stopnia, że nawet najbrutalniejsze opisy czytało się bez znanego mi znużenia czy obrzydzenia. Udało się Autorowi stworzyć napięcie, utkać w pełni cielesnych i niemożliwie przerażających bohaterów, którzy mogliby mieszkać z każdym z nas po sąsiedzku. Pióro Adriana Bednarka stało się dojrzałe i w pełni dopasowane do przedstawianej opowieści, a historia Kuby okazała się już nie tylko przerażająca, ale tak angażująca wszystkie myśli i emocje czytelnika, że nie sposób było tak po prostu się oderwać. Każdy pojedynczy defekt, który w "Pamiętniku Diabła" rzucał mi się w oczy teraz został naprawiony... ba, wyszlifowany niczym diament! Adrian Bednarek stworzył kawał genialnej, porywającej, mrocznej, diabelsko idealnej historii, która wciąga od pierwszej strony i trzyma za gardło do ostatniego słowa, a i nawet wtedy nie puszcza! Bo zakończenie przeszło moje najśmielsze oczekiwania, wywołało dreszcze niepokoju i suchość w gardle. Pozostawiło obietnicę niesamowitej kontynuacji, której pragnę z całego serca. Czekam na kolejne spotkanie z Kubą, bo teraz, gdy go polubiłam, a jego raj zaczął się chybotać u podstaw, jest dla mnie większą zagadką niż kiedykolwiek wcześniej.
Uważam, że kontynuacja "Pamiętnika Diabła" została dopracowana perfekcyjnie. Autor wyciągnął wnioski z swoich błędów i stworzył coś, co powinno zajmować pierwsze miejsca na wszystkich listach bestsellerów! Wstrząsający thriller okazał się więcej niż wstrząsający, a emocje, które wywołała we mnie ta powieść nadal się kłębią. Adrian Bednarek ma niewątpliwy talent. Wie co zrobić, by jego bohaterowie byli wybuchową mieszanką diabelstwa i człowieczeństwa zamkniętą w jednej osobie. To pełnokrwisty, pełnowymiarowy thriller, taki, które uwielbiam najbardziej. Spełnia swoją rolę z nawiązką, bo przeraża, a jednocześnie absorbuje tak bardzo, że mimo strachu brnie się dalej, bo nie sposób się oderwać. Polecam po tysiąckroć, bo to powieść wprost wspaniała. Wiem, że będę czytać wszystko, co tylko wyjdzie spod ręki Adriana Bednarka. To absolutne 10/10, które sprawiło, że mój czytelniczy Nowy Rok nabrał mrocznych, ale interesujących barw. 

Bo to nie raj, a my jesteśmy tym, czym się staliśmy...



Tę niesamowitą powieść wygrałam u Wioli z bloga Subiektywnie o książkach, za co raz jeszcze dziękuję. :) Zazdroszczę Ci tak wspaniałego patronatu! ;) 

Oto pierwsza recenzja w 2016 roku i to tak pozytywna, jak tylko możliwe! Jestem bardzo ciekawa, kto z Was już czytał "Proces Diabła", a kto z pewnością chce to zrobić w tym roku. :) Jesteście zainteresowani, czy raczej thrillery nie leżą w Waszych klimatach? :) Dajcie mi znać w komentarzach. Całusy! :* 

10 komentarzy:

  1. Świetna recenzja. Od jakiegoś czasu interesuje mnie ta książka, chyba się skuszę i kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba koniecznie najpierw przeczytać "Pamiętnik diabła"?

      Usuń
    2. Tak, to jest koniecznie, bowiem kilka wątków z "Pamiętnika diabła" ma swoją kontynuację w "Procesie Diabła".

      Usuń
  2. Jakiś czas temu spotkałam się z zapowiedzią tej książki i już wtedy mnie zaciekawiła.A po Twojej recenzji już nie mogę się doczekać kiedy poznam Kubę i jego mroczny świat :) thiller to mój ulubiony gatunek literacki.A okładka jest wyjątkowa,przyciąga wzrok i skrywa tajemnicę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna recenzja. Coraz bardziej przekonuję się do powieści.. ;)

    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjna kontynuacja. Polecam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz o tym słyszę, ale brzmi prześwietnie. Trochę prawa, kryminał, tu morderstwo, tu kłamstwo... Wow, muszę przeczytać!

    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję,
    Przerwa na książkę

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś nominowana do LBA na moim blogu http://wswiecieksiazeek.blogspot.com/2016/01/liebster-blog-award-nominacja.html?m=1

    OdpowiedzUsuń