1/14/2016

[RECENZJA] "Gregor i klątwa Stałocieplnych" - Suzanne Collins

Po wypełnieniu dwóch przepowiedni przychodzi kolej na Przepowiednię Krwi, która wymaga, by Gregor i Botka wrócili do Podziemia i uratowali jego mieszkańców od zarazy. Jednak tym razem mama nie chce ich puścić... chyba że będzie mogła im towarzyszyć.
Gdy przybywają do podziemnego miasta i choroba dosięga jednej z najbliższych Gregorowi osób, chłopiec zaczyna rozumieć, jaką rolę ma do odegrania w Przepowiedni Krwi. Musi zrobić, co w jego mocy, by powstrzymać broń biologiczną, która zagraża wszystkim stałocieplnym mieszkańcom Podziemia. Tylko jak tego dokonać?



Tytuł: Gregor i klątwa Stałocieplnych
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 382


Suzanne Collins  jest autorką bestsellerowej trylogii "Igrzyska Śmierci". Jej kariera z pisarstwem rozpoczęła się już w 1991 roku, kiedy zaczęła tworzyć programy telewizyjne dla dzieci. Jej pięciotomowy cykl "Kronik Podziemia" rozkochał w sobie miliony ludzi na całym świecie. W 2010 roku magazyn TIME umieścił ją na liście stu najbardziej wpływowych ludzi. Obecnie mieszka w Connecticut z rodziną i trzema kotami.

Jeśli ktoś z Was nie wie lub nie pamięta, to przypominam, że na moim blogu pojawiły się recenzje dwóch poprzednich tomów. Zarówno "Gregor i Niedokończona Przepowiednia", jak i "Gregor i Przepowiednia Zagłady" bardzo, ale to bardzo mi się podobały. Gdy więc na profilu Wydawnictwa IUVI ujrzałam okładkę trzeciego tomu, wiedziałam, że muszę go dorwać w swoje łapki. 

Gregor i Botka po drugiej wyprawie do Podziemia starają się żyć normalnie. Chłopiec nie może jednak zapomnieć o tym, co wydarzyło się ostatnim razem i ciągle wypatruje wieści od kogokolwiek z Regalii. Gdy wreszcie odnajduje list od Vicusa z prośbą o to, by przybył do Podziemia, chłopiec jest gotowy to zrobić. Tym razem wyrusza z nim mama i Botka. To, co zastają w Regalii przechodzi ich najgorsze koszmary. Podziemie opanowane zostało przez śmiercionośną zarazę, która dopada Stałocieplnych. Gregor dowiaduje się, że musi pomóc przyjaciołom w odszukaniu lekarstwa. Gregor, Botka i ich przyjaciele wyruszają w niebezpieczną podróż na poszukiwania leczniczego gwiezdnika, by uratować tych, których kochają... 


Ponowne spotkanie z Gregorem, Botką, Vicusem, Aresem, Ripredem, Tempem i całą resztą było dla mnie wielką radością. Wyczekiwałam trzeciego tomu przygód Gregora od chwili, gdy na półkę odłożyłam tom drugi. Znów mogłam sycić oczy przepiękną, kolorową okładką i wkroczyć do Podziemia na spotkanie z bohaterami, których zdążyłam już pokochać przy dwóch poprzednich spotkaniach. 
W pierwszym i drugim tomie akcja ruszała z kopyta niemal od razu. W "klątwie Stałocieplnych" następuje niesamowite fabularne uderzenie. Podziemie staje się coraz bardziej wyniszczone, bohaterowie stają przed dużo niebezpieczniejszymi wyzwaniami, a przy tym następują tak niesamowite zwroty akcji, że momentami brakowało mi tchu. Mimo, że Gregor ma jedenaście lat, a Botka to malutka dziewczynka, której w głowie piosenki o abecadle, oboje zostają postawieni w obliczu najróżniejszych, bardzo groźnych sytuacji, które niejednokrotnie przyprawiały o dreszcz. Choć głównym bohaterem jest chłopiec, to problemy poruszane w powieściach Suzanne Collins są niezwykle poważne i bardzo dojrzałe. Gregor zmuszany jest, by podejmować decyzje, które nie zawsze są dobre dla wszystkich. Towarzyszy mu ból, głód, tęsknota, strach i śmierć. Wielokrotnie to Gregor jest tym, który zachowuje zimną krew. Jest to bohater godny poznania i podziwu, bo na swych młodych, szczupłych ramionach dźwiga bardzo wielkie ciężary. Pozostali bohaterowie są skonstruowani fantastycznie i oryginalnie, a w "klątwie Stałocieplnych" mamy okazję poznać kilku nowych, którzy jednocześnie pomagają odkryć prawdę o tajemnicach rodu rządzącego Regalią. 

- Do usług, jeśli nie masz nic przeciwko - powiedziała Nike. - Nie jestem tak silna ani duża jak Ares, ale jestem zwinna.
- Jesteś idealna - odparł Gregor.

Książkę czyta się niesamowicie szybko, strony umykają czytelnikowi na emocjach, wstrzymywaniu oddechu, wybuchach śmiechu i pozytywnemu zdumieniu. Od tych powieści ciężko się oderwać, a jeszcze trudniej wrócić powtórnie do rzeczywistości. Jest to cudowna lektura dla starszych i młodszych czytelników. Polecam ją każdemu, kto pragnie oderwać się od szarej codzienności i przeżyć niesamowitą przygodę z Gregorem i jego przyjaciółmi. Uwierzcie mi, Podziemie jest warte poznania! 



Za książkę bardzo dziękuję Wydawnictwu IUVI. <3



Cześć. :) Jak Wam się podoba dzisiejsza recenzja? :) Znacie już Gregora, czy dopiero zamierzacie poznać? :) Udało mi się Was zainteresować do przeczytania tych książek? :D Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach. :D Całusy! ;) 

4 komentarze:

  1. Dziś czytałam recenzję tej powieści na innym blogu i zachęciła mnie, a teraz Ty... Jestem zachęcona podwójnie! Zwłaszcza że lubię pióro Suzanne :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nową recenzję,
    Przerwa na książkę

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dziś się z nią zapoznałam. Fakt, czyta się błyskawicznie i z zainteresowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja dzisiaj dopiero pierwszą część skończyłam i jestem pod ogromnym wrażeniem, po prosu zakochałam się w Botce i karaluchach (chcociaż może to dziwnie zabrzmieć :D )
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń