12/03/2015

RECENZJA: "Królowa i Faworytka" - Kiera Cass

"Królowa i Faworytka" ukazują nieznane wydarzenia z życia dwóch ulubionych przez czytelniczki bohaterek "Rywalek". Zanim zaczęła się opowieść o Americe Singer, inna dziewczyna przyjechała do pałacu, by rywalizować o rękę innego księcia. W "Królowej" możemy śledzić losy przyszłej matki księcia Maxona, Amberly, podczas eliminacji, dzięki którym została ukochaną przez wszystkich królową. Marlee Tames przybyła do pałacu, by zdobyć serce księcia Maxona – ale jej własne serce miało inne plany.



Tytuł: Królowa i faworytka
Autor: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 208




Kiera Cass urodziła się 19 maja 1981 roku w Karolinie Południowej. Ukończyła historię na Radford University. Mieszka wraz z rodziną w stanie Wirginia. Jest autorką bestsellerowej serii "Selekcja". W wolnych chwilach uwielbia czytać, tańczyć i jeść dużo słodyczy.

Z serią "Selekcja" jestem całkowicie na bieżąco. W zeszłym roku na święta dostałam w prezencie pierwsze trzy części i przepadłam. Każda kolejna książka czy nowelka wzbudza mój zachwyt przepięknymi okładkami i niesamowicie ujmującą treścią. Nic więc dziwnego, że od razu zamówiłam sobie "Królową i Faworytkę", jak tylko pojawiły się w sprzedaży przedpremierowej na empik.com. Byłam ciekawa, jakie smaczki i ciekawostki poznam tym razem.

W tej cieniutkiej, bo mającej niespełna 210 stron, książce Autorka umieściła pięć opowiadań, garść informacji dla ciekawskich oraz odpowiedzi na zadawane przez czytelników pytania. Pierwsza nowelka dotyczy Amberly - przyszłej matki księcia Maxona; ukazuje kulisy jej własnych Eliminacji i walkę o serce przyszłego Króla. Druga nowelka odsłania nieznane dotąd fakty z życia najlepszej przyjaciółmi Ami, Marlee i gwardzisty Cartera Woodworka. Trzecie opowiadanie dotyczy Celeste - dziewczyny, która startowała w Eliminacjach razem z Ami i Marlee, zapisując się w pamięci czytelników tym, że była wredna i bardzo pewna siebie. Czwarta historyjka to tajemnice skryte w sercu pokojówki Lucy. A piąte i ostatnie opowiadanie dotyczy tego, co wydarzyło się już po epilogu "Jedynej".


Nie ulega wątpliwości, że "Królowa i Faworytka" to pozycja obowiązkowa dla każdego fana serii "Rywalki". Jak na dłoni widać fakt, że Autorka nie potrafi powstrzymać swej wyobraźni i po prostu rozstać się ze stworzonym przez siebie światem. Czytając "Księcia i Gwardzistę", czyli pierwszy tom nowelek, byłam ciekawa, a po przeczytaniu uznałam, że było po prostu okey. Opowiadania w "Królowej i Faworytce" pochłonęły mnie bez reszty. Czytając, dziękowałam Autorce za to, że napisała te nowelki, bo zrobiła coś, czego potrzebowałam, nawet o tym nie wiedząc. Poznanie myśli i uczuć młodej Amberly, zakochanej potajemnie Marlee, pozornie wrednej Celeste oraz nieśmiałej Lucy było dla mnie doświadczeniem wprost niezwykłym! Ta krótka książeczka sprawiła, że popłakałam się kilkanaście razy, że po moich plecach przebiegały dreszcze, a ja cieszyłam się jak dziecko. że znów mogłam spotkać moich ulubionych bohaterów i dowiedzieć się o nich tak wielu nowych rzeczy. Niewątpliwie te nowelki pozwoliły mi ujrzeć w nowym świetle wszystkich bohaterów, których poznałam przy czytaniu pierwszych trzech tomów "Rywalek". Kiera Cass zachwyciła mnie historią Ami, zaspokoiła ciekawość za pomocą "Księcia i Gwardzisty",  ucieszyła "Następczynią" i żąglowała moimi emocjami dzięki "Królowej i Faworytce". Uważam, że każda osoba, która przeczytała chociażby "Rywalki", "Elitę" i "Jedyną", koniecznie powinna jak najszybciej poznać ten cudowny tom nowelek. To możliwość odkrycia wielu nowych momentów, przeżycia tych znanych z perspektywy innego bohatera i zasmakowanie wiedzy o tym, jak potoczyło się życie postaci pobocznych. Dla mnie to mocne 9/10! Polecam, polecam, polecam z czystym sercem! Kiera Cass wykonała kawał genialnej roboty!



Hej, hej. :) Więc kto już z Was ma "Królową i Faworytkę? Kto przeczytał poprzednie części, albo koniecznie chce nadrobić zaległości? ;) Jak Wam się podoba okładka? :) Piszcie mi, Kochani. <3 Całusy! :*

15 komentarzy:

  1. Przede mną dopiero poprzednie części. Ale o serii słyszałam same dobre opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc mam nadzieję, że i Ty się zachwycisz, gdy już rozpoczniesz przygodę z "Rywalkami". :)

      Usuń
  2. Kurcze ciągle kusi mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie kup i koniecznie przeczytaj. <3 Rewelacyjne są te nowelki. :)

      Usuń
  3. Podczas czytania tej serii miałam wrażenie, że powracam do dzieciństwa, w końcu historia trochę z rodu Kopciuszka ;) "Królową i faworytkę" z pewnością niedługo przeczytam, gdyż z chęcią zagłębię się jeszcze raz w świat stworzony przez autorkę :)
    http://booksbyshadow.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, że w moim przypadku było tak samo. :) Ja też czułam się, jak gdybym po części powracała do czasów dzieciństwa. Sentyment do tej serii mam ogromny. ;)

      Usuń
  4. Jak na razie przeczytałam tylko pierwszy tom, następne oczywiście przede mną, bo "Rywalki" kompletnie mnie pochłonęły! Uwielbiam taką "królewską" tematykę, dlatego przepadłam po kilku stronach, nie mogłam się oderwać, zwłaszcza że styl pani Kiery Cass jest bardzo przystępny i przyjemny w odbiorze :) Mam nadzieję, że niedługo podczas wypadu do biblioteki uda mi się porwać drugi tom. No i na pewno kiedyś cykl stanie na mojej półce! Uwielbiam okładki tej serii :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Styl autorki jest prosty, nieprzekombinowany, a to jest naprawdę ważne. Jeśli lubisz królewską tematykę, to nowelki koniecznie powinnaś przeczytać. :)

      Usuń
  5. Przyznam szczerze, że trochę odwlekam sięgnięcie po tę serię w obawie przed zawodem... Sama nie wiem, może jak akurat się w bibliotece trafi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, myślę, że warto spróbować, by się przekonać, bo może akurat się zachwycisz. :)

      Usuń
  6. Nie jestem fanką opowiadań, jedna takie prequele zawsze przyciągają ;) Serii nie czytała, nawet o niej nie słyszałam, a poza tym nie jest to w ogóle mój rejon literatury

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, ale wiadomo, że nie ma się co zmuszać, jeśli wiesz, że raczej by Cię to nie zainteresowało. :)

      Usuń
  7. Na pewno przeczytam, ale to raczej tylko tak po prostu z sympatii dla przyjemnje lektury, jaką jest ta seria.
    No i lubię mieć całe cykle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HA! :D Tak, chęć posiadania całych cykli często ma kluczowe znaczenie. :D

      Usuń
  8. Przeczytałam prawie wszystkie części i przepadłam : D, ale okazało się,że tej części nie ma w bibliotece ani nigdzie w pdf :(

    OdpowiedzUsuń