12/25/2015

POST URODZINOWY: 22 książki na 22 urodziny


A więc stało się. Dziś są moje urodziny, dlatego w tym szczególnym dla mnie poście, chciałabym zaprezentować Wam dwadzieścia dwie książki, które zagrzały szczególne miejsce w mojej pamięci i sercu. Żadna powieść nie znalazła się tu przypadkowo i z każdą wiąże się jakieś wspomnienie, jakaś emocja, jakieś przemyślenia. Zapraszam serdecznie do lektury. :) 


1. 

Pamiętam, jak gdyby to było wczoraj, gdy siedziałam przy oknie w kuchni i słuchałam jak tę cudowną książkę czytała mi mama. <3 

2. 

Tę książkę również czytała mi mama, gdy ja byłam jeszcze przekonana, że w życiu nie uda mi się przeczytać tylu stron do szkoły. ;) 

3. 

To trzecia powieść, którą czytała mi mama. Do dziś pamiętam ten jeden moment, gdy mama się popłakała przy końcu tej książki, a ja razem z nią. I tak siedziałyśmy w kuchni, zapłakane, nie mogąc przecierpieć tego, co stało się z kochanym Nemeczkiem... 

4. 

Wygrałam tę książkę w konkursie plastycznym, w szkole podstawowej. Była to jednocześnie pierwsza książka, którą przeczytałam w całości samodzielnie. :) Chodziłam dumna jak paw i wszystkim się chwaliłam swym osiągnięciem. Do dziś z czułością powracam myślami do tej historii. <3

5. 

Moja największa literacka miłość i pasja, dzięki której poznałam przyjemność płynącą z czytania. Pierwsze trzy części pożyczał mi mój kuzyn i to jemu zawdzięczam poznanie Harry'ego. Gdy zdałam sobie sprawę, że te książki mnie pochłaniają, zaczęłam kolekcjonować własne. Dziś moja kolekcja jest naprawdę ogromna, a ja jestem dumna z tego, co udało mi się zebrać. :) 

6. 

To była pierwsza, zupełnie inna lektura od Harry'ego Pottera. Pamiętam, że film mnie zachwycił (tak, Channing Tatum <3), więc po książkę sięgnęłam od razu, jak tylko się o niej dowiedziałam. Jak to się dla mnie skończyło? Pierwszym i gigantycznym kacem książkowym, do tego przepłakanymi całymi świętami Bożego Narodzenia i odnalezieniem najpiękniejszej piosenki w moim życiu. <3 :) 

7. 

Moja kolekcjonerska perełka, która swą treścią totalnie skradła moje serce i uświadomiła mi, że gdy kiedyś będę mieć swoje dziecko, to będzie się ono wychowywać na Harrym Potterze i tych cudownych baśniach. :)

8. 

To było jak grom z jasnego nieba. Trafiłam na tę powieść przypadkiem. Kupiłam, bo zachęciły mnie opinie. Przeczytałam i... przepadłam! Jedna z tych kilku książek do których wracam z uporem maniaka, bo nie potrafię się zasycić. <3 

9. 

Kocham Sherlocka Holmesa. Wystarczyło, bym obejrzała jeden odcinek serialu BBC, a przepadłam. Automatycznie sięgnęłam po powieści i nowelki sir Arthura Conan Doyla i nadal jestem pod wrażeniem... samego Sherlocka, ale i niesamowitego talentu Autora. 

10. 

Ta książka była dla mnie niesamowitym emocjonalnym rollercoasterem, dlatego nie sposób jej zapomnieć. <3

11. 

Powieść, która dała mi więcej niż wiele. Po pierwsze: przekonałam się, że rodzimi Autorzy są genialni i zaczęłam sięgać po prozę polską często. Po drugie: poznałam nowy, genialny gatunek literacki, jakim jest thriller prawniczy i totalnie się zakochałam! Po trzecie: Chyłka i Zordon - jedne z najlepszych postaci, jakie kiedykolwiek spotkałam w literaturze. :D 

12. 

Trylogia, która absolutnie skradła moje serce! Niesamowicie przemyślana, dobrze napisana, zaskakująca i porywająca. Cudownie było znów poczuć się tak, jak za pierwszym czytaniem Harry'ego Pottera. :) 

13. 

Powieść niezwykle mądra i pouczająca, a przede wszystkim zachwycająca przekazem i postaciami. Pokochałam Kaśkę i Maksa od pierwszego spotkania, dlatego pragnę więcej, dużo więcej. <3 

14. 

Oto książka mojego życia. Powieść po prostu idealna. Nie mogło jej tu zabraknąć. 

15. 

Ta książka ma dla mnie niezwykłą wartość. Ja, jako osoba, która kocha wszystkie zwierzęta i dostrzega to, jak bardzo ludzie są źli i jak często nie doceniają tego, co otrzymują od zwierząt, przeczytałam tę historię z niemałym wzruszeniem. Jest to bowiem idealny przykład przyjaźni i wzajemnej pomocy między kotem, a małym chłopcem. Niesamowita książka.

16.

Nie mam pojęcia, jak wiele razy wracałam do tej książki, ale wiem, że nadal będę do niej wracać, bo nie mogę się nią nasycić. 

17. 

Przepiękna historia, którą pokochałam całym sercem i pochłonęłam w niecałe dwa dni. Zapadła mi w pamięć bardzo, bardzo mocno. <3 

18. 


Ilość moich ulubionych fragmentów w tej książce jest ogromna. Wracam do nich bardzo często i zawsze towarzyszą mi te same emocje. :) Cudowna lektura! 

19. 

Ta powieść jest jednym z najlepszych pochłaniaczy fantasy od czasów Harry'ego Pottera. Niesamowita wyobraźnia Autorki stała się kluczem do genialnej historii. <3 

20. 

Tę trylogię przeczytałam w tempie ekspresowym! Była cudowna, porywająca, zachwycająca! Będę do niej wracać w każde lato. :) 

21. 

Dokładnie rok temu zaczytywałam się szaleńczo w "Rywalkach", które rozkochały mnie w sobie od pierwszej chwili. Tempo czytania tych trzech książek też było szaleńcze, bo nie umiałam się oderwać. :D 

22. 

Dwa lata temu zaczytywałam się świątecznie w tej powieści i choć upłynęło już tyle czasu, to dalej ją pamiętam i wspominam, bo gdzieś w tej naprawdę oryginalnej historii miłosnej, utorowała sobie drogę prosto do mojego serca. :) 


Oto zestawienie dwudziestu dwóch książek, które trafiły najmocniej do mojego serca przez dwadzieścia dwa lata życia. :) Dajcie mi znać w komentarzach, które z tych książek sami czytaliście i jakie książki mają dla Was niemal bezcenne znaczenie. :) Całusy świąteczne! :*

10 komentarzy:

  1. No to po kolei:
    Dzieci z Bullerbyn, pamiętam, że bardzo dobrze mi się ją czytało, ale nie wywarła na mnie tak wielkiego wrażenia. :)
    Bracia Lwie serce i Chłopców z placu broni nie miałam okazji przeczytać.:)
    Tajemniczy Ogród czytałam, ale tak strasznie nie lubiłam głównej bohaterki. ;d
    Harrego Pottera kocham <33 Przeczytałam całą serię trzy razy, hahah xd
    Pozostałych nie czytałam, ale niektóre z nich zamierzam dopaść :)
    Poza Harrym Potterem, w mojej pamięci szczególnie zapadły: Seria Niefortunnych zdarzeń, Niewolnica-Mende Nazer, Zhańbiona-Saira Ahmed, książki Tess Gerritsen, Kwiat pustyni-Waris Dirie, a w szczególności to Zdążyć przed Panem Bogiem-Hanna Krall i... (tylko się nie śmiej, bo uduszę) Zmierzch oraz pozostałe książki z serii. Może dlatego, że byłam wtedy głupiutką gimnazjalistką, zakochaną w Jacobie. ;d No i dlatego mam miłe wspomnienia z tą sagą. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Harry Potter to biblia mojego dzieciństwa ;) Podobnie uwielbiam Sparksa i Hoover.
    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Musiałaś być mega cudownym prezentem na Gwiazdkę dla rodziców! No i masz urodziny wtedy gdy Jezus! :D Jej! :D ja jeszcze trwam w tym cudownym wieku, ale już 17 stycznia, magiczna dwójka z tyłu zamieni się w trójkę... ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci z Bullerbyn moja córa przerabia teraz w szkole. Spędziłyśmy kilka popołudni czytając ją wspólnie na głos...od tego czasu minęły 3 miesiące,a moja Marysia samodzielnie przeczytała już kilka książek.Tajemniczy ogród,to moja pierwsza miłość :) do dziś ją wspominam i czekam na chwilę,kiedy moja córa ją przeczyta :) Collide pokochałam dzięki Tobie :) Harry Potter jest ponadczasowy i tak już zostanie.Bracia Lwie serce i Chłopcy z placu broni...czytałam w dzieciństwie. Sparksa przeczytałam wszystkie.Baśni Berda nie kojarzę,ale poszukam w bibliotece w poniedziałek.Każdego wieczora czytam dziewczynkom,więc będą idealne :) reszty pozycji jeszcze nie czytałam,ale są wpisane na moją listę. Wszystkiego najlepszego i czekam na kolejne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Harry Potter to po prostu klasyk. Dzieci z Bullerbyn to moja pierwsza książkowa miłość! A Rywalki to jedna z ulubionych serii.

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Hp. Królik i Maybe Somaday to jedne z moich ulubionych książek. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :D
    Fluff

    OdpowiedzUsuń
  6. Hp. Królik i Maybe Somaday to jedne z moich ulubionych książek. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :D
    Fluff

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Oby spełniły się wszystkie Twoje marzenia! <3
    Świetny pomysł na urodzinowy post. Część z tych książek ma również szczególne miejsce w moim sercu - mówię tutaj o serii z HP, "Dzieciach z Bullerbyn" (dodałaś zdjęcie akurat tej okładki, którą pamiętam z dzieciństwa!), "Braciach Lwie Serce", "Tajemniczym ogrodzie" oraz "I wciąż ją kocham". Do "Chłopców z Placu Broni" muszę koniecznie wrócić, bo coś mi się wydaje, że potraktowałam je bardzo po macoszemu i przez to nie zdołałam w pełni odczuć tragizmu tej powieści. A w "Rywalkach" zakochuję się teraz ja, jestem właśnie po drugim tomie, który sprawił, że zarwałam większość nocy :) Resztę kojarzę bardzo dobrze, mam te tytuły na swojej liście i na pewno je kiedyś dorwę. Szalenie Ci zazdroszczę baśni Beedle'a, okropnie ciężko je dostać! Mam nadzieję, że kiedyś mi się uda zdobyć swój egzemplarz.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego!
    Czytając ten post myślałam, co ja mam skomentować! Chyba napiszę epopeję, bo ten komentarz będzie niewiarygodnie długi.
    "Dzieci z Bullerbyn" to moja ulubiona lekura (dobra, druga ulubiona, zaraz po Tomku Sawyerze). Kocham Olly'ego! Uwielbiam tę książkę, chociaż czytałam ją chyba pół roku. Tak, moje tempo czytania w 3 klasie podstawówki było zadziwiające :D

    "Braci Lwie Serce" i "Chłopców z placu broni" nie czytałam :(

    "Tajemniczy ogród"... Do tej pory, jak nadchodzi wiosna, to wszędzie widzę tajemnicze furtki do tajemniczych ogrodów... Na długo zapadła mi w pamięć!

    "Harry Potter" - tak wiem, NIE BIJ, przeczytam!
    Tak samo z baśniami Beedle'a!

    "I wciąż ją kocham" - takie same uczucia miałam przy "Ostatniej piosence"! Obejrzałam - ryczałam, przeczytałam - ryczałam, obejrzałam drugi raz - ryczałam. Uwielbiam Sparksa, chociaż czytałam tylko tę powieść. No i parring Cyrus&Hemsworth, chociaż już nie są razem :<

    "Kasacja" to coś, po co mam zamiar sięgnąć w najbliższym czasie. Moim marzeniem i celem jest zostać prawnikiem, więc ot byłoby coś dla mnie.

    "Rywalki" mam w planach od dawna, ale jeszcze się nie złożyło. Tak samo z "Collide" i "Maybe someday" od Hoover. Po "Hopeless" polubiłam jej książki, więc z chęcią przeczytam pozostałe w przyszłości!

    Podobał Ci się "Czas żniw"? Ja muszę przeczytać, skoro tyle osób zachwala! Mam tylko nadzieję, że nie pogubię się w tym nazewnictwie!

    No i "Love, Rosie". Przeczytałam i nie zachwyciła mnie tak bardzo, ale Ruby była świetna, prawda?

    Dość długo nie było mnie w książkowej blogosferze, ale jestem i życzę wesołych świąt! Zapraszam też na mojego bloga i nową recenzję :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    Buziaki,
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  9. Spóźnione, ale szczere życzenia :) Wszystkiego najlepszego, przede wszystkim zdrowia, szczęścia, ale także dużo ciekawych książek, no i czasu na czytanie i prowadzenie bloga :)

    Mi także mama czytała "Dzieci z Bullerbyn", a "Rywalki" tak jak ty pochłonęłam w zaledwie kilka godzin, co u mnie jest naprawdę dziwne, bo na ogół jeśli książka jest bardzo dobra, czytam ją około miesiąca, przy "Rywalkach" i "Elicie" nie wiem co się stało, ale przeczytałam je tak szybko, że od razu zapragnęłam czytać wszystko, co wyjdzie spod pióra Kiery Cass(a może raczej klawiatury).

    Nominowałam Cię do LBA na moim blogu :) http://ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com/2015/12/liebster-blog-award-5-6.html#more

    OdpowiedzUsuń
  10. "Chłopcy z placu broni" ... Chyba druga lektura szkolna, którą tak bardzo pokochałam i wracam do niej do dziś. Tyle wspomnień.
    Głęboko w moim sercu zagnieździły się też Rywalki i - nie goszczące na twej liście - Igrzyska Śmierci. Książka, a raczej seria książek, które nawróciły mnie na czytanie. :)

    http://my-adventures-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń