16.11.2015

RECENZJA: "Zaginięcie" - Remigiusz Mróz

Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z domku letniskowego bogatych rodziców. Alarm przez całą noc był włączony, a okna i drzwi zamknięte. Śledczy nie odnajdują żadnych poszlak świadczących o porwaniu i podejrzewają, że dziecko nie żyje.
Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka, i jej początkujący podopieczny, Kordian Oryński, podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces ma charakter poszlakowy, mimo to wszystko zdaje się wskazywać na winę rodziców – wszak gdy wyeliminuje się to, co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, musi być prawdą…



Tytuł: Zaginięcie 
Autor: Remigiusz Mróz 
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 509


Remigiusz Mróz urodził się 15 styczna 1987 roku w Opolu. Z wyróżnieniem ukończył Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie otrzymał stopień naukowy doktora nauk prawnych. Do tej pory wydał osiem powieści, w planach są kolejne. Tworzy prozę zróżnicowaną gatunkowo: począwszy od literatury wojennej, przez thrillery prawnicze, aż po SF i kryminał. W jego prywatnych zbiorach znajduje się blisko trzydzieści ukończonych powieści. Jego pasją jest bieganie i zdobywanie górskich szczytów.


Jeszcze kilka lat temu sądziłam, że jeśli jest jakaś autorka, która nigdy mnie nie zawiedzie, to jest nią J.K. Rowling. Później przeczytałam "Trafny Wybór", który zmęczyłam z trudem i zdałam sobie sprawę, że jednak jestem zawiedziona. Pewnego dnia, nagle, natrafiłam na niejakiego Remigiusza Mroza. Zakochałam się w okładce jednej z jego powieści, kupiłam, przeczytałam i padłam na łopatki z zaskoczenia. Nabawiłam się czytelniczego kaca, z trudem pozbierałam szczękę z podłogi, pozaznaczałam niezliczoną ilość fenomenalnych fragmentów i zdałam sobie sprawę, że mam nowego, ulubionego Autora. Nie wyobrażałam sobie, by po genialnej "Kasacji" nie sięgnąć po "Zaginięcie". 

"Czwarta Strona" to wydawnictwo, które kojarzy mi się z ślicznie wydanymi książkami. Każda ich okładka jest dostosowana do klimatu i treści książki, przyciąga wzrok i zachwyca. Oprawa "Kasacji" spodobała mi się od pierwszego wejrzenia, a ta, którą widać na "Zaginięciu" jest jeszcze lepsza! Mają taki niesamowity, surowy prawniczy klimat, który przyciąga czytelnika jak magnes. Do tego wypukłe napisy... Nie można przejść obojętnie! 

"Zaginięcie" to kontynuacja przygód niezastąpionej prawniczki Joanny Chyłki i młodego aplikanta Kordiana Oryńskiego. Tym razem podejmują się kolejnej trudnej sprawy... Z domku letniskowego znika bez śladu trzyletnia dziewczynka. Zostają oskarżeni rodzice dziewczynki, bo brak śladów i włączony wcześniej niż zwykle alarm sprawia, że są jedynymi podejrzanymi. Sprawa wygląda bardzo nieciekawie, a brak śladów działa na niekorzyść klientów Chyłki i Oryńskiego. Śledztwo ma charakter poszlakowy, a dowody, które znajdują prawnicy, wymykają im się z rąk, jeszcze zanim zdążą ich użyć w Sądzie. Na jaw wychodzą wszystkie brudy rodziców i mieszkańców małego miasteczka położonego przy granicy z Białorusią...


To, że Remigiusz Mróz stanowi uosobienie fenomenalnego pisarza jest rzeczą oczywistą. Poznałam jego talent i wiedziałam, że po "Zaginięciu" mogę spodziewać się wszystkiego, co najlepsze. Wyczekiwałam momentu, w którym zacznę tę niesamowitą lekturę. Moje zainteresowanie wzrosło jeszcze bardziej, gdy na oficjalnej stronie Autora obejrzałam wywiad, w którym powiedział, że inspiracją dla sprawy nad jaką pracują Chyłka i Oryński w "Zaginięciu", była nierozwiązana do dziś zagadka zniknięcia Madeleine McCain, którą ja sama od początku śledziłam z bijącym sercem.
Akcja drugiego tomu rusza z kopyta od razu. Nie ma chwili na to, by w głowie czytelnika pojawiła się myśl: "Dobra, już mogłoby zacząć się coś dziać". Chyłkę budzi telefon, za moment dołącza do niej Zordon i już mknie się wraz z nimi na miejsce zniknięcia trzyletniej Nikoli Szlezyngier. Od początku jest tajemniczo i niebezpiecznie, można poczuć się skonfundowanym dokładnie tak, jak czują się bohaterowie. A jednak, rozpoczynając lekturę, ma się wrażenie, jak gdyby spotykało się starych, najlepszych przyjaciół. Znów mamy do czynienia z tą najlepszą, najbardziej ironiczną i złośliwą Chyłką, której riposty sprawiają, że your argument is invalid, a która jednocześnie jest najbardziej kobiecą i paradoksalnie dającą się lubić bohaterką, jaką znam. 

-To był twój lachon? - bąknął Wito.
     Oryński spojrzał na niego jak na wariata. 
-Jakikolwiek zaimek dzierżawczy w stosunku do Chyłki jest...
-Co ty pieprzysz? 
-Gdyby usłyszała, zginąłbyś śmiercią męczennika - wyjaśnił Kordian. 
      Handlarz zaciągnął się, a na jego twarzy odmalowało się powątpiewanie.
-Tak czy inaczej, niezła dupa, nawet bez tapety - skomplementował. - Niestety, widzę, że jest jak zwykle. Ładna, to wredna. Mądra, to...
-Zachowaj te mądrości dla siebie. 

Widoczną zmianę, w porównaniu z "Kasacją", przeszedł Kordian. Zmężniał i nabrał prawniczej ikry, która pokazała, jak wiele nauczył się od swojej patronki. Myślałam, że już bardziej lubić się go nie da, ale okazało się, że jednak się da. 

-Zordon - powiedział.
-Co, kurwa? Jak ten z "Power Rangers"?
-Mhm - mruknął niechętnie Oryński, rozglądając się. - Wiesz, jak jest. 

-Nie wiem.
-Mam na imię Kordian - odparł aplikant i wzruszył ramionami. - Ktoś kiedyś rzucił hasło, że "Kordon, Zordon, jeden pies", i przylgnęło jak gówno do ogona. 
-Spoko, czaję. 

U Remigiusza Mroza każda postać ma unikatowy charakter. Autor dopracowuje pieczołowicie nawet bohaterów drugoplanowych. Jak w "Kasacji", tak i w "Zaginięciu" Autor zaserwował nam ostrą jazdę bez trzymanki, zwroty akcji, które następowały w najmniej spodziewanych momentach. Znów mięliśmy do czynienia z zawiłą intrygą, która została misternie utkana i dopracowana w najmniejszych szczegółach. Nie jestem w stanie zliczyć, jak wiele razy wstrzymywałam oddech, jak wiele razy wykrzykiwałam z zaskoczenia, czy śmiałam się w głos. W tej książce jest wszystko, co najlepsze i niezbędne do stworzenia powieści fenomenalnej... emocje, niesamowicie wartka akcja, nieoczekiwane zwroty wydarzeń i zaskoczenia, fantastyczni i pełnokrwiści bohaterowie, tajemnica i zagadka, rodzące się nieśmiało uczucie, a wreszcie humor, który sprawia, że w niektórych momentach po prostu trzeba wybuchnąć śmiechem (nawet jeśli jest się w pracy, a wszyscy patrzą na ciebie dziwnie). Do tego, oczywiście, dochodzi fantastyczny styl i język, który pozwala czytelnikowi zasmakować nieco tego prawniczego świata. Ja nadal nie mogę się nadziwić, że Remigiusz Mróz potrafi stworzyć tak szeroki wachlarz najróżniejszych postaci, które są po prostu fenomenalne i idealnie dopasowane do świata, jaki przedstawia w swych powieściach. 

-Jesteś nędzną wywłoką - odezwała się nagle Joanna. 
-Że co proszę?
    Oryński odgiął się do tyłu, uznając, że najlepiej będzie nie wtrącać się do rozmowy. 

-Co powiedziałaś? - zapytała Angelika. 
-Że śmierdzisz moczem i starymi ludźmi.
-Naprawdę? Do takiego poziomu się zniżasz? 
-By gadać z koniem, czasem musisz rżeć jak on. 

Po kolejnej genialnej książce autorstwa Remigiusza Mroza, wiem, że jest to Autor, który po prostu nie umie pisać źle i tworzyć historii mdłych. Jego książki mają charakter i ikrę, która nie często się zdarza. Warto też pamiętać, że choć w "Zginięciu" akcja toczy się wokół innej sprawy, to nie jest to całkowicie niezależna powieść, dlatego, jeśli jeszcze jest ktoś, kto nie czytał "Kasacji", to koniecznie powinien to nadrobić! Radzę zaopatrzyć się od razu w dwa tomy, bo duet Chyłka & Zordon uzależnia bardziej, niż duet Sherlock & Watson. To bohaterowie, których nie da się nie lubić, do których chce się wracać i których nie sposób nie podziwiać. Ocena, to oczywiste 10/10, bo w przypadku książek Mroza po prostu nie ma się do czego przyczepić (co najwyżej można chcieć Autora mordować za zakończenie, ale akurat nie w tym wypadku). POLECAM po stokroć i polecać będę z uporem maniaka, bo każdy, kto Mroza nie zna, traci kawał fenomenalnej literackiej twórczości. Nie zastanawiajcie się, bo wszystko, czego dotknie się Remigiusz Mróz, automatycznie zamienia się w zapierający dech w piersiach bestseller! 

-Widzę, zastanawia mnie tylko...
    Wyciągnęła telefon i uniosła go triumfalnie. 
-Teraz ty napiszesz Witowi SMS-a, żeby się tu pojawił, a ja pójdę przeparkować iks piątkę na tył budynku. 
    Oryński uniósł brwi, biorąc od patronki telefon. 
-Co mam mu napisać? 
-A bo ja wiem? - odparła, kierując się do wyjścia. Użyj tego waszego hip-hopowego kodu. Joł ziombel, wbijaj tu na chawirę, bo prawie zdechł nam bąbel. 
-Hm? 
-Wymyśl coś w tym stylu - rzuciła na odchodnym, a potem opuściła budynek. 




Za książkę bardzo dziękuję akcji Polacy nie gęsi i swoich autorów mają 

oraz wydawnictwu Czwarta Strona



A teraz, Kochani, przyznawać się, kto jeszcze nie czytał "Kasacji", albo "Zaginięcia"? :D Jeśli nie czytaliście, to nadrabiajcie koniecznie i jak najszybciej! Zmiata, możecie mi wierzyć. <3 Całusy! :* 

12 komentarzy:

  1. O książkach Remigiusza Mroza słyszałam już wiele a jakoś do tej pory za nic konkretnego się nie wzięłam. Tyle pozytywnych opinii -czas to zmienić i przekonać się o tym osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Kasację" a tę część mam oczywiście w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za konkretną zachętę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę bardzo. :) Cieszę się, że udało mi się Ciebie zachęcić. :)

      Usuń
  4. Remigiusz Mróz to jeden z tych autorów, o których często się mówi wokół mnie, a ja nadal nie poznałam ich twórczości - ale oczywiście mam taki zamiar. Lubię kryminały, które tak wciągają i angażuję emocjonalnie czytelnika w to, co się dzieje. Poza tym wiadomość, że autor inspirował się zaginioną po dzień dzisiejszy Madeleine, również wpłynęła na moje zainteresowanie w związku z "Zaginięciem". Przeczytam na pewno, oczywiście najpierw "Kasację". Nie mogłabym przejść obojętnie wobec rodzimego autora, zwłaszcza że jest on tak szeroko ceniony i chwalony za swoje powieści.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie i jak najszybciej nadrób zaległości. Wierz mi, jak już przeczytasz jedną książkę Mroza, to nie będziesz umiała sobie wyobrazić, by nie sięgnąć po kolejne. :)

      Usuń
  5. Pierwszy tom "Parabellum" bardzo mi się spodobał i mam w planach sięgnąć po inne powieści Remigiusza Mroza - chyba właśnie zdecyduję się na "Kasację" - zapowiada się wspaniała seria. Pozdrawiam :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam "Kasację". :) To taki pełnokrwisty thriller prawniczy, genialnie napisany. ;)

      Usuń