11/03/2015

RECENZJA: "To przez ciebie!" - Mhairi McFarlane


Niesamowicie śmieszna powieść o tym, jak radzić sobie z życiem, które ciągle rzuca ci kłody pod nogi. Czy jeden esemes może wywrócić świat do góry nogami? Jeszcze jak!
Trzydziestotrzyletnia Delia postanawia coś zmienić w swoim długim związku z Paulem i nieoczekiwanie oświadcza mu się na moście. Paul jest kompletnie oszołomiony. W pobliskim barze ukradkiem wysyła esemes, który trafia do Delii – przez pomyłkę. Esemes przeznaczony dla tej drugiej… To dopiero początek serii niepowodzeń, porażek i wpadek. Jednak dystans do siebie i poczucie humoru pozwalają Delii pokonać niejeden życiowy zakręt.



Tytuł: To przez ciebie!
Autor: Mhairi McFarlane
Wydawnictwo: Harper Collins
Liczba stron: 464




Mhairi urodziła się w 1976 roku. Studiowała literaturę na Uniwersytecie w Manchesterze. Jej debiutancka powieść, którą wydała w grudniu 2012 roku, „Nie mów nic, kocham cię”, natychmiast stała się bestsellerem. Została przetłumaczona na 16 języków i obecnie trwają pracę nad jej filmową adaptacją. Rok później wydała książkę „Uwaga! To może być miłość”. "To przez ciebie!" jest trzecią powieścią jej autorstwa. 

Przygodę z twórczością autorki rozpoczęłam na początku tego roku, gdy zakupiłam i przeczytałam "Nie mów nic, kocham cię". Powieść podobała mi się niesamowicie, o czym wiedzą wszyscy ci, którzy czytali moją recenzję na tym blogu. Następnie w okolicach maja sięgnęłam po "Uwaga! To może być miłość!" i po raz drugi byłam zachwycona. Bez zastanowienia zabrałam się za "To przez ciebie!", gdyż czułam, że Mhairi McFarlane po raz trzeci trafi swą historią prosto do mojego serca. Wiedziałam czego oczekuję. Czy rzeczywiście to dostałam?



Główną bohaterką powieści jest Delia - trzydziestokilkuletnia mieszkanka New Castle. Życie Delii jest spokojne i poukładane: ma mieszkanie, stały związek i psa. Ona i Paul są ze sobą już dziesięć lat, ale od pewnego czasu między nimi wszystko stoi w miejscu, dlatego właśnie ona postanawia się oświadczyć. Paul jest skonfundowany, lecz to nie przeszkadza jego partnerce w snuciu planów na przyszłość. Niestety, właśnie wtedy wszystko wywraca się do góry nogami... Świeżo upieczona narzeczona odbiera sms-a od swojego ukochanego, który jednak nie jest przeznaczony dla niej, lecz... dla kochanki. 

Dziesięć lat to szmat czasu... Zazwyczaj w tym czasie pary zdążają już świetnie się poznać, zamieszkać ze sobą, zaręczyć się i wziąć ślub. U Delii i Paula jednak to wszystko idzie o wiele wolniej, a przede wszystkim nie w takiej kolejności, jak powinno. Są ze sobą wystarczająco długo, by główna bohaterka mogła sądzić, że to już stan na resztę życia. Przewartościowała dla ukochanego całe swoje życie, poukładała je według niego. Chce zrobić kolejny krok, myśli, że jej partner nie uczyni tego dlatego, że nie jest romantykiem. Tłumaczy go na wszystkie możliwe sposoby, a co gorsza, robi to nawet wtedy, gdy prawda o jego romansie i perfidnej zdradzie wychodzi na jaw. Świat Delii się wali, a jedynym ratunkiem wydaje jej się wyjazd do Londynu, gdzie czeka na nią Emma, jej najlepsza przyjaciółka. 
Od samego początku główna bohaterka wzbudziła mój podziw. Mimo, że Paul ją tłamsił i formował jak plastelinę pod swoje wymagania, to w sytuacji tak krytycznej, jak poznanie prawdy o kłamstwach długoletniego partnera, ona zachowała klasę. Nie było histerii, krzyków, płaczów i sztucznych dramatów.  Popłynęły łzy, ale i tak poradziła sobie świetnie. Zrozumiałam, że mam do czynienia z świetną, dobrze wykreowaną kobietą, która jest w stanie pokazać wszystkim facetom, na co ją stać. Mimo, że jej życie rozpada, ona po każdym kolejnym upadku podnosi się i dzielnie idzie na przód. Ma w sobie dość siły, by wylądować w samym sercu stolicy Anglii, znaleźć pracę i poradzić sobie z trudnym zadaniem, jakie nieoczekiwanie stawia przed nią tajemniczy Adam. Delia to kobieta pełna werwy, uroku, samozaparcia i odwagi. Wyróżnia się z tłumu nie tylko swoimi rudymi włosami, ale i temperamentem. Czystą przyjemnością jest towarzyszenie jej podczas tej szalonej batalii na polu uczuciowym i zawodowym. Cały czas coś się dzieje, nie ma chwili na nudę. Autorka po raz trzeci dała mi zasmakować prawdziwego, brytyjskiego klimatu, a co więcej zaserwowała znów ogromną dawkę angielskiego humoru, który ja tak bardzo uwielbiam! 

Starała się zapamiętać najdrobniejsze detale z jego zachowania, bo zwierzęta mają osobowość, mają swoje nawyki i śmiesznostki, tak samo jak ludzie, ale wiedzą o tym tylko ci, którzy je kochają.
Już po raz trzeci przekonałam się, że powieści Mhairi McFarlane, jej styl pisania i historie jakie tworzy, przemawiają do mnie w pełni, sprawiają, że się śmieję i płaczę. Może autorka posługuje się pewnym schematem, może nie odkrywa czegoś nowego i zjawiskowo zaskakującego, ale pisze w fenomenalny sposób o ludziach i ich problemach, o uczuciach i trudnościach. Uwielbiam Mhairi McFarlane za to, co robi i za to, jak to robi. "To przez ciebie!" jest powieścią niezwykle kobiecą, uderzającą do serca, wkradającą się w myśli. Jednak ponad wszystko jest to książka o mądrej i zaradnej kobiecie, którą naprawdę warto poznać. Moja ocena to 8/10 i mam ochotę krzyczeć: chcę więcej Mhairi McFarlane! 
(...) Jeśli jednak kosi kobiety jak kombajn zboże, aby powetować sobie zawód miłosny, to zła wróżba na przyszłość. Seks nie jest panaceum na wszystkie problemy.


Za możliwość przeczytania kolejnej genialnej książki dziękuję wydawnictwu Harper Collins. 



Witajcie, moi Kochani. <3 Jak Wam się podobała moja recenzja? Czytaliście "To przez ciebie!"? Słyszeliście o tej książce? Chcecie przeczytać? A może jeszcze nie jesteście zdecydowani? :) Piszcie mi w komentarzach, bardzo na to czekam i niesamowicie mnie cieszy każdy odzew od Was. <3 Całusy! :*

14 komentarzy:

  1. Widywałam tę książkę tu i ówdzie, jednak nie zwracałam na nią uwagę ze względu na okładkę. Ale chyba nieprawidłowo, ponieważ po przeczytaniu Twojej recenzji mam wielką ochotę na nią :)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka rzeczywiście do najpiękniejszych nie należy, ale w tym wypadku naprawdę nie warto sugerować się okładką, bo wnętrze jest cudowne i warte poznania. :)

      Usuń
  2. Kolejna, pozytywna recenzja tej książki. Chyba się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka musi być genialna! :)

    Dobrej Nocy!
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest. :) I do tego humorystyczna, a to także ważne. :)

      Usuń
  4. Bardzo przyjemnie wspominam lekturę tej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis książki mnie nie zaciekawił, ale Twoja recenzja sprawiła, że z przyjemnością sięgnę po książkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo, bardzo mnie to cieszy! :) Opis jest tylko namiastką tego, co w środku, także warto się przekonać. ;)

      Usuń
  6. Ta autorka juz dawno za mna 'chodzi' :) Wszystkie ksiazki o ktorych wspomnialas czekaja na mojej wirtualnej polce do przeczytania. Tylko jak to wszystko ogarnac kiedy w pokoju stosy wlasnych i bibliotecznych ? :D Kiedy jednak przyjdzie mi ochota na cos optymistycznego i smiesznego zdecydowanie siegne po "To przez ciebie" :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    http://sekretarzykpelenmagii.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poznać twórczość Mhairi, wierz mi. :) Przeczytałam wszystkie jej książki, które do tej pory zostały wydane w Polsce i słowo daję, wszystkie były fantastyczne. :)

      Usuń
  7. Przyznam, że mnie ogromnie zaciekawiłaś :) Nie znam autorki, ale po Twojej rekomendacji chętnie poznam :) Lubię, kiedy powieść wyzwala emocje, śmiech i płacz? Idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że udało mi się Ciebie zaciekawić twórczością Mhairi McFarlane! :) Jej powieści są zabawne i kobiece, czyli takie, jakie obie lubimy. :)

      Usuń