11/12/2015

RECENZJA: "Pieprzyć przyjaciół" - Sophie Andresky


A mogło być tak pięknie… Gdy Ellen i Hyper poznają parę Irinę i Oskara, zaczynają wspólnie odkrywać rozkosze miłości w czworokącie. Ich namiętny kwartet wydaje się perfekcyjnie dobrany. Cała czwórka zakochuje się w sobie i planuje wspólną przyszłość. Nagle okazuje się jednak, że każde z nich ma coś do ukrycia…









Tytuł: Pieprzyć przyjaciół
Autor: Sophie Andresky
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 224




Literatura erotyczna od kilkunastu miesięcy jest niezwykle popularna. Wszystko za sprawą kontrowersyjnej trylogii autorstwa E L James. Nagle, jak grzyby po deszczu, na rynku wydawniczym zaczęły pojawiać się liczne propozycje z tego gatunku. Jedne autorki prześcigały się w pomysłach na relacje erotyczne w swych powieściach, a inne sięgały po wykorzystane już pomysły. W którymś momencie, ja sama zapragnęłam przeczytać jakąś nieszablonową powieść erotyczną. Za taką uznałam "Pieprzyć przyjaciół" autorstwa Sophie Andresky. 

Cztery pierwiastki. Dwa skrajne bieguny. Jedna wyjątkowa formuła. Zero tabu.

Ellen i Hyper są małżeństwem od wielu lat. Stopniowo chemia między nimi zaczyna się wypalać, więc oboje postanawiają wprowadzić nieco pikanterii do swojego życia seksualnego. Na swej drodze spotykają Irinę - młodą, piękną dziewczynę, która także pragnie doznań. Niedługo po pierwszym epizodzie w trójkę, do ich grupy dołącza Oscar, chłopak Iriny. Od tej pory wszystko obraca się o sto osiemdziesiąt stopni... następuje wymiana partnerów, intymne spotkania w czwórkę, wyuzdane eksperymenty. Bohaterowie są dla siebie przyjaciółmi, kochankami i partnerami jednocześnie. Mimo pozornego, choć kontrowersyjnego ładu, w ich relację wkrada się kłamstwo, które może ich umocnić lub zniszczyć doszczętnie... 

Powieść ma bardzo ładną, klimatyczną okładkę, która przyciąga wzrok szczególnie wtedy, gdy czytelnik szuka czegoś konkretnego. Podoba mi się wplecenie różu do tej okładki, tak pozornie niewinnego, choć zabarwiającego słowo "pieprzyć". Książka jest cienka, akcja rozpoczyna się niemal od razu. Mamy tu do czynienia z bardzo złożonymi osobowościami i kontrowersyjnymi charakterami. Bohaterów dzieli różnica wieku i status materialny, ale łączy to samo pragnienie życia w całkowitej pruderyjności.
Nie jest to może historia wybitnie dobrze napisana (chociaż moim zdaniem w pewnym stopniu zawinił tłumacz), ale z pewnością ściągająca na siebie zainteresowanie. W końcu autorka nie sięga po stały, przerabiany wielokrotnie układ: biedna dziewczyna - bogaty facet. Tu mamy czworokąt, dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Czytając tę powieść poznajemy świat wyzwolonych seksualnie ludzi, którzy nie boją się zmieniać partnerów, co więcej, podnieca ich świadomość tego, że mąż czy żona uprawia seks z kimś innym za ścianą. Ta historia z pewnością szokuje, ale jednocześnie uświadamia, że tacy ludzie naprawdę po świecie chodzą, że tacy ludzie naprawdę istnieją. W tej powieści nie istnieją takie słowa, jak "wierność". Bohaterowie utrzymują, że się kochają, ale ta miłość większości z nas może nie mieścić się w głowie.
To niewątpliwie bardzo odważna pozycja, która przedstawia seks bardzo wprost. Nie ma tutaj sztucznie stylizowanych opisów. Autorka posługuje się dosadnym językiem, sceny erotyczne są opisane mocno i bardzo cieleśnie. Nie jest to jedna z najbardziej wartościowych lektur, jakie przeczytałam w życiu, ale z pewnością jest inna od wszystkich. "Pieprzyć przyjaciół" to swojego rodzaju eksperyment, spojrzenie na bardzo trudne i wyzwolone osoby, na ich myślenie i postrzeganie świata. Nie wszystko mi się w tej książce podobało, ale uważam, że osoby odważne mogą sięgnąć po tę powieść, chociażby z samej ciekawości. Ja oceniłam "Pieprzyć przyjaciół" 6/10, bo było ciekawie, ale tłumacz mógł postarać się nieco bardziej. 

(...) może później będą uprawiać seks wszyscy razem w ich wielkim małżeńskim łożu, tak jak uwielbiali, jeden dla wszystkich, wszyscy ze wszystkimi. 


Za możliwość przeczytania powieści bardzo dziękuję wydawnictwu Czarna Owca 


Cześć! :) Jak Wam się podobała moja dzisiejsza recenzja? Udało mi się Was zainteresować? Chcielibyście przeczytać tą książkę, czy raczej wolicie odpuścić? Piszcie mi w komentarzach. <3 Całusy! :* 

24 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie klimaty, to jak najbardziej. :D

      Usuń
  2. Muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli czujesz, że Ci się spodoba, to jak najbardziej. ;)

      Usuń
  3. Chętnie bym ją przeczytała :) zdecydowanie mnie zachęciłaś ;)

    http://maw-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że udało mi się Ciebie zachęcić. ;) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z lektury. ;)

      Usuń
  4. Totalnie zakochałam się w twojej recenzji. Pomimo słabego tłumaczenia chętnie bym ją przeczytała.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. ;) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona, jeśli zdecydujesz się na tę lekturę. ;)

      Usuń
  5. Ha ha świetny tytuł, przyciąga uwagę. Lektura, na jaką mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł zdecydowanie przyciąga uwagę i wyraża wszystko bardzo dosadnie. :D

      Usuń
  6. Czasami lubię poczytać jakiś erotyk, ale nie wiem czy akurat ta historia to coś co chciałabym przeczytać ;) Wydaje się bardzo odważna i kontrowersyjna. Chyba odpuszczę ;) Może za jakiś czas zmienię zdanie, ale na ten moment jestem na nie :)
    Pozdrawiam!
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia jest dość kontrowersyjna i bardzo dosadnie opisana, także jeśli nie czujesz mocnej potrzeby, by ją przeczytać, to nie ma sensu się zmuszać, naprawdę. :)

      Usuń
  7. Tytuł intrygujący... Jednak erotyk - nie moja bajka. :D Podziękuję, postoję. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi erotyki, więc jak najbardziej to rozumiem. :D

      Usuń
  8. Okładka rzeczywiście zachęca, a tytuł też nie odstaje, jest mocny. Przyznam, że od czasu do czasu sięgam bo typowy babski erotyk, ale ten tytuł sugerował mi inną historię, chyba czworokąt mnie teraz nie ciągnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, rozumiem Cię. Może w przyszłości najdzie Cię ochota na tę książkę, nie ma się co zmuszać. ;) Pozdrawiam. :)

      Usuń
  9. Recenzja bardzo ciekawie napisana, ale nie jestem fanką literatury erotycznej. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ten gatunek Ci nie leży, to naprawdę nie warto się zmuszać. Całkowicie to rozumiem. :)

      Usuń
  10. Obawiam się, że to nie jest książka dla mnie, raczej nie przypadłaby mi do gustu - ale jeśli najdzie mnie kiedyś ochota do eksperymentów z nowymi gatunkami (co coraz częściej mi się ostatnimi czasy zdarza), z pewnością się zastanowię, choć nie jest to tytuł, za którym specjalnie będę się oglądać. ;)
    Swoją drogą, świetny szablon! ♥

    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest idealna na to, by przeprowadzić eksperyment z nowym gatunkiem. Jest bardzo erotyczna i napisana bardzo wprost, więc można się do danego gatunku albo przekonać, albo zrazić. Możesz kiedyś spróbować tej lektury, ale wiadomo, nic na siłę. ;)
      Dziękuję bardzo. <3

      Usuń
  11. O! Jaki wymowny tytuł, z pewnością przyciąga uwagę! Jednak książka zupełnie nie dla mnie, raczej się nie skuszę ;) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł bardzo wymowny, a jednocześnie taki, który albo zachęci, albo zniechęci. ;)

      Usuń
  12. Super!!! Naprawdę ciekawy blog. Przecztałam inne posty i bardzo wpadły mi w gust. Zostanę tu na dłużej :-)
    ellle-ellle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń