26.11.2015

RECENZJA: "Niemoralna gra" - Jolanta Kosowska


Konrad, nauczyciel etyki zawodowej na jednej z medycznych uczelni, dyżuruje za kolegę w studenckim telefonie zaufania. Jedna przerwana w pół słowa rozmowa zmienia nieoczekiwanie jego dotychczasowe życie. Odnalezienie rozmówczyni staje się jego jedynym celem, wypełnia dni, spędza sen z powiek, pochłania całą energię. Zaczyna się wyścig z czasem. Życie nabiera tempa. Dni pędzą jak oszalałe. Wydarzenie goni wydarzenie. Wszystko wymyka się spod kontroli. Nic już nie układa się w logiczną całość: Konrad niepostrzeżenie daje się wciągnąć w zastawioną na niego pułapkę…




Tytuł: Niemoralna gra
Autor: Jolanta Kosowska
Wydawnictwo: Novaeres
Liczba stron: 338





Jolanta Kosowska jest absolwentką wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych Akademii Wychowania Fizycznego. Z zawodu jest lekarzem. Jej życie jest blisko związane z Dreznem i drezdeńską Polonią. Od 2012 roku jest także pisarką, gdyż wtedy właśnie debiutowała powieścią "Niepamięć" (wydawnictwo Bukowy Las). W 2013 roku nakładem wydawnictwa Novae Res wydana została druga powieść pt. "Deja vu". "Niemoralna gra" jest trzecią powieścią, która ukazała się w 2014 roku, a najnowsza to "Nie ma nieba" z 2015 roku. 

Osoby, które dość regularnie zaglądają na mojego bloga, wiedzą, że jakiś czas temu recenzowałam najnowszą książkę Pani Jolanty Kosowskiej pt. "Nie ma nieba". Gdy otrzymałam możliwość przeczytania i zrecenzowania "Niemoralnej gry", zgodziłam się bez wahania. Dlaczego? Po pierwsze wiedziałam, że styl i klimat serwowany w książkach Pani Kosowskiej jak najbardziej do mnie przemawia. Po drugie, okładka. Ciekawość była ogromna.

Głównym bohaterem "Niemoralnej gry" jest Konrad - nauczyciel etyki zawodowej. Choć naucza takiego, a nie innego przedmiotu, to w jego życiu taka etyka po prostu nie występuje, bo żyje tak, jak by jutra miało nie być. Gdy pewnego razu zastępuje kolegę w studenckim telefonie zaufania, dzwoni dziewczyna. Opowiada mu o swoich problemach i zdradza, że nie chce jej się żyć. Połączenie przerywa się, a od tej pory życie Konrada zostaje zdominowane przez chęć odnalezienia i pomocy tej tajemniczej dziewczynie. Bohater rzuca się w wir dziwnych i nieprzewidywalnych zdarzeń.


Na sam początek muszę napisać, że okładka "Niemoralnej gry" jest jedną z piękniejszych, jakie widziałam w swoim życiu. Ja i ta książka, to było jak miłość od pierwszego wejrzenia. Powieść wizualnie prezentuje się przepięknie. Czystą przyjemnością jest na nią patrzeć i można się tylko zachwycać.
A jak z treścią? Cóż, pani Jolanta wiedziała, co robi. Konrad jest postacią wyróżniającą się, a czytając, miałam wrażenie, że jest (nie)odpowiednią osobą, na (nie)odpowiednim miejscu - tak, wiem, to dość paradoksalne. Jego życie nie było ani trochę etyczne... dużo kobiet, dużo złamanych serc, brak wyrzutów sumienia z jego strony. Wreszcie jednak uderza w niego coś, co go porusza. Zaczyna szukać dziewczyny, wreszcie czyjś los staje się dla niego ważny, wreszcie odnajduje chwilę, by spojrzeć na całokształt swojego stylu życia. Dzieje się dużo, jest tajemniczo i ciężko stwierdzić, co wydarzy się na następnej stronie. Gra, w której uczestniczy Konrad, jest rzeczywiście niemoralna i nieprzewidywalna, a zakończenie naprawdę zaskakuje, bo podczas lektury czytelnik nie przypuszcza, że akurat tak może się to skończyć. 
Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że Pani Jolanta Kosowska pisze ładnie, pisze dobrze, a przede wszystkim życiowo. To, co przydarzyło się Konradowi, tak naprawdę mogłoby przydarzyć się wielu innym ludziom. Bohaterowie są ludzcy, nieprzerysowani. Styl Pani Jolanty jest specyficzny i kojarzący się tylko z osobą Autorki. O ile w "Nie ma nieba" czasem brakowało dynamiki wydarzeń, o tyle w "Niemoralnej grze" ta dynamika jest. Napięcie nie opuszcza czytelnika, zdarzenia następują po sobie w logiczny, choć nieprzewidywalny sposób i angażują nas, byśmy dowiadywali się, co będzie dalej. 
Fabularnych wad się nie doszukałam, bo książka naprawdę mi się spodobała i mnie zaabsorbowała. Czytało się ją jednak dość wolno, ale głównie dlatego, że czcionka była nieco zbyt mała, a tekst gęsty. 
Z czystym sercem oceniam "Niemoralną grę" 7/10 i zachęcam do lektury, bo to dobra powieść, którą warto przeczytać. Angażuje myśli czytelnika, absorbuje na tyle, że chce się wiedzieć co będzie dalej. Zaskakuje i wprowadza w momenty zastanowienia nad działaniami bohatera i swoimi własnymi. Przede wszystkim jest to powieść bardzo inteligentna, a czytając, uświadamiamy sobie, jak wielką wiedzę o życiu ma sama Autorka. Polecam!

 Za książkę i piękną dedykację serdecznie dziękuję pani Jolancie Kosowskiej.

http://3.bp.blogspot.com/-Ixi5Fs3q-Dk/VcM7gv6WzqI/AAAAAAAALoY/DO_cduTXXwk/s320/11827137_883667895015258_325368296_o.jpg

Cześć, Kochani! <3 Jak Wam się podoba dzisiejsza recenzja? Czytaliście już coś autorstwa Pani Kosowskiej? Zamierzacie to zrobić? Czy udało mi się Was zainteresować "Niemoralną grą"? :) Piszcie mi w komentarzach, czekam na Was odzew. Całusy! :*

9 komentarzy:

  1. Przyznam, że zainteresowała mnie ta książka. I rzeczywiście, okładkę ma fenomenalną.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, okładka jest bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się z Tobą zgodzić - okładka jest absolutnie przepiękna i urzekła mnie od razu. A poza tym mam sentyment do polskich autorów, dlatego koniecznie muszę przeczytać :) Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę, zresztą lubię tego typu powieści, a fakt, że pani Jolanta pisze dobrze, tylko jeszcze bardziej mnie zachęca. Początkowo nieco się stropiłam, widząc sygnaturę wydawnictwa Novae Res (które nie ma zbyt wdzięcznej opinii), więc cieszę się, że to jedna z tych pozycji, którą mogą się szczycić :D
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy i dobrze przemyślany, to trzeba zaznaczyć na starcie. Do tego przepiękna okładka. Kilka książkę od Novae Res już przeczytałam i przyznaję, że nad tą naprawdę solidnie popracowali, więc warto przeczytać. ;)

      Usuń
  4. Po raz kolejny zainteresowała mnie Twoja recenzja. Z przyjemnością sięgnę po tę pozycję,a okładka zdecydowanie przyciąga wzrok.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo się cieszę i jest mi niezmiernie miło. <3

      Usuń
  5. Trafiłam ostatnio na tyle kiepskich recenzji dziewczynek które nie powinny opuścić gimnazjum, że przeczytanie tej było jak szklanka wody na pustyni. Serdecznie dziękuję za nią. Czuję się zachęcona.

    OdpowiedzUsuń