28.11.2015

RECENZJA: "Gregor i Przepowiednia Zagłady" - Suzanne Collins

Od chwili gdy Gregor przypadkiem trafił do niezwykłej krainy pod Nowym Jorkiem, minęło kilka miesięcy. Chłopiec poprzysiągł sobie, że nigdy tam nie wróci.
Kiedy Podziemni potrzebują pomocy – w związku z kolejną przepowiednią, tym razem o złowieszczym białym szczurze imieniem Mortifer – zdają sobie sprawę, że jedynym sposobem, by sprowadzić Gregora pod ziemię i zapobiec nieszczęściu, jest… porwanie Botki.



Tytuł: Gregor i Przepowiednia Zagłady
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 336 




Suzanne Collins  jest autorką bestsellerowej trylogii "Igrzyska Śmierci". Jej kariera z pisarstwem rozpoczęła się już w 1991 roku, kiedy zaczęła tworzyć programy telewizyjne dla dzieci. Jej pięciotomowy cykl "Kronik Podziemia" rozkochał w sobie miliony ludzi na całym świecie. W 2010 roku magazyn TIME umieścił ją na liście stu najbardziej wpływowych ludzi. Obecnie mieszka w Connecticut z rodziną i trzema kotami.

Po przeczytaniu pierwszego tomu "Kronik Podziemia", czyli "Gregora i Niedokończonej Przepowiedni", który zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie, nie wyobrażałam sobie, by nie kontynuować przygody z Gregorem i jego przesłodką siostrą Botką. Podobnie jak przy pierwszej części, tak i teraz, bardzo spodobała mi się okładka. Rozentuzjazmowana, zabrałam się za czytanie.

Gregor obiecał sobie, że już więcej nie trafi do Podziemia. On i Botka wrócili do Nowego Jorku, ale życie całej rodziny stało się ciężkie. Zaczęło brakować pieniędzy, zbliżały się święta Bożego Narodzenia, a lodówka bardzo często świeciła pustkami. Pewnego razu Gregor zabiera Botkę do parku, by mogli pobawić się na sankach, ale... Botka znika. Jedynym śladem po niej jest czułka gigantycznego karalucha. Gregor wie, że jego siostrzyczka została porwana przez Podziemnych, a on od razu, wbrew temu co sobie obiecał, wyrusza na jej poszukiwania.
Cieszyłam się ogromnie na ponowne spotkanie z Gregorem, Botką i Podziemnymi. Tym razem Gregor jest starszy, a postawione przed nim zadanie wydaje się jeszcze trudniejsze niż poprzednio. Tak samo, jak w poprzednim tomie, tym razem także dzieje się dużo. Choć jest to historia chłopca, a bohaterami towarzyszącymi mu są w większości gigantyczne karaluchy, świetliki, szczury i nietoperze, ta seria zasługuje na uwagę każdego, niezależnie od wieku. Powieść czytało się szybko i niesamowicie przyjemnie, a tym, co głównie mi towarzyszyło, było zaciekawienie, dużo emocji, mnóstwo obaw i zmartwień, co stanie się dalej z tak lubianymi przeze mnie bohaterami.
Sam styl Suzanne Collins jest tak samo lekki, przystępny i poprawny, jak w poprzedniej części. Dzięki sposobie "podania" tej historii, "Kroniki Podziemia" są lekturą idealną zarówno dla dzieci w wieku jedenastu lat, jak i osób dorosłych, które chcą na moment oderwać się od rzeczywistości.
Gregor jest bohaterem niezwykle odważnym, inteligentnym i kochającym. Nie da się go nie lubić, ale można dostrzec zmiany, jakie zachodzą w nim pod wpływem kolejnych wydarzeń w Podziemiu. Choć wiele faktów ciężko mu przyjąć i udźwignąć, to stara się wszystkiemu podołać i nie ranić przy tym innych. Botka, tak samo słodka i cudowna, jak w pierwszym tomie, ponownie była promyczkiem światła w mrocznym Podziemiu. Rola zwierząt towarzyszącym bohaterom w "Przepowiedni Zagłady" stała się jeszcze ważniejsza, niż wcześniej, co ogromnie mnie cieszy. Objawiły się przyjaźnie, wzajemne zaufanie i pomoc. Naprawdę warto ten fakt należycie docenić. 
Cóż mogę napisać... Drugi tom "Kronik Podziemia" nie zawiódł mnie nawet w najmniejszym stopniu. Jestem tak samo zachwycona, jak za pierwszym razem! Suzanne Collins stworzyła pełnowartościową historię z nutru literatury przygodowej i fantasy. Jest to idealna lektura dla ludzi w każdym wieku. Zawiera wiele ważnych morałów, porusza istotne w życiu kwestie, a jednocześnie przedstawia to w sposób, który niesamowicie przypada do gustu. "Gregora i Przepowiednię Zagłady" oceniam 9/10 i zapraszam wszystkich do poznania Gregora, bo jest tego wart! Z niecierpliwością wypatrywać będę trzeciego tomu, który będzie nosił tytuł "Gregor i Zemsta Stałocieplnych". Jestem zachwycona. Cudowna lektura! 

Za książkę bardzo dziękuję wydawnictwu IUVI.

http://vps139993.ovh.net/wp-content/uploads/2011/12/logo_iuvi.png  

Witajcie! :) Jak zawsze chciałabym wiedzieć, kto z Was Gregora już zna, a kto chciałby poznać? Czy udało mi się Was zachęcić chociaż trochę? Dajcie mi znać w komentarzach. <3 Całusy. :* 

6 komentarzy:

  1. Mam tę książkę, ale jeszcze jej nie czytałam. Cieszę się, że tak dobrze się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę bardzo dobra kontynuacja, więc mam nadzieję, że i Tobie przypadnie do gustu. :)

      Usuń
  2. Uwielbiam autorkę za "Igrzyska Śmierci" więc koniecznie muszę sprawdzić, jak poradziła sobie w czymś innym! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam pojęcia, że autorka ma na koncie jeszcze jakiś cykl! Jestem zadziwiona. Mam do nadrobienia jeszcze "Igrzyska...", ale ta seria też zapowiada się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gregor to tak samo udane dziecko Suzanne Collins, jak Igrzyska. :) Polecam. ;)

      Usuń