31.10.2015

RELACJA: 19. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

W dniach 22-25 października 2015 roku odbyły się 19. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie. Ja pierwszy raz w życiu byłam na takich Targach, więc możecie sobie wyobrazić, że emocje sięgały zenitu. 


http://www.follak.com.pl/images/news/targi-ksiazki-min-2015.jpg

Bardzo długo planowałam ten wyjazd i cieszyłam się, że po wielu latach znów odwiedzę Kraków. Zrobiłam sobie listę miejsc, które chciałabym odwiedzić, a że było tego dość sporo, to ja i mój Ukochany postanowiliśmy rozpocząć nasz urlop już od środy, 21 października.



Zapakowałam nas w jedną walizkę, bo obiecałam, że nie przesadzę z nadmiarem ciuchów, a tym bardziej książek! ;) 




Na cztery noce zamieszkaliśmy w hotelu, gdzie każdy pokój został przypisany jednemu z Noblistów - my mięliśmy możliwość gościć się u Czesława Miłosza. :)


W pierwszy dzień Targów było bardzo spokojnie....






Z wielką radością spacerowaliśmy po salach "Wisła" i "Dunaj". :)



Napawaliśmy wzrok pięknymi stoiskami wydawnictw i chłonęliśmy niesamowitą atmosferę! 














Mój Ukochany musiał, po prostu musiał, uwiecznić mnie podczas zakupów na stoisku wydawnictwa Zysk i S-ka. ;)

Dwa pierwsze dni Targów upłynęły mi na zakupach, dzięki czemu wzbogaciłam się o trzynaście książek, dwie torby i kilkadziesiąt zakładek. :) 
Od samego początku wiedziałam, że sobota będzie najbardziej emocjonująca... i była! 


Z samego rana zapakowałam w sówce książki do podpisu, a Sherlock zawierał ekwipunek niezbędny do przetrwania dnia pełnego wrażeń! 

Dotarliśmy na EXPO, gdzie zapanował prawdziwy chaos... Setki, a może nawet tysiące ludzi! 

Pierwsze cudowne spotkanie tego dnia: Leonardo Patrignani! 



Drugie cudowne spotkanie: Remigiusz Mróz. Udało mi się być na samym początku, ale chwila wystarczyła, by kolejka zaczęła przerażać swą długością! 
Szalenie miło mi było, gdy usłyszałam od Remigiusza Mroza na powitanie: "Dzień dobry! A my się już gdzieś widzieliśmy, prawda?". :D 











Trzecie cudowne spotkanie: Agnieszka Walczak-Chojecka. Warto było czekać, by otrzymać tak cudowny wpis na egzemplarzu "Dziewczyny z Ajutthai". :)



W niedzielę tłumy także dopisały...


A ja, dosłownie przed samym odjazdem, skusiłam się jeszcze na zakup czternastej książki. :) 

Przed opuszczeniem EXPO zrobiłam jeszcze jedno ostatnie zdjęcie, które zawiera datę mojego następnego przyjazdu do Krakowa! 



A co właściwie działo się przez te pięć dni, gdy nie byliśmy na Targach? 




Dużo spacerowaliśmy. :)

W czwartek mój Ukochany zabrał mnie w miejsce, które stało się dla mnie wyjątkowe jeszcze zanim je ujrzałam... Wiedziałam, że nie wyjadę z Krakowa, jeśli nie udam się na Bulwar Czerwieński. Dlaczego? Bo to właśnie tam stoi pomnik, który swym przekazem trafił prosto w moje serce. 




Pomnik psa Dżoka zapadł mi w pamięci, schwycił mnie za serce, a sam gest, że ktoś postanowił uhonorować w tak piękny sposób cudownego i wiernego psa sprawił, że mimo starań uroniłam kilka łez. 
Przeszliśmy się spacerkiem wokół Wawelu, a tam, oprócz smoka, napotkaliśmy też gwiazdy Off Plus Camera z odciskami dłoni różnych aktorów - w tym dwóch, których uwielbiam. ;) 





W piątkowy wieczór mój Ukochany zadbał o odwiedzenie kolejnego miejsca, na którym bardzo mi zależało. Tym razem była to Kocia Kawiarnia "Kociarnia". <3 Spędziliśmy tam uroczą godzinę w towarzystwie wspaniałych i pięknych kociaków, ale z racji późnej pory i słabego światła, zdjęcia nie są fenomenalnej jakości. 



W sobotni wieczór udaliśmy się wreszcie na Stary Rynek, który zachwycił mnie niesamowicie! 




Wyjazd okazał się cudowny pod każdym względem! A do domu wróciłam uginając się pod rozkosznym ciężarem nowych książek. <3 



Było cudownie! Oby do następnego roku. <3 

Dajcie mi znać, Kochani, kto z Was był, kto się wybiera za rok i jak Wam się podoba moja relacja. :) Czekam na Wasze odczucia i pozdrawiam. :) <3

14 komentarzy:

  1. Byłam tylko w sobotę, na szczęście bawiłam się świetnie przetargałam mnóstwo książek i za pewne wybioręssię do Krakowa za rok.
    pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja. :D Sobota była tłumna i emocjonująca. ;)

      Usuń
  2. Byłam w sobotę i to zaledwie na dwie godzinki (połowa w kolejce do Mroza :D), ale mimo to jestem zachwycona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejka do Mroza dopisała, to fakt. :D Ja już o 14:40 miałam podpis, mimo, że miał zaczynać o 15, ale przyszedł wcześniej. ;)

      Usuń
  3. Targi książki w Krakowie to super sprawa ;)

    Dobrej Nocy! :)
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo w końcu największa impreza literacka w Polsce. ;D

      Usuń
  4. Zazdroszczę... :) Czemu w mojej Bydgoszczy nie ma Targów Książki? :(

    OdpowiedzUsuń
  5. A co to za hotel? Bo wygląda fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apartamenty "Nobel Suites", ul. Rakowicka 23 w Krakowie. :) Polecam!

      Usuń
  6. Same Targi były cudowne! Też wybrałam się na nie po raz pierwszy z moją przyjaciółką. Zawitałyśmy do Krakowa tylko w sobotę, ale i tak było cudownie *.* Leonardo Patrignani i C.J.Daugherty, na tych dwóch osobach się skupiłyśmy ;)

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja C.J. Daugherty przeoczyłam niestety, bo gdzieś w tym czasie krążyłam, ale nie jestem już sobie w stanie przypomnieć gdzie. :D

      Usuń
  7. Niestety nie byłam i bardzo zazdroszczę :) Może uda się następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwierz, że warto sobie zaplanować wcześniej wyjazd na Targi, bo to niesamowite przeżycie. :)

    OdpowiedzUsuń