9/30/2015

WYDANIE SPECJALNE: TOP 18 najlepszych książkowych chłopaków!



Witajcie, Kochani! Dzisiaj Dzień Chłopaka, więc specjalnie z tej okazji przygotowałam dla Was wydanie specjalne "topki" z osiemnastoma najlepszymi chłopakami, których możemy spotkać w książkach. Zestawienie jest oczywiście stworzone całkowicie według mnie, więc nie musicie się z nim zgadzać i miło mi będzie, jeśli wyrazicie swoje zdanie w komentarzach, a także wpiszecie jak wyglądałby Wasz ranking i kogo byście w nim umieścili. :) Dziewczyny, nie zapominajmy, by dziś złożyć najszczersze życzenia naszym ukochanym ojcom, dziadkom, braciom, chłopakom, mężom, kuzynom i kolegom, bo myślę, że wszystkie zgodzicie się ze mną co do jednego... niezależnie od tego ile mają lat, to każdy z nich ma w sobie coś z chłopca i za to ich właśnie lubimy i kochamy. :)
A teraz czas przedstawić Wam osiemnastu najlepszych, najfajniejszych i najprzystojniejszych chłopaków, których można spotkać w książkach. :D 

9/27/2015

RECENZJA: "Numer telefonu" - Anna Kucharska

Cierpieć jest rzeczą ludzką. Cierpimy z różnych powodów. Każdy z nas cierpi inaczej. Jedni w cierpieniu stają się agresywni, inni zamykają się na świat i próbują znosić ból sami. Jeszcze inni starają się zachować resztki normalności, starają się udawać, że wśród wielu zmian choć jedno się nie zmieniło. Chcą wierzyć, że chociaż numer telefonu zawsze będzie należał do tej jednej, utraconej osoby. 


Tytuł: Numer telefonu
Autor: Anna Kucharska
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 240

Zuzanna Piątek dwa lata temu straciła matkę, swoją powierniczkę i najlepszą przyjaciółkę. Nie potrafi otrząsnąć się z tragedii, unika kontaktów z ludźmi, uciekając w pracę, której nienawidzi. Ma jednak swój codzienny rytuał – w chwilach słabości dzwoni pod numer telefonu, który wyrył się w jej sercu jak pacierz.Pewnego dnia, ku zdumieniu Zuzanny, telefon po drugiej stronie odbiera jakaś obca kobieta. Rozmowa przynosi ukojenie i z czasem dziewczyna zaprzyjaźnia się z nową znajomą. Gdy traci pracę, Teresa zaprasza ją do siebie, nad morze. Z pewnymi oporami Zuzanna przyjmuje zaproszenie i rusza na drugi koniec Polski. Tam poznaje syna Teresy, Jakuba, który z każdym dniem staje się jej coraz bliższy.
Główną bohaterką powieści jest Zuzanna: pracuje w gazecie więcej niż powinna, mieszka po sąsiedzku z kotem, który swym syczeniem doprowadza ją do szału, a ona sama nazwała go Behemotem i pomiotem Lucyfera, a przede wszystkim dwa lata temu straciła matkę. Po tym wydarzeniu zerwała kontakt nie tylko z wszystkimi przyjaciółmi, ale także z ojcem. Nie mogąc znaleźć sobie miejsca w życiu, oddaje się pracy, a gdy wraca do domu wieczorami, to myśli o mamie i... dzwoni na jej numer telefonu. Za każdym razem odzywa się automatyczna sekretarka na którą Zuzia już nawet nie może się nagrać, bo już dawno się zapełniła, ale po prostu mówi, opowiada o swoim dniu i cierpieniu, jak gdyby mama rzeczywiście była po drugiej stronie słuchawki. Pewnego wieczora, gdy tradycyjnie dzwoni do mamy, niespodziewanie telefon odbiera starsza pani... i nie jest to mama Zuzanny, a kobieta której propozycja niebawem odmieni całe życie głównej bohaterki...

9/22/2015

RIP IT or SHIP IT book TAG!

Grafika znaleziona na google, bo ja takiej ładnej nie umiem robić. :(



Na dwunastu przygotowanych karteczkach wpisałam sobie sześć postaci żeńskich i sześć postaci męskich. Każda z tych postaci pochodzi z innej książki, więc nie ma opcji, że w swoich światach jakkolwiek mogły się znać. Nie było podziału na płeć, więc zaiste ciekawe rzeczy mi tu powychodziły. ;) Zapraszam serdecznie do krótkiej lektury tego TAGu i warto dotrwać do końca, bo na końcu rozdałam solidną ilość nominacji. <3



9/20/2015

RECENZJA: "Dziewczyna z Ajutthai" - Agnieszka Walczak-Chojecka

Możliwe, że ten blog nieco zmienia klimat, bo staje się bardzo podróżniczy, lecz dzisiaj... tak, Moi Drodzy, przepakowujemy walizki i lecimy do Tajlandii na spotkanie z tajemniczą dziewczyną z Ajutthai. Zapraszam. 


Tytuł: Dziewczyna z Ajutthai
Autor: Agnieszka Walczak-Chojecka
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 327 stron

Czy istnieje życie po korporacji? Kim tak naprawdę jest dziewczyna z Ajutthai i jaką skrywa tajemnicę? Czy daleka podróż pomoże bohaterom odkryć, to, co jest blisko?Joanna traci ukochaną pracę w korporacji, która była sensem jej życia. Iza wiarę w swojego mężczyznę. A Krzysztof? Całkiem odlatuje i zostaje...stewardem. Czy uda im się odbić od dna i odnaleźć szczęście? Całą trójkę połączy egzotyczna podróż do dalekiej Tajlandii, choć nie wszyscy w nią wyruszą.Wśród wspaniałych pejzaży Bangkoku, Krabi i Koh Samui dziewczyny szukają przeznaczenia. Z odległej perspektywy zaczynają wszystko lepiej widzieć. Zwłaszcza, że w odpowiedzi na najważniejsze pytania pomaga Joannie pewna tajemnicza rzeźba i dwóch przystojnych mężczyzn. Odnalezienie właściwej drogi, a może i miłości, są już na wyciągnięcie ręki. Czy jednak można wierzyć pozorom?Podobno niektóre opowieści zaczynają się dopiero tam, gdzie się kończą. I tak właśnie jest z tą książką.

Joanna straciła swoją dobrze płatną pracę. Iza dowiedziała się o zdradzie męża i zaczęła wątpić w swoją kobiecość, małżeństwo i rodzinę. Krzysztof postanowił wreszcie spełnić swe marzenia o pracy w przestworzach i został stewardem w nadziei na to, że po zrobieniu kursów zostanie pilotem. Mateusz, kumpel Krzyśka lawirował pomiędzy swoją rodziną, a kochanką którą była Joanna. A Robert, którego Asia pamiętała ze szkoły jako zamkniętego i nieśmiałego kujonka postanowił zaproponować jej i Izabeli, by wraz z nim i jego kompanem Sebastianem wyruszyły na podróż do Tajlandii w poszukiwaniu wspaniałych zdjęć i materiału do artykułu, który mógłby okazać się sukcesem. 

9/17/2015

RECENZJA: "Zebra w barze... czyli Polak potrafi" - Jacek Ślusarczyk

Pakujcie walizki. Ameryka wzywa!

zebra

Tytuł: Zebra w barze... czyli Polak potrafi
Autor: Jacek Ślusarczyk
Wydawnictwo: Alegoria
Liczba stron: 312

Czysta fikcja-purnonsens czy reality-show?I jedno,  i drugie. Wiele z opisanych tu zdarzeń miało miejsce naprawdę, wiele zostało zmyślonych. Gdzie kończy się prawda, a zaczyna  słodko-gorzka bajka o czasach wcale nie tak dawno minionych?To wie tylko autor, z którego życia wzięte fakty stały się kanwą tej książki. Tak jak jeden z jej bohaterów (który?) w czasach głębokiego PRL-u wyjechał za ocean "za chlebem". I co dalej?Dalej to już książka. Nasz bohater poznaje  nowych przyjaciół i wspólnie postanawiają zbić na amerykańskiej ziemi majątek, zgodnie ze znanym porzekadłem - od pucybuta do milionera. Czy zgromadzili fortunę? A jeśli tak, to w jaki sposób? Czy wystarczyła ciężka praca, czy czasem los sprzyjał odważnym? I co tu (zapytamy po raz kolejny), u licha, jest prawdą?Żeby poznać odpowiedzi przynajmniej na niektóre z tych pytań, trzeba koniecznie przeczytać tę zwariowaną opowieść o przygodach trzech  młodych Polaków w emigracyjnym niegdyś raju - Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Możemy tylko dodać, że autor (który po dziś dzień mieszka w Orlando) jest bardzo bystrym i krytycznym obserwatorem.  I, jak mówi - wiele to się tam nie zmieniło (poza nowoczesnymi gadżetami). Miłośnicy opisów przyrody i pogłębionych analiz psychologicznych będą rozczarowani. Miłośnicy wartkiej akcji i dobrego humoru - zachwyceni. A ci, którzy lubią czytać między wierszami, znajdą dla siebie materiał do przemyśleń.


Głównym bohaterem książki Jacka Ślusarczyka jest młody Polak o imieniu Filip. Życie w PRL-owskiej Polsce bardzo go męczy, więc zostawiając w kraju schorowanego ojca, postanawia wyjechać do Ameryki w poszukiwaniu lepszego życia. Już na początku swojej podróży poznaje dwóch nieco ekscentrycznych rodaków. Panowie szybko znajdują wspólny język, a przez fakt, że każdy z nich czymś się wyróżnia, każdy jest indywidualnością, nadają sobie pseudonimy: Filip zostaje Filozofem, a jego kumplami są Doktor (facet trwający w małżeństwie z żoną, która go zdradza) oraz Mamuśka (rosły facet, który gotuje, dość ciężko kontaktuje i nie należy do najbystrzejszych, lecz za to wyróżnia się niemal nieprzeciętną siłą). Trafiają na farmę gospodarza o Polskich korzeniach i pracują, snując plany o bogactwie i lepszej przyszłości. 

9/13/2015

RECENZJA: "Ogień i woda" - Victoria Scott

Bądźcie gotowi, bo dzisiaj zabieram Was w bardzo wymagającą podróż... udamy się do dżungli i na pustynię, gdzie czeka na nas moc najróżniejszych niebezpieczeństw! 


Tytuł: Ogień i woda
Autor: Victoria Scott
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 366

W życiu 16-letniej Telli Holloway wszystko jest nie tak. Jej brat jest umierający, a gdy kilkunastu lekarzy nie może ustalić, co mu dolega, rodzice decydują się zamieszkać w „Zapadłej Dziurze w Montanie”, by Cody miał „świeże powietrze”. Tella traci ukochane życie w Bostonie i przyjaciół, rodzice doprowadzają ją do szału, jej brat jest bliski śmierci, a ona – kompletnie bezradna… dopóki nie odbiera tajemniczych instrukcji, jak wystartować w Piekielnym Wyścigu prowadzącym przez dżunglę, pustynię, ocean i góry, by wygrać nagrodę, której Tella rozpaczliwie pragnie: lekarstwo na chorobę brata. Ale wszyscy uczestnicy pragną leku dla kogoś, kogo kochają, i walczą zaciekle – nie ma gwarancji, że Tella (lub ktokolwiek inny) przetrwa wyścig. Może liczyć tylko na swoją pandorę – zwierzątko, które powinno mieć niezwykłe zdolności, ale Tella nie ma pojęcia jakie, a nawet… czy w ogóle je ma.Wyprawa jest mordercza, zegar tyka, a Tella wie, że nie może ufać nikomu, nawet członkom swojej grupy. Czy może zaufać przynajmniej Guyowi? Czy rodzące się uczucie pomoże jej wygrać wyścig, czy będzie przyczyną jej klęski?

Główną bohaterką powieści jest szesnastoletnia Tella Holloway, która jest typową nastolatką: kocha mani i pedi, przejmuje się zniszczoną fryzurą, a jej głównym celem jest to, by każdego dnia wyglądać bosko. Nie wszystko jest jednak tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać, bo starszy brat Telli, Cody, jest nieuleczalnie chory. Wszyscy rozkładają ręce, nikt nie może mu pomóc, a cała rodzina chodzi wokół Cody'ego i sprawdza czy oddycha podczas snu. Niespodziewanie w pokoju Telli pojawia się maleńkie pudełeczko, które w środku zawiera... białą słuchawkę. Tella otrzymuje wiadomość o możliwości przystąpienia do Piekielnego Wyścigu. Początkowo myśli, że to żart, ale dziwne zachowanie rodziny daje jej sygnał, że powinna się o tym przekonać na własnej skórze. Wyrusza w podróż, odnajduje jajo z którego ma wykluć się jej własna pandora i pomóc jej przetrwać, a wreszcie rusza do walki, by wygrać lek dla swojego brata. 

9/10/2015

Jesień na Porozmawiajmy o książkach!

Zostało nam dokładnie 12 dni kalendarzowego lata, a już 23 września rozpocznie się trzecia pora roku, czyli JESIEŃ! Mam nadzieję, że będzie złota, śliczna i nieprzygnębiająca, a przede wszystkim obfitująca w wspaniałe lektury! Zainspirowana postem Pauli z bloga Rude Recenzuje postanowiłam uraczyć Was dzisiaj postem z dość luźnymi planami blogowymi na jesień. Zapraszam! 



Na nadchodzącą jesień planuję sobie wypić dużo herbaty z cytrynką i sokiem malinowym, spędzić wiele przyjemnych wieczorów pod kocykiem, ale przede wszystkim przeczytać koniecznie kilka świetnych książek.
Już teraz mogę Wam zapowiedzieć, że z pewnością pojawi się wpis z cyklu TOP 10, ale kategorii tego zestawienia na tą chwilę nie zdradzę, bo sama się po prostu jeszcze nie zdecydowałam. Mam dwa pomysły i próbuję rozstrzygnąć, który bardziej mi się podoba. 
Oprócz tego chcę wprowadzić maleńką nowość do postów podsumowujących minione miesiące. Na vlogu Caroline in the Bookland jest coś takiego jak "słoiczek TBR". Jak wiecie, ja zazwyczaj niczego na następny miesiąc nie planuję, bo zazwyczaj mi to nie wychodzi, lecz postanowiłam u siebie stworzyć coś nowego, a mianowicie filiżaneczkę "Przeczytam w tym miesiącu". Pod koniec miesiąca będę losować jedną książkę z wszystkich, jakie czekają na swoje przeczytanie i po prostu będzie to stanowiło mój jedyny, pewny plan czytelniczy na kolejny miesiąc. Mam nadzieję, że mi to wyjdzie. :)
Pewnie pod koniec września znów na blogu zagości Book Haul. Przypuszczam, że nie będzie tak okazały jak ostatni, ale z moich kalkulacji wynika, że kilka książek będę Wam miała do pokazania. 
Oczywiście jesień zagości także na Instagramie i Facebooku, dlatego zapraszam do zaobserwowania i polubienia. Chciałabym też zorganizować Wam jakiś konkurs na jesień z nagrodami w postaci książek lub gadżetów książkowych, ale to jeszcze nic pewnego, nie mniej jednak o wszystkim będę informować na bieżąco. 
Jeśli na blogu jesienią wybije 100 obserwatorów, to z pewnością będzie konkurs i to mogę Wam obiecać ja! 
W październiku na blogu będzie działo się dużo! Jak wiecie, jadę na Targi Książki do Krakowa, więc jeśli czas pozwoli, to fotorelacja z każdego dnia będzie pojawiać się na blogu oraz kontach społecznościowych. Już nie mogę się doczekać! 
A co chciałabym przeczytać jesienią? Już Wam pokazuję! Kolejność przypadkowa. 

9/09/2015

RECENZJA: "Nie ma nieba" - Jolanta Kosowska

Dzisiaj zabieram Was w kolejną podróż. Tym razem wejdziemy do świata lekarzy i zobaczymy jak różnie wygląda to od środka... Zapraszam! 


Tytuł: Nie ma nieba
Autor: Jolanta Kosowska
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 292

Historia miłości i lekarskich dylematów. „Nie ma nieba” to nieprzewidywalna opowieść o lekarzach, ich pacjentach i relacjach zachodzących między nimi – o wyczerpującym poczuciu odpowiedzialności, empatii, której nadmiar może stać się siłą niszczącą obydwie strony, rozterkach i dylematach. A wszystko to wplecione w historię miłości, która mogłaby stać się love story współczesnych czasów. Przeczytaj! Być może nagle w swym lekarzu zobaczysz zupełnie innego człowieka…

Głównym bohaterem powieści jest lekarz onkolog Maciej Żmudzki. Poznajemy go w momencie, gdy postanowił rzucić swój zawód i został pośrednikiem w biurze podróży. Bliskie osoby z jego otoczenia nie potrafią zrozumieć tej decyzji. Maciej jednak trwa w jakimś dziwnym życiowym zawieszeniu, gdzie każdego dnia od trzech lat walczy z bólem złamanego serca po odejściu jego ukochanej Małgorzaty. Nie może pozbierać się po tym, że wybrała innego, że została mężatką i że ma dziecko... Życie jednak szykuje dla Macieja wiele niesamowitych niespodzianek, a historia, która początkowo stała się ośrodkiem jego największego bólu, nabierze nagle zupełnie innego znaczenia... 

9/04/2015

RECENZJA: "Dzieci Gniewu" - Paul Grossman

Dzisiaj zabiorę Was w podróż do Berlina... Wybaczcie jednak, że nie będzie miło, lekko i przyjemnie. Musimy być ostrożni. Tam dzieje się wiele okropnych rzeczy... 


Tytuł: Dzieci Gniewu
Autor: Paul Grossman
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Ilość stron: 368

W Stanach Zjednoczonych wybucha wielki kryzys, a Berlin musi radzić sobie z własnymi problemami. Oto bowiem w mieście wybucha epidemia zachorowań.W tym samym czasie młody detektyw żydowskiego pochodzenia – Willi Kraus – dokonuje szokującego odkrycia. W jednym z miejskich kanałów spoczywa worek zawierający wygotowane dziecięce kości oraz biblię z zakreślonymi cytatami. Berlińskie media natychmiast podchwytują temat tajemniczego Dzieciożercy. Obywatele żądają efektów, ktoś musi ponieść karę…Podczas gdy policja zdaje się szukać zaledwie kozła ofiarnego, sprawę na własną rękę bada odsunięty od śledztwa Willi Kraus. Jest gotowy kosztem własnej kariery dopaść okrutnego mordercę. Jednocześnie musi radzić sobie z prześladowaniami wynikającymi z rodzącej się w Niemczech ideologii nazistowskiej.

Głównym bohaterem powieści jest detektyw Willi Kraus - młody człowiek żydowskiego pochodzenia, mąż i ojciec. Gdy odnaleziony zostaje worek z wygotowanymi, dziecięcymi kośćmi, Willi mimo zakazów przełożonych podejmuje ryzyko i postanawia prowadzić własne potajemne śledztwo za plecami żądnego rozgłosu detektywa Freksy. Oficjalnie Kraus ma zajmować się sprawą skażonej tajemniczą bakterią kiełbasy, która truje, a nawet zabija ludzi. Im dalej Willi zagłębia się w te dwie sprawy, tym mocniej uderza w niego nieprawdopodobnie brutalna prawda oraz to, że zagadki są ze sobą dość mocno powiązane...

9/02/2015

Podsumowanie sierpnia 2015!

Sierpień w porównaniu do lipca wypadł dość... średnio. Nie mniej jednak zawsze mogło być gorzej, więc nie załamuję się, tylko przechodzę do meritum! 


  • 04.08.2015 roku zrecenzowałam dla Was powieść Między życiem a życiem, za którą serdecznie dziękuję wydawnictwu Dreams! 
  • 06.08.2015 roku pojawiła się recenzja drugiej książki od wydawnictwa Dreams, a mianowicie - Freak City.
  • 14.08.2015 roku na blogu ukazała się recenzja powieści Alka Rogozińskiego Ukochany z piekła rodem, za którą dziękuję serdecznie samemu autorowi. 
  • 17.08.2015 roku opublikowała recenzję trzeciej książki otrzymanej we współpracy z wydawnictwem Dreams, a mam tu na myśli powieść Wszechświaty.
  • 20.08.2015 roku mogliście zobaczyć Combo Book TAG w moim wykonaniu!
  • 24.08.2015 roku pisałam Wam o książce Sylwii Trojanowskiej Szkoła latania, za którą dziękuję samej autorce! 
  • 26.08.2015 roku pochwaliłam się Wam moimi dwudziestoma trzema bukami, bo to był trzeci i największy BOOK HAUL od początku istnienia bloga.