8/04/2015

RECENZJA: "Miedzy życiem a życiem" - Jessica Shirvington

Lektura o której sporo słyszałam, wiele czytałam. W końcu wiedziałam już, że też chcę ją przeczytać. Było warto? 


Tytuł: Między życiem a życiem
Autor: Jessica Shirvington
Wydawnictwo: Dreams
Liczba stron: 288

Jest inna niż wszyscy.Od kiedy pamięta, żyje podwójnie.Co 24 godziny następuje przeskok z jednego życia do drugiego, z jednej tożsamości do drugiej, z bogatego Wellesley do skromnego Roxbury.
Wymarzone życieSabine z Wellesley ma wszystko, czego tylko pragnie. Imponujące przyjaciółki, drogie ciuchy, rewelacyjne stopnie w szkole i chłopaka, którego wszyscy jej zazdroszczą. Przyszłość wygląda różowo.
Wymarzona miłośćSabine z Roxbury ma niezamożnych rodziców i wykolejonych przyjaciół – a kiedy jej tajemnica wychodzi na jaw, perspektywy nagle się zawężają. Lecz dzięki temu spotyka Ethana. Jest wspaniały, intrygujący, przyprawia o zawrót głowy.

Główną bohaterką tej powieści jest Sabine - nastoletnia dziewczyna, która na pierwszy rzut oka jest taka sama jak wszyscy. Nic bardziej mylnego... Sabine bowiem żyje w dwóch światach. Co dwadzieścia cztery godziny, zawsze o północy następuje przeskok i dziewczyna trafia albo do Wellesley, gdzie jest popularną gwiazdą szkoły z super przystojnym chłopkiem i bogatymi rodzicami, albo do Roxbury, gdzie nie ma wszystkich tych dobrodziejstw, gdzie ubiera się dość alternatywnie i ma znajomych z dość kiepskiego towarzystwa. Dzieje się tak z nią od dziecka, schemat jest zawsze ten sam, nic się nie zmienia... aż do dnia w którym Sabine łamie sobie rękę w jednym życiu i odkrywa, że jej złamana ręka wcale nie jest złamana w drugim życiu. To wydarzenie rozpoczyna całą masę eksperymentów, które dziewczyna przeprowadza na sobie, by przekonać się, czy może wreszcie osiedlić się na stałe w jednym życiu. Wie, które życie jest dla niej lepsze i jest przekonana o słuszności swojego wyboru... do momentu, w którym nie poznaje Ethana. 

Zacznę od tego, że ta powieść ma naprawdę śliczną okładkę. Wszystkie graficzne zabiegi i odcienie na niej widoczne w pełni oddają charakter tej lektury. Książka nie należy do najdłuższych, ma niespełna trzysta stron. Treść jaka się w niej kryje... jest bardzo dobra. 
Autorka napisała tą powieść w bardzo lekki sposób, jednocześnie za pomocą prostych słów oddając całą głębię odczuć i walkę, jaką prowadziła ze sobą Sabine. Bieg wydarzeń nie wciąga od razu, ale na tyle szybko, by powieść nie pozwoliła się odłożyć na półkę. Dzieje się tam mnóstwo dziwnych i niesamowitych rzeczy, akcja zmienia się jak w kalejdoskopie, w jednym życiu Sabine znosi straszne rzeczy, by w następnym być gwiazdą szkoły zmierzającą tanecznym krokiem do jej ukończenia. Jest to historia wartościowa, lecz jednocześnie bardzo lekka, taka, którą się czyta i która zapada w pamięć. Bohaterowie są dobrze skonstruowani, chociaż co niektórych nie mamy szansy lepiej poznać, bo powieść jest po prostu odrobinę za krótka. Widać wyraźnie tą dwoistość natury głównej bohaterki - w jednym życiu dominuje jaśniejsza strona, w drugim dominuje ciemniejsza. Sabine nie chce, by jej sekret został poznany, a gdy decyduje się o tym głośno powiedzieć... skutki są opłakane. Wszystko po prostu od razu zaczyna się sypać, zarówno w idealnym życiu, jak i tym potępionym. Pojawiają się problemy natury czysto młodzieńczej oraz te, które potrafią złamać serce na zawsze. Czytelnik po prostu wtapia się w światy Sabine i wędruje za nią krok w krok to po Wallesley, to po Roxbury. Każda z nas może wybrać, czy woli Dexa - chłopaka Sabine z idealnego życia, czy Ethana - młodego pielęgniarza, który staje na jej drodze w życiu potępionym. Dexa nie poznałam dokładnie, bo gdzieś w głębi serca po prostu tego nie chciałam, lecz Ethan... on tak bardzo łamał schematy zbuntowanych chłopców, którzy są ciągle na topie! To chłopak spokojny, bardzo inteligentny, opiekuńczy, a ponad wszystko tak uroczy! 
Żałowałam, że nie mogłam poznać lepiej Ethana i samej Sabine, że ta powieść nie była dłuższa chociaż o pięćdziesiąt stron, bo poczułam się naprawdę dobrze w dualistycznym istnieniu głównej bohaterki, znalazłam dla siebie miejsce zarówno w jednym, jak i drugim życiu. Ta przygoda była tak cudowna, tak emocjonalna, tak gorzka ostatecznie, żałuję jednak, że tak szybko się skończyła... Nie będzie spojlerów, nie bójcie się... Od pewnego momentu w powieści zaczęłam się domyślać zakończenia. Przyprawiało mnie to o niemały ból serca, bo tak bardzo chciałam się mylić! Gdy już myślałam, że pozostanie we mnie gorzki posmak i smutek, ostatnie kilka stron sprawiło, że znów się uśmiechnęłam, że poczułam się zaskoczona i ucieszona jednocześnie! To był taki maleńki cud. :)
Jessica Shirvington stworzyła naprawdę niesamowitą powieść dzięki której mogłam udać się w podróż do dwóch różnych światów. Zadbała o to, by nie było monotonii i nudy, by cały czas obecny był ten pierwiastek historii niesamowitej, niebywałej! Oceniam tą książkę na mocne 8/10 i wiem, że jeszcze do niej powrócę! To jedna z tych historii do których się wraca! Nie było banalności, nie było nudy, a tym bardziej nie było przerysowania! POLECAM! Naprawdę wszystkim POLECAM! Dobra lektura, która wzbudza emocje i nie pozwala odłożyć ją po wszystkim obojętnie na półkę. 


Za możliwość przeczytania tej cudownej książki dziękuję wydawnictwu DREAMS


A jak to jest z Wami? :) Słyszeliście o tej książce, a może już czytaliście? :) Piszcie mi co myślicie! 
Dziękuję, że jesteście! Pozdrawiam serdecznie! 

24 komentarze:

  1. Mam chrapkę na tę powieść po przeczytaniu dziesiątek pozytywnych recenzji na jej temat, widać, że nie mogę przechodzić obok niej obojętnie. Zobaczę, co mogę w niej znaleźć może w najbliższym czasie? Fabuła wydaje się fascynująca!

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła jest naprawdę niezwykła! Do tego stopnia, że chce się więcej i pozostaje smutek, że to niecałe 300 stron, ale warto poznać tą historię chociażby dla tych 288. :) Nie czekaj, tylko chwytaj za tą pozycję! :)

      Usuń
  2. Mam zamiar przeczytać, a Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do tego zachęciła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba powinnam przestać czytać recenzje, bo za każdym razem kiedy widzę, że ktoś poleca jakąś książkę, mam ochotę ją zamówić. Świetny post <3
    Pozdrawiam,
    wercia-czyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się bardzo ciekawa. Może się na nią w przyszłości skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam i marzę o niej! A okładka... co tu dużo mówić? Genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka zachwyca, to się zgadza! <3 Czytaj jak tylko będziesz miała okazję. <3 ;)

      Usuń
  6. Okładka jest genialna! Bardzo podoba mi się też pomysł - kiedyś muszę się skusić <3
    In Bookland

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka jest piękna. <3 Pomysł także świetny, więc zapisz sobie, byś nie zapomniała, że warto przeczytać. ;)

      Usuń
  7. O książce słyszałam wiele dobrego, ale jakoś jeszcze nie udało mi się jej zdobyć i przeczytać. Mam nadzieję, że niedługo zapoznam się z tą historią, bo intryguje ona niesamowicie! :P
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/ ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywne opinie są jak najbardziej zasłużone, zapewniam. :)

      Usuń
  8. Od jakiegoś czasu mam wielką chęć na tę powieść, ciszę się, że zrobiła na Tobie wrażenie i okazała się wartościową lekturą :) mam nadzieję, że uda mi się niebawem ją przeczytać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to była naprawdę wartościowa lektura, dlatego mam nadzieję, że i Tobie się spodoba. :)

      Usuń
  9. Książkę mam na półce i czeka aż ją przeczytam :D Dam znać jak skończe, ale po Twoim opisie, myślę, że nie będzie tragedii. Tematyka trochę nie dla mnie, ale może mi się spodoba? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak Ci się spodobała! :D I nie czekaj dłużej z tą lekturą. :D

      Usuń
  10. Już od dawna chciałabym ja przeczytać, ale jak zwykle mnie schodzi,a poza tym mam tyle książek w kolejce, że nie wiem kiedy się wyrobię. Na pewno jednak kiedyś w końcu po nią sięgnę, nie odpuszczę, bo ciekawi mnie niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze! A jak już sięgniesz, to myślę, że Ci się spodoba. ;)

      Usuń
  11. O, a mam nawet pytanie. Czy czyta Pani głównie w formach papierowych książki? Czy zdarza się e-book? Większość lubi papierowe - ze względu na to, że to cudowny klasyk. E-book ma swoje wady i zalety, ale nie jest taki zły :D. Jaka jest Pani opinia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle nie toleruję e-booków. Dla mnie książka jest książką wtedy, gdy czuję w dłoniach jej ciężar, mogę ją powąchać i przewracać strony. Czytam tylko książki papierowe i nie zamierzam tego zmieniać. :)
      I proszę, nie "Pani"! ;)

      Usuń
  12. Słyszałam o tej książce już sporo, a ostatnio same dobre opinie przewijają się przed moimi oczami. Chyba najwyższy czas się skusić :D.

    http://www.zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń