8/14/2015

RECEZNJA: "Ukochany z piekła rodem" - Alek Rogoziński

Dzisiaj mam dla Was zaiste bardzo ZiOK!



Tytuł: Ukochany z piekła rodem
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Melanż
Ilość stron: 272


Popularna autorka romansów podczas wakacji w Zakopanem poznaje przystojnego fotografa. Szybko zostają parą. Pisarka, przeżywa u boku sporo młodszego kochanka upojne chwile. Jest pewna, że spotkała mężczyznę swojego życia. Nie wie, że jej ukochany nie ma czystych intencji i... szybko spotka go za to kara!


To jedna z tych powieści, co do których nie masz wątpliwości: albo będzie super fajna, albo wybitnie kiepska. Zaczynasz czytać i nim docierasz do pięćdziesiątej strony, to już wiesz. Po raz kolejny uświadamiam sobie, że Polak potrafi! To naprawdę super fajna książka! 
Główną bohaterką "Ukochanego..." jest Joanna - popularna pisarka, która obsesyjnie stara się odjąć sobie lat i spotyka się z kilka lat młodszym fotografem, uważając go za miłość swojego życia. Jest zakochana, ma wrażenie, że oboje traktują się poważnie i wszystko zdaje się płynąć nadzwyczaj spokojnym rytmem. Do czasu, gdy bohaterka nie odkrywa, że jej ukochany Konrad został... zamordowany. Policja rozpoczyna poszukiwania mordercy, lecz Joanna postanawia działać na własną rękę. Do pomocy przy śledztwie namawia Betty - swoją przyjaciółkę i menadżerkę, która jest jej głosem rozsądku i nie raz musi wylać swej pracodawczyni kubeł zimnej wody na głowę. Kobiety lawirują po prywatnym świecie Konrada, odkrywają jego mroczne sekrety i dowiadują się, że nie było w nim nic szczerego i prawdziwego...

Okładka jest świetna! Wszystko co przedstawia jest kwintesencją całej historii stworzonej przez autora! Ma wypukłe błyszczące napisy, jest lekka i dobrze złożona. Trzymanie jej w dłoniach to czysta przyjemność! Na samym początku mamy opis wszystkich postaci występujących w książce, co jest naprawdę fenomenalnym zabiegiem i ułatwieniem dla czytelnika, za co należy się ogromny plus! A dalej rozpoczyna się akcja! Nie jest to jednak typowa, mroczna historia kryminalna! Co to, to nie! Mamy tu do czynienia z całą masą niecodziennych, lekko oderwanych od rzeczywistości i charakterystycznych postaci! Jest Joanna, nieco zarozumiała, ekscentryczna i niejednokrotnie bujająca w obłokach pisarka, która nawet w chwilach grozy gada jak najęta! Mamy Betty, rezolutną i zaradną kobietę, która mówi co myśli, nie przebiera w słowach i rozsądnie podchodzi do wszystkich nierozsądnych pomysłów swojej pracodawczyni, a co najważniejsze... AAA! Tak, to jest najważniejsze! Jest moją ulubioną postacią już praktycznie od samego początku! Dlaczego?! Bo uwielbia serial "Biały kołnierzyk", a przystojny policjant pan Darski przypomina jej nikogo innego, jak samego Neala Caffrey'a! Tak, tego Caffrey'a, którego wielbię od lat! Tego, którego gra mężczyzna, który urodził się po to, by być ideałem na 1200%! Matt Bomer! <3 Jakiż to był pisk radości, gdy przeczytałam ten fragment! <3 



Sam Pan Darski to też ciekawa postać i nie powiem, bardzo intrygująca. Och, ale nie mogę zapomnieć o divie Klaudii Hutniak! To dopiero postać na miarę tak niesamowitego kryminału! Irytująca piosenkarka, która ni mniej, ni więcej, tylko... wybaczcie za wyrażenie, ale wyżej s*a, niż d**ę ma! Kłaniam się autorowi za stworzenie tak niebywałej postaci. Szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie jak wyglądałby "Ukochany" bez roli panny divy. Niesamowicie się z niej uśmiałam. ;) Ryży Benio! Fenomenalna, tak bardzo polska kreacja starego, ciekawskiego pismaka! Ukłony! No i jest ktoś jeszcze... Tygrys Złocisty! A skoro Tygrys Złocisty, to i Szczerbaty Tadzio! Uwielbiam ich! Dostarczyli mi tyle śmiechu! 
Moc genialnych bohaterów, dreszczyk emocji i zagadkowe morderstwo to mieszanka idealna, z której powstał ten świetny, zabawny kryminał-komedia! Potrafiłam się śmiać w jednej chwili, by za moment zagryzać zęby z niepokoju o to co będzie dalej, co się zaraz okaże! Czytałam tą powieść szybko, czasem czułam, że zbyt szybko, że nie chcę jeszcze kończyć! Wkręciłam się bez najmniejszego problemu, postacie okazały się tak ludzkie, że wejście do ich świata nie wymagało wielkich wysiłków! Joanna i Betty to duet idealnie zabawny, luźny, nieszablonowy! Nie są geniuszami detektywistycznymi, popełniają głupie gafy, działają bezmyślnie... jak to kobiety! Potrafią sobie jednak radzić lepiej niż niejeden męski duet, rozwalają czytelnika swoimi nietuzinkowymi dialogami, swoimi do bólu szczerymi opiniami, swoją przystępnością i prostolinijnością (Joanna z pewnością by się na mnie obraziła za to określenie). Początkowo miałam wrażenie, że autor nieco przekombinował postać głównej bohaterki. To poczucie co jakiś czas powracało podczas czytania "Ukochanego", ale Betty łagodziła swoją osobą wszelkie przerysowania Joanny! 
To świetna lektura, kolejny dowód na to, że POLAK PISAĆ POTRAFI! Ta powieść jest ZiOK! Zabawna i oryginalna książka! POLECAM lekturę i mężczyznom, i kobietom! Nudzić się nie będziecie, każdy znajdzie coś dla siebie, a i zakończenie naprawdę jest ciekawe. ;) Ja dosłownie od połowy książki byłam świecie przekonana, że wiem kto zabił Konrada. Kilka stron przed końcem krzyknęłam: "HA! Miałam rację!". A jednak nie... To nie do końca było tak, jak myślałam. ;) Nie dajcie się zwieść, autor nie okazał się w pełni przewidywalny! 
Książka napisana lekkim, swobodnym, przystępnym językiem! Postacie to ludzie, których odpowiedniki znajdzie w swoim otoczeniu każdy! Jest tu ogrom humoru, zagadka kryminalna i świetna, interesująca historia, więc nie zastanawiajcie się dłużej, bo "Ukochanego" naprawdę trzeba przeczytać! Musicie poznać Joannę i Betty! To kobiety, które powinny zdobyć świat! Oceniam tą powieść na mocne 8/10 i tak bardzo nie mogę się już doczekać drugiej części! Jeśli będzie tak fajna jak pierwsza, to szykuje się świetna zabawa i dobrze spędzony czas przy lekturze! I oby nie zabrakło mojego Darskiego Caffreya! 



Za książkę i dedykację ogromnie dziękuję autorowi
Alkowi Rogozińskiemu! 


A Wy, moi Drodzy, czytaliście już "Ukochanego z piekła rodem"? A może chcecie przeczytać? :) Piszcie mi co myślicie, dajcie znać jakie są Wasze odczucia po recenzji bądź po lekturze tej książki. ;) 
Całusy! 
DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE!

16 komentarzy:

  1. A mnie jakoś kompletnie do tej książki nie ciągnie, pomimo pozytywnych opinii. I trochę odstrasza mnie tytuł i okładka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sensu się zmuszać, ale zawsze istnieje możliwość, że mogłaby Ci się spodobać. ;)

      Usuń
  2. Ach, muszę przeczytać! Bardzo lubię Joannę Chmielewską, a coś mi się wydaje, że Alek Rogoziński może mieć coś z nią wspólnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, tak! Przeczytaj, będziesz się świetnie bawić. :D

      Usuń
  3. O ludzie, czyżby polska książka naprawdę była taka dobra?
    Nigdy nie sięgam po polskie dzieła, bo - niestety - mam do nich uprzedzenie. Wszystkie, które przeczytałam było kompletną klapą. Jak będę miała szansę przeczytać tę powieść, to spróbuję! Ta okładka mnie tak namawia...

    PS: Mniej wykrzykników :)

    Nowa recenzja, zapraszam! :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polacy potrafią pisać. Bardzo krzywdzące jest to, że wiele ludzi ma właśnie uprzedzenia. Mamy genialnego Remigiusza Mroza, królową kryminałów Katarzynę Bondę, a teraz Alka Rogozińskiego, który bawi i niepokoi jednocześnie.
      Jeśli zaś chodzi o wykrzykniki. Jako studentka filologii polskiej mogę Ci napisać, że znaki interpunkcyjne, oprócz wielu czysto gramatycznych funkcji są też po to, by wyrażać emocje. Wielokropek jest po to, by wyrazić urwaną myśl, niewypowiedziane uczucia czy zadumę. Wykrzyknik jest po to, by uzewnętrznić emocje: te pozytywne i negatywne. Jeśli książka pana Rogozińskiego tak mnie rozemocjonowała, to logicznym jest, że to pokazuję w taki właśnie sposób. Proste to jak budowa cepa. :)

      Usuń
  4. Jestem już dawno po lekturze. Rewelacyjna powieść. Teraz czekam na drugą część.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz piszę już z trzeci raz. Oby tym razem znowu nie wywaliło mnie z przeglądarki ;/

    Tego, którego gra mężczyzna, który urodził się po to, by być ideałem na 1200%! - już cię za to lubię.
    I książkę też lubię. Betty pewnie też. Nie pozostaje mi nic innego, jak kupić "Ukochanego...", skoro jest aż tak dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wielbisz Matta?! <3 Aaaa, jest nas coraz więcej. <3 :D "Ukochanego" kup jak najszybciej, będą to dobrze wydane pieniądze. ;)

      Usuń
  6. Nie ciągnie mnie do rodzimych autorów. Gdybym miała zliczyć ile razy się przejechałam...:P
    A Białe Kołnierzyki mam zamiar obejrzeć *.*
    Całusy :*
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak obejrzysz pierwszy odcinek, to się zakochasz, wierz mi. <3 :D Ja dalej mam żałobę po tym serialu, wiesz, że już się skończył... :(
      A tej powieści zdecydowanie powinnaś dać szansę. ;)

      Usuń
  7. Żadko sięgam po literaturę polskich autorów, ale staram się zmobilizować i nadrabiać zaległości ;) Ta książka wylądowała na mojej liście must have więc liczę, że szybciutko się za nią zabiorę ;) Bardzo zachęcająca recenzja, będę wpadać częściej :*
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. :) Zapraszam, zapraszam! Mam nadzieję, że z lektury zadowolona będziesz tak, jak chociażby ja. ;)

      Usuń
  8. Muszę ją przeczytać. Zaciekawiła mnie bardzo.
    Ps.zapraszam do mnie i ja zostaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Cię zaciekawiła, to idealny moment na rozpoczęcie lektury. ;)

      Usuń