7/24/2015

RECENZJA: "Czas Żniw" - Samantha Shannon + KONKURS

Od dawna obiecałam sobie, że przeczytam "Czas Żniw". Książkę nabyłam w zeszłym roku na jednej z grup na Facebooku stworzonej by wystawiać książki na sprzedaż. I tak sobie stała i czekała, czekała, czekała na swoją kolej. Przez ten czas zewsząd docierały do mnie recenzje: te na vlogach i blogach, na Lubimy Czytać, na Empiku... wszystkie pozytywne. Byłam przekonana, że ludzie po prostu nie mogą się mylić... no właśnie.


Tytuł: Czas Żniw
Autor: Samantha Shannon
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 520


Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.

Opis, który zamieściłam Wam powyżej rysował w mojej wyobraźni pewien rodzaj fabuły. Zaczęłam czytać i już po jakichś trzydziestu stronach wiedziałam, że wszystkie moje wyobrażenia nie mają nawet najmniejszego odzwierciedlenia w rzeczywistej akcji powieści. Uderzył mnie na "dzień dobry" skomplikowany schemat wszystkich rodzajów jasnowidzów, następnie przytłoczyło mnie skomplikowane nazewnictwo i świat w którym w ogóle nie umiałam się połapać. Po jakichś sześćdziesięciu stronach zaczęłam się zastanawiać, czy te wszystkie pozytywne opinie nie były aby przesadzone. Wyobrażałam sobie Waszą reakcję, gdy moja recenzja będzie pozbawiona "ochów" i "achów"...

I wtedy BUM!
Nie wiem dokładnie, który moment sprawił, że zniknęłam duchowo z mojego pokoju i przeniosłam się do Sajonu, a dokładnie do miasta nazywanego Szeolem I, gdzie Refaici przetrzymywali nie tylko naszą główną bohaterkę, ale także znanych jej jasnowidzów i ślepców. Doznałam olśnienia, nagle wszystkie elementy zaczęły wskakiwać w mojej wyobraźni na swoje miejsce, każda osoba, która tłumaczyła Paige trudne kwestie, tłumaczyła je także mi. Z trwogą obserwowałam całą przemoc i brutalność Refaitów, z jaką traktowali ludzi. Zrozumiałam schemat działania tego miasta... ślepcy, czyli ludzie nie posiadający zdolności jasnowidzenia byli sługami, klaunami i niewolnikami. Osoby noszące żółte mundury były tchórzami. Różowe mundury informowały o tym, że człowiek go noszący zdał pierwszy test. Czerwoni byli najwyżsi rangą wśród ludzi i zajmowali się obroną miasta. Na szczycie tej hierarchii stała niejaka Nashira Sargas - władczyni krwi. Jej małżonek krwi, Arcturus, był Refaitą i nazywany był przez wszystkich Naczelnikiem. Nashira, rządna krwi i wszelkich możliwych mocy, ochraniana była przez pięciu aniołów i wzbudzała strach we wszystkich. Dowiedziawszy się jak rzadki dar posiada Paige, postanowiła z pomocą Naczelnika wydobyć z niej wszystko co najlepsze, a później ją uśmiercić i posiąść wszystkie moce. 

Świat stworzony przez Samanthę Shannon jest utkany z najdrobniejszych szczegółów. To misternie wykonana rzeźba świata z przyszłości, która początkowo wprowadza w osłupienie przez liczne nowości i detale, lecz stopniowo zaczyna zachwycać swoją oryginalnością i wyszukaniem. Niebanalne kreacje bohaterów, osobowości liczne i różne, brutalność władzy i poddanie ze strony krzywdzonych, jasnowidzenie rozłożone na części pierwsze i ubarwione o autorskie dodatki nadające całości jeszcze więcej smaku. Wreszcie akcja, nieustająca, zapierająca dech w piersiach, która rozpędza się i gna aż do ostatniego zdania. Zrozumienie tego świata przychodzi z czasem, trzeba pozwolić na to, by powieść wchłonęła nasz umysł, trzeba pozwolić się jej porwać na sto dziesięć procent i znaleźć sobie bezpieczne miejsce w niebezpiecznym Sajonie. Towarzyszenie Paige w jej niebezpiecznych zmaganiach z własnym darem, którego sama nie rozumie, w walce z Nashirą, całym zastępem Refaitów oraz niebezpiecznymi stworzeniami zwanymi Emmitami jest zaszczytem. Zaszczytem dla każdego czytelnika. To kwintesencja oryginalności, to zupełnie nowy nurt fantastyki, jakiego nikt dotąd nie odkrył! Samantha Shannon to młoda autorka (tylko dwa lata starsza ode mnie), o której do niedawna nie słyszał nikt. Swoją debiutancką powieścią zelektryzowała rynek wydawniczy na całym świecie! Przetarła nowe szlaki w gatunku fantasy, utworzyła świat, jakiego nikt wcześniej nie stworzył! Poruszyła szczyty najwyższej, najbardziej rozwiniętej, niebanalnej wyobraźni! Została w Wielkiej Brytanii wydana przez wydawnictwo Bloomsbury! Tak, dobrze myślicie... to samo wydawnictwo, które lata temu dostrzegło fenomen samej J.K. Rowling! Samantha Shannon, tak jak J.K. Rowling pojawiła się znikąd, obie były debiutantkami, które chciały wydać swe powieści. Przypuszczam, że ani jedna, ani druga nigdy nie sądziły, że szaleństwo wykreowanych przez nich rzeczywistości opanuje cały świat. 
Wiele lat temu Tolkien zelektryzował wszystkich swoim kunsztem i wyobraźnią. Następnie przyszedł czas na Rowling i świat na którym wychowały się miliony dzieci. Teraz my, wszyscy wychowani na twórczości Tolkiena i Rowling, jako ludzie dorośli lub stojący u progu dorosłości możemy iść dalej ścieżką literatury fantasy z Samanthą Shannon i jej niesamowitą, odważną i wspaniałą Paige! To bohaterka na miarę niepowtarzalnej Hermiony Granger! Tak samo silna, tak samo inteligentna, tak samo niezwykła! A Arcturus? To postać tajemnicza i intrygująca niczym Severus Snape! Nieprzewidywalny, wielowymiarowy, nieokiełznany na tysiąc różnych sposobów! W tej powieści jest wszystko, czego szuka czytelnik i jednocześnie wszystko, czego nikt z nas nigdy pewnie sobie nawet nie wyobrażał, a co zachwyca, zwala z nóg i zatrzymuje oddech w piersi! Jestem zachwycona i wniebowzięta, uważam, że to jedna z najlepszych książek jakie do tej pory przeczytałam w roku 2015, zabieram się za "Zakon Mimów" (który według wielu jest jeszcze lepszy niż "Czas Żniw" - jeśli to prawda, to chyba będę musiała wprowadzić ocenę 100/10 dla wyjątkowych przypadków rozwalających mnie na łopatki) i mam nadzieję, że podróż przez kolejną część, a także następne, które autorka zapowiedziała (7!) będzie tak samo niezwykła, niepowtarzalna i nieporównywalna! Samantha Shannon jest w stanie tą historią dostąpić szczytów, jakie do tej pory udało się zdobyć samej J.K. Rowling! Obie autorki to Brytyjki, obie wpadły na pomysł, który zmienił mój świat, moje spojrzenie na literaturę. Książkę oceniam, jak już się pewnie domyśliliście 10/10, bo to coś, co kocham, po prostu kocham całym sercem! Rowling, Shannon, Dashner - jestem wdzięczna za to, że świat dał nam takich ludzi jak oni! 
Czytajcie "Czas Żniw", polujcie następnie na "Zakon Mimów", bo to historia, która swoją oryginalnością niszczy wszelką obecną konkurencję! W tym momencie muszę napisać więcej... Lubicie "Dary Anioła" autorstwa Cassandry Clare? Tak? Super, ja też bardzo lubię tą serię. Teraz jednak wiem, że "Czas Żniw" jest o niebo lepszy nawet od "Darów Anioła". Zabijcie mnie gromami nienawiści, lecz to prawda. Takie jest moje zdanie, a Wy, jeśli mi nie wierzycie, to się koniecznie przekonajcie, bo WARTO, NAPRAWDĘ WARTO ZACHWYCIĆ SIĘ TĄ CUDOWNĄ, NIEPOWTARZALNĄ HISTORIĄ. Czymże jest "Zmierzch" z idiotyczną Bellą i nudnymi wampirami w obliczu genialnych Refaitów i cudownej Bladej Śniącej?! <3 


A żeby było cudowniej, to mam dla Was kolejny KONKURS! Bardzo, ale to bardzo chcę komuś ofiarować egzemplarz "Czasu Żniw" i przyczynić się do rozkorzeniania zachwytów nad tą historią! 


Książka została przekazana oczywiście przez Wydawnictwo Sine Qua Non, za co ogromnie dziękuję!

Co trzeba zrobić, by wygrać tą genialną powieść? 
  1. Zaobserwuj bloga porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com
  2. Wyobraź sobie, że na jeden dzień mogłabyś/mógłbyś zamienić się ciałem i życiem z jakąś postacią literacką. Kto by to był i dlaczego akurat z nią/nim? Krótko uzasadnij.
  3. Miło mi będzie, jeśli staniesz się obserwatorem konta na Instagramie oraz Facebooku.
  4. Odpowiedzi przyjmowane są tylko pod tym postem, nie na Facebooku i nie na Instagramie.
  5. W zgłoszeniu napisz pod jaką nazwą obserwujesz bloga.
  6. Konkurs trwa do 31.07.2015 roku, do godziny 23:59.
  7. Zwycięzca zostanie wyłoniony dnia 01.08.2015 roku, a wyniki ogłoszone zostaną tego samego dnia w podsumowaniu miesiąca.  
  8. Jeśli masz bloga, możesz wstawić banner konkursu u siebie. Będzie mi bardzo miło. :)



Liczę na Waszą aktywność! :D Mam nadzieję, że zawalczycie o tą powieść, bo wierzcie mi, jest tego warta! <3 Trzymajcie się! Dziękuję, że jesteście. :)

36 komentarzy:

  1. Wzięłabym udział, ale książkę już posiadam ;) Życzę wszystkim powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwowanie Bloga: gotowe ✓check
    Obserwowanie Instagrama: niestety nie mam :C nie ma check'u
    Obserwowanie i polubienie Facebooka: jest już dawno ✓check
    Konto z którego lubię i obserwuje konto na Facebooku: Łiczi Łicz (Witchy Witch aka Wiedźma Wiedźmowata – tak wiem dziwne, ale ja całkowicie jestem ekscentryczką). ✓✓double check
    Adnotacje: brak, ✓check

    Postać: Reinmar z Bielawy, postać fikcyjna z Narrenturm (Trylogia Husycka), Andrzeja Sapkowskiego.
    Powody płytkie: Kocham przygodę, prostolinijność, walki, intrygi, gdy akcja dzieje się z prędkością światła, znowu walki, kiedy płaczę ze śmiechu lub wzruszenia podczas czytania, lubię liczne grono bohaterów, jeszcze raz walki (ach, ten dźwięk krzyżujących się oręży w mojej wyobraźni!) – krew i śmierć nie jest konieczna ale mile widziana, fantastyka jest cudowna (przecież to moje sny i marzenia, aby tam trafić), albo ten moment gdy mam wrażenie, że mój mózg wybuchnie z zachwytu. Ważne jest by książka miała przesłanie (może być ukryte) albo przedstawione najważniejsze ludzkie wartości. Ważny jest autorytet! Tyle zdań... a trzeba to wyszczególnić.
    Powody głębokie:
    1. Bo Pan Szanowny Sapkowski to geniusz. Tak, zasługuje na hołd i czczenie. Nie żartuję. Gdybym go spotkała, dziękowałabym za jego dzieło.
    2. Przyznam, że mam bardzo niecne plany – wobec zamiany z głównym bohaterem. Bowiem, gdybym zajęła jego miejsce – znalazłabym się u boku mojej platonicznej miłości, Szarleja. Co prawda, pan starszy i jest demerytem, ale to nie stoi na przeszkodzie!
    3. To nie tak, że chce wykluczyć Reinmara z zespołu bohaterów przodujących i napędzających akcję w książce. Bardzo lubię wszystkie postaci – zarówno te złe jak i dobre, ponieważ można się czegoś nauczyć. Już pisałam o przesłaniu i autorytecie. Główny bohater potrafił mnie irytować, był głupiutki i naiwny, ale bardzo sympatyczny. Gdybym mogła – wolałabym trafić tam jako dodatkowa osoba, niż zamieniać się z nim miejscem – bo to nie było by to samo. Ale punkt 2 uświęca mój środek, także Reinmar by się chyba nie obraził (obraziłby się) gdybym na dzień lub dwa wyskoczyła gdzieś z jego przyjacielem, hen daleko – szukając przygód!
    4. To coś takiego, jak ucieczka od rzeczywistości. Trafienie do miejsca, fantastycznego, przepełnionego magią. Książki oddziałują na nas. Napawają nas wrażliwością i uczą. To niesamowite. Bardzo pragnęłabym trafić do powieści wykreowanej przez Sapkowskiego.
    5. To najważniejsze. Kwintesencja książki. Coś – co sprawia, że nabiera ona życia, sensu, magii. Potrafiłam płakać ze wzruszenia i szczęścia. Chodzi o przyjaźń. Szczera, niesamowita, oddana. Zwyczajnie zazdroszczę bohaterom ich przyjaźni. Są wobec siebie lojalni. Bardzo waleczni. Różni ich naprawdę wiele rzeczy: stan majątku, wiek, przeszłość, środowisko wychowania, doświadczenie – ale nic z tego nie przeszkodziło im utworzyć więzi. To jest coś niesamowitego i już mało spotykanego, stąd moja zazdrość. Bardzo chciałabym trafić do tego świata, zamienić się z bohaterem życiem – nawet na jeden dzień. Nic by mu się nie stało, hahaha! Gdybym spotkała Pana Sapkowskiego, dziękowałabym mu za przedstawienie tam przyjaźni, bo to mnie bardzo zmieniło i natchnęło. To tyle. Oby starczyło znaków :)

    Odpowiedzenie na pytania: ✓super maximum check
    Moja końcowa dygresja:
    No i wiadomo. Chce wygrać, ale co ja mogę? Zdaje się na los, trochę odprawię rytuałów podczas pełni, wykorzystam swoją super moc czy coś (no dobra, jak grozi to dyskwalifikacją to sobie odpuszczę). Nie mam wybitnego szczęścia, ale wierzę, że kiedyś się uda. Warto próbować. Zwłaszcza, że piszę ten komentarz już 3 raz (za każdym razem laptop mi się wyłączał :D jakby coś nie chciało – abym tego napisała.) - jak to się mówi – 'do trzech razy sztuka' czyż nie? Może to jest znak? Bardzo mnie zainteresował opis książki „Czas Żniw”. Nigdy o niej nie słyszałam, bardzo bym chciała przeczytać.
    Jeżeli wszystko napisałam poprawnie, dziękuję za możliwość uczestniczenia w konkursie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaobserwowałam jako: Veronica Aksji Undertaker
    Instagrama nie mam :c
    Na facebooku opublikowałam na mojej stronce :)

    Pytanie:
    Wyobraź sobie, że na jeden dzień mogłabyś/mógłbyś zamienić się ciałem i życiem z jakąś postacią literacką. Kto by to był i dlaczego akurat z nią/nim? Krótko uzasadnij.

    Odpowiedź:
    Chciałabym się zamienić w Sophie z serii Diabelskie Maszyny Cassandry Clare (nie przeczytałam jeszcze ostatniej ale mam nadzieję że niedługo to się zmieni)
    Dlaczego?Sophie jest służącą w Instytucie.Mimo że to nie główna bohaterka bardzo ją lubię.Przeżyła bardzo trudne chwile,ma oszpeconą twarz mimo tego jest silną i odważną kobietą.Wcale tego powodem nie jest też to że zakochał się w niej Gabriel (to też nie jest wcale moje ulubione imię męskie) Wcale a wcale!No dobrze to też jest powód ale ciii..
    Ogólnie uwielbiam książki tej oto autorki.Wciągają nas do innego świata,przeżywamy tam z bohaterami niezwykłe przygody.Bardzo polecam <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas żniw też u mnie stoi bardzo długo i chyba jestem ostatnia osoba na ziemi która nie przeczytała tej książki :/
    Zapraszam do mnie dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś jak najszybciej się za nią zabrać! Ja też długo zwlekałam, a teraz nie mam pojęcia dlaczego... To jest taka cudowna powieść!

      Usuń
  5. Mam już na półce i nie mogę się jej doczekać!
    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zwlekaj, bo to grzech nie przeczytać tak wspaniałej powieści. <3

      Usuń
  6. Obserwuję jako Karolina Nowak.
    Nie posiadam Instagrama, profil na FB polubiony. ;)
    Chciałabym zamienić się na jeden dzień ciałem i życiem z Hermioną Granger z serii "Harry Potter" J. K. Rowling. Od zawsze moim marzeniem była nauka w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Chciałabym chociaż przez tak krótki czas zgłębiać tajemnice magii, uczyć się skomplikowanych zaklęć i zamieniać przedmioty w zwierzęta jako najlepsza uczennica w całej szkole. Chciałabym usłyszeć myśli Hermiony w swojej głowie, osobiście porozmawiać z Harrym i Ronem, pogłaskać Krzywołapa, a może i nawet spoliczkować Draco. :D Bycie kujonką jest cool, zwłaszcza, jeżeli jest się tak fajną kujonką jak Mionka! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Po Twojej recenzji, nabrałam ochoty na "Czas żniw". Więc z ogromną ochotą wezmę udział w konkursie :)
    Obserwuje bloga jako: Iza Reads
    Lubię na FB i Instagramie jako: Iza Reads

    Wybrałabym Bridget Jones. Dlaczego? Ponieważ jest to bardzo ciekawa i barwna bohaterka, która jest jedną z moich ulubionych postaci w literaturze.
    Chciałabym przeżyć jeden dzień pełnią życia i robić takie szalone rzeczy jak tytułowa bohaterka. Jestem osobą dosyć poważną i bardzo powściągliwą i choć raz chciałabym poczuć jak to jest być taką postrzeloną wariatką ;) Myślę, że było by to bardzo intrygujące doświadczenie. No i jeden dzień spędzony obok Marca Darcy'ego - bezcenny. :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. "Czas Żniw" zrobię wszystko żeby się mieć *.*
    Obserwuje bloga jako: Bookowa Dama
    Na FB już lubię :)

    Tak się zastanawiała i zastanawiałam. Przewertowałam kilkanaście książek, rzuciłam wzrokiem na każdą okładkę i ostatecznie nie zdecydowałam. Ale! Z pomocą przyszedł mi mój brat. "Pożyczył" ode mnie "Kot alchemika" Waltera Moers'a. To był znak. Dlatego też chciałabym być krotkiem Echo z tej ksiązki. To zwierzę jest jedyne w swoim rodzaju. Nie dość że zna wszystkie języki istniejące na świecie, co jest moim małym marzeniem, bo nie było by problemu na wakacjach, to jeszcze jest super zwinny i szybki, pomińmy fakt, że jedynie w to działa, gdy jest w formie. Ja pochwalę sie i powiem, że bardzo dobrze radzę sobie w szkole, ale Echo to dopiero skubaniec. Jego mózg jest niczym czysta kartka, która wchłonie każdą nową informację i nigdy się nie zapełni - takim sposobem nie musiałabym się bać fizyki i chemii i biologii! Byłabym wybitnym znawcą z alchemii. Doświadczyłabym w swoim życiu bycie łososiem albo nietoperzem i miałabym masę wspaniałych przygód. Odwiedzałabym każde miejsce, o jakim tylko bym sobie zamarzyła i całymi dniami mogłabym czytać książki, a żadna inna ludzka istota nie miałaby prawa mi przerwać. I co najważniejsze, znalazłabym sobie druga połówkę! Bo w prawdziwym życiu jest z tym krucho :(
    Jak więc widać miałabym wspaniałe życie jako Echo, lekko beztroskie i z możliwością spełniania swoich własnych snów. Teraz niestety pozostaje mi tylko czytanie o moim ulubionym bohaterze i zazdroszczenie mu ;-; (chyba że stanie się cud i dostanę "Czas Żniw", wtedy będę naprawdę szczęśliwa *.* ) Trochę dłużej niż krótko, ale chyba się liczy? Inaczej/krócej nie mogę napisać XD
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam "Czas żniw".Książka mi się podobała, ale w najbliższym czasie raczej nie sięgnę po jej kontynuację :) Recenzja mi się podobała - o tak <3 Rowling <3 <3
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie - trwa konkurs <3
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję zacząć sierpień z kontynuacją, bo zachwyty mnie nie opuszczają. ;) A Rowling... Królowa, najwspanialsza na świecie. <3

      Usuń
  10. Bardzo chciałabym wygrać tę książkę, bo tak mnie zachęciłaś tą recenzją, że mam niezłą chrapkę na "Czas żniw". Jutro napiszę swoją odpowiedź konkursową. Monstrualna książka, ale chyba warta swojego czasu?
    Wiem, że książki do siebie porównywać jest nieładnie, ale nie jest to czasem coś na miarę "Niezgodnej" lub "Igrzysk Śmierci"?

    Dodałam Cię do ulubionych u mnie!
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Cię zachęciłam! Czekam wobec tego na Twoją odpowiedź konkursową. :) Książka jest warta każdej sekundy z nią spędzonej, zapewniam! <3
      Czy jest to coś na miarę "Niezgodnej" lub "Igrzysk Śmierci"? Nie, to jest coś zupełnie innego, nowatorskiego. Jest to tak dobre, że naprawdę brakuje słów! Fabularnie jednak w niczym to nie przypomina jednej czy drugiej trylogii.

      Usuń
  11. Bloga obserwuję jako: diabelek4524
    FB jako: Grace Holloway (Instagrama nie posiadam)
    Banerek udostępniony na blogu :)

    A oto i odpowiedź:

    Z miłą chęcią zamieniłabym się ciałem i życiem z Brianną z serii "Obca" Diany Gabaldon. A tóż dlaczego? Ponieważ jest to dziewczyna pełna energii, życia i odwagi, która pomimo tragicznych przejść potrafi znaleźć wolę walki do dalszego egzystowania. W trudnych warunkach nie poddaje się, walczy o to czego pragnie. Udało się jej także odnaleźć ponadczasową miłość - Rogera (chociaż i tak wolę jej ojca - wiem, wiem, dziwne, ale tak przynajmniej byłabym bliżej niego :D). No i miałabym szansę zobaczyć przeszłość na własne oczy - piękne wzgórza dawnej Szkocji - nie zatrute jeszcze spalinami z samochodów - czy powstawanie Stanów Zjednoczonych Ameryki, jak i również powojenne lata 50. i 60., a także może udało by się poznać znamienite postacie historyczne (może i nawet samego Waszyngtona).

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś mnie nie ciekawi ta książka, więc nie wezmę udziału, ale życzę uczestnikom powodzenia!

    http://biblioteczka-eileenjoy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś się przekonasz, bo to lektura idealna absolutnie dla każdego. :)

      Usuń
  13. Obserwuję bloga jako Dominika Starzyk
    Chciała bym się zamienić w Mia Hall z "Zostań jeśli kochasz" i "Wróć jeśli pamiętasz"
    Nie wiem czemu ale ta postać wzbudziła u mnie wielki sentyment. Jej wybory i przeciwności losu powoduję że walczy. Na początku nie chce lecz znajduje na to siłę. Realizuje swoje marzenia i poddaje się pasji. Wie czego od życia pragnie i stara się to zdobyć. Jest skromną osobą. Która nadal kocha Adama a zarazem go nie na widzi za to że poprosił ją żeby została. Gdy odnaleźli się znalazła odwagę by z nim porozmawiać i mu wszystko wyjaśnić. Ich miłość była silna. Najsilniejsza.

    Też bym chciała się przemienić w Hazel z "Gwiazd naszych Wina"
    Powieść przedstawia historię 17-letniej Hazel Grace, która walczy z rakiem tarczycy. Dziewczyna ma bardzo kochających i nadopiekuńczych rodziców, którzy namawiają ją, by chodziła na spotkania grupy wsparcia. Tam Hazel spotyka Gusa, chłopaka po amputacji nogi. Łączą ich podobne przeżycia, chęć bycia kimś wyjątkowym, a przede wszystkim wielka miłość. Od tego momentu ich życie się zmienia. Zaczynają spełniać swoje marzenia i poznawać siebie na nowo. Korzystają z każdej wspólnie spędzonej chwili, bo wiedzą że może to być ich ostatnia. I niestety Gus umiera. Ich miłość jest mocna i jedyna w swoim rodzaju.

    Mam nadzieję że się to spodobało :D
    e-mail :
    dominikastarzyk97@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezbyt zainteresowałam się tą książką, ale Twoja recenzja i tak dawała dużo jej +, więc oby tak dalej. Pozdrawiam i zapraszam, Maniaczka ;)
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest genialna, powinnaś się jednak do niej przekonać. :)

      Usuń
  15. Obserwuję jako: Zuzia<3
    Lubię na fejsie jako: Zuzanna Maszniew
    Mój e-mail: zuzia.maszniew@gmail.com
    Mam nadzieję, że ta odpowiedź przyniesie mi "Czas Żniw", o którym marzę...


    Gdy przeczytałam pytanie konkursowe, od razu w mojej głowie pojawił się pomysł. Trochę niestosowny, przebiegły i zdradziecki. Wiesz już o kim mówię? O "A", czyli najbardziej inteligentnej i najsprytniejszej, a zarazem najniebezpieczniejszej postaci z serii "Pretty Little Liars". Zrozumienie jej czynów jest proste jak fabuła "Na wspólnej". "A" to postać wszystkim znana, a zarazem nikomu. Postać o dwóch twarzach. Ba, nawet więcej. To właśnie nią E.L. James inspirowała się nadając tytuł "50 Twarzom Greya" (tak, na początku miało być "50 Twarzy A", ale James bała się pisać o kimś, kogo... nie da się rozgryźć).
    Od pierwszych linijek książki o Kłamczuchach, zaintrygowała mnie ta osoba bez tożsamości. Przemyka niezauważalnie, niczym cień. Jest wszędzie. Każdy jej ruch jest zaplanowany i odpowiednio przeprowadzony. Zachowuje się niczym psychopata, seryjny morderca... Ale czy na pewno nim jest?
    Chciałabym choć przez chwilę pobyć "A". Dlaczego chciałabym zostać kimś tak chorym, a zarazem najbardziej zdrowym z wszystkich? By poznać prawdę. By zrozumieć jego czyny i być może dodać do nich szczyptę Zuzi - mnie... To obrzydliwie okrutny pomysł, że przez jeden dzień chciałabym zostać złoczyńcą, ale myśl przeniesienia się do Rosewood, jako osoba, która zna je najlepiej i najlepiej zna ich mieszkańców byłoby dla mnie magią.
    Poza tym... W końcu wiedziałabym, kim jest "A". To byłabym ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + banner u mnie na blogu! ;)

      www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

      Usuń
    2. Odpowiedź zaakceptowana do konkursu. :)

      Usuń
  16. Obserwuję jako: finale.
    Lubię na fb jako: Wiktoria Daciów
    E-mail: wiktoriadacia@o2.pl
    ^^

    Hmm.. Powiem szczerze, że długo zastanawiałam się nad tym, w kogo chciałabym się zamienić. Bo czy tylko ja pragnę być wszystkimi? :')
    Po wielu "godzinach" namysłu zdecydowałam się na Cassie z książki "Piąta fala". Sama idea życia w świecie owładniętym przez kosmitów lekko mnie przeraża, ale to właśnie w jej ciele chciałabym znaleźć się choć na jeden dzień. Dlaczego? Ponieważ jest ona bardzo silną, niezależną dziewczyną, która dąży do celu i nie poddaje się tak łatwo. W bardzo krótkim czasie musiała "dorosnąć" i stawić czoła światu. Gdy czytałam tę książkę podziwiałam Cassie za jej hard ducha oraz siłę wewnętrzną. Pomimo różnych przeszkód na drodze do celu, różnych chwil słabości (nie będę spojlerować) ona nie poddawała się, wychodziła z problemu z podniesioną głową.
    Do tego umie walczyć i strzelać z broni. Jednakże potrafi się zachować jak dziewczyna.
    Z Cassie bardzo się zżyłam, dlatego jeżeli miałabym wybierać kim chcę być, wybrałabym ją. :3
    No i oczywiście tam są przystojni chłopcy :> Ale to tylko taki maciupeńki plusik bycia nią :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Obserwuję jako: Ola Z
    Lubię na fb jako: Ola Zadorożna
    Obserwuję na instagramie jako: ritabray
    E-mail: olgitarose@o2.pl

    Jeśli miałabym na jeden dzień zamienić ciałem i życiem z postacią literacką, byłaby to Hermiona Granger z "Harr'ego Pottera". Dlaczego? Otóż Hermiona jest jedną z moich ulubionych postaci z całego cyklu książek o Harrym Potterze. Uwielbiam ją między innymi za nietuzinkowe zachowanie. Chciałabym być w jej ciele i żyć jej życiem choć przez jeden dzień, by przekonać się, jak to jest być "wszechwiedzącą". A poza tym, co chyba trochę oczywiste, pragnęłabym przekonać się, jak to jest być czarodziejem i uczyć się w Hogwarcie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuję jako Hatoche M :)

    Jesli mogłabym na jeden dzień zmienić się z jakaś postacią zapewne wybrałabym Charley Davidson. No bo proszę was, kto nie chciałby choć na chwilę stać się superseksowną kostuchą o złotych oczach? Do tego jeszcze miałabym na pęczki przystojnych facetów i sam syn diabła by się za mną uganiał, no cud miód po prostu :) Cykl o Charley Davidson zawsze poprawia mi humor, a ona sama to niekwestionowana królowa sytuacji z góry skazanych na niepowodzenie i właśnie dlatego wybrałabym ją. Bo jest inna, wyrazista i wdzięczna...idealna jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń