15.06.2015

BOOK HAUL #2 + UNBOXING!

Na blogu zapanowała cisza, a to wynik trwających egzaminów. Dzisiaj jednak przerywam milczenie i przychodzę do Was z obiecanym BOOK HAULEM i pierwszym UNBOXINGIEM. :D Zaczynamy! 


W środę przyszła do mnie ogromniasta paczucha z dyskontu książkowego aros.pl. Wielka radość i ekscytacja, bo wiedziałam jakie smaczki się w środku znajdują, chociaż większa część zawartości nie była przeznaczona dla mnie. ;)


Chwyciłam za nożyczki, rozcięłam taśmy, a w środku...


...góra papieru, a jakże. 


Wywaliłam to, co niepotrzebne, a dalej... same cudowności! 






"Harry Potter i Insygnia Śmierci" w tej pięknej, nowej okładce to nie perełka dla mnie, bo ja już wszystkie części mam, ale miłością do tych książek zaraziłam jedenastoletniego siostrzeńca mojego chłopaka i to właśnie śliczność dla niego. :D 


A to smakowitość dla mnie! Długo wyczekiwana i wypatrywana, aż wreszcie moja. I tak w tajemnicy Wam zdradzę... JUŻ PRZECZYTANA! Nic więcej nie napiszę, bo recenzja z pewnością się pojawi, więc szybko muszę wstawić kolejne zdjęcie, by nie dać się ponieść emocjom. ;)


Kolejne smaczki, czyli...


Piękna, piękna, piękna okładka! :D

A to cudeńko dla mnie! Bardzo długo czaiłam się na tą książkę, a w tej chwili zostało mi już tylko sto stron do końca, które pewnie dawno bym pochłonęła, gdyby nie... sami wiecie co... :( RECENZJA PO EGZAMINACH! :D

Ostatnie dwie perełki dla jedenastolatka. :D 



Podsumowując UNBOXING:


Takie pyszności powędrowały do Kuby. :)


A tak wygląda cała zawartość wielkiej paczuchy. :D Dwie perełki z góry moje! :D 

W tym miejscu zaczyna się BOOK HAUL, czyli prezentacja wszystkich książek które nabyłam od czasu pierwszego BOOK HAULU publikowanego na blogu. ;) Ci z Was, którzy obserwują mnie na Instagramie zapewne nie będą zaskoczeni. Tak więc... oto mój stosik w całości! :D (zdjęcie fatalnej jakości, przepraszam...)


Wiecie już, że przeczytałam Następczynię Kiery Cass i macie pogląd na to, co o niej myślę. Jak wyżej wspomniałam, UNBOXINGOWE Hopeless Colleen Hoover także już przeczytałam, ale z emocjami jeszcze się wstrzymam. ;)
A DZISIAJ, A DZISIAJ, A DZISIAJ... przecięłam sobie palec (tak, tak, Klaudia mistrz zawsze jak coś kroi, to się przetnie). Bolało jak diabli, aż tu nagle listonosz dostarczył mi wygraną w konkursie na Facebooku książkę Maybe Someday Colleen Hoover! Radość taka, że nie macie pojęcia, a palec od razu przestał boleć. :D Doczekać się nie mogę tej lektury, bo już tyle o niej słyszałam. :D
Endgame Jamesa Freya od Wydawnictwa Sine Qua Non to książka, którą właśnie czytam. Jest grubaśna, ale tak niesamowicie wciągająca! Jestem pewna, że już dawno bym ją skończyła, gdyby nie ogrom nauki... :( Recenzja będzie najszybciej jak się da! 
A tu macie przepiękną okładkę drugiej części, która ukarze się w Polsce już na jesień! Na sam widok łapki się niecierpliwią!
Miasto Cieni Michaela Russella jeszcze czeka na swoją kolej, ale zaraz po Endgame się za nią zabieram! 
Prawo przyciągania Simone Elkeles także już przeczytałam i wiecie, że książka mnie zachwyciła. ;)
Na koniec Cztery sekundy do stracenia K. A. Tucker, które czytam naprzemiennie z Endgame. Odczuć nie zdradzam, bo wszystko będzie w recenzji. ;)

To by było na tyle! Dużo zdjęć, mało tekstu, siedem książek dla mnie, cztery dla Kuby, wszystko wygląda cudownie, część z nich swoją treścią już mi tą cudowność udowodniło. Jeszcze przez jakiś czas będę pisać do Was rzadziej, ale niebawem wakacje, więc wrócę, będę sporo czytać i zasypię Was recenzjami, pewnie będzie też jakiś TAG! Więc czekajcie i nie uciekajcie! ;)
Zapraszam do obserwowania bloga, do zaglądania na Facebooka, do obserwowania na Instagramie, a także do komunikowania się ze mną mailowo, bo jakikolwiek kontakt z Wami sprawia mi niesamowitą radość! :) 
Wiem, że na blogach, które czytam mam ogromne zaległości, ale nadrobię, obiecuję! A teraz trzymajcie się, uciekam do nauki edytorstwa. ;) 

25 komentarzy:

  1. "Hopeless" - uwielbiam :) "Maybe someday" kilka dni temu przyszło do mnie z arosa i zabiorę się za tę książkę we wakacje :) "Cztery sekundy do stracenia" chciałabym przeczytać, ale z tego co wiem to chyba trzecia część serii, więc zacznę od "Dziesięciu płytkich oddechów" :)
    Miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za "Maybe Someday" zabiorę się zapewne zaraz po "Endgame" i "Mieście Cieni", bo już nie mogę się doczekać. ;) A jeśli chodzi o "Cztery sekundy do stracenia" to możesz śmiało zabierać się za tą książkę bez znajomości poprzednich dwóch części, bo jest to całkowicie osobna historia. :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę siostrzeńcowi twojego chłopaka :D Cudne książki, ale ja chyba wolę Pottera w tej rysunkowej oprawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, rysunkowa oprawa to jednak źródło wspomnień i sentymentów, więc tak, ja też wolę te pierwsze okładki, nie mniej jednak nowe bardzo mi się podobają. ;)

      Usuń
  3. Harry Potter zawsze spoko, choć sentyment do starych okładek jest ;) Pozostałe książki także prezentuję się zacnie :D

    http://subiektywnie-o-kulturze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sentyment do starych okładek już zawsze pozostanie, to się zgadza. ;)

      Usuń
  4. O ja, o ja, o ja. Też chcę takie wydanie HP. <3 <3 <3 Przymierzam się do jego zakupu, może mi się uda, jak już przeczytam to, co zaległo na moich półkach. Cudowności. *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja sobie obiecałam, że kiedyś kupię sobie cały zestaw w tych nowych okładkach, by mieć w swoich zbiorach jedne i drugie. :D Mam nadzieję, że się uda. :D

      Usuń
    2. Powodzenia zatem. Powoli i do celu. :)
      PS. Nominowałam Cię do Disney Book Tag'u. :P

      Usuń
  5. HP!!! <3 Co prawda mam sentyment do tych starych okładek, ale przecież liczy się TA historia <3 Jak fajnie, że zaraziłaś kogoś miłością do tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Kuba tak chętnie podszedł do Harry'ego Pottera, mimo, że gabaryty "Zakonu Feniksa" przeraziły go nie na żarty. ;) Ale czyta wytrwale, więc to się liczy. :D

      Usuń
  6. "Hopeless" uwielbiam bardzo <3 "Maybe someday" też jest warte uwagi. Te piosenki i ta historia. Cudo."Endgame" posiadam, ale zabrać się do czytania jakoś nie mogę. "Cztery sekundy do stracenia" chętnie przeczytam, ale najpierw chcę zapoznać się z poprzednimi częściami ;) "Prawo przyciągania" i "Następczyni"- bardzo pragnę poznać te historie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Cztery sekundy do stracenia" możesz miało czytać bez poprzednich dwóch książek, bo to całkowicie osobna historia. ;) "Hopeless" i "Maybe Someday" też już za mną, ale z emocjami muszę się wstrzymać do recenzji. :D "Prawo przyciągania" i "Następczyni" - POLECAM Z CALUTKIEGO SERCA! A "Endgame" właśnie czytam i przyznaję... dzieje się sporo!

      Usuń
  7. Gratuluję pięknych nabytków! Na mojej półce stoi "Hopeless", jeszcze nie czytałam ;) Przyjemnej lektury, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, nie napiszę czy polecam Ci "Hopeless", bo chcę zachować swoją opinię do recenzji... :D

      Usuń
  8. Taka paczka to wiele szczęścia. Ale zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszyłam się tak bardzo, jak gdybym otwierała prezent gwiazdkowy. :D

      Usuń
  9. Piękne te nowe okładki Harry'ego Pottera! Chociaż nigdy nie czytałam serii zawsze zachwycam się okładkami, które w każdym wydaniu są naprawdę ładne :)
    Większość z zakupionych przez Ciebie książek mam i czekają na swoją kolej.
    http://isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to z całego serca Ci tą serię polecam! Powinnaś naprawdę nadrobić te zaległości! Tylko ostrzegam... jak już zaczniesz, to raczej nieprędko się oderwiesz. ;)

      Usuń
  10. Hopeless uwielbiam, a cztery sekundy do stracenia wyglądają niezwykle zachęcająco :) Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Cztery sekundy do stracenia" rzeczywiście wyglądają zachęcająco, fabuła mroczna i ciekawa. ;)

      Usuń
  11. Zostałaś nominowana do Coffee Book Tag :) http://ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com/2015/06/coffee-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Też zamawiam na arosie :) Kilka dni temu też do mnie przyszła wielka paczucha! Hopeless będzie na następnej liście do kupienia :) Świetnie są te nowe wydania Harryego Pottera.

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nowe wydania urzekają, nie da się ukryć. ;) Aros mnie jeszcze nigdy nie zawiódł, więc zamawiam tam regularnie. :D A co do Hopeless... chciałabym coś napisać, ale obiecałam sobie milczenie. :D

      Usuń
  13. Bardzo fajne książki, a najbardziej Harry Potter :)

    oksiazkachinietylkoo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń