5/21/2015

TOP 10: Książkowe pary i ich historie.


To pierwszy wpis z tego cyklu. Przedstawię Wam dziesięć par, które pokochałam najbardziej i których historie najmocniej złapały mnie za serce. Zaczynamy!


10.
Brenda i Thomas
"Próby ognia", "Lek na śmierć" - James Dashner

Zdjęcie nie przedstawia filmowej Brendy, aczkolwiek wpasowuje się jako tako w temat. Odkąd tylko poznałam Brendę, to od razu uznałam, że o wiele bardziej pasuje do Thomasa niż Teresa. Była naturalna, twarda i dziewczęca jednocześnie, a nie tak sztuczna i nieprzewidywalna jak Teresa. Szkoda tylko, że ich relacja nie została lepiej przybliżona przez Jamesa Dashnera. Jednak wiecie, takiemu autorowi wszystko się wybacza. ;)


9.
Katniss i Peeta
Trylogia "Igrzyska Śmierci" - Susan Collins

Odkąd tylko zaczęłam czytać pierwszą część tej trylogii, to od razu kibicowałam Peecie. Nigdy, ale to nigdy nie lubiłam Gale'a. Dla mnie jego miłość była nieprawdziwa i chwilowa. Peeta od dnia pierwszego spotkania z Katniss był w niej zakochany. W swojej miłości okazał się cierpliwy przez tak długi czas. Znosił chłód z jej strony, przyjmował z godnością ciosy, jakie mu zadawała. Nie rezygnował z niej, jego uczucia nie słabły. Dlatego właśnie pokochałam ich relację: byli prawdziwi, nieidealni, ale tak cudowni we dwoje.

8. 
Eleonora i Park
"Eleonora i Park" - Rainbow Rowell

To taka para, której się po prostu nie zapomina. Zupełne przeciwieństwa, skrajne światy i jedna, wspólna, prawdziwa miłość. Ona z rudymi włosami i dziwnymi ubraniami, a on z azjatycką urodą. Oboje odosobnieni, oboje nieco dziwni, a mogli być sobą tylko w swoim towarzystwie. Pokazali nam, że nawet gdy ma się szesnaście lat, to można zakochać się prawdziwie i do końca życia. 

7. 
Tris i Cztery
Trylogia "Niezgodna" - Veronica Roth

Niebezpieczna, zgrana i wybuchowa para. Oboje Altruiści z pochodzenia i Nieustraszeni z wyboru. Ona walczyła by nie zostać Bezfrakcyjną, a on był jej nauczycielem i opiekunem. Gdzieś pomiędzy przełamywaniem własnych słabości, a szukaniem nowej cząstki siebie zrodziła się między nimi nić porozumienia, która przerodziła się w miłość. Taką, która wzmocniła ich bardziej niż wszystkie ćwiczenia i szkolenia, jakie sobie Nieustraszoność wymyśliła.

6.
Clary i Jace
Seria "Dary Anioła" - Cassandra Clare

Nie będę się oszukiwać. Wystarczy spotkać tą parę raz, by się w nich zakochać po wieki. Są cudowni, wspaniali, nietuzinkowi! Łączą ich bardzo gwałtowne uczucia, nie ma między nimi przereklamowanej sielanki, są jak magnesy, które raz się przyciągają, a raz odpychają. I nie ważne jest w tym momencie jacy aktorzy widnieją na zdjęciu powyżej. Chodzi o bohaterów stworzonych przez Cassandrę Clare, o ich charaktery i losy, które są tak samo absorbujące, co nieprzewidywalne.

5.
Rosie i Alex
"Love, Rosie" - Cecelia Ahern

Dwójka przyjaciół, którzy znali się od dziecka. Byli dla siebie jak brat i siostra... aż do pewnego momentu. W chwili ich pierwszego pocałunku coś przeskoczyło, chociaż nie byli tego świadomi. Od tej pory stali się dla siebie idealnymi partnerami, dwoma połówkami jabłka. A chociaż można by sądzić, że pójdzie łatwo, nie poszło... Lata mijały, a oni oszukiwali się stwierdzeniami, że chcą szczęścia tego drugiego i nie potrafili zauważyć, że największym szczęściem są dla siebie nawzajem. Ich historia jest piękna i wzruszająca, a przede wszystkim godna poznania i zapamiętania.

4. 
Rachel i Ben
"Nie mów nic, kocham cię" - Mhairi McFarlane


Poznali się na studiach. Przez trzy lata byli przyjaciółmi, często razem wychodzili, pomagali sobie. Ona próbowała zapanować nad głupimi pomysłami Bena, a on starał się rozruszać nieco Rachel. W wyniku przykrych wydarzeń rozstali się na całe dziesięć lat. Ich ponowne spotkanie było mocne, wywołało wspomnienia, które trwały w nich uśpione od dawna. Byli dorosłymi ludźmi, ale nie zmienili się tak, jak mogli początkowo sądzić. Ich historia jest tak normalna, tak niepodkoloryzowana, że chwyta za serce mocno i nie chce puścić. A co najważniejsze... wraca się do niej wielokrotnie.


Poznaliście już siedem par z tego zestawienia. Przed Wami podium. :)


3. 
America i Maxon
Seria "Selekcja" - Kiera Cass

America to młoda dziewczyna mieszkająca w królestwie Illei. Maxon to następca tronu. Zostają zorganizowane Eliminacje, które mają wyłonić przyszłą żonę dla Księcia. America nie chce brać w tym udziału, lecz zostaje wylosowana i wówczas nie ma już wyboru. Staje w szranki z trzydziestoma czterema innymi dziewczętami. Początkowo ona i Maxon zawierają układ, że Ami ma mu pomóc wybrać najlepszą kandydatkę. Jednak im lepiej się poznają, tym bardziej dociera do nich, że zaczyna się między nimi rodzić uczucie, które rozrasta się powoli, ale w wyraźnym kierunku. Dla mnie to historia przepiękna, to spisanie dziecięcych marzeń każdej małej dziewczynki, to baśniowy motyw oparty o trudne problemy społeczne. Są przecudowni, są naprawdę realistyczni, a przede wszystkim wzbudzają ogromną sympatię! Nie ma między nimi sztucznej słodyczy i sielanki. Dlatego warto ich poznać i docenić. 

2. 
Savannah i John
"I wciąż ją kocham" - Nicholas Sparks

Jedna noc. Tyle zajęło mi przeczytanie tej powieści. Tydzień. Tyle trwał mój kac książkowy. To historia o której nawet teraz, po czterech latach od przeczytania nie umiem zapomnieć! Wypłakałam tyle łez, wzbudziła we mnie tak prawdziwe emocje... Mamy tutaj młodą kobietę i żołnierza w czynnej służbie. A także miłość. Taką miłość, która zwala z nóg, która trwa i nie ma terminu ważności, której nie można wyrazić żadną znaną ludzkości miarą. Jeśli chodzi o powieści Sparksa, to uważam, że ta jest po prostu bezkonkurencyjna! Nie "Pamiętnik", nie "Jesienna miłość". "I wciąż ją kocham" to najprawdziwsze uczucie i bomba emocjonalna na życzenie.

1. 
Brittany i Alex
"Idealna chemia" - Simone Elkeles

Ojej... Nigdy nie sądziłam, że po "I wciąż ją kocham" jeszcze kiedykolwiek natrafię na powieść, która rozwali mnie na łopatki, do której będę wracać dziesiątki razy, o której będę myśleć każdego dnia przez tygodnie, miesiące, a teraz już i lata. Jednak wtedy kupiłam "Idealną chemię". Przepadłam. Wszyscy pisali, że to niemożliwie cudowna książka, ale nie sądziłam, że aż tak! Nie wiem co w tej historii jest, ale ona po prostu deklasuje wszystkie inne. Brittany to bogata dziewczynka z dobrego domu. Alex to meksykański chuligan i członek mafii. Totalne przeciwieństwa, nienawidzą się, a jednak wspólny projekt z chemii sprawia, że zaczynają poznawać się lepiej. Im bardziej się do siebie zbliżają, tym więcej widzą w sobie nawzajem. Ja kocham Brittany. Kocham Alexa. Czytając tą powieść ma się motyle w brzuchu, łzy w oczach, serce wali jak szalone. Ich miłość otula czytelnika jak puchowa kołdra, kołysze, rozaniela. Oni są najlepsi na świecie, bezkonkurencyjni. Ich się kocha, ich się uwielbia, a do ich historii wraca się dziesiątki razy. Kropka. 



To by było na tyle, jeśli chodzi o pierwszy wpis z cyklu "TOP 10". ;) Piszcie mi w komentarzach jak Wam się podoba moja lista, a przede wszystkim dajcie znać jak Wy byście taką listę stworzyli. :) Mam nadzieję, że chociaż trochę Was zaskoczyłam swoim zestawieniem. ;) 
DZIĘKUJĘ, że jesteście i ciągle przybywacie! DZIĘKUJĘ, że komentujecie i wyrażacie swoje opinie. Nawet nie macie pojęcia jak to wiele dla mnie znaczy! <3 
Ach, najważniejsze... chwalę się, że rozpoczęłam współpracę z wydawnictwem SINE QUA NON! :D <3 Ogromnie się cieszę! :D 

25 komentarzy:

  1. Współpraca fajna. <3 :D Gratulacje i również bardzo się cieszę, bo to oznacza jeszcze więcej smakowitości na blogu. :D

    A z wymienionych przez Ciebie par w moim top znaleźli by się tylko Rosie i Alex. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :D Tak, ja też się ogromnie cieszę z tej współpracy. :D

      A Rosie i Alex... no cóż, cieszę się, że chociaż oni, ale namawiam do zapoznania się z innymi parami. :D

      Usuń
    2. Właśnie kupiłam "Eleonora & Park" w Biedronie. :p
      Więc pierwsze kroki w tym kierunku poczynione.

      Jeszcze mam zamiar zapolować na Igrzyska Śmierci, bo nie czytałam. TAK! Nie wiem, gdzie ja się uchowałam, że tyle smakowitości przede mną...

      Usuń
    3. "Eleonora i Park" to naprawdę taka moja miłość. <3 Oby tylko Ci się podobała. :D
      A "Igrzyska" - wciągają niesamowicie, więc od razu kup całą trylogię. :D

      Usuń
  2. Rosie i Alex to również jedna z moich ulubionych par. Kocham ich!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także. <3 Mają w sobie jakąś magię. <3

      Usuń
  3. Tris i Cztery oraz Clary i Jace na pewno znaleźliby się w moim zestawieniu, o nich aż chce się czytać! Od siebie dodałabym Alinę i Darklinga z "Trylogii Griszy", Kestrel i Arina z "The Winner's Trilogy" i może jeszcze Ruby i Liama z "Mrocznych umysłów". O, o, i jeszcze Tessę z Willem z "Diabelskich maszyn"! Jak mogłam o nich zapomnieć?
    Bardzo ciekawe zestawienie! Dodatkowo gratuluję współpracy z wydawnictwem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Diabelskich maszyn" jeszcze nie czytałam, ale obiecuję sobie, że kiedyś to zrobię! :( Cieszę się, że zestawienie Ci się podoba. :)
      I dziękuję. <3

      Usuń
  4. Katniss i Peeta <3 John i Savannah <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, cieszę się, że też jesteś za Johnem i Savannah. :D <3

      Usuń
  5. 9,8,5,3,2,1-Najlepsi! Chociaż wszystkie pary są cudowne!

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sześćdziesięciu procentach trafiłam w Twój gust. :D

      Usuń
  6. Nie znam większości niestety ;x

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej, ile książek jeszcze przede mną! zapowiadają się ciekawe wakacje :)

    Antosia czyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz mi wierzyć, że z tymi parami nudzić się nie będziesz. ;)

      Usuń
  8. Hej kochana, nominowałam cię do Celebrity Tagu. Pozdrawiam www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, w niektórych parach się zgadzamy :) Idealnej Chemii nie czytałam, ale wygląda na to, że to był błąd :D
    Galeria Książek - zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromny błąd! :D Koniecznie powinnaś nadrobić, zwala z nóg. <3

      Usuń
  10. Niestety, znam tylko Clary i Jace oraz Katniss i Peete (też im kibicowałam :) Ile książek jeszcze przede mną :D
    Zapraszam http://lekturia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też na miejscu Katniss wybrałabym Peetę :) Moją najulubieńszą parą literacką są Ron i Hermiona - uwielbiam długo dojrzewające romanse, rozgrywające się w tle powieści.

    OdpowiedzUsuń
  12. TRIS I TOBIAS NAJ, NAJ, NAJ, NAJLEPSI!!! Pokochałam ich całym serduszkiem, tak jak pokochałam całą serię Niezgodną.

    A tak jeszcze (żeby nie było) to kocham Katniss i Peetę oraz Ami i Maxona. Moje top trzy NAJLEPSZE książkowe miłości.

    OdpowiedzUsuń