01.05.2015

Podsumowanie kwietnia 2015!

Moi drodzy! Kwiecień nam już uciekł, nadszedł 1 maj, rozpoczął się weekend majowy, a ja zgodnie z obietnicą publikuję Wam pierwsze podsumowanie miesiąca na blogu. :) Zaczynamy! 



  • 15.04.2015 roku opublikowałam pierwszy post: 100 książek, które chcę przeczytać co zapoczątkowało moje blogowanie. :) Tego samego dnia ruszyła także strona Porozmawiajmy o książkach na Facebooku! 
  • 17.o4.2015 roku pojawiła się pierwsza recenzja: Więzień Labiryntu Jamesa Dashnera!
  • 19.04.2015 roku opublikowałam pierwszy BOOK HAUL w którym pochwaliłam się Wam moimi nowymi zdobyczami książkowymi. :)
  • 21.04.2015 roku napisałam drugą recenzję, tym razem dotyczyła Eleonory i Parka Rainbow Rowell!
  • 24.04.2015 roku odpowiedziałam na nominację Klaudii z bloga ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com do LIEBSTER BLOG AWARD za którą raz jeszcze dziękuję! 
  • Na dzień dzisiejszy blog ma prawie 1300 wejść, 10 obserwatorów oraz 925 fanów na Facebooku! 
  • Przez ten czas mięliście szansę poznać trzy moje kocurki: Łazika, Tofika i Kumpelka. ;) Z czasem poznacie kolejne. :D 

W kwietniu przeczytałam tylko pięć książek. Nie jestem z tego powodu zadowolona, ale usprawiedliwiam się natłokiem zajęć związanych ze studiami... :( Na pocieszenie jednak zaznaczę, że wszystkie z tych pozycji były niesamowite, przy żadnej się nie nudziłam, wzbudzały we mnie najróżniejsze emocje i myślę, że jeszcze do nich powrócę. Pod względem jakości przeczytanych książek kwiecień był świetny! :) W tym miesiącu przeczytałam łącznie 2083 strony, to tak w ramach ciekawostki. ;)


Tak przedstawia się kwietniowy, przeczytany stosik. Na pierwszy ogień poszły cudowne Próby Ognia Jamesa Dashnera (415 stron, wydawnictwo Papierowy Księżyc, moja ocena 10/10), które były kwintesencją wszystkiego, czego oczekiwałam po tej Trylogii! Kontynuacja godna zachwytów, pełna zwrotów akcji, pełna cudownych Streferów i pełna MINHO, mojego cudownego i niepowtarzalnego Minho, którego kocham, kocham, kocham! <3 Następnie zabrałam się za Kasację Remigiusza Mroza (492 strony, wydawnictwo Czwarta Strona, ocena 10/10). I zanim cokolwiek o tym thrillerze prawniczym napiszę, muszę się Wam pochwalić. :D 

Tak, byłam na spotkaniu autorskim z panem Remigiuszem Mrozem, udało mi się zdobyć podpis i dedykację, więc jestem ogromnie zadowolona do teraz! :D Książka oczywiście zwaliła mnie z nóg, zbierałam szczękę z podłogi po zakończeniu, zakochałam się w ciętym języku Chyłki i charyzmie Zordona, a teraz z niecierpliwością czekam na drugą część! <3 Wydawnictwo wykonało świetną robotę, bo książka wydana jest przepięknie! Ma wypukłe napisy, okładka idealnie pasuje do treści, wszystko jest zrobione bardzo dokładnie i klimatycznie. Po Kasacji nadszedł czas na Pamiętnik Diabła, debiut pana Adriana Bednarka (434 strony, wydawnictwo Novaeres, ocena 8/10). Wydarzenia w tej książce opowiada morderca, jesteśmy świadkami jego kolejnych brutalnych zabójstw, doświadczamy emocji, które jemu towarzyszą. Nie raz i nie dwa przechodziły mnie dreszcze grozy, nie raz i nie dwa myślałam sobie, że trzeba lepiej przypatrywać się osobom, które nas otaczają. Obawiałam się, że paradoksalnie i zupełnie niezgodnie z własnym sumieniem polubię Kubę Sobańskiego. Nie polubiłam, chociaż muszę przyznać, że autor stworzył postać bardzo intrygującą, bardzo magnetyczną i interesującą. Widać, że autor miał konkretny pomysł na głównego bohatera. Występowała jednak w tej powieści jedna bardzo irytująca skłonność: Kubie Sobańskiemu dosłownie wszystko się udawało w zasadzie bez najmniejszych problemów! Nie wiem, może autor zrobił to celowo i na potrzeby drugiej części (Proces diabła, nie znam dokładnej daty premiery, ale pan Adrian kończy właśnie poprawki), ale mnie to bardzo irytowało i momentami psuło napięcie. Nie mniej jednak uważam, że to bardzo dobry debiut, było mrocznie i strasznie, były zaskoczenia i zwroty akcji. Polecam! Czwartą książką jaką przeczytałam była Eleonora i Park Rainbow Rowell (358 stron, wydawnictwo Moon Drive, ocena 9/10). Recenzja pojawiła się na blogu, możecie ją w każdej chwili przeczytać, no i wiecie przede wszystkim, że zakochałam się w tej powieści, bohaterach i ich miłości. <3 To jedna z tych książek do których wraca się kilkukrotnie! POLECAM po tysiąckroć! A na wyśmienite zakończenie miesiąca zostawiłam sobie Lek na śmierć Jamesa Dashnera (384 strony, wydawnictwo Papierowy Księżyc, ocena 10/10, chociaż chciałabym dać 100/10)! Kocham calusieńkim sercem! Ostatnia część rozwaliła system całkowicie i nieodwracalnie! Emocjonalno-zdarzeniowy rollecoaster, zaskoczenia takie, że nie da się ich opisać słowami, niepewność o to czy na następnej stronie nie stanie się coś złego, mnóstwo cudownych dialogów, mnóstwo wspaniałości! Kocham, kocham, kocham! Wielbię dożywotnio! James Dashner jest moim mistrzem na równi z J. K. Rowling! TAK! <3 

Kocham mojego Tofika, ale nie pozwalał mi czytać, gdy ja potrafiłam myśleć tylko o Streferach! <3


A tu macie mix zdjęć z czytania Leku na śmierć, gdzie zazwyczaj pierwsze skrzypce gra Minho, ale przynajmniej dowiecie się dlaczego go kocham. <3 Brak spoilerów, więc spokojnie możecie się zaczytać w sfotografowanych fragmentach. ;)





















Plany czytelnicze na maj, które Wam za moment przedstawię nie są ogromne głównie dlatego, że czeka mnie pisanie pracy rocznej na Historię Literatury oraz nauka do egzaminów, które zbliżają się wielkimi krokami. W tym miesiącu chcę przeczytać co najmniej pięć książek. 


Miasto popiołów Cassandry Clare już prawie na ukończeniu. Zostało mi jakieś sto stron. ;) Myślę, że Miasto szkła będzie następne. 13 maja z pewnością zacznę czytać taką jedną, wspaniałą książkę, na którą czekam i odliczam dni! 


Przeczytanie czterech książek Kiery Cass, które się dotychczas ukazały (Rywalki, Elita, Jedyna, Książę & Gwardzista) zajęło mi cztery dni i byłam zachwycona, dlatego Następczynię zamówiłam kilka tygodni temu w przedsprzedaży na empiku i czekam aż wreszcie dostanę ją w swoje łapki i zacznę czytać. <3 Chcę też jeszcze w tym miesiącu pochłonąć Czas Żniw i Zakon Mimów, bo to grzech, że jeszcze tego nie przeczytałam! 

Chwila, chwila... o czymś niestety zapomniałam...
Tak, moi drodzy. W tym miesiącu muszę jeszcze nadrobić materiał do egzaminu, dlatego czeka mnie urocza randka z Poetyką Doroty Korwin-Piotrowskiej. A jak by tego było mało, to nawołuje mnie jeszcze wybitny polski twórca z epoki Renesansu! 

Praca roczna z Historii Literatury sama się nie napisze, prawda? :( Coś tam już przejrzałam, a podczas tego przeglądania natrafiłam na coś zabawnego prosto od samego Jana Kochanowskiego! 



:D 
Tak więc na maj wpisują się koniecznie Pieśni i Poetyka, a także Następczyni, Miasto Popiołów do skończenia najlepiej dzisiaj, Miasto Szkła, a także Czas Żniw i Zakon Mimów, by zmyć wstyd, że te dwie książki czekają jeszcze na przeczytanie! 


To by było na tyle. Czytajcie, komentujcie, obserwujcie, bo to niesamowicie motywuje mnie do działania! <3 Cieszę się jak jesteście i dajecie o sobie znać. <3 Piszcie mi w komentarzach o tym ile Wy przeczytaliście książek w kwietniu i jakie planujecie na maj. :) Trzymajcie się cieplutko, życzę Wam przemiłej majówki i do następnego wpisu! <3

11 komentarzy:

  1. Ja w kwietniu również przeczytałam 5 książek i też zwalam winę na natłok nauki :D
    "Więzień labiryntu" i dwie pozostałe książki wypożyczone z biblioteki, mam nadzieję, że skończę je wszystkie jeszcze w maju :) Też nie czytałam jeszcze "Czasu Żniw", ale bardzo bym chciała ^^ A "Miasto szkła" jest genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że napiszesz recenzję "Więźnia", bo jestem niesamowicie ciekawa czy Ci się spodoba. :D "Czas Żniw" to mnie woła i woła, ale coś zabrać się za niego nie mogę. xD A co do "Miasta Szkła" to słyszałam, że jest najlepszą częścią serii, więc jestem bardzo ciekawa. :D

      Usuń
  2. Zazdroszę dedykacji i autografu Pana Remigiusza Mroza :) Lektura "Kasaji" również jest już za mną ;) Życzę przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Polecam spotkania autorskie Pana Remigiusza Mroza. Bardzo ciekawe doświadczenie. :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę autografu od Remigiusza Mroza, sama nie mogę się doczekać kiedy przeczytam "Kasację" oraz inne jego książki, mam nadzieję, że zrobią na mnie takie wrażenie jak na wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Ja póki co przeczytałam tylko "Kasację", ale zwaliła mnie z nóg, więc z pewnością sięgnę po "Wieżę Milczenia". Nie wiem jak z "Parabellum", "Chórem Zapomnianych Głosów" i "Turkusowymi Szalami", bo to raczej nie mój gatunek. Ale jeszcze w tym roku wychodzi kryminał pana Mroza, więc czekam. :D

      Usuń
  4. I kociak czyta:))) Miłego maja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kociak to taki kochany złośliwiec co przeszkadza mi w czytaniu. :D

      Usuń
  5. Dobry miesiąc, gratuluję!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę Kasacji i autografu :)

    OdpowiedzUsuń