05.05.2015

RECENZJA: "Pamiętnik Diabła" - Adrian Bednarek

Dzisiaj mam dla Was powieść, która swym klimatem zupełnie nie pasuje do wystroju bloga. Jest mroczna, diabelska, zła. Czy zrobiła na mnie pozytywne wrażenie? Zapraszam do przeczytania recenzji! 




Tytuł: Pamiętnik Diabła
Autor: Adrian Bednarek
Wydawnictwo: Novaeres
Ilość stron: 435 


Witaj w moim idealnym, pozbawionym wad świecie. Mam dwadzieścia dwa lata i wszystko, czego mógłbyś zapragnąć. Idealną dziewczynę jak z okładki, popularnych znajomych, samochód swoich marzeń, penthouse na ostatnim piętrze i perspektywę jeszcze lepszej przyszłości przed sobą. Jestem z tych, którym życia zazdroszczą inni. Tak opisze mnie każdy, kto choć raz mnie widział. A jaki jestem naprawdę. Ci, którzy mieli okazję się przekonać, nigdy nie będą mogli opowiedzieć swojej historii. Żądze siedzące we mnie są tak wielkie, że nie potrafię oprzeć się pokusie ich zaspokajania. A zawsze dostaję to, czego chcę. Jeżeli wierzysz w niebo i piekło, to ja jestem ludzkim odbiciem diabła. Przedstawiam Ci mój pamiętnik. Gdy go przeczytasz, nic już nie będzie takim, jakim dotąd Ci się wydawało. Odważysz się?



Pamiętnik Diabła to debiut literacki Adriana Bednarka. Książka pochodzi z gatunku thrillerów psychologicznych, a podczas czytania tych czterystu ponad stron można naprawdę doznać niezłego wahania nastrojów. Zaczyna się ostro, bo już w prologu możemy się dowiedzieć jak wyglądało pierwsze morderstwo głównego bohatera. A później jest już tylko gorzej.
Kuba Sobański, bo tak nazywa się tytułowy "Diabeł" i jednocześnie narrator powieści, jest pozornie normalnym, bardzo przebojowym i popularnym studentem prawa (o ironio!). Ma piękną dziewczynę, otacza go wianuszek znajomych, nie stroni od wszelkiego rodzaju używek, jest bogaty i zwraca na siebie uwagę w sposób całkowicie pozbawiony negatywnego pierwiastka. Zupełnie nie wpasowuje się w standardowy profil mordercy: samotnego, nieśmiałego, nierzucającego się w oczy szarego człowieka, który wydawałby się tak bardzo nieszkodliwy, jak to tylko możliwe. Ukrywa przed wszystkimi swoją drugą, mroczną naturę oraz powód dla którego zabija. W tej powieści mamy do czynienia z narcystycznym, megalomańskim młodym człowiekiem, który jest tak bardzo przekonany o swojej doskonałości, że nie dopuszcza nawet najmniejszego procenta błędu we wszystkim, czego się podejmuje. To jest on, te cechy pasują do jego sposobu noszenia się wprost idealnie, dlatego trudno potępiać go za to, że taki jest. Czytelnik szybko przyzwyczaja się do jego wyniosłości i przekonania o tym, że jest najlepszy, bo autor w bardzo naturalny sposób wprowadził te cechy, dlatego nie były one irytujące. 
Ofiarami Kuby Sobańskiego są młode, piękne i czarnowłose dziewczyny. Muszą mieć odpowiedni wygląd, by wzbudzały jego demony. Blondynki i szatynki go zupełnie nie interesują - jest on seryjnym mordercą brunetek. Dlaczego? Cóż, łączy się to z naprawdę wstrząsającą historią, której oczywiście nie zdradzę, ale przyznaję, że autor bardzo dobrze to obmyślił. 

W tej recenzji nie będzie zachwytu nad okładką, bo jest to jedna z tych książek, które zostały wydane po prostu brzydko, ale chciałam ją przeczytać przez wzgląd na mnogość zarówno pozytywnych, jak i negatywnych opinii aby przekonać się kto ma rację.
Zasiadłam do tej powieści z ciekawością i bez sprecyzowanych oczekiwań. Mimo czcionki jednoczęściowej i bezszeryfowej strony umykały mi jedna za drugą, a ja pozwalałam by diabelska rzeczywistość Kuby Sobańskiego i Krakowa ogarniętego paniką przed Rzeźnikiem Niewiniątek pochłonęła mnie w całości. Styl autora nie był jednakowy w całej książce, co jest oczywiście absolutnie zrozumiałe, gdyż nie można w ten sam sposób opisywać normalnego dnia na studiach i brutalnego morderstwa. Jeśli chodzi o opisy zbrodni to przyznaję, że były one dość dokładne, by można sobie bez trudu wyobrazić horror jaki przeżywały ofiary. Nie raz i nie dwa przechodziły mnie dreszcze, a w najbardziej okrutnych momentach książki życzyłam bohaterowi wszystkiego co najgorsze. 
Spotkałam się z wieloma opiniami czytelników, którzy pisali, że im więcej morderstw popełniał Kuba Sobański, tym bardziej oni go lubili i kibicowali mu, by nie dosięgnął go wymiar sprawiedliwości. Obawiałam się, że i ja poczuję się podobnie, co byłoby całkowicie niezgodne z moim sumieniem, ale na szczęście to się nie stało. Nie polubiłam Kuby Sobańskiego i liczyłam, że w końcu spotka go zasłużona kara za to co zrobił. Żadne fakty, które ujawniały się na kolejnych stronach nie usprawiedliwiały w mojej ocenie tego co robił. Najgorsze jednak jest w tym wszystkim to, że ta postać jest po prostu bardzo dobrze skonstruowana i wykreowana, że jest intrygująca i nieprzewidywalna przez co wzrasta głód na więcej. Jego inteligencja i przebiegłość fascynują, a możliwość towarzyszenia mu w jego okropnej podróży jest naprawdę interesująca. 
Wobec całego mroku, morderstw i przerażenia jakie towarzyszyło mi podczas tej lektury znalazłam jeden, ale bardzo znaczący minus w fabule, który nie pozwalał o sobie zapomnieć, bo powracał jak bumerang. Mianowicie odniosłam wrażenie, że główny bohater został co najmniej w czepku urodzony. Dlaczego? Cóż, jemu się dosłownie wszystko udawało! Czekałam cierpliwie aż coś pójdzie nie tak, aż wreszcie noga mu się powinie, a nosy psów policyjnych skierują się w jego kierunku... To pozostawiło we mnie uczucie rozdrażnienia i niedosyt. Tłumaczę sobie to jednak w ten sposób, że być może autor miał w tym jakiś cel, może jego nieodłączne szczęście zostało zastosowane specjalnie, by mogło wydarzyć się coś spektakularnego w drugim tomie, tj. Procesie Diabła. Z tego co wiem druga cześć zostanie wydana w wydawnictwie Zysk i S-ka, a autor chyba już skończył poprawki. Dokładnej daty premiery jednak nie znam, ale wiem, że przeczytam Proces Diabła by dowiedzieć się czy Kubę Sobańskiego dosięgnie sprawiedliwość nie tylko za odebranie życia wielu młodym dziewczynom, ale także za zniszczenie żyć innych osób. 

Czy polecam tą książkę? Tak, zdecydowanie tak. Jest to mocna lektura, mocny debiut i niewątpliwie ciekawa postać, którą dobrze jest poznać, by przestrzec samych siebie przed zbytnim zaufaniem do obcych. Jeśli ktoś lubi thrillery psychologiczne, to jest to coś naprawdę dobrego! Autor ma potencjał, myślę, że Proces Diabła będzie jeszcze lepszy i mam nadzieję, że Sobański dostanie za swoje!
Moja ocena to 8/10, zachęcam do wkroczenia w mroczny świat seryjnego mordercy, bo adrenalina i emocje gwarantowane! Zapraszam też na profil autora na Facebooku



Na dzisiaj to tyle. ;) Zapraszam do komentowania i obserwowania. :) To nie ostatnia diabelska recenzja na blogu, możecie być pewni, bo przecież czytam "Rogi" Joe Hilla, więc nie omieszkam o tej książce napisać. :D Trzymajcie się! 

8 komentarzy:

  1. Mnie ta książka dosłownie przeraziła. A na jesień kolejna część, nie mogę się już doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jesień? :) Właśnie nie wiedziałam kiedy wychodzi kolejna część, ale też się nie mogę doczekać. Mnie też ta książka przeraziła.

      Usuń
  2. Ta książka to nie moje klimaty. A co do okładki to jest fatalna. Mimo Twojej pozytywnej recenzji raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zrozumiałe, każdy ma jakieś gatunkowe preferencje książek. ;)

      Usuń
  3. Patrząc na okładkę w życiu nie sięgnęłabym po tę książkę, ale skoro piszesz, że to thriller psychologiczny to jestem mocno zainteresowana, takie książki to ja lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest fatalna, nie da się ukryć, ale książkę polecam, bo treść jest znacznie lepsza od tego co widać na pierwszy rzut oka. :)

      Usuń
  4. Intrygujące!
    Kiedyś czytałam cięcie Veit'a Etzolda, w podobnym klimacie.
    Więc tytuł sobie zapisuję - sięgnę na pewno! :D

    OdpowiedzUsuń